jotka34
21.06.04, 21:51
Przeczytałam Wasze wypowiedzi na temat nagości rodziców w obecności dzieci. O
ile są to małe dzieci do wieku 2 lat to jeszcze ujdzie, ale jestem zaskoczona
tym, że tak wiele z Was nie widzi nic złego w pokazywaniu się nago 7 latkom,
9 latkom, czy 11 latkom. Myślę, że trzeba w tej sprawie mieć wstyd i uczyć
tego dzieci. To naturalne właśnie. Taki wstyd powinien być naturalny. Moje
miejsca intymne są tylko do wglądu męża (no i lekarza oczywiście), a nie dla
wszystkich, nawet dla moich dzieci. Moi rodzice nie pokazywali się nam
dzieciom nago. Nie przeszkodziło mi to wcale rozbierać się przed mężem po
ślubie. Mam pozytywny stosunek do własnego ciała. U mojego męża było tak
samo. Więc co chcecie dać dzieciom przez taką postawę?
Można wpaść w skrajność i potem mieć taką sytuację, jak słyszałam. Jakaś
matka pytała co robić, bo ją podnieca jak jej nastoletni syn patrzy na nią
jak ona jest rozebrana. I tu się robi problem.
Może z tym nie zasłanianiem swoim intymnych miejsc przed wzrokiem dzieci jest
tak jak z wychowaniem bezstresowym, które wielu okrzyknęło jak jedyne i
właściwe, a teraz zbiera już żniwo negatywnych owoców.