beti262
26.01.05, 01:16
Mojej corce przez caly dzien sie buzia nie zamyka,czasami mam juz jej
dosyc.ledwo oczy otworzy i juz ma cos do powiedzenia i tak jest przez caly
dzien.Mimo,ze jestem osoba nie pracujaca,to postanowilam ja poslac do
przedszkola,bo myslalam,ze tam sie wyszumi i w domu da mi troche odetchnac
ale wyszlo cos zupelnie odwrotnego.Pani w przedszkolu powiedziala,ze Nikola
wogole nic nie mowi i sie sama bawi i juz nie wiedza jak do niej podejsc,zeby
ja zachecic do zabawy.Pewnie sie teraz domyslacie,co sie dzieje jak wraca z
przedszkola,nadaje podwojnie i nie mam chwili spokoju,czasami tylko na chwile
zabawi sie z siostra.Moze macie jakis pomysl,czym zajac 5,5 latke,zeby dala
mi chwile odpoczac.Pozdrawiam