izek5 Re: Au! To boli! 30.07.04, 11:59 Przepraszam coś wcisnęłam! Moja córcia ma 9 m-cy i już od jakiegoś czasu cyckając szuka rączkami różnych rzeczy wkoło. głównie jest ciąganie za mnie za włosy, wkładanie rąk do buzi lub do oczu. W miarę jak rośnie jej zabawy zaczęły się robić coraz bradziej bolesne. Za włosy ciąga mnie już nawet jak jest na rękach, właściwie mogła by tak cały czas. wyrwala mi już w ten sposób mnóstwo włosów. Problem w tym, że nie wiem jak sobie z tym radzić, jak ją tego oduczyć. Może ktoś miał podobnie. Czekam na rady i z góry dziękuję. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Au! To boli! 30.07.04, 21:23 Mój synek tez to uwielbiał Walczylśmy kilka miesięcy, ale się udało: mówię "delikatnie" a on zmniejsza siłę ciągnięcia (przytrzymywałam jego rączkę i pokazywałam, jak może ciągnąć, żeby byo delikatnie). Albo mówię "pogłaszcz" i on głaszce (tez go uczyłam, jak wyglada głaskanie). Ostatnio mąż poklepał mnie po pupie, Bartoszek (19 mies.) podpatrzył , tez przyszedł i walnął łapką. Synku! powiedzialam z wyrzutem, a mały zamiast stukania delikatnie pogłaskał pozd. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mmc2 Re: Au! To boli! 31.07.04, 18:02 Moja 8,5 miesieczna coreczka tez sie tak zachowuje, od poczatku zdecydowanie odsuwalam jej raczke mowiac stanowczo "tego niechce, to boli". Oczywiscie jest to sytuacja ktora ciagle sie powtarza a ja zawsze jednakowo reaguje. Sila ciagniecia juz znacznie zelzala a moja corka usmiecha sie do mnie i czeka na moja reakcje.( Nie odwzajemniam usmiechu w takich momentach!) Mysle ze zrozumiala juz ze ja tego nie chce ale jeszcze sprawdza czy napewno. Odpowiedz Link Zgłoś
basia755 Re: Au! 30.07.04, 21:06 też mam ten problem. Mimo różnych metod nie udało oduczyc ciagnięcia mnie za wlosy przez moje dziecko. ktos kiedyś poradził, żeby odsuwać rekę dziecka i stanowczo mówić nie. Tez próbowałam bardzo dłuuuuugo i zero efektu. Teraz córka za 2 miesiace kończy 4 latka i nadal lubi wciskać łapkę w moje włosy. Na szczęście tylko gdy czytamy bajeczkę na dobranoc. Ale w tej chwili jest to w miare delikatne i nie sprawia bólu. Za to mój syn (2 latka) przy każdej okazji ciagnie mnie za nos. Odsuwana ręka pomaga na chwilę - jest niezmordowany. Ale Tobie życzę udanej walki z tą, jakby nie było, bolesną pasją Twojego dzieciaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
gucio2 Re: Au! 05.08.04, 13:19 Też miałam ten problem, mówienie oczywiście nie skutkowało, odsuwanie ręki też nie. Nie wiem czy sposób, który wymysliłam jest wychowawczy, ale zadziałał. Kiedy Krzyś zaczyna ciągnąć mnie za włosy- ja ciągnę jego, im on silniej ciągnie tym silniej ja. Tę zależność złapał bardzo szybko, teraz to juz ma formę zabawy, bardzo ostrożnie próbuje na ile może sobie pozwolić. Dorota (Krzyś-12.07.2004) Odpowiedz Link Zgłoś