Welcome everybody... czyli English is easy : )

13.06.07, 17:50
youtube.com/watch?v=g45OBLlpvSU
Polecam! :)
    • niewinniczarodzieje Re: Welcome everybody... czyli English is easy : 13.06.07, 20:17
      nie no nie mogę uwierzyć:((((((((
      to totalne dno:(
      nawet się nie śmiałam - wstyd mi:(

      ps. jestem w Uk ponad pół roku i poznałam tu tylko 1 Polaka - taka praca:)
      na codzień rozmawaim tylko po angielsku. wierzcie lub nie ale mam teraz problem
      z polskim "r". ze znajmomymi i rodziną komunikuję się przez gg i sms ale jak
      zadzwonie to wychodzi.....aż się głupio czuję. zawsze dbałam o poprawną dykcje -
      ćwiczenia itd a teraz mam problem z wymówieniem "r"
      czy ktoś też tego doświadczył?
      jade na holiday do polski - mam nadzieje że przywrócę "r" do łask
      • Gość: bbb Re: Welcome everybody... czyli English is easy : IP: *.xdsl.murphx.net 13.06.07, 22:08
        gdzie ty mieszkasz ze tylko jednego Polaka poznalas??
        • niewinniczarodzieje Re: Welcome everybody... czyli English is easy : 13.06.07, 22:22
          serio serio
          tylko jednego i to całkiem fajnego
          to nie tak że tu gdzie jestem nie ma Polaków bo jest ich na pęczki
          ale w mojej pracy nie ma ani jednego
          mieszkam z samymi rodowitymi Irlandczykami
          nie ciągnie mnie to zawierania przyjażni z tutejszymi rodakami
          i nie to że coś do nich mam - trochę zajmująca praca i mało czasu...
          praca wymaga dużo mówienia - czasem mi już gardło wysiada
          przyjechałam to z typowo bierną znajomością języka tzn rozumiałam niewiele
          mówiłam
          heh z tym rozumieniem to też było pod górkę - jakiś kosmiczny akcent;)
          musiałam się przełamać i zacząć mówić
          i mówię - chyba w miarę poprawnie;)
          • korkix78 Re: Welcome everybody... czyli English is easy : 14.06.07, 13:09
            To ciekawe, bo ja pracowalem blisko rok bez 1 Polaka w swoim otoczeniu i jakos
            R mi sie nie zmienilo ani troche.

            Ale wyrazy, zwroty nierzadko zdarza sie, ze mimowolnie mi sie nasuna do glowy
            wpierw angielskie.
            Podobnie kolega, mieszkajacy od 13 roku zycia (w sumie juz 17 lat) w Niemczech.
            Czasami uzyje jakiejs nieco smiesznej konstrukcji, albo dziwny
            wyraz/sformuowanie ("Burger King u nas floruje", "czy animowales sie w swietle
            tej muzyki?", "nie mam interesu" :P ) ale akcent / wymawianie glosek?
            Identyczne jak kazdego Polaka.
      • Gość: migrant Re: Welcome everybody... czyli English is easy : IP: *.bethere.co.uk 14.06.07, 07:13
        jest to fizycznie niemozliwe zeby cos sie takiego stalo po pol roku uzywania
        wylacznie nawet obcego jezyka. zajmuje sie na codzien jezykoznastwem, nauczaniem
        i nie znam jeszcze przypadku zeby ktos zaczal zatraca swoj system fonetyczny z
        pierwszego jezyka. pierwszy jezyk ma troche inne umiejscowienie w mozgu niz
        kolejne jezyki. pierwszy jezyk ze sie tak lapidarnie wyraze rezyduje
        jednoczesnie w roznych obszarach jest rozrzucony bo zostal zasymilowany podczas
        gdy mozg byl jeszcze plastyczny. kolejne jezyki sa juz ze tak powiem wszystkie w
        jednym miejscu jakby razem "na kupie". latwo sie o tym moze przekonac osoba
        mowiaca kilkoma kolejnymi jezykami. bledy wynikajace z transferu sa wtedy bardzo
        czeste. czyli jesli na przyklad moim obcymi jezykami sa angielski i niemiecki.
        beda sie wtedy mylily wymowy slow i inne bledy.
        o wiele naturalniejsze dla mozgu sa bledy wynikajace z transferu pomiedzy
        pierwszym i obcym jezykiem, dzieki temu mozna rozpoznac skad wywodzi sie osoba
        mowiaca danym jezykiem obcym.latwo mozna rozpoznac polakow mowiacych po
        angielsku mozna nad tym popracowac i prawie bezblednie nauczyc sie dzwiekow,
        akcentow zdaniowych itd. i osiagnac prawie native like competence, ale nigdy w
        100 % poniewaz nie da sie zmienic biologii mozgu. wiec nie wierze zeby polakowi
        nagle mylily sie dzwieki.
        o wiele naturalniejsze jest mylenie sie wyrazow.
        spotykam czasami polakow ktorzy sa "bardziej brytyjscy od brytyjczykow", ale
        jest to po prostu zwykly przejaw, hmm nie wiem jak to nazwac "szpanerstwa"
        pozdrawiam
        • Gość: karolka Re: Welcome everybody... czyli English is easy : IP: 193.95.172.* 14.06.07, 12:34
          Witam serdecznie,
          Bardzo zainteresowala mnie Twoja wypowiedz, ja wlasnie jestem zywym przykladem
          Twojej teorii. Polski jest moim pierwszym jezykiem, francuski drugim natomiast
          nauka kolejnych niemieckiego i angielskiego przychodzi mi z trudnoscia. Czesto
          slysze w pracy, ze mowie po angielsku z francuskim akcentem :(. Nie podoba mi
          sie to zupelnie, tak samo z niemieckim...
          Jak zwalczyc taka chora maniere?
          Pozdrawiam
          Karolka
        • Gość: poli Re: Welcome everybody... czyli English is easy : IP: *.cnb.com.pl 14.06.07, 12:57
          Zgadzam się z Tobą. Mieszkałam rok w Finlandii i nie miałam kontaktu z ŻADNYM
          Polakiem, tyle co przez gg z rodziną. Zdarzało mi się zapomnieć słowa po
          polsku, czasami miałam problemy z wysłowieniem się, ale żeby zapominać jak się
          mówi 'r' itp;/ To już lekka przesada i to po pół roku\
        • Gość: bynio Re: Welcome everybody... czyli English is easy : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 11:57
          z wymową prawidlowego "r" wielu ludzi ma kłopoty, wystarczy nie trenować
          codziennie, czyli mówić po polsku, i trudności takiej osobie sie poglebiają...
          w angielskim "r" wymawia sie b. łagodnie, albo nawet wcale, stad pewnie te
          klopoty
        • dis_and_dat_kid Re: Welcome everybody... czyli English is easy : 17.06.07, 02:59
          no nie wiem, na Targowku zmienia zmienia Ci budowe mozgu (i nie tylko) bez
          zadnych problemow.

          jak to wplynie na Twoj akcent jest kwestia dyskusyjna, polecam dowcip:


          An Ontarian wanted to become a Newfie. He went to a neurosurgeon and asked "Is
          there anything you can do to me that would make me into a Newfie?".
          "Sure, it's easy." replied the neurosurgeon. "All I have to do is cut out 1/3 of
          your brain, and you'll be a Newfie."
          The Ontarian was very pleased, and immediately underwent the operation. However,
          the surgeon's knife slipped, and instead of cutting out 1/3 of the patient's
          brain, the surgeon accidentally cut out 2/3 of the patient's brain. He was
          terribly remorseful, and waited impatiently beside the patient's bed as the
          patient recovered from the anesthetic.
          As soon as the patient was conscious, the neurosurgeon said to him "I'm terribly
          sorry, but there was a ghastly accident. Instead of cutting out 1/3 of your
          brain, I accidentally cut out 2/3 of your brain."
          The patient replied "Qu'est-ce que vous avez dit, monsieur?"
      • Gość: joanna Przesada IP: *.range86-132.btcentralplus.com 17.06.07, 01:55
        Mysle kolezanko ,ze przesadzasz.Ja jestem 3 lata i tez rozmawiam tylko po
        angielsku ,ale Polskiego Jezyka nie zapomnialam i nie mam zadnych trudnosci
        • Gość: joanna Re: Przesada IP: *.range86-132.btcentralplus.com 17.06.07, 01:57
          to bylo do niewinni czarodzieje
        • Gość: bynio Re: Przesada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 19:04
          przecież niewinna czarodziejka powiedziała że chodzi tylko o literkę "r" a nie
          o akcent, to jest problem logopedyczny
      • Gość: Kodem_PL Re: Welcome everybody... czyli English is easy : IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 18.06.07, 03:54
        Ja mam podobnie nawet po kilku godzinach tylko angielskich. Zwlaszcza jak jestem
        w pubie i wypije piwko czy dwa, pozniej moje r jest smieszne. Ale po 2-3 razach
        wraca do normy...
      • senaid Re: Welcome everybody... czyli English is easy : 18.06.07, 12:21
        niewinniczarodzieje napisała:

        > nie no nie mogę uwierzyć:((((((((
        > to totalne dno:(
        > nawet się nie śmiałam - wstyd mi:(
        >

        O moja ty bido!
        A dlaczego TOBIE wstyd? Z tego, co piszesz, jesteś zapewne geniuszem językowym.
        Ale może nie wszyscy tak mają. Może Olejniczak mówi płynnie po niemiecku albo
        francusku?
        To na pociechę Ci powiem: jestem tu od roku. Dopiero skończyłam Entry 1. W
        szkole miałam rosyjski i niemiecki. Dopiero zaczęłam pracę, więc mówię pewnie
        podobnie do Olejniczaka. Pal się ze wstydu i za mnie, jak nie masz większych
        zmartwień.
        Za to mój małżonek jest tu czwarty rok. Nie znał tu żadnych Polaków, bo pracuje
        i studiuje z samymi Angolami i jakoś nie ma problemów z żadną literą. I wcale
        się za mnie nie wstydzi, tylko chwali i zachęca do mówienia.
        Jeszcze pół roku i napiszesz tu: ja nie mówić polski, ja zapomnieć język, ja być
        English.
      • gato.domestico Re: Welcome everybody... czyli English is easy : 18.06.07, 15:08
        bardzo lubie Polakow kt po pol roku zapominaja jezyka polskiego....eh....
    • Gość: pluton Re: Welcome everybody... czyli English is easy : IP: *.lutn.cable.ntl.com 13.06.07, 21:33
      Oleksy mial jednak racje :-)
    • maecki Re: Welcome everybody... czyli English is easy : 14.06.07, 13:31
      No wez. Wylaczylem zaraz po "welcome everybody", bo nie moge :) Zaraz zrobie
      drugie podejscie.
      Poza tym nie lubie tego goscia, to ubaw bedzie podwojny.

      ...
      Zarabisty jest. Dobry komentarz na ju tjub "pewnie po rusku biegle
      zapierdziela", a tak sie smieja z Kaczynskich i PiSu.
      • jeff.lebowski Re: Welcome everybody... czyli English is easy : 15.06.07, 06:06
        No i jak? Ogladnales do konca?
        Ja tez go nie lubie ale niezle mnie rozbawil.
        Czy on mial tylko rosyjski w szkole? A jakies studia? Nic angielskiego nie
        liznal? No i kto mu napisal ten piekny tekst? heh :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja