30.07.04, 11:54
Obserwuj wątek
    • izek5 Re: Au! To boli! 30.07.04, 11:59
      Przepraszam coś wcisnęłam!
      Moja córcia ma 9 m-cy i już od jakiegoś czasu cyckając szuka rączkami różnych
      rzeczy wkoło. głównie jest ciąganie za mnie za włosy, wkładanie rąk do buzi lub
      do oczu. W miarę jak rośnie jej zabawy zaczęły się robić coraz bradziej
      bolesne. Za włosy ciąga mnie już nawet jak jest na rękach, właściwie mogła by
      tak cały czas. wyrwala mi już w ten sposób mnóstwo włosów.
      Problem w tym, że nie wiem jak sobie z tym radzić, jak ją tego oduczyć.
      Może ktoś miał podobnie. Czekam na rady i z góry dziękuję.
      Iza
      • kanna Re: Au! To boli! 30.07.04, 21:23
        Mój synek tez to uwielbiał smile Walczylśmy kilka miesięcy, ale się udało:
        mówię "delikatnie" a on zmniejsza siłę ciągnięcia (przytrzymywałam jego rączkę
        i pokazywałam, jak może ciągnąć, żeby byo delikatnie). Albo mówię "pogłaszcz" i
        on głaszce (tez go uczyłam, jak wyglada głaskanie).
        Ostatnio mąż poklepał mnie po pupie, Bartoszek (19 mies.) podpatrzył , tez
        przyszedł i walnął łapką. Synku! powiedzialam z wyrzutem, a mały zamiast
        stukania delikatnie pogłaskał smile

        pozd. Ania
      • mmc2 Re: Au! To boli! 31.07.04, 18:02
        Moja 8,5 miesieczna coreczka tez sie tak zachowuje,
        od poczatku zdecydowanie odsuwalam jej raczke
        mowiac stanowczo "tego niechce, to boli". Oczywiscie jest to sytuacja
        ktora ciagle sie powtarza a ja zawsze jednakowo reaguje.
        Sila ciagniecia juz znacznie zelzala a moja corka usmiecha sie do mnie i czeka
        na moja reakcje.( Nie odwzajemniam usmiechu w takich momentach!)
        Mysle ze zrozumiala juz ze ja tego nie chce ale jeszcze sprawdza czy napewno.
    • basia755 Re: Au! 30.07.04, 21:06
      też mam ten problem. Mimo różnych metod nie udało oduczyc ciagnięcia mnie za
      wlosy przez moje dziecko. ktos kiedyś poradził, żeby odsuwać rekę dziecka i
      stanowczo mówić nie. Tez próbowałam bardzo dłuuuuugo i zero efektu. Teraz córka
      za 2 miesiace kończy 4 latka i nadal lubi wciskać łapkę w moje włosy. Na
      szczęście tylko gdy czytamy bajeczkę na dobranoc. Ale w tej chwili jest to w
      miare delikatne i nie sprawia bólu. Za to mój syn (2 latka) przy każdej okazji
      ciagnie mnie za nos. Odsuwana ręka pomaga na chwilę - jest niezmordowany. Ale
      Tobie życzę udanej walki z tą, jakby nie było, bolesną pasją Twojego
      dzieciaczka.
    • gucio2 Re: Au! 05.08.04, 13:19
      Też miałam ten problem, mówienie oczywiście nie skutkowało, odsuwanie ręki też
      nie. Nie wiem czy sposób, który wymysliłam jest wychowawczy, ale zadziałał.
      Kiedy Krzyś zaczyna ciągnąć mnie za włosy- ja ciągnę jego, im on silniej
      ciągnie tym silniej ja. Tę zależność złapał bardzo szybko, teraz to juz ma
      formę zabawy, bardzo ostrożnie próbuje na ile może sobie pozwolić.

      Dorota (Krzyś-12.07.2004)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka