11.12.11, 22:00
W piątek wylazło młodzieży zapalenie spojówek, wcześniej był już katar. Humor doskonały, apetyt też. Za to od wczoraj strajk jedzeniowy- nie, bo nie. Ani łapką, ani łyżką. Nawet ukochane pulpety zostały wzgardzone. Nie, to nie, tym bardziej, że mimo że wszyscy wokół kwękają, że "co on tam je", młody podskoczył w centylach (no ciekawe, przecież taki głodzony).

Pytanie: ile takie strajki trwają? Kiedy zacząć się martwić? Dziecię piersiowe.


Jutro ląduje u babci na cały dzień, juz widzę te histerie...Dobrze, ze odganianie się od łyżki młody ma pięknie opanowane wink
Obserwuj wątek
    • mrs.t Re: strajk 12.12.11, 18:19
      powiedz babci ze chory, podkresl#pochorobowe strajki nawet do dwukrotnej dlugosci choroby
      3,4 dni to spokojinie


      niech pije, zwlaszcza mleko (a ile ma?)
      • mia_siochi Re: strajk 13.12.11, 15:03
        9,5 miesiąca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka