olgha
21.10.04, 22:37
witam!
do tej pory tylko podczytywalam, teraz mam pytanie i prosze o pomoc.
potrzebuje wsparcia psychicznego od Mam, ktorym sie sprawdzila metoda "usnij
wreszcie"
zawsze bylam jej przeciwniczka, ale to jak spi moj syn doprowadza mnie do
rozpaczy, wiec czas cos z tym zrobic!
syn ma ukonczone 7 msc, nauczylam go (glupia baba!) spac z nami w lozku i
teraz nie zasnie juz inaczej. nie tylko nie zasnie juz inaczej, ale budzi sie
jak tylko mnie nie ma obok, a jesli jestem to musze 1 reka glaskac, 2 reka
tulic, trzecia trzymac za raczke, 4 za druga, 5 poprawiac kolderke...
jesli nie poloze sie z nim w dzien to przesypia moze z pol godziny, potem
jest zmeczony marudny ale sam nie zasnie.
juz raz probowalam tej metody, ale zobaczywszy go w dzien takiego
zaplakanego, skapitulowalam.
niemniej jednak cos zrobic musze, bo chociaz kocham nad zycie mojego synka,
to kocham tez siebie. chodze niewyspana (budze sie po kilka razy w nocy by
utulic), nie jestem w stanie nic zrobic w dzien, bo albo sie z nim bawie,
albo z nim spie, o tym ze juz nie pamietam kiedy udalo mi sie spokojnie
przeczytac wieczorem ksiazke, ani o tym, ze maz spi juz w drugim pokoju
(chociaz jedno z nas bedzie wyspane) juz nie wspomne...
dlatego wlasnie prosze o slowa otuchy, ze dam rade i ze jemu nic nie bedzie,
bo ciezko mi jak placze, ale jeszcze mi ciezej gdy wstaje rano ciezko
zmeczona i po koszmarnej nocy nie mam nawet ochoty by sie nim porzadnie
zajac!!
z gory bardzo dziekuje!!!!!
ps. prosilabym tez wszystkie przeciwniczki tej metody, o nie traktowanie mnie
jako potwora, bo raz ze nim nie jetem, dwa chce go nauczyc samodzielnie
zasypiac dla dobra calej naszej trojki!