Dodaj do ulubionych

Wredna babcia

02.06.04, 13:44
prosze o radę czy to możliwe zeby moja teściowa lubiła droczyc się z moim
synkiem ,i doprowadzac go do płaczu.
Wiem powiecie że to ja jej nie lubie i wyoleżymiam.
Problem jest w tym ze spotykamy sie z nia 1-raz w tygodniu,i już w dzwiach
każe sie całowac małemu .Jak sie nie przytuli i kilka razy nie pocałuje to
zaczyna sie horror.Cokolwiek mały by nie chciał to babcia odpowiada ze nie bo
nie dałes buzi ,(nawet za obiad musi dawac buzi)Moje dziecko tego nie
lubi.Ostatnio była taka sytuacja że po obiedzie dziecko chciało bawic się
swoimi zabawkami ,ale babcia połozyła je wysoko ,i stwierdziła że nie
przytulił jej wiec ona zacznie go uczyć że cos za coś ,dziecko prosiło baba
daj( ma dopiero 2-latka)baba że nie i już, chyba ze dasz buzi .
Słuchajcie i jeszcze miała do mnię pretensje ze go rozpieszczam(dałam mu
zabawki)bo on sie nie słucha tylko robi co chce.
Po ostatniej wizycie to dopiero babcia sie zdenerwowała ponieważ mały nie
reagował na jej głos a nawet na swoje imię.
I to moja wina bo nie potrafię wychować sobie dziecka ,jestem leniwa bo
dziecko jeszcze na cycku ,w pampersach,i jeszcze nie mówi a do tego to
dlaczego on spi z nami i w ogole to on się nie nadaje do złobka ,bo taki
niesamodzielny i rozpieszczony.
Zgroza co mam zrobic jak zareagowac jestem tak zdenerwowana ze łzy mi juz
same płyna po policzku, a jak mamy tam jechac to nie moge zasnac.
Proszę o pomoc sama juz nie dam rady
Obserwuj wątek
    • fasolka99 Re: Wredna babcia 02.06.04, 13:49
      A nie mozesz ograniczyc wizyt? Raz na 2-3 tyg. na przyklad? Maz Cie nie poprze?
      Bo to co piszesz to maltretowanie dziecka dla mnie, od razu robie sie zla (tez
      mam niecalego 2-latka, wiec odbieram Twoj post nieco osobiscie). Moj dwulatek
      tez w tym kontekscie robi co chce, czasem slucha a czasem nie, nosi pampersy,
      malo mowi i jest najslodszy na swiecie! I na pewno nikt go nie bedzie zmuszal
      do calusow czy przytulania! Tak samo jak jego siostry, pieciolatki. Dalej
      jestem zla, uch. Chron swoje dziecko przed maltretowaniem psychicznym w
      jakimkolwiek wymiarze.
    • mamaestery Re: Wredna babcia 02.06.04, 14:06
      wiesz tu chodzi o twoje dziecko
      po pierwsze rozmowa z babcia ze sama nastawia zle wnuka do siebie,moze akurat
      to do niej przemowi?..a po drugie przestalabym jezdzic do babci z synkiem,bo
      podejrzewam ze dla niego jest to rownie stresujaca wizyta,trudno niech sie
      obrazi kobieta,mysl o sobie i swojej rodzinie...
      pozdrawiam
    • mamapitunia Re: Wredna babcia 02.06.04, 14:08
      Fasolko dziękuję za odzew.Mąż jest zdominowany przez matke i w tym problem on
      popiera matkę poniewaz tak własnie był wychowany ,a wiem co będzie jak
      ogranicze widzenia .Teściowa jest bardzo pamiętliwą osoba i mściwą .Na mnie
      się obrażą a zmoim mężem i synkiem beda widywac sie mimo mojego protestu i koło
      sie zamyka To nie jest pierwszy raz i nie pierwsza sytuacja więc zastanawiam
      sie czy nie zapisac sie z mężem do jakiejs poradni,poniewaz wszystkie rozmowy z
      nim nie maja sensu bo i tak zrobi jak mu matka powie .A zauwazyłam że jego tez
      ta sytuacja przerasta i zaczyna mnie oszukiwac w wielu sprawach,bo nie wie jak
      postąpić.
      • agatka_s Re: Wredna babcia 02.06.04, 14:35
        Trochę to co piszesz brzmi jakbyś się bała teściowej, podobnie chyba jak i
        twoje dziecko. A teściowych raczej bać się nie należy, bo powoli wtedy
        zaczynają wchodzić na głowę (nie wszystkie oczywiście, ale z Twojego opisu
        wygląda ze to moze być właśnie początek takiej sytuacji). Wydaje mi się, że
        należy tu zachować się asertywnie. Musisz bardzo grzecznie ale i stanowczo
        porozmawiać z babcią, że jako matka nie życzysz sobie aby tak traktować dziecko
        bo jest to szkodliwe. Nie strasz, nie szantażuj ale bądź stanowcza, takie
        zachowanie nie ma mieć prawa i już. Nie musisz wcale być popierana przez męża
        bo poprostu jako matka możesz stawać w obronie swego dziecka, babcia bowiem
        niewątpliwie robi krzywdę wnukowi (to nie jest głosowanie w sejmie, że musisz
        mieć większość). Jeżeli teraz nie zareagujesz to w przyszłości babcia może
        robić i gorsze rzeczy (przekupywanie już nie cukierkami ale bardziej
        materialnymi rzeczami itp). Powiem jeszcze raz: jako matka masz absolutne
        prawo aby zareagować, jeżeli czyjekolwiek zachowanie wobec dziecka Ci sie nie
        podoba, nawet teściowej i nie ma tu co się ogladać na konwenanse czy na męża.

        • 80662270a ale pieprzysz Agatko 04.06.04, 23:50
          jakbyś Agatko przepisała cytat z podręcznika
          ale nie pasuje do sytuacji

          wg mnie to symptom poważnych problemów w Twojej rodzinie
          pomiędzy Tobą i mężem

          jeśli będziesz przeciwstawiać się teściowej to ona wykorzysta swoje wpływy,
          żeby nastawić źle Twojego męża do Ciebie, będzie wykorzystywać konflikty między
          Wami i wtedy najbardziej to będzie bolesne, po dłuższym czasie możecie się
          nienawidzić przez to, i na pewno w innych kwestiach jest podobnie

          bardzo ważne w tej sytuacji wg mnie jest rozważenie komu bardziej zależy na
          rodzinie, czy Tobie czy mężowi, bo po dłuższym czasie i nierozwiązanych
          problemach może dojść do ostrych spięć
          i wtedy Ty powiesz poszukaj lepszej żony, albo on poszukaj lepszego męża
          i przegrane może być dziecko i ten komu zależy na nierozerwalności rodziny

          ale jeśli nie jest jeszcze tak źle należy przygotowac strategię, która nie
          będzie nikogo stawiała jak przegranego
          teściowa nie może czuć się ustawiona bo będzie Twoim wrogiem i za plecami
          będzie Ci szkodzić !
          będzie psuć Twój wizerunek w oczach męża

          nei wytrzymasz tego w dłuższym terminie
          te łzy dowodzą że już nie wytrzymujesz

          Ci którzy mają pieniądze i wspierani sa przez rodziców mają tendencję do
          aroganckiego traktowania partnera i rządzenia wg swojego porządku

          ... cholera, jest za późno nie mogę dokończyć tego co chciałem

          napisz do mnie maila, albo ja napiszę
          80662270a@gazeta.pl
          • agatka_s Re: ale pieprzysz Agatko 05.06.04, 13:43
            Język taki sam jak i znajomość psychologii...

            Na szczęście nie posiadam ani problemów z mężem ani z teściową, bo takowi nie
            istnieją i nigdy nie istnieli (można powiedzieć że w tej sprawie zachowałam si
            ę asertywnie). Radzę czasem powstrzymać się przed używaniem emocji i w sferze
            językowej jak i ocenianiu innych.

            Pozdrawiam
      • fasolka99 Re: Wredna babcia 02.06.04, 14:38
        Ech, widze ze nie jest rozowo... Nie znam sie na poradniach, ale moze to dobry
        pomysl? Osobiscie bardzo cenie w moim Mezu to, ze jego Rodzice nie sa dla niego
        wyrocznia, bo mi zajelo duzo czasu "wyzwolenie sie spod opinii" moich rodzicow,
        a szczegolnie Mamy.
        Mysle, ze za wszelka cene nie powinnas doprowadzic do takiej sytuacji, ze Twoj
        maz bedzie zabieral sam synka do swoich rodzicow, chyba powinnas sie tu
        poswiecic i jezdzic z nimi, zeby chronic malego. Trzymam kciuki, moze jednak
        Twoj maz dostrzeze problem? Noz w kieszeni sie otwiera, moja przyjaciolka z
        powodu dokladnie takiej, przyszlej na szczescie, tesciowej, rozstala sie z
        narzeczonym (uproszczenie sytuacji oczywiscie).
        • agmar3 Re: Wredna babcia 04.06.04, 14:07
          A może spróbowałabyś ją strofować za każdym razem. Ja nauczyłam się zwracać
          uwagę teściom i rodzicom. Na początku się buntowali teraz liczą się ze mną. W
          zasadzie nie tylko teściowa ma prawo do uwag, ale Ty też. Spróbuj i nie bój
          się, bo dziecko może na tym wiele stracić.
          Pozdrawiam
          Agata
      • kangureq Re: Wredna babcia 02.06.04, 14:40
        Mi też to zakrawa na maltretowanie. Przecież maluch może mieć później
        zachamowania i lęki... Na wizyty u babbci możesz się nie zgodzić. Nie wiem
        jakie masz układy z mężem ale nie wyobrażam sobie że będzie woził nalucha do
        babci wbrew tobie. Radziłabym więcej stanowczości bo płacz tutaj nie wystarczy
        a maluch cierpi i pewnie to dla niego strasznie stresujące taka babcia...
        (Gdzie te dobre pełne ciepła z definicji babcie ???). Polecałabym też
        psychologa dziecięcego nie dla tego że z maluchem jest cos nie tak ale może
        psycholog po rozmowie z małym i z tobą wytłumaczy negatywny wpływ zachowania
        babci na wasze dziecko twojemu mężowi
        Uświadom męża że babcia krzywdzi wasze dziecko i bądź twarda ! Tu chodzi o
        twojego synka więć wszystkie chwyty dozwolone wink
        pozdrawiam i życzę stanowczości i dużo siły. A jak wyglądają kontakty z druga
        babcią i ewentualne kontakty twojej teściowej z innymi wnukami?
        jeszcze raz pozdrawiam
        anita
    • hankam Re: Wredna babcia 02.06.04, 14:54
      Wspolczuje...
      Trzymaj sie!
    • mamapitunia Re: Wredna babcia 02.06.04, 15:03
      Dziękuję za odpowiedzi i wiem co zrobię,zero odwiedzin u teściowej (może
      przemyslą że coś robią nie tak ).Moi rodzice zmarli 5 lat temu(jestesmy
      małzeństwem od 6)Szczeże powiem że boje się jak to się potoczy dalej,ale moje
      dziecko jest dla mnie wszystkim i nie pozwole aby stała mu sie krzywda.

      • agatka_s Re: Wredna babcia 02.06.04, 15:12
        Eeee to chyba nie najlepsze rozwiązanie, i chyba trochę rejterujesz. To tylko
        urażone dzieciaki zabierają swoje zabawki i idą do innej piaskownicy, ludzie
        dorośli powinni umieć sobie poradzić z problemem a nie uciekać. Tym bardziej
        matka (wiesz mi jeszcze wiele razy w gorszych sytuacjach będziesz musiała
        stawać w obronie swojego dziecka, taki już los nas matek).

        Pogadaj z babcią. Przecież może się okazać, że Twoja stanowcza postawa
        poskutkuje (mam wrazenie że teściowa, trochę próbuje na ile moze sobie
        pozwolić). Nie ma sensu zabierać dziecku babci, palić za sobą mostów i
        wprowadzać sytuację konfliktu. Jeżeli zwiejesz teraz to już będziesz zwiewać
        do końca życia i wasze stosuki z teściową nigdy nie będą OK. Teraz masz szansę
        ustawić Wasze relacje do końca życia: "szanuję Cię mamo, ale nie akceptuję
        takiego Twojego zachowania wobec mojego dziecka i mojej rodziny i bardzo Cię
        proszę abyś i ty to uszanowała i swoje postępowanie zmieniła".

    • ka1311 Re: Wredna babcia 02.06.04, 16:53
      Może od początku:
      Dobre wychowanie nie ma absolutnie nic wspólnego z dawaniem na rozkaz buzi.
      Dobre wychowanie to zdobywane latami umiejętności ułatwiające uczciwe życie w
      społeczeństwie. Jestem zwolenniczką raczej radykalnego wychowania dzieci
      niemniej jednak absolutnie chodzenie w pampersach, ssanie piersi, umiejętność
      mówienia w wieku dwóch lat to nie są umiejętności, które wchodzą w zakres
      pojęcia dobre wychowanie.
      Całą sprawę należałoby najpierw ustalić z mężem. Sprawa o tyle trudna, że jak
      piszesz jest przywiązany do matki liną okrętową. Myślę, że można pokusić się o
      mały podstęp i zaproponować, że skoro mały w ogóle nie reaguje nawet na swoje
      imię u babci to chyba coś jest nie tak i w takim razie może się umówmy na
      konsultację z psychologiem. Nie mów, że to z babcią jest coś nie w porządku i
      to jej wina. Użyj raczej argumentu, że widać, że jest coś nie tak i dobrze by
      było abyśmy razem (we troje - tzn Ty, mąż i synek) poszli do psychologa
      dziecięcego, który na pewno coś doradzi, jak postępować z dzieckiem (nie z
      babcią - wersja dla przerażonego męża). U psychologa podobnie: przedstaw jak
      sprawa wygląda i możesz być pewna, że mąż usłyszy (a raczej oboje usłyszycie),
      że absolutnie nie wolno zmuszać dzieci do takich czułości jeśli sobie tego nie
      życzą. Potem, kiedy sprawa jest jasna możecie udać się do babci i spokojnie,
      ale stanowczo powiedzieć, że niepokoiło was zachowanie synka podczas wizyt u
      niej i dlatego poszliście do psychologa i pani doktor powiedziała...
      Babci możesz też zapowiedzieć, że jeśli tak dalej będzie to po prostu będziesz
      zmuszona zabrać dziecko i wyjść. W naszym domu moja teściowa miała zwyczaj
      podczas naszych wizyt oglądać wszystkie seriale (na wizyty sama nas zapraszała
      i mówiła o której mamy przyjść), nie pomagały tłumaczenia, że w domu też mamy
      telewizor i też możemy sobie obejrzeć film, a przyszliśmy się z nią spotkać i
      porozmawiać. Wystarczyło natomiast, że raz wyszliśmy 20 min po tym jak
      przyszliśmy. Od tamtej pory już znalazła czas dla nas.
      Natomiast nie sądzę, że mały będzie miał uraz psychiczny do końca życia. Myślę,
      że aż tak dramatycznie nie będzie. Głowa do góry i zabieraj się do roboty, bo
      raczej Ty będziesz miała i to nie uraz ale ciężką nerwicę!
      Powodzenia i pisz jak się sprawy mają smile)))))
      • kangureq Re: Wredna babcia 02.06.04, 19:02
        Wiesz... moja babcia może nie w takim nasileniu ale tez zawsze chciała buzi w
        usta czego do teraz nie znoszę i obrażała się jeśli nastawiałam policzek do
        pocałowania, czy ją w policzek cmoknęłam... obrażała sie jeśli poszlismy gdzieś
        do znajomych podczas tygodniowej wizyty u niej (znajimych taty, który tam się
        wychował). Zawsze była obrazona albo miała pretensje... Nie wiem jakby sie
        potoczyły sprawy, gdyby moja mama nie była zawsze stanwczo i konkretnie
        wyznaczała granicę na co babcia mogła sobie pozwolić. Do teraz te rzeczy
        pamiętam i budzą we mnie niesmak i czuję niechęć do babci a co dopiero jak to
        bedzie wspominał twój synek... o to mi chodziło z tymi urazami na przyszłość.
        a rady ka1311 bardzo mi się podobają i podpisuję sie pod wiekszość z jej
        wypowiedzi
        pozdrawiam
        anita
        • ka1311 Re: Wredna babcia 03.06.04, 10:46
          Myślę, że znakomita większość z nas ma tego typu urazy z dzieciństwa. Jak nie
          babcia mądra inaczej to z kolei jakaś ciotka czy pani w przedszkolu lub w
          szkole, może też być idiotka lekarka, w zasadzie każdy kto spotyka dziecko i
          ono w jakimś sensie (emocjonalnie, społecznie itd) od niego zależy może
          spowodować jakiś uraz dziecka. Tego nie da się uniknąć, bo gdyby wszyscy byli
          idealni to ten świat byłby nuuudny (być może także lepszy smile)). Cała heca
          polega na tym, żeby dziecko umiało grzecznie, ale stanowczo nauczyć się jak ma
          w takich sytuacjach postępować. A nauczyć się może tylko od nas rodziców. My
          przecież nawet w dorosłym życiu musimy też godzić się z różnych powodów na
          niemiłe sytuacje, ale doskonale wiemy kiedy te niemiłe sytuacjie są nie do
          zaakceptowania i wtedy musimy umieć w mądry, kulturalny sposób rozwiązać
          problem. Dziecko jest obserwatorem, uczy się większości rzeczy poprzez
          obserwację nas dorosłych i dlatego od tego jak my potraktujemy innych będzie
          zależało jak nasze dziecko potraktuje kiedyś także nas. Jest takie mądre
          zdanie: Dziecko jest jak walizka - cały czas do niej coś wkładamy, a kiedy
          zaczyna dorastać to zaczynamy z niej wyjmować i albo jesteśmy mile zaskoczeni
          tym co wyjeliśmy albo raczej przerżeni. Tylko zawsze musimy pamiętać, że to MY
          tam to wszystko włożyliśmy.
          • ewa2233 Re: Wredna babcia 03.06.04, 11:27
            Mój syn też nigdy nie lubił (właściwie do tej pory nie lubi - a ma 10 lat)
            obcałowywania. Przy próbach babci i cioci - powiedziałam, że on tego nie lubi.
            Stanęło na tym, że przy oficjalnych okazjach syn jest całowany
            - nawet nie w czoło, tylko czubek głowy o!

            U mnie obyło się bez "zamieszania" z tego tytułu, bo rodzina ugodowa jest,
            a Tobie poradziłabym, byś tak właśnie teściowej powiedziała:
            "Mały nie lubi całowania, proszę go nie zmuszać.
            Mama (jeśli tak do niej mówisz), pewnie też by nie lubiała gdyby musiała się co
            chwilę z kimś całować" smile
    • yoyo11 Re: Wredna babcia 03.06.04, 11:26
      A powiedz babci poprostu

      mamo czy ty nie widzisz, że mały nie lubi całować i przytulać się do wszystkich

      Może będziesz miała to szczęście co ja i Ci się teściowa obrazi smile

      A w ogóle to ja nie rozumiem, przecież nasze teściowe też były matkami, a teraz
      są wrednymi jakimiś stworami...
      • hankam Re: Wredna babcia 03.06.04, 16:39
        Moze nie wszystkie sa wredne, ale sa po prostu inne i obce.
        Poza tym naleza do innego, mniej swiadomego pokolenia, nie zastanawiaja sie nad
        konsekwencjami swoich czynow.
        Moja Mama szalenczo kocha moja corke, a czasem wlos mi sie na glowie jezy...
        Jak Jo miala pare miesiecy, pochylala sie nad nia i guglala "mama jest
        niedobra, Babcia jest dobra, mama cie nie kocha, Babcia cie kocha", dzis
        awanturujacej sie wnuczce zamiast "Nie kupie ci lalki, bo
        - nie mamy pieniedzy
        - masz duzo lalek
        - tak ustalismy."
        (niepotrzebne skreslic)
        mowi:
        "Nie kupie Ci lalki, bo MAMA nie pozwala i bedzie sie gniewala". Po czym kupuje.

        Nie potrzebuje tesciowej, wystarczy wlasna Mama.

        Tesciowe moga byc wredne, tak jak kazdy inny czlowiek.
        • agatka_s Re: Wredna babcia 04.06.04, 08:40
          hi hi hi

          skąd ja to znam, moi rodzice też zawsze się podpierają mamą która nie
          pozwala: "nie możesz oglądać telewizji bo mama , nie mozesz grać w piłkę w domu
          bo mama....", ale to tylko wynika z tego że oni tak bardzo chcą rozpieszczać
          wnuczka i na wszystko mu pozwalać, i po swoich doświadczeniach rodzicielskich
          (kiedy musieli być stanowczy i pedagogicznie konsekwentni), tylko ta rola na
          wszystko pozwalających dziadków im odpowiada, no ale jednocześnie ja
          rzeczywiście nie pozwalam, i muszą moje zdanie szanować. Ale strasznie ich za
          to kocham bo wiem że robią to wszystko z wielkiej miłości i do wnuka i do mnie
          (oj czasem ciężko być babcią !)
    • koleandra Re: Wredna babcia 03.06.04, 12:19
      Moim zdaniem babcia za wszelka cene chce aby wnuk jej okazywał miłość. Ta
      metoda jest okropna i powiedziałabym nieco dziecinna. Ja będąc matka dziecka
      podeszłabym do babki, zrobiła do niej głupia mine i dała dziecku zabawki. Nie
      wiem, mozna by jeszcze dodać cos w stylu: "no i co mama wyprawia?" Na pewno nie
      zaprzestałabym wizyt bo dziecko ma prawo widywać sie ze swoimi dziadkami no i
      źle byłoby doprowadzic do takiej sytuacji ze Twój mąż jeździłby do babci z
      synkiem bez Ciebie bo nie widziałabys nawet co ta babka tam z Twoim dzieckiem
      wyczynia.
      • netus Re: Wredna babcia 03.06.04, 13:44
        Na pewno nie masz łatwo. Ale musisz go bronić, bo kto jak nie ty to zrobisz?
        Kiedys maciek płakał na ulicy, z jakiegoś błahego powodu, opadały mi juz ręce i
        czekałam aż mu przejdzie i przechodziła jakś w stylu twojej teściowej baba i
        powiedziała do niego: "jak będziesz tak krzyczał mama nie będzie cię kochać i
        odda cię babie" To z pewnością dla tzw. dobra. Ale ja z jadem na ustach i
        stanowczo odpowiedziałam, że nie życzę sobie takich uwag i że poradze sobie z
        dzieckiem bez straszenia go. Baba zaskoczona zamknęła buzię. Tak postepuję
        czasem. Jest to dla mnie zawsze priorytet: chronić dzieci kiedy są zagrożone.
        zainscenizuj taką mniej więcej scenkę:
        Zaproponuj tesciowej herbatę, a jak będzie mieć ochotę powiedz:
        ale najpierw daj mi ciumka.
        Ona na pewno zaniemówi z wrażenia a ty ze spokojem ale stanowczo powiedz że tak
        własnie ona (stara baba)postepuje z twoim synkiem. Na serio spróbuj.
        Musisz go bronić a nie uciekać pzred nią. pa.
        • verdana Re: Wredna babcia 03.06.04, 18:26
          Problem, jaki tu widzę jest powazniejszy. Babcia nie jest, niestety, wredna.
          Babcia jest bezbrzeżnie głupia. Na taką babcię i psycholog nie pomoże.
        • lyla1 Re: Wredna babcia 07.06.04, 09:29
          Bardzo podoba mi się ten pomysł!! Ale myślę, że zacząć trzeba od rozmowy z
          babcią na temat "czegoś za coś". Niestety ale musisz być stanowcza. A jeśli
          rozmowa nie poskutkuje to spróbuj postąpić jak sugeruje netus. Dodaj do tego
          naiwną minę. Powodzenia.
    • monika.zdz Re: Wredna babcia 08.06.04, 16:18
      Podobno nie wolno dzieci zmuszać do całowania kogokolwiek. Jeżeli nie ma ochoty
      tego zrobić to ma do tego prawo. Zmuszanie do całowania kogoś bez względu czy
      to będzie babcia ,ciocia czy wujek czy sąsiadka jest podciągane pod
      molestowanie dziecka. Starzy ludzie nie rozumieją tego bo w ich czasach trzeba
      było całować każdą osobę nawet najbardziej dla dziecka odrażającą. Starsi
      ludzie nie są zbytnio apetyczni, dorosły potrafi zrozumieć ,że czasem trzeba
      mimo wszystko zrobić coś aby starszej osobie szacunek okazać ,dziecko tego nie
      rozumie. Dzieci widzą, że "król jest nagi" i o tym mówią chociaż nikt inny nie
      śmie tego powiedzieć. Musisz teściowej powiedzieć stanowczo,że dziecko nie musi
      jej całować jeżeli nie chce i nie ma prawa mu z tego powodu dokuczać. Jeżeli
      tego nie zrobisz będziesz trwać w jakiejś toksycznej sytuacji. Jakie to
      szczęście, że ja nie mam teściwej (tak,na marginesie).
    • iwonaw2 Re: Wredna babcia 10.06.04, 14:16
      Przede wszystkim zacząć otwarcie mówić jej co Ci się nie podoba. Ja do tej pory
      nie potrafię i mnie to męczy, że mam ściśnięty żołądek na myśl o spotkaniu z
      nią - bo mi później mąż wypomina, że byłam niemiła. Siedzę cicho i się z tym
      gryzę.
      Zacznij a zobaczysz jaka "oczyszczona" się poczujesz.

      Ona nie ma prawa tak terroryzować Twojego dziecka!!!

      Powodzenia.

      Iwona
    • iwles Re: Wredna babcia 11.06.04, 16:56
      Jezu, koszmarna sytuacja ! Włos jeży się na głowie !!!!!
      Najgorsze, że takiej "pseudo-babci" nic nie zmieni. Bedzie uważała, że skoro
      swoje dzieci tak wychowała - to jest to jedyna słuszna droga...
      Nie wiem JAK, ale uważam, że NA PEWNO powinnas zareagować. Nie tylko:
      1. dla dobra dziecka;
      2. dla dobra swojego
      3. ale przede wszystkim dla dobra stosunków Twoich z Twoim dzieckiem.
      Mały musi czuć, że ma w Tobie oparcie, że może na Ciebie liczyc, kiedy dzieje
      mu sie krzywda, że jesteś sprawiedliwa i odważna !
      Naprawdę nie wiem, który z proponowanych tu przez dziewczyny sposobów jest
      najlepszy... to bardzo trudne, ale życzę Ci wiele, wiele odwagi i dużo sił !!!
    • oldbay Re: Wredna babcia 30.06.04, 19:45

      Dziewczyno, musisz reagować i mam nadzieję, że już to zrobiiłaś! Jak dziecko
      nie chce to nikt nie ma prawa go obcałowywać.
      -
      Oldbay

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka