Dodaj do ulubionych

problem z 5 latkiem

11.05.15, 19:01
Zwracam się z prośba o poradę w sprawie zachowania prawie 5 letniego syna. zacznę od tego, ze synek jest bardzo energiczny, wszędzie go pełno, jest mądrym i bystrym dzieckiem, ale też niezwykle upartym. Pół roku temu zostałam mamą malucha, również chłopca. Przed zajściem w ciąże starszy syn twierdził, że on nie chce rodzeństwa, ale w momencie keidy brzuch już był widoczny to przytulał się do niego, przed wyjściem z domu całowal mnie i brzuch, nie mógł doczekać się brata. Gdy pojawiliśmy się w domu z maluchem przyjął ten fakt, jako rzecz naturalną.
W obecnej chwili kontakt wydaje się być chłopców dobry. Starszy syn cieszy się, a nawet jest dumny kiedy młodszy się śmieje z jego zabaw, chętnie pomaga w jego pielęgnacji. Problem zaczął się w ostatnim czasie. Mianowicie przestał reagować na nasze polecenia, a w zamian bardzo często pojawia się zdanie " ja chcę". Często bez przyczyny biega i krzyczy po mieszkaniu i podobne zachowanie zdarza się mu w przedszkolu. Kiedy zapytać go czemu tak robie? albo co się dzieje? Twierdzi, ze "nie wie". Rytuałem już sa codzienne kłótnie o sprzątanie, kąpiel. Mój syna zawsze "chce" się jeszcze bawić nie zależnie od tego, że umawiamy się na określony czas, po którym należy wykonać wyżej wspomniane czynności. Wprowadziliśmy również system plusów za dobre zachowanie i minusów za zle, które na koniec tygodnia owocują nagroda bądź karą. System działa w momencie kiedy już jest po awanturze czy sprzeczkach i spokojnie można wytłumaczyć za co je dostal. W momencie kiedy próbujemy wyegzekwować swoje polecenia wpada w histerie gdzie potrafi np. ze złości bo nie chce się kapac zmoczyć swój podkoszulek i rzucić o ziemię.
W przedszkolu Panie opowiadają, że czeka az się go ubierze, albo zajmuje zupełnie czymś innym niż ubieranie do wyjścia na dwór i cała grupa czeka. Często też nie jest zainteresowany danymi zajęciami. Dzieci malują, a on duma co ma zrobić. Dzieci jedza posiłki, a mój syn duma czy zjeść czy nie i znowu grupa czeka bo on nie zdarzył. Do tego dochodzi ciągłe mówienie słów "kupa, dupa, siusiak, dzidzia, stara dzidzia". W przedszkolu sugerują zazdrość o rodzica, ale nie skierowana przeciwko bratu ponieważ widać, że go kocha, dużo o nim mowi. My z Mezem staramy się każdy wieczór spedzac ze starszym synem
(młodszy w tym czasie spi), ale mamy wrazenie, że im wiecej czasu poświęcamy tym więcej od nas wymaga. Mąż ma wrażenie, ze po przyjściu do domu zajmuje się tylko starszym dzieckiem bo ten nie odstepuje go na krok. Zawsze był z tata związany, ale teraz wymaga od nas wyłączności.
Przepraszam, że może taka chaotyczna ta moja wypowiedż. Proszę o jaką porade bo czasami mam wrażenie, ze już opadamy z sil. Brak już nam argumentów.
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: problem z 5 latkiem 12.05.15, 08:49
      hmm...nie wiem, ajl jak dla mnie to wyglada na normalne (mniej wiecej) zachowanie 5 latka...

      Moj tez mial w tym wieku jakies takie roznie dziwne zachowania.. w przedszkolu tez stawial na swoim i mu byla ryba czy go ukarza czy nie. W domu na haslo juz czas spac, byla czarna rozpacz..i wogole...

      Pomaga konsekwencja i trzymanie sie je. Pomaga tez np napisanie planu co kto robi, o ktorej idzie spac..itd.. jaka jest kolej czynnosci. Np sprzatanie, mycie zebow, czatnie, spanie itd..

      ale jasne, ze teraz czesc czasu, ktora przypadala dla niego przypada na brata. Przedtem byl tylko on, a teraz musi sie jakos wami dzielic.

      A ze slowami siusiak, ppopa, dupa... norma.. przejdzie jak olejecie.
      • goska797 Re: problem z 5 latkiem 13.05.15, 22:18
        Dziękuję za odpowiedz. Plan wprowadziliśmy 2 dni temu - pomysł mi wpadł do głowy i razem o wykonaliśmy. Syn powiesił na lodówce i się póki co go trzyma.
        Problem jeszcze został z nocnym moczeniem , ale wydaje mi się, że nie chce mu się wstawać.
        • camel_3d Re: problem z 5 latkiem 13.05.15, 23:52
          > że nie chce mu s
          > ię wstawać.

          nie koniecznie..moze spi tak mocno, ze nie czuje..

          a moze bakterie...

          jakies dodtkowe stresy itd...
    • morekac Re: problem z 5 latkiem 14.05.15, 06:41
      >Brak już nam argumentów
      • verdana Re: problem z 5 latkiem 14.05.15, 22:33
        Mam wrażenie, że zapomnieliście, że 5-latek to dziecko. Moczenie nocne to nie niechęć do wstawania. Być może jest skutkiem stresu, ale tak czy inaczej, zamiast oskarżać dziecko, zę mu sie "nie chce" trzeba zrobić badania. Przede wszystkim badanie moczu.
        Poza tym absolutnie, w żadnym wypadku nie wolno dziecku dawać cały tydzień minusów, a karę zostawiać jako podsumowanie tygodnia. dziecko w tym wieku w ogóle nie powinno byc wychowywane za pomocą nagród i kar. A jesli juz, musza nastąpić bezpośrednio po czynie, nie tydzień później. Te minusy wiszące na ścianie demotywują - i nie pozwalają ani Wam, ani dziecku zapomnieć,z ę jest niegrzeczne.
    • camel_3d co potrzebuje 5 latek. 15.05.15, 13:09
      wlasnie wczieraj jakis program o dzeiciakach ogladalem.

      jeden wniosek: 5 latek potrzebuje konsekwencji.

      I tu wielu rodzicow przegrywa, bo wydaje im sie, ze dyskutujac z 5 latkeim i pertraktujac pomagaja. Niestety 5 latki jeszcze nie wiedza co im potrzebne jest, wiedzia co chca. A to nie znaczy, ze zaraz jest to dla nich dobre.

      Jak juz napisalas, fajne jest ustalenie planu i przestrzeganie go stanowczo. Czasem warto odpuscic..np z piatku na sobote..czy cos takiego...


    • yoma Re: problem z 5 latkiem 16.05.15, 14:27
      > system plusów za dobre zachowanie i minusów za zle, które na koniec tygodnia owocują nagroda bądź karą. 

      Czyli dzieciak oczekuje z niecierpliwością niedzieli, żeby zobaczyć, jaka tym razem będzie kara za coś, o czym dawno zapomniał??
    • osmf Re: problem z 5 latkiem 18.05.15, 13:13
      Witam,

      Zachowanie Pani syna, nie jest niczym nadzwyczajnym. Pamiętajmy, że pojawienie się nowego członka rodziny, w sytuacji kiedy dziecko jest już świadome, jest dla niego bardzo dużym stresem i ogromną zmianą. Nagle pojawia się mały, często krzyczący i wymagający 100% uwagi, człowiek. Dla Państwa starszego syna, młodszy jest konkurencją i swego rodzaju obciążeniem. Przez 5 ostatnich lat, to on był w centrum uwagi, teraz musi się nią dzielić z młodszym synem, w dodatku proporcje są mocno zaburzone na niekorzyść starszego syna. Jeżeli starszy syn chodzi do przedszkola, a Pani zostaje z młodszym w domu, może to powodować u starszego syna smutek i rozczarowanie.

      Pojawienie się nowego członka rodziny zmienia dotychczasowe życie o 180 stopni. Starszy syn, oprócz tego, że stara się zwrócić na siebie Państwa uwagę, pewne zachowania wykonuje w celu ?sprawdzenia? na co może sobie pozwolić w nowych realiach. I tutaj niezwykle ważna jest konsekwencja. Jest to trudne, często rodzicom nie starcza siły i cierpliwości, a sytuacja wymaga długotrwałego zaangażowania. Istotny jest też sposób komunikacji z dzieckiem. Nie można pozwolić mu na narzucanie warunków rozmowy, jeżeli zwracamy uwagę to nie w nieskończoność, jeśli rozmawiamy z dzieckiem, - róbmy to na jego wysokości, utrzymując kontakt wzrokowy. Dla dziecka już sam fakt zwrócenia uwagi w odpowiedni sposób jest wystarczająco mocnym bodźcem.

      Skąd możliwa zmiana w zachowaniu syna w ostatnim czasie? Chłopiec jest coraz starszy, więc i coraz więcej rzeczy zaczyna rozumieć. Rozwija się w nim poczucie własnej osoby, podmiotowości i niezależności, którą stara się na różne sposoby wyrażać. Prawdopodobną przyczyną pewnego zbuntowania syna mogą być nowe obowiązki które na niego spadają. Jest teraz starszym bratem, który musi dawać przykład, brać na siebie pewne obowiązki w domu (adekwatne do jego wieku), a nie potrafi jeszcze zrozumieć, dlaczego on musi, a młodszy brat nie. Poza tym chłopiec widzi, że pewne zachowania z pewnością piętnowane przez Państwa u niego, w przypadku młodszego syna, nie dość, że uchodzą na sucho, to mogą jeszcze budzić wesołość i radość. Skoro więc młodszy syn może, starszy myśli sobie ?ja też?. Niezwykle ważna jest w tym przypadku rozmowa ze starszym synem. Warto w odpowiedni sposób wytłumaczyć mu sytuację, w jakiej znajduje się teraz Państwa rodzina. Proponuję przeczytać książkę pt. ?Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły? Adele Faber i Elaine Mazlish. Myślę, że lektura pomoże rozwiązać wiele problemów w komunikacji z dzieckiem, a w konsekwencji ? tych wychowawczych.

      Jeśli chodzi o system kar i nagród ? pomysł jest dobry, ale warto konsekwencje wyciągać nie po tygodniu, ale na koniec dnia. Nie chodzi o to, aby skumulować dobre i złe zachowanie z tygodnia i nagrodzić bądź ukarać czymś dużym. Poza tym, dziecko musi mieć świadomość, jakie zachowanie zostało nagrodzone bądź ukarane ? w innym przypadku będzie zdezorientowane. Tutaj wracamy też do tematu konsekwencji. Nagradzajmy uczciwie i karzmy też uczciwie. Niezwykle ważne jest, że jeśli umawiamy się na docenianie pozytywnych zachowań, abyśmy je dostrzegali. Często jest tak, że dziecko po całym dniu dobrego zachowania nie usłyszy pochwały, a gdy tylko zrobi coś złego, natychmiast jest karane. Wnioskowanie jest niezwykle logiczne ? po co się starać, skoro to i tak nic nie daje? Podobnie rzecz ma się z minusami. Jeśli dziecko faktycznie zawiniło, należy wyciągnąć z tego konsekwencje. Jeśli zaczniemy ulegać mówiąc coś w stylu ?to było ostatnie ostrzeżenie?, dziecko zauważy, że kara nie jest nieuchronna i zacznie szukać granicy, do której może się posunąć. Pod żadnym pozorem nie można też dawać plusów na tak zwaną ?zachętę?. Warto taki system kar i nagród uzupełnić o zawarty z dzieckiem kontrakt ? w symboliczny sposób podpisany przez dziecko i rodziców, umieszczony w widocznym dla dziecka miejscu, z zawartymi ustaleniami pomiędzy stronami. Kontrakt ten nie może być przesadnie rozbudowany, maksymalnie 5 punktów, ważna jest też prosta i zrozumiała dla dziecka konstrukcja słowna, wzbogacona o jakieś elementy graficzne. W kontekście Państwa kłopotów z kąpielą bądź ubieraniem ? jeden z zapisów kontraktu, może dotyczyć właśnie tego problemu i zawierać np. konkretną godzinę pójścia spać.

      Nowy członek rodziny angażuje większość Państwa czasu oraz energii. Z wiadomych względów większy ciężar opieki nad maluchem spada na mamę. Warto jednak pamiętać, że jest Pani nadal najważniejszą osobą również dla starszego syna. Zaangażowanie taty w opiekę nad synami jest bardzo dobre i wskazane, ale musicie Państwo tak zaplanować swój czas, aby i Pani była w stanie znaleźć czas dla starszego syna. Zamiast dzielić się na zasadzie ? mama zajmuje się młodszym, tata zajmuje się starszym, podzielcie się Państwo obowiązkami w taki sposób, aby co jakiś czas tata zajmował się młodszym, a mama spędziła czas tylko ze starszym. Jeśli chodzi o spędzanie czasu tylko ze starszym synem, gdy młodszy już śpi. Muszą Państwo rozważyć to uczciwie we własnym sumieniu, czy ten czas jest wystarczający. Jeśli młodszy syn jest szykowany do spania ok. godziny 20, a starszy ma przewidzianą kąpiel i sen na 21, nie dziwne jest, że syn stara się ten czas przedłużyć.

      Mam nadzieję, że moja wypowiedź okaże się pomocna. Życzę wszystkiego dobrego, pozdrawiam!
    • alk012 Re: problem z 5 latkiem 09.06.15, 17:15
      Kiedy na agresję dziecka rodzice reagują gwałtownym wybuchem gniewu i karę jedynie mogą stłumić jego agresywne zachowanie.
      Ale stosowanie kar nie pomaga maluchowi w zapanowaniu nad agresją. Najlepszą metodą postępowania jest konsekwentne narzucanie mu ograniczeń. Takie dzieci należy jednak otaczać szczególną troską, używać pozytywnych wzmocnień i chwalić zawsze, ilekroć okażą chęć do współpracy.
      Dziecko jeszcze powściągać swoich agresywnych impulsów ? potrzeby w tym naszej pomocy.
      Polecam książkę: Janusz Mastalski ? ?Jak dobrze wychować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka