Dodaj do ulubionych

"jestem najważniejszy!"

12.10.04, 18:59
Właśnie tak do wszystkiego podchodzi mój czteroletni synek. Jest bardzo
rozmowny powiedziałabym gaduła, ma młodszego brata i chodzi na zajęcia dla
przedszkolaków. I zarówno w domu jak i w przedszkolu nie uznaje konkurencji.
Z 20 miesięcznym bratem trwa wieczna wojna, bo wszystkie zabawki muszą być
jego i ogólnie wszystko co mały weżmie do ręki jest mu odrazu wyrywane. Nie
umie odróżnić rzeczy swoich i innych, bo i tak wszystko porywa w swoje ręce
krzycząc że to jego bez znaczenia czy sa mu potrzebne czy nie. Więc w domu są
ciagle przepychanki, gryzienie, wrzaski w końcu płacz. Jest świetnie kiedy
Jasiowi czytam, malujemy czy cokolwiek robimy razem, kiedy zajmuje się
maluchem wkracza zazdrośnik. W przedszkolu to samo. Jasiek siada najbliżej
pani , wręcz po samymi stopami. Na pytania odpowiada pierwszy czasem bez ładu
i składu, aby coś powiedzieć. Nie czeka na swoją kolej do wszystkiego się
wyrywa. Tak to wygląda w przybliżeniu. Zdaję sobie sprawę że nie poświęcam mu
dużo czasu, ale mam obowiązki , drugie dziecko i nie mogę spędzać całego dnia
na zabawie z Jasiem, tym bardziej, że dla niego zaczęta zabawa nie ma końca,
kiedy mówię koniec , pobawimy sie pózniej jest rozpacz. Zastanawiam się czy
zanim pojdzie do szkoły to się zmieni i zrozumie, że nie jest jedyny na
świecie. A może można mu jakos pomóc to zrozumieć. Jak z nim rozmawiać i jak
się nim zajmować, żeby było łatwiej?
Obserwuj wątek
    • jotka34 Re: "jestem najważniejszy!" 15.10.04, 18:46
      Cześć
      Dzieci w wieku przedszkolnym są bardzo egoistyczne. Myślą, że są najlepsze,
      najważniejsze itp. takie pępki świata. To jest normalne w ich wieku. Nie należy
      od nich wymagać zrozumienia. To znaczy rozmawiać jak najbardziej trzeba, ale
      nie przejmować się, że nie widzi innych. Sam z tego wyrośnie jak pójdzie do
      szkoły. A panie w przedszkolu też na pewno o tym wiedzą. Myślę, że to co już
      robisz to wystarczy. Życzę cierpliwości i cieszenia się synkiem.
    • solek_2 Re: "jestem najważniejszy!" 16.10.04, 08:44
      Dziękuję za wypowiedz. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to wielki problem, tylko
      ja pomału zaczynam tracić cierpliwośćsad niestety. I jeszcze spotkania w
      przedszkolu z dziećmi i paniami gdzie okazało się, że Jasiek to
      pierwszy "przeszkadzacz". Chyba muszę sie przyzwyczaić, że większe dzieci to
      większy kłopotwink Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka