iwoniec
07.08.05, 18:31
Już nie mam siły. Nie wiem nawet czy wejdę jeszcze kiedyś na forum.
Pokłóciłam się z resztą rodziny. Bobas mi płacze, poszły w kąt Języki
niemowląt i temu podobne, a ja od rodziny dostałam rozkaz, że mam się
dziecku "poddać", robić co ono tylko zachce(ma 4 miesiące) byle tylko nie
płakał. Dawać cyca ile tylko zapragnie i nosić na rękach nawet cały dzień.
Byliśmy dziś u babci, bobas u niej cały czas na ręku, marudziła nawet gdy
więłam go od niej żeby go przewinąć. Efekt? w domu gdy zostałam sama bek, gdy
tylko spróbowałam odłożyć. Nie mam już siły, prawie całe dnie siedzę
sama,czasem nawet nie mam jak zjeść obiadu, a babci (która jako jedyna jest w
pobliżu) jakoś o pomoc mie chcę przez tę promocję noszenia prosić. Nie wiem
czy nie powinnam pójść do psychologa, już nie daję rady, dodam, że dostałam
również zakaz płaczu. Czuję się po prostu sterrozywana, w tej chwili nie mam
już nawet ochty z nikim gadać. Jak mogę sobie pomóc? Błagam, może ktoś miał
podobnie i jakoś z tego wyszedł? Jak przy tym nie zrobić krzywdy włąsnemu
maleństwu, przecież ono nie jest niczemu winne, a zasypiać już amo nie chce
(już zasypiało). Pomocy.