iza-263
22.02.12, 08:13
Kochani,
Proszę o radę. Mój syn (13 lat) ma kolegę z podstawówki, znam jego rodzinę, są raczej w porządku, kilka razy nawet towarzysko rozmawaiłam z jego matką. Jakieś pół roku tomu ten kolega bardzo chamsko wraz z trzema innymi chłopcami potraktowali mojego syna, ponieważ było to wyjątkowo wulgarne, powiadomiłam o tym matkę tego kolegi. Chłopak miał przez to nieprzyjemności w domu i koleżenstwo się skończyło. Wczoraj syn napisała na facebooku do tego kumpla na zaszadzie "co słychac" na co ten nawyzywał go od sprzedawczyków, kure...., frajerów itd. na co mój syn bardzo spokojnie zareagował rzeczowymi argumentami i skończył rozmowę. Na co tamten zagroził mu że naśle na syna koklegów żeby spuścili mu wpier... Syn olał całą sparwę, nie boi się go i całe szczęście. Ale ja się strasznie zdenerwowałam na gó...arza, nie chce robi synowi wstydu ale orci mnie żeby pogadac z jego matką. Tylko nie wiem czy to ma sens, mój syn sobie poradził a mnie to męczy, stram się go wychowa na kulturalnego wrażliwego chłopca, a tu trafi się taki tłuk i nie wiem co mam robi...