Dodaj do ulubionych

3-latek u logopedy

20.06.05, 09:44
Proszę o wypowiedzi mamy których dzieci w wieku 3 lat musiały z różnych
powodów uczestniczyć w zajęciach logopedycznych. Mnie zdziwiło, że Pani
logopeda powiedziała, że zajęcia przeprowadza z dzieckim bez obecnosci
rodzica, ze starszym synem uczestniczyłam w zajeciach z kilkoma logopedami i
jeszcze coś takiego mi się nie zdarzyło. Chodzi przecież o to, aby w domu móc
pracować i ćwiczyć z dzieckiem. Mój 3-letni syn nie mówi, a podsłuchałam pod
drzwiami, że Pani kazała powtarzać mu całe wyrazy. Starszy ćwiczy z inną
Panią i oni zaczynają najpierw od sylab z określonymi samogłoskami. Dlatego
proszę, jeśli ktos miał podobne problemy logopedyczne, niech podzieli się ze
mną swoimi spostrzeżeniami.
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: 3-latek u logopedy 20.06.05, 11:22
      Tak małe dzieci nigdy nie są na zajęciach same (przynajmniej w tej poradni,
      w której ja od czasu do czasu z synkiem bywaM). Szczególnie dlatego, że rodzic
      też musi wiedziec, co z dzieckiem robic - zeby w domu z dzieckiem cwiczyc.
      • goska12345 JESTEM LOGOPEDĄ. 30.06.05, 00:38
        Jestem tegoroczna magistrantka logopedii. Prowadziłam przez 2 lata terapię
        dziecka z opóźnionym rozwojem mowy. pISAŁAM PRACĘ MAGISERSKA TAKŻE NA TEN
        TEMA.Pozdrawiam
    • m_sl Re: 3-latek u logopedy 21.06.05, 09:12
      Ja też chodzę z trzyletnim synem do logopedy. I też jestem przez cały czas w
      gabinecie. Syn robi ćwiczenia usprawniające mięśnie (twarzy i języka) i nie
      powiem żeby był bardzo chętny do pracy. Ale mus to mus.
      Pozdrawiam
      m_sl
    • rysa9 Re: 3-latek u logopedy 21.06.05, 15:03
      sylwia_s napisała:

      > Mój 3-letni syn nie mówi, a podsłuchałam pod
      > drzwiami, że Pani kazała powtarzać mu całe wyrazy. Starszy ćwiczy z inną
      > Panią i oni zaczynają najpierw od sylab z określonymi samogłoskami.

      Sylwiu, miałam do czynienia z paroma logopedami i przekonałam się, że sposób
      prowadzenia zajęć jest różny. Jedna pani faktycznie ćwiczyła z moim dzieckiem
      sylaby inna zaś zaczynała od całych wyrazów, jeszcze inna kładła nacisk na
      ćwiczenia aparatu artykulacyjnego i wyrazów dźwiękonaśladowczych, itp. itd.
      • maksimum Re: 3-latek u logopedy LOGOPEDIA-TO HORSESHIT 30.06.05, 00:58
        rysa9 napisała:

        > sylwia_s napisała:
        >
        > > Mój 3-letni syn nie mówi, a podsłuchałam pod
        > > drzwiami, że Pani kazała powtarzać mu całe wyrazy. Starszy ćwiczy z inną
        > > Panią i oni zaczynają najpierw od sylab z określonymi samogłoskami.
        >
        > Sylwiu, miałam do czynienia z paroma logopedami i przekonałam się, że sposób
        > prowadzenia zajęć jest różny. Jedna pani faktycznie ćwiczyła z moim dzieckiem
        > sylaby inna zaś zaczynała od całych wyrazów, jeszcze inna kładła nacisk na
        > ćwiczenia aparatu artykulacyjnego i wyrazów dźwiękonaśladowczych, itp. itd.

        A ta pani MGR przedstawila sie i zamknela.
        Czy ona tak samo z dziecmi postepuje?
        ZADEN lekarz nie moze byc sam na sam z dzieckiem w USA,ani nie moze zabronic
        rodzicom udzialu w zajeciach grupowych.
        A ta cala logopedia,to nic innego jak horseshit.
        Jedne dzieci zaczynaja wczesniej mowic a inne pozniej i nie ma na to reguly.
        Moj syn w wieku 4 lat slabo mowil,a byl to czas gdy zaczynal chodzic do szkoly.
        Mowil niewyraznie zdania 3-4 wyrazowe i to jak sie przylozyl.
        A rok pozniej sie rozgadal a teraz to go uciszyc nie mozna.

        • maksimum Re: 3-latek u logopedy LOGOPEDIA-TO HORSESHIT 30.06.05, 17:54
          No i moj syn na zakonczenie podstawowki kilka dni temu dostal nagrode:academic
          exellence,ktora dostalo tylko 6 uczniow na prawie 100.
          A pamietam dobrze,jak lekarka wysylala mnie z nim do logopedy,gdy mial on 3 lata
          i przypominala mnie o tym czesto.
          Jest taki zwyczaj wsrod lekarzy,ze wysylaja od jednego specjalisty do
          drugiego,bo inaczej polowa z tych "specjalistow" nie mialaby zupelnie klientow.
          To sa sprawy dziedziczne,bo ja tez w pierwszej i drugiej klasie mialem problemy
          a pozniej sie rozkrecilem.
          • rysa9 Re: 3-latek u logopedy LOGOPEDIA-TO HORSESHIT 30.06.05, 23:10
            Maksimum, nie jest tak, że przyczyna problemów z mową dotyczy tylko genów.
            Może ona tkwić w mikrouszkodzeniach w mózgu, w niewłaściwym rozwoju aparatu
            artykulacyjnego, w problemach ze słuchem (i nie chodzi tu o głuchotę ale o
            niesłyszenie dźwięków na określonym poziomie) i wiele innych. Gdyby wszystkie
            dzieci z czasem zaczynały mówić bez terapii, to podejrzewam, że faktycznie
            wielu specjalistów musiałoby się przekwalifikować wink

            Gratuluję Ci zdolnego syna smile
            • maksimum Re: 3-latek u logopedy LOGOPEDIA-TO HORSESHIT 01.07.05, 03:13
              rysa9 napisała:

              > Maksimum, nie jest tak, że przyczyna problemów z mową dotyczy tylko genów.
              > Może ona tkwić w mikrouszkodzeniach w mózgu, w niewłaściwym rozwoju aparatu
              > artykulacyjnego, w problemach ze słuchem (i nie chodzi tu o głuchotę ale o
              > niesłyszenie dźwięków na określonym poziomie) i wiele innych. Gdyby wszystkie
              > dzieci z czasem zaczynały mówić bez terapii, to podejrzewam, że faktycznie
              > wielu specjalistów musiałoby się przekwalifikować wink

              Ja sie z Toba jak najbardziej zgadzam,ale wpadanie w panike,gdy dziecko ma 3
              lata,bo o takich tutaj mowimy,to wielka przesada.
              Lekarka mojego syna kilka razy mnie mowila,zebym poszedl do lekarza i zajal sie
              jego slaba wymowa,ale ja pamietalem z dziecinstwa,ze mialem cos podobnego.
              Jakis A.Einstein tez zaczal pozno mowic i slabo sie uczyl w szkole
              podstawowej,tak jak ja zreszta,a jednak wyrosl na czlowieka.
              Ja nie neguje,ze czesc dzieci ma problemy,ale w 95% sa to sprawy genetyczne i
              nie dadza sie naprawic chodzeniem do lekarzy.

              > Gratuluję Ci zdolnego syna smile

              Mnie tez zaskoczyl.Dziekuje.
              • maksimum Re: 3-latek u logopedy LOGOPEDIA-TO HORSESHIT 01.07.05, 03:21
                Z tego co pamietam,to juz chyba chodzilem do szkoly i nie potrafilem poprawnie
                wymowic "Express" jak ojciec wysylal mnie po gazety i mowilem jakos "espres".
                Mialem tez problem z wymowa "rzemieslnik".
                Ja sobie zdawalem sprawe ze swoich wad wymowy i dlatego niechetnie mowilem i
                bylem niesmialy.To samo widze u syna.Jest bardzo dobry jak na swoj wiek,ale ja
                bym chcial by byl jeszcze lepszy.
                Moja corka(8) za to nie ma zadnych problemow i wszystko przychodzi jej wrecz za
                latwo.
                Poczekamy i zobaczymy co z nich wyrosnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka