witajcie
tak sobie czytam i czytam i dochodze do wniosku, że niektórzy z nas to chyba
powariowali. po co uczyc dzieci czytac w wieku 16 m-cy, po co "nocniczkować"
jak ma 4 m-ce.
ludzie dajcie tym waszym dzieciom nacieszyc sie dzieciństwem, pobyc dziećmi,
nawet czasami ponudzic sie chwilę. Czas na naukę przyjdzie z wiekiem, jeszcze
im bokiem to czytanie i liczenie wyjdzie.
Proponuję ulepić olbrzymiego bałwana, albo iść na saneczki, albo do znajomych
na herbatkę, albo zostać w domu i upiec rogaliki z marmoladką.
Dajcie dzieciom pobyc dziecmi, bo to najpiekniejszy okres zycia, bez
obowiązków, bez problemów, że ocen w szkole i stresu. Opanujcie się naprawdę.
Pozdrawiam normalnych

)))
L.