Dodaj do ulubionych

woli babcię :(((((((((((((((((((

16.07.05, 18:55
Witam !!!!
Dawno mnie tu nie było, maluszek ma już prawie 14 miesięcy więc jest troszkę
czasu na siedzenie na forum wink i jest mały problem, a właścieiwie dla mnie-
matki dramat. A mianowicie moja Zuzia woli babcię ode mnie. Wiele razy, w
przeróżnych sytuacjach się to ujawniało a me matczyne serce krwawiło gdy
mała wybierała przytulenie się do babci niż do mnie. Nie mam pojęcia czemu
tak jest. Nie pracuję, spędzam z nią bardzo dużo czasu a jest jak jest.
Mieszakmy z babcią, babcia jest praktycznie non stop w domu więc często
zajmuje się małą no ale do jasnej cholery to ja jestem matką i jestem
zazdrosna. Obwiniam się, mam jakieś durne myśli, ze to przez cesarkę, albo
dlatego ze dostawiłam ją do piersi dopiero w 4 dobie?
co ja mam zrobić, co robię nie tak? Doszło do tego że "uciekam" przed babcią
byle znów nie doszło do ... zdrady mego dziecka.

Magda
Obserwuj wątek
    • dorotafx Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 16.07.05, 19:00
      czyli nie jestem sama...moje dziecko ma 14miesięcy i woli babcię co jest dla
      mnie strasznie bolesne. Rodziłam naturalnie 10mieś karmiłam piersią jestem z nim
      24 godz na dobę a on jak widzi babcię to traktuje mnie jakby mnie wogóle nie
      było. Boli to i to bardzo. Może zrozumie jak będzie troche starszy. Mam nadzieję.
      • sznoberka Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 16.07.05, 19:08
        Miło mi że ktoś mnie rozumie. Jak sobie z tym radzisz? Czy pozostaje nam tylko
        czekanie? Chyba wyplaczę morze łeż zanim do tego dojdzie :
        (

        • zagniewana22 Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 16.07.05, 19:18
          wiecie co ja to przerabialam...spedzalam cale dnie z mala a jak tylko babcia
          wracala do domu to mala mnie nie widziala....nie wiem jak to wyjasnic...balam
          sie ze w ogole do mojej mamy bedzie mowila mama. ale teraz ma 2,5 roku i mimo
          iz widac ze kocha babcie to widac ze jednak bez roidzicow nie umie zyc.....a
          moze to dlkatego ze jak to sie mowi rodzice sa od wychowywania a dziadkowie od
          rozpieszczania. WYROSNĄsmile))
          • adzia25 Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 16.07.05, 22:32
            Nie martw się mój mały też, kiedy jesteśmy sami w domu woła tata, albo baba ale
            niech tylko wyjdę z pokoju przy wyżej wymienionych jest płacz. Ja się modlę,
            żeby czasem wolała kogoś innego. Skrajności nie są nigdy dobre. Maluch z tego
            wyrośnie nie martw się i korzystaj z babci w domu, ja tak nie mam. Pozdrawiam
    • steffa Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 18.07.05, 00:34
      To fajnie, że lubi babcie. Poza tym zawsze możesz mieć trochę czasu dla
      siebie. Na pewno dziecko doceni, że jesteś dobrą matką i nie odrzuci cię dla
      babci smile No i nie uciekaj nigdzie, przecież szkoda babci i dziecka.
      • kdador Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 18.07.05, 13:19
        Witam cię.
        Zmam Twój problem , bo sama przez to przechodziłam.
        A zwróć uwagę co mówi Babcia jak np. zabierasz od niej dziecko, a ono nie chce
        iść do Ciebie - czy tłumaczy mu: popatrz przyszła Twoja mamusia, patrz jak sie
        za tobą stęskniła, czy wprost przeciwnie, on teraz nie chce, to zostaw mi go
        jeszcze. Idź sobie coś porób, zrób zakupy"
        U mnie było w tej gorszej wersji: widzisz, że nie chce teraz iść , brała ją na
        ręce i uciszała, a do mnie, zostaw mi ją jeszcze. Na moje sprzeciwy nie
        reagowała, i przeważnie rozstawałyśmy sie przy płaczu dziecka
        • gochamasl Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 18.07.05, 22:59
          u mnie bylo to samo sad
          dlaczego te babcie tak niewiele juz rozumieja, i nam zabieraja te nasze
          pociechy.
          Przeciez mialy juz swoja szanse - teraz naza kolej!

          Pozdrawiam
          • kdador Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 19.07.05, 09:12
            wydaje mi się, że nie poświęcały swoim dzieciom tyle uwagi ile mogły - a teraz
            dopadły ich wyrzuty sumienia !!! Ale, żeby od razu próbować "odebrać" sad
            Niestety miały już swoje 5 min. !!!!!!
            • haganna Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 19.07.05, 09:18
              Ja bym dziecka z taką babcią nie zostawiła. Co to ma znaczyć! Nastawianie
              dziecka przeciwko mamie? Nie pozwól na to.
              Dziecko ma swój rozumek, wie o co chodzi. U babci wszystko mu wolno, więc woli
              być rozpieszczane. Ale jakby przyszło co do czego, to z płaczem wróci do mamy.
              Babci powie, że woli mamę, a mamie, że babcię wink.
              • kasia2511 Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 19.07.05, 09:44
                U mnie to samo ,tyle że mój synek ma 4 latka i jakiś tam rozum już ma.Niestety
                rozpieszczanie przez babcie ,brak kar i pocieszanie kiedy mamusia nakrzyczy za
                złe zachowanie ma swoje takie własnie rezultaty.

                Serce mi pęka kiedy mały mi mówi że mnie nie chce i woli babcie bo kupuje
                cukierki i puszcza mu bajki itp.
    • weronikarb Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 19.07.05, 09:43
      Oj Magda widze ze nie jestem sama. Jak mnie serce boli z tego powodu.
      Do pracy poszlam po macierzynskim (ni ebylo innego wyjscia).
      Malym zajmuje sie tesciowa (mieszka pietro nizej).
      Mialam cc nie karmilam piersia.
      Od ukonczenia cos rooku synek, jak ja wracam z pracy steskniona to niechce isc
      do mnie.
      Od jakis 2 m-cy do babci mowi "mama", jak chce go wziasc na gore to placze
      rozpaczliwie i nie chce do mnie, jak uslyszy babcie to staje przy drzwiach i
      placze rozpaczliwie za nia.
      Tym bardziej tesciowa nie ulatwia mi tego gdyz, jak z jej rak niechce isc do
      mnie to go tuli i uspokaja niechce dac mowiac zebym go jeszcze zostawila.
      Ze mam isc do siebie porobic i przyjdzie z nim.
      Teraz mialam 2 tyg. urlopu - chcialam ten czas wykorzystac maksymalnie na
      odbudowanie wiezi z synkiem.
      Wie jak on reaguje na nia - to jak bylam na podworku z nim to wychodzila i
      sprawdzala czy pranie wyszlo, maly podlatywal do niej i ona go zabierala do
      domu.
      Gdy bylam na gorze to przychodzila niby cos tam sie spytac - wiadoma reakcja
      synka i znowu go zabierala do siebie.

      Ile sie naplakalam przez te 2 tyg., niewiem czy to bylo nie swiadome.
      Potrafila wyjsc na dwor, widziala jak maly bawil sie pompka do roweru - wziela
      mu bo sobie krzywde zrobi, wziela do domu bo ma brudne raczki - a ja siedze 10
      metrow od niego jak zamurowana ta sytuacja.
      Teraz juz jestem w pracy i wiem jak bedzie gdy wroce do domu - wiecie ze sie az
      boje
      • sznoberka Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 19.07.05, 23:50
        weronkarb, strasznie mi przykro. Bez dwóch zdań Twoja teściowa poważnie
        przegina. Martwię się, aby i umnie do tego nie doszło, bo mam wrażenie, ze
        kilka faktów z Twojego doświadczenia i u mnie da się zauważyć sad(((.
        Zastanawiam się jednak dlaczego tak się dzieje? W każdej gazecie dla matek, w
        każdej książce czytam, ze dziecko ok. 12 miesiąca nie widzi świata poza mamą,
        że mama jest dla niego najważniejdsza, jedyna... a tu co? klops. Albo ze mną
        coś nie tak, albo co?
        • weronikarb Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 20.07.05, 08:18
          Sama niewiem. Jestem tym normalnie załamana. Zauwazylam ze zaczynam mu pozwalac
          na wszystki i nadmiernie rozpieszczac. A to nie jest dobre, bo w sumie tylko ja
          staram sie robic jakies ograniczenia. Gdyz nawet tata na wszystkko mu pozwala.
          Ktos musi mu pokazac granice, a to z kazdym dniem coraz trudniej.
          Maly tylko slucha czy gdzies nie uslyszy glosu babcie i zaraz wola "baba".
          Co ciekawe tez jest bardzo za moja mama, ale u niej nie czuje zagrozenia na
          moja pozycje mamy.
          Gdy maly jest z nia i ja przyjde to zaraz jest: no baba skonczyla sluzbe teraz
          mama bedzie z toba i calkowicie oddaje mi pod opieke, nie bierze mi z rak gdy
          maly placze, niee lata z nim bo raczki brudne itp.
          Jestem w domu w ciaglym stresie, by malemu nie przypomnialo sie o babie, by nie
          uslyszal jej, by przypadkiem po cos nie przyszla sad
      • gochamasl Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 19.07.05, 23:52
        weronikarb musisz koniecznie porozmawiac z TA babcia - tesciowa? - tak nie moze
        byc! powiedz jej co robi zle , ze krzywdzi i ciebie i malego!
        to twoje dziecko! i ma pomagac , a nie utrudniac w jego wychowaniu.
        U nas nie bylo to w tekim stopniu ale tez cos tam, dostali opiernicz kilka razy
        i jeszcze czasem dla przypomnienia i przestali byc natretni - mowie o
        tesciach , ja mieszkam z nimi w domku , my na gorze oni na dole. I staram sie
        zeby dzieci jak najmniej spedzaly z nimi czasu, moze to wredne nie wiem , ale
        oni maja ogromny wplyw na ich wychowanie dlatego tak robie , bo to ja chce ich
        wychowywac i nie podobaja mi sie pewne tesciow postepowania.

        Pozdrawiam . Glowa do gory.

        A staram sie jak najczesciej poswiecac malemu czas , taz pojscie na chustawki,
        na spacer , lub chocby wyrzucia butelki , czy plastiki do kontenera.
        To ja z nim chdze na spacery - nie dziadki! I docenia to, i lubi.
        • leli1 Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 20.07.05, 07:54
          ja mam podobnie tylko ze chodzi o nianie. maly ją uwielbia i tez mam wrazenie ze woli nianie ode mnie. Kiedy wracam z pracy ledwo mnie zauwaza, najczesciej gania z nianią. Rozumiem ze sie dobrze bawi, wiem ze powinnam sie cieszyc, ale siedzi to we mnie jak jakaś zadra.
          Najgorzej jak niania kiedy jest juz ubrana do wyjscia bierze go na rece, a potem probuje mi go oddac. Najczesciej jest krzyk i wyciaganie rąk do niani. Ona go wtedy przytula, zabawia i mały jest happy, potem znowu proba oddania i znow krzyk.
          Nie powinna tak robic, zbieram sie zeby jej o tym powiedziec, ale jakos nie umiem sie zebrac.
        • weronikarb Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 20.07.05, 08:50
          Wiem ze zle robie nie mowiac jej nic, ale tylko ja to widze.
          Moj maz twierdzi ze przeciez krzywdy mu nie robi, ze o z milosci.
          My tez tak mieszkamy my na gorze oni na dole.
          Maly spedza z babcia dzien do 15.00 - bo ja pracuje.
          Pozniej po pracy spedzam czas z synkiem ja.
          Mlujemy razem, ogladamy ksiazeczki, jak ladnie na dworze to wychodzimy do
          ogrodu i baseniku.
          Bylam z nim non stop 2 tyg. i nic nadal "baba".
          Wczoraj przyszlam to na szczescie maly spal na gorze to nie widzial jak ja
          przyszlam.
          Jednak jak sie obudzil to "baba" i do drzwi.
          Naprawde boje sie wychodzic na podworek, bo leci zaraz do "baby" sad
          Coraz czesciej jak wracam z pracy to niechce mi sie wychodzic z nim bo znam
          scenariusz jak to bedzie wygladac sad
          Dobrzez ze choc tu moge sie wygadac - az mi lzej smile
          • pade Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 21.07.05, 15:15
            Weronikarb, strasznie smutna sytuacja.
            Ale wiesz, teściowa sama z siebie tego nie zmieni. Jej to imponuje, jest dumna,
            że wnuczek woli ją a nie mamę i jeszcze się pewnie chwali tym przed sąsiadkami.
            Po co miała by to zmieniać. Olej męża, oni zawsze nie widzą problemu, i bądź
            stanowcza. Najpierw będzie płacz, a potem się synuś przyzwyczai. Może
            zaczęłabys wychodzić z nim poza ogród? A jak w domku to tylko u Was? A tak w
            ogóle to czemu nie powiedziałaś "babci" sama mu umyję rączki? Bo tak wygodnie?
            Sorry, ja nie pozwalam niczego robić przy moich dzieciach, ani swojej mamie,
            ani teściowej. Ja jestem od tego. Oczywiście jak dzieci są u nich, to czemu
            nie. Powinnas zarządzić, że od 15 tylko Ty zajmujesz się synkiem. Jesli musisz
            coś zrobić, on Ci asystuje, a nie idzie do babci. Jak po niego przyjdzie,
            musisz się postawić. Wiesz , on jest jeszcze mały to i problemy mniejsze. Jak
            ta sytuacja będzie trwała dłużej, to nie bedziesz miała żadnego wpływu na
            wychowanie swojego dziecka. Zastanów sie nad tym. I trochę "charakteru" by nie
            zaszkodziło. Czytam często Twoje wypowiedzi i wnioskowałam z nich, że bardziej
            twrada jesteś.
            powodzenia, trzymaj się
            • dorotafx Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 21.07.05, 19:20
              zastanawia mnie jedna rzecz, Ja myślałam że mój mały tak lubi babcię i nie
              tylko, ponieważ ze mną jest 24 godz na dobę i poprostu ma mnie dość. Ale widzę
              że mamy które chodza do pracy tez maja podobny problem. Sądziłam zawsze że jak
              mama wraca z pracy to maluch biegnie stęskniony i rzuca się mamie na szyję a nie
              płacze że już musi opuścić babcię. Dziwne. U nas mały strasznie lubi babcie i
              jak ide z nim do niej (a chodze często gdyz jest bardzo żywym dzieckiem i mama
              trochę mi przy nim pomaga)to chce być tyklko z nią. Nie mam żadnych konfliktów z
              mamą bardzo się lubimy ale boli mnie to że jak jesteśmy u niej to nie mogę go
              wziaść na ręce bo jest ryk. Nie mogę go uspać popołudniu bo jest ryk. Ciągle
              ciągnie babcie za rękę i chce się tylkom z nią bawić. Z tymże jak ktoś
              przychodzi do nas nawet jakaś ciotka która przychodzi raz w roku, też jest
              podobnie. Mnie unika a z nia ciągle chce się bawić i mnie wogóle nie słucha.
              Traktuje mnie tak jakby mnie wogóle z nimi nie było.
            • weronikarb Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 25.07.05, 07:37
              Dzieki Pade wiesz jestem na ogół "twarda" jednak ostatnio mam duzego doła
              psychicznego. Tesciowa z jednej , szwagierka z drugiej (wojne psychologiczna
              prowadze juz 3 lata) i do tego klopoty z mezem. Jak sie wali to wali.
              Musze sie poprostu wziasc za siebie.
              Co do tych raczek - to poprostu nie zdarzylam, maly bawil sie pompka - nie
              zabieralam bo przeciez krzywdy sobie nie zrobi, a ubaw mial po pach. Stal przy
              schodach a ja troche dalej na krzeselku. Tesciowa wyszla wziela pompke bo sobie
              roczki niby przyczasnie i zabrala go bo ma brudne raczki - nie zdarzylam.
              Malego z gory zabiera bo ten jak ja slyszy to nie placzea wrecz wyje. Zal mi
              go poprostu, bo co dziecko winne.
              No, ale chyba udalo mi sie troche rozwiazac sytuacje, malego bede wozic co
              drugi dzien do mojej mamy. Wilk syty i owca cala.
              Maly bedzie mial codziennie inna babcie i moze troche sie emocjonalnie odsunie
              od tesciowej.
              Moja tez uwielbia, ale moja rozumie ze ona rozpieszczac moze, ale co ja powiem
              to musi przestrzegac bo sie rozbestwi - miala swego czasu ten problem ze mna smile
              • chimba Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 19.08.05, 12:33
                weronikarb - napisałam Ci list na Twój adres gazetowy
    • kaylaga Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 18.08.05, 23:49
      Łzy właśnie mi płyną po twarzy... jak dobrze znam większość historii tu
      opisanych...
      Mój synek ma 13 m-cy. Karmiłam go piersią tylko 4 miesiące. To teściowa niby od
      niechcenia powiedziała, że powinnam go dokarmiać mieszanka sztuczną, bo mały się
      nie najada...jaka byłam głupia, że jej posłuchałam (ona nie karmiła nigdy piersią)
      Oczywiście wkrótce zanikł mi pokarm, bo mały zaczął odmawiać piersi...Myślę, że
      jej to było w graj, bo dzięki temu, gdy ja gdzies wychodziłam na dłużej, mogła
      sama go karmić z butelki.Bardzo to lubiła... I od tego zaczęly się moje
      rozterki...a później było już tylko gorzej. Ponieważ mieszkamy z teściami ( oni
      na dole ) i choć ja jestem na wychowawczym synek jest u nich codziennie na mniej
      więcej 3 godziny, czasem dłużej...Oczywiście szaleje za babcią...ale za
      dziadkiem tak sobie , choc też oświęca mu dużo czasu, myślę, że to przywiązanie
      do babci, nie wzięło się z niczego-ONA TRAKTUJE GO JAK SWOJE DZIECKO- nie raz to
      zauważyłam, czasem się nawet zapomina i mówi do niego synku...
      Synej szaleje więc na jej punkcie, ja się właściwie nie liczę, nawet jak jestem
      z nim sama, mam wrażenie, że nie jestem dla niego kimś wyjątkowym...to bardzo
      boli, a gdy tylko przyjdzie babcia...nawet nie chce mi sie o tym pisać...jest to
      samo co u większości z was...jestem przerażona, ale nic nie moge już zrobić...
      Też zauważyłam, że pobłażam mu ostatnio i rozpieszczam, a przecież nie mogę tego
      robić za często, bo rozbestwi się zupełnie...i tak juz jest nieźle
      rozpieszczony...Czasami sobie myślę, jakby to było fajnie wygrać w toto lotka i
      wyjechać gdzieś daleko, daleko i nigdy juz nie zobaczyć tej kobiety...
      Najgorsze jest to, że ona jest dla nas taka dobra... a to coś pysznego dla nas
      ugotuje, a to upiecze, a to nie musimy płacić za mieszkanie, itd.itp.
      Też mnie wkurza, gdy mały płacze, ja jestem obok i nie zdąze go wziąc na ręce,
      bo ona go pochwyci i rozczula się i go uspokaja... choc mam zamiar powiedzieć
      jej co o tym myślę, za każdym razem tak mnie zatyka, że mam ochote jej sypnąć, a
      nie grzecznie zwrócić uwagę. Zrobiłam się przez tą całą sytuację strasznie
      nerwowa, co nie odbija się dobrze na mioch stosunkach z mężem i synkiem
      również...Gdyby ktoś chciał ze mną pogadać na ten temat byłoby mi miło i
      raźniej...kaylaga@poczta.gazeta. pl
      • leli1 Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 19.08.05, 08:08
        moja tesciowa tez sie czasem "zapomina" i traktuje moje dziecko jak swoje, lacznie z tekstami w stylu "babcia" w stosunku do mnie...smile, ale w moim przypadku to nie ona byla problemem a niania.
        Na szczescie dla mnie sytuacja sie zmieniła, synek reaguje zupelnie inaczej. Nie wiem czy ja zrobilam cos co bardziej go do mnie przyblizylo (jesli tak to nie wiem co), czy moze po prostu musialo uplynac troche czasu, maly uczy sie, coraz wiecej rozumie, moze zaczal dostrzegac roznice miedzy mna a nianią. jesli tak to ja sie ciesze baaardzo smile.
        A co do Twojej sytuacji.....mimo wszystko przełamałabym sie i pogadała z babcią. Wiem jak sie czujesz bo ja mam podobnie, czasem jestem wsciekla na tesciowa ze obsypuje nas prezentami, robi zakupy i takie tam.....mam wrazenie ze chce nas przez to "uzaleznic" od siebie. I tez przez to ze jest jaka jest nie potrafie czasem jej powiedziec co tak naprawde mysle, bo boje sie ze zrobie jej przykrosc.
        Ech, skomplikowane to wszystko.... wink
    • blanqua czy zaborczość jest dobra? 20.08.05, 10:54
      W rozwoju emocjonalnym dziecka są rożne momenty. Te wszystkie mądre poradniki,
      które piszą, że do 12 miesięcy to tylko za matkę są mało prawdziwe. One pokazują
      obraz średni, to co jest zazwyczaj. Ale jednocześnie to, co nie mieści się w
      wiedzy poradnikowej też jest normą tylko jest rzadsze. Tak więc żadna z Was nie
      musi miec wrażenia, że coś jest z nią nie w porządku. po prostu nie każde
      dziecko jest wzorcowe i podręcznikowe.
      Zaborczością możecie bardzo wiele zniszczyć. Dziecko przecież jest osobnym
      bytem, nie jest po to aby spełniać potrzeby psychiczne i emocjonalne matki.
      jeżeli w danym momencie bardziej potrzebuje babci to nalezy mu to zapewnić. To
      właśnie pozbawianie tego dziecka aby zaspokoić swoje zachcianki, ambicje jest
      rzeczą złą bo powoduje niezaspokojenie potrzeby dziecka. Poza tym takie chwile z
      babcią to rzecz maksymalnie cenna. Mnie długo wychowywała Babcia i Prababcia -
      moja Mama musiała do pracy wrócić. Babcia jest dzisiaij już mocno starsza ale
      jestesmy bardzo mocno związane ze sobą. Prababcia już nie żyje, ale dzięki temu,
      że moja Mama nie była zaborcza, pozwalała mi być z Prababcia, nie wpadła na
      takie genialne pomysly jak ucieczka czy chowanie mniej przez Prababcią i Babcią
      to mam mnóstwo dobrych wspomnień, wiele się nauczyłam i dostałam masę
      wspaniałych, cennych emocji. uciekając od Babek po to aby zaspokoić swój egoizm
      i swoje zachcianki spowodujecie tylko żal u dziecka i niezaspokojenie jego potrzeb.
      Aha, to, że tak długo i mocno związana byłam z Babcia i Prababcią nie
      spowodowało, że teraz mniej kocham Mame. Jestem z Nią mocno i ciepło związana
      emocjonalnie.
      Blanka
      • dorotafx Re: czy zaborczość jest dobra? 23.08.05, 21:43
        Powiem wam na pocieszenie że 16.lipca jak się wypowiadałam na tym wątku to byłam
        na skraju wyczerpania nerwowego. Teraz mój syn ma prawie 16mieisęcy i zauważam
        nieznaczne zmiany. Dalej jest "głupi" za swoją babcią ale coraz częściej
        przychodzi też do mnie przytulić się lub dac mi buzi. Co jest strasznie budujące
        dla mnie i pozwala mi przeżyć te chwile kiedy odpycha mnie i wyciąga ręce do
        babci. Myślę że to jest kwestia czasu i nasze dzieci zrozumieją kim jest mama a
        kim babcia. Nie przestaną kochac babci, bo przecież nie o to nam chodzi, ale nam
        również będą potrafili okazać miłość.
    • kaylaga Re: woli babcię :((((((((((((((((((( 26.08.05, 18:13
      Pisałam już w tym wątku o swojej sytuacji, ale jeszcze dopiszę, bo coś się
      zmieniło...
      Otóż teściowa poszła na tydzień na pielgrzymke i ten tydzien był
      najcudowniejszym okresem jaki przeżyłam z synkiem.Cały czas go tuliłam,
      zabawiałam, całowałam i synek wyraźnie zmienił do mnie nastawienie...Sam
      przychodził i sie przytulał, chętnie bawił ze mną nawet,nawet jak przyjechała
      moja mama, którą ogólnie rzadko widuje, wolał spędzać czas ze mną. O babci chyba
      zapomniał przez ten czas, a przynajmniej nic nie wskazywało na to aby za nią
      tęsknił. Dziś teściowa przyjechała...I co? wcale nie rzucił sie jej na szyję.
      Wziął zabawkę, którą mu przywiozła i poszedł się bawić nie zwracając na nią
      szczególnie uwagi...Bardzo się ucieszyłam, ale widziałam po jej minie, że jest
      trochę rozczarowana...hi hi hi, może to wredne, ale dobrze, że tak się stało !!!
      Obiecuję sobie teraz, że jak mnie zdenerwuje teściowa, to powiem jej co o danej
      sytuacji myślę! Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka