Dodaj do ulubionych

Jak nie skrzywdzić niemowlaka

07.08.05, 18:31
Już nie mam siły. Nie wiem nawet czy wejdę jeszcze kiedyś na forum.
Pokłóciłam się z resztą rodziny. Bobas mi płacze, poszły w kąt Języki
niemowląt i temu podobne, a ja od rodziny dostałam rozkaz, że mam się
dziecku "poddać", robić co ono tylko zachce(ma 4 miesiące) byle tylko nie
płakał. Dawać cyca ile tylko zapragnie i nosić na rękach nawet cały dzień.
Byliśmy dziś u babci, bobas u niej cały czas na ręku, marudziła nawet gdy
więłam go od niej żeby go przewinąć. Efekt? w domu gdy zostałam sama bek, gdy
tylko spróbowałam odłożyć. Nie mam już siły, prawie całe dnie siedzę
sama,czasem nawet nie mam jak zjeść obiadu, a babci (która jako jedyna jest w
pobliżu) jakoś o pomoc mie chcę przez tę promocję noszenia prosić. Nie wiem
czy nie powinnam pójść do psychologa, już nie daję rady, dodam, że dostałam
również zakaz płaczu. Czuję się po prostu sterrozywana, w tej chwili nie mam
już nawet ochty z nikim gadać. Jak mogę sobie pomóc? Błagam, może ktoś miał
podobnie i jakoś z tego wyszedł? Jak przy tym nie zrobić krzywdy włąsnemu
maleństwu, przecież ono nie jest niczemu winne, a zasypiać już amo nie chce
(już zasypiało). Pomocy.
Obserwuj wątek
    • dziubek170 Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 07.08.05, 21:05
      Zastanawiam się czy twoje dziecko nie jest po prostu głodne bo mozesz mieć duzo
      pokarmu ale malo tresciwy . inna sprawa że Ty też masz prawo do odpoczynku bo
      inaczej padniesz na buzię jak tak dalej pójdzie musi sobie to rodzinka
      uświadomić . Maluchy są cwane i jak będziesz przy kazdym pisknięciu brać na
      ręce to przegrasz tę rozgrywkę i po Tobie . Konsekwentnie kładz do łożeczka po
      karmieniu poglaszcz przytul pocałuj pośpiewaj ale nie bierz na ręce bo sobie
      skojarzy że jak da głos to mama weżmie i robi się błędne kolo . Dbaj o siebie
      bo jesteś maluchowi potrzebna i głowa do góry
      • hanula Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 07.08.05, 21:16
        dziubek170 napisała:

        > Zastanawiam się czy twoje dziecko nie jest po prostu głodne bo mozesz mieć
        > duzo pokarmu ale malo tresciwy.

        Eee, co ty mówisz, jaki tam mało treściwy. Jakbym mojego męża słyszała - jak
        się okazało, że córeczka wolno rośnie, to stwierdził, że na pewno mam mało
        wartościowy pokarm. Że niby dla pierwszego dziecka produkowałam dobry, a teraz
        mi się pogorszył? Pokażcie mi jakiekolwiek źródło mówiące, że pokarm mamy może
        być "mało treściwy"...
        Trzeba się upewnić, że dziecko opróżnia jedną pierś zanim dostanie drugą, i że
        jest wystarczająco często karmione, i nie powinno być głodne.

        > inna sprawa że Ty też masz prawo do odpoczynku bo
        > inaczej padniesz na buzię jak tak dalej pójdzie

        A tu się zgadzam w zupełności. Zrób wszystko, co w twojej mocy - nakarm,
        odbeknij, przewiń, otul ciepło, ponoś trochę (no bo maluch jednak bliskości
        mamy potrzebuje), ale jeśli to wszystko nie pomaga, to odłóż do łóżeczka, niech
        trochę popłacze. Masz prawo normalnie zjeść obiad, wypić herbatę, wziąć
        prysznic. Nie daj sobie wmówić, że jeśli nie nosisz maluszka 24 godziny na
        dobę, to jesteś wyrodną matką...
        A może nie będzie płakał, jeśli zamiast łóżeczka posadzisz go w foteliku
        samochodowym, na leżaczku, weźmiesz na spacer samochodem albo wózkiem?
        A może ząbkuje? Próbowałaś smarować dziąsła żelem na ząbkowanie, albo dać do
        żucia wilgotną i schłodzoną w lodówce tetrową pieluchę?
      • nangaparbat3 Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 07.08.05, 22:01
        dziubek170 napisała:

        > Zastanawiam się czy twoje dziecko nie jest po prostu głodne bo mozesz mieć
        duzo
        >
        > pokarmu ale malo tresciwy .
        Pokarm matki jest dokładnie taki, jaki powinien byc - dostosowuje sie składem
        do wieku dzecka i jego potrzeb (to z madrej i pieknej książki Sheili
        Kitzinger "Karmienie piersią", wydał Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich,
        wiec chyba mozna zaufać).

        inna sprawa że Ty też masz prawo do odpoczynku bo
        > inaczej padniesz na buzię jak tak dalej pójdzie musi sobie to rodzinka
        > uświadomić .
        Tu sie zgodzę i uważam, że powinnas olewac wszystko poza dzieckiem i w każdej
        wolnej chwili odpoczywać - czyli zawsze, kiedy mały śpi, Ty odpoczywasz. Popros
        rodzine o pomoc, skoro każą Ci bez przerwy zajmować się dzieckiem, powinni
        pomóc.
        Maluchy są cwane
        Maluchy są bezbronne i przerażone. Z czasów, które trwały tysiace lat dłuzej
        niz cywilizacja, zapamietały, ze porzucone zostana zjedzone. Dlatego
        instynktownie szukaja bliskosci innej osoby. Trzeba je nosic i tulić, i karmic
        na zyczenie, zeby czuły sie bezpiecznie. Im bezpieczniej sie czują, tym mniej
        marudzą, wiec poza wszystkim jest to opłacalna inwestycja.

        i jak będziesz przy kazdym pisknięciu brać na
        > ręce to przegrasz tę rozgrywkę i po Tobie .
        Rozgrywke z kim? Z niemowleciem? Własnym? Tego bym nie wymysliła.

        Konsekwentnie kładz do łożeczka po
        > karmieniu poglaszcz przytul pocałuj pośpiewaj ale nie bierz na ręce bo sobie
        > skojarzy że jak da głos to mama weżmie i robi się błędne kolo .
        Za chwile zacznie pełzać, raczkować, a potem biegac i uciekać matce, te parę
        miesiecy noszenia to naprawdę nie jest problem, no chyba ze sie to traktuje
        jako porażkę.
        Dbaj o siebie
        > bo jesteś maluchowi potrzebna i głowa do góry
        Pod tym sie podpisuję. Dbaj o siebie, odpoczywaj ile sie tylko da, zatrudniaj
        resztę rodziny do pomocy, ale jak go trzymasz na rekach, pomysl o tym, ze
        mogłoby go nie być - no, czy to nie jest naprawde fajne trzymać go, patrzeć na
        niego, tulić?
        Kiedy moja mała miała 4 miesiące i trzeba było pojść do apteki, a mój ojciec
        powiedział, ze chetnie pójdzie, zebym została w domu - rozpłakałam sie jak
        dziecko. Był listopadowy wieczór, wiatr, deszcz, ohyda. A ja chciałam tylko
        choc na chwile oderwać się od dziecka. Bardzo dobrze to pamietam i swietnie Cie
        rozumiem. jednak z drugiej strony to naprawde tak szybko mija, a dziecku jest
        potrzebne - przede wszystkim Twój spokój, Twoje ciepło, Twoja uwaga. Na razie
        jest malusieńkie i wie, ze bez Ciebie zginie. Ale z dnia na dzień jest tez
        silniejsze, bardziej samodzielne, odważniejsze. Niedługo zacznie Ci uciekać,
        zobaczysz.


      • a.prentka Re: UWAGA!! WIOTKOŚĆ PĘCHERZYKÓW PŁUCNYCH 18.08.05, 09:30
        Zanim posłuchasz którejkolwiek rady skonsultuj zachowanie dziecka najlepiej z
        kardiologiem!! Miałam identyczny problem z córką i również nasłuchałam się
        bzdur o rozpieszczaniu niemowlęcia... Córka przez cały czas była przeze mnie
        noszona ponieważ instynkt mi podpowiadał, że coś jest nie w porządku. Trafiłam
        wreszcie do lekarza, który stwierdził wiotkość pęcherzyków płucnych. ZALECIŁ
        NOSZENIE W POZYCJI PIONOWEJ, ponieważ dziecku wtedy najłatwiej się oddycha.
        Swoją drogą nie wierze w rozpieszczanie tak małego dziecka, moja mała ma teraz
        2 latka i 3 miesiące i niczego nie wymusza płaczem a noszona była dowoli....
        Pozdrawiam.
    • kangureq Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 07.08.05, 21:31
      a ja jak trzeba było to i całymi dniami nosiłam smile a tak na poważnie, może on
      się nudzi? ja ze swoim na rączkach podchodziłam do okien i był zaciekawiony,
      pokazywałam sprzęty domowe, dużo do niego mówiłam. Jak siedziałam w kuchni to
      był w leżaczku ze mną. Dawałam do zabawy nietradycyjne zabawki, interesowały go
      bardziej niż jego "codzienne". Cycować cały dzień próbował po pierwszym
      miesiącu ale dostał smoczek i mu przeszło. Karmiłam dwa lata cycem więc nie
      zaszkodził. odstawił go sam w wieku 7 miesięcy. Im był starszy tym lepiej
      potrafił się sam zabawić. W łóżeczku wieszałam karuzelę na której często
      zmieniałąm dekoracje, łącznie z kolorową szeleszczącą folią.... dałąm radę wink
      Poproś rodzinę niech pomoże ale nie tyle w noszeniu a właśnie w zabawianiu,
      posadź, pokazuj różne właśnie szeleszczące zabawki, nich uczy się bawić wink u
      mnie się udało wink teraz ma 2 lata i 3 miesiące,nie chce aby go nosić i wszystko
      tylko sam i sama
      a płakać nie pozwalałam, bo wg. mnie jak płakał to było mu źle. Będzie coraz
      lepiej wink naprawdę
      pozdrawiam
      anita
      • nangaparbat3 Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 07.08.05, 22:07
        kangureq napisała:

        > a ja jak trzeba było to i całymi dniami nosiłam smile a tak na poważnie, może on
        > się nudzi?

        No własnie! zawsze sobie myslałam,że szlag by mnie trafił, gdybym miała
        godzinami leżeć gapiac sie w sufit.
        • maja45 Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 08.08.05, 08:27
          Przeraża mnie traktowanie 4 miesięcznego malucha jak cwaniaka, który chce
          sterroryzowaćbiedną matkę i owinąć ją sobie wokół palca.
          Taki niemowlęta, jak napisała Nangaparbat3, są bezbronne i spragnione
          mamy.Płaczem sygnalizują swoje potrzeby, bo mówić przecież nie potrafią.
          Trzeba zatem wykluczyć wszystkie ewentualne powody do płaczu(głód, brudną
          pieluchę, ciasny kaftanik,kolkę,alergiczne bóle brzucha itd)i być po prostu
          blisko dziecka.Nie chce leżeć w łózku( kto by chciał)-może wyjściem bedzie
          leżaczek, lub chusta kangurka.Naturalnie masz prawo do odpoczynku i czasu dla
          siebie, ale pamiętaj-czas w którym maluszek potrzzebuje Ciebie i tylko Ciebie
          jest bardzo krótki.Im bardziej nasyci się teraz Twoją obecnością, tym szybciej
          zaakceptuje nowe osoby i usamodzielni się.
          M.
          • anka1 Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 08.08.05, 08:57
            jestes pewna ze dziecko jest zdrowe ? bo dzieci raczej nie placza bez powodu.
            jesli jest w porzadku to pewnie wyczuwa twoja irytacje i dlatego placze. dzieci
            rozumieja duzo, duzo wiecej niz nam sie wydaje. a taki maluszek potrzebuje mamy
            i denerwuje sie gdy ona jest zdenerwowana. ale Tobie tez jest potrzebna pomoc i
            odpoczynek. sprobuj wynegocjowac troche czasu dala siebie, zebys mogla troszke
            pospac czy gdzies wyjsc na troszke. rodzina i jej gadaniem sprobuj sie nie
            przejmowac. dziecko jest bardzo wazne ale Ty tez. w koncu nie byloby dziecka
            gdyby nie Ty. a jesli czujesz ze potrzebujesz pomocy psychologa to nie wahaj
            sie tylko idz. bo to moze byc depresja.
            • dyrektor000 Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 08.08.05, 13:44
              iwoniec napisala że jest zmęczona i zestresowana a dziubek że maluch moze być
              glodny sytuacje mogą sie ze soba wiązać bo jak jest w stresie to i pokarm inny
              JA OSOBIŚCIE KARMIŁAM KRÓTKO ŻYLAM WTEDY W DUZYM STRESIE i mała wydzierała sie
              karmilam wtedy gdy chciala chodzilam prawie po ścianach a dgy dostała preparat
              mleczy to odbiła i spała cala noc a ja patrzyłam czy oddycha . Lekarz
              powiedział że zdarza sie że pokarm jest mało treściwy i wtedy konieczne jest
              dokarmianie . Aby karmić trzeba mieć spokój i czas a nie każda kobieta jest
              matką cierpliwą robi się błędne koło pozdrawiam
              • nangaparbat3 Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 08.08.05, 13:57
                Lekarz
                > powiedział że zdarza sie że pokarm jest mało treściwy i wtedy konieczne jest
                > dokarmianie .
                Mojej przyjaciółce lekarz (pediatra) kazał odstawić dziecko od piersi, bo mialo
                biegunke. Moze to ten sam (lekarz)?

                Aby karmić trzeba mieć spokój
                A tu sie zgadzam.

    • lolinka2 Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 08.08.05, 14:03
      Czytam te posty czytam... i jak dla mnie niewiele z nich wynika.

      Wydaje mi sie (acz nie mam monopolu na słuszność), że problem leży nie w
      wyjatkowo "złosliwym" zachowaniu malca, który płacze i płacze... tylko na poły w
      przemęczeniu mamy i podatności jej na wpływ rodziny. A kto to widział
      ostatecznie, żeby babcia "wiedziała lepiej" co dziecku jest i jak je wychować????

      Iwoniec, to TY jesteś matką i TY wiesz, co dla Twego dziecka najlepsze. Czujesz
      ze trzeba wziąć na ręce - weź. Czujesz że lepiej mu będzie poleżeć chwilę samemu
      - niech leży. I rodzina nie ma prawa wydać Ci zakazu czy czegokolwiek w tej
      sprawie. Jeśli mąż ma anty - on ma prawo głosu (ale on, a nie jego czy Twoja
      mama) - niech się sam zajmie. A jeśli płacz przynosi Ci ulgę, popłacz sobie
      zdrowo. Na przekór wszystkim i wszystkiemu. Nie moze zaistnieć sytuacja pt
      wszyscy spełniają życzenia małego księcia a królowa matka jest pomijana.
      Jesteście oboje tak samo ważni i w ucho każdemu kto uważa inaczej. Pomyśl ciepło
      o sobie, poczuj w sobie siłę instynkt i madrość matki, masz ja na pewno. I
      trzymaj się tego. Daj znać jak idzie.

      Pozdrawiam
    • bkt Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 08.08.05, 21:27
      Garść porad: (doświadczonej matki dwojga) smile
      1. bujaj w wózku - nie widzę w tym nic złego. Mieliśmy stary wózek, taki na
      paskach, można było bujać na boki, jak w kołysce. Działało. To nic że był
      hałas - wózek potwornie trzeszczał. Synka mąż usypiał w foteliku (nie
      samochodowym - nie polecam długiego trzymania w foteliku, jednak plecki leżą
      krzywo, są takie bujaczki na których dziecko leży. No właśnie - mąż. Dzieciaki
      jakoś wyczuwały że ojciec spokojniejszy - nieraz to jemu usypianie szło lepiej.
      Córka odzwyczaiła się od bujania w wieku 2,5 lat - już się nie mieściła, a
      wózek leciał jak do niego wchodziła - trochę głupio bujać takie duże dziecko,
      więc sama zrozumiała ... A synek był bujany do ok. 1,5 roku. parę minut bujania
      i był spokój. Dzieci lubią huśtanie, może czują się wtedy bezpieczne, a
      ozdwyczaić nie jest tak trudno.

      2. Może faktycznie ząbkuje. Jeśli nas - dorosłych - np. boli ząb to bierzemy
      tabletkę. Dlaczego nie dać Panadolu dziecku? Daj mu Panadol, może przejdzie -
      wtedy będziesz wiedzieć że to od bólu. Ból zęba jest bólem strasznym - sami
      wiecie zresztą. Kup Viburcol - czopki homeopatyczne na takie stany niepokoju
      właśnie.

      3. Jesli pije z butelki to zapytaj lekarza czy jakaś herbatka o uspokajającym
      działaniu byłaby wskazana.

      4. Jak mąż taki mądry to niech sam ponosi przez cały dzień. Ale nie mamusia
      tylko on sam osobiście. Oprócz tego niech rozwiesi pranie, przewija i wybierze
      dziecko na spacer, i sam oczywiście na ten spacer niech idzie. Przestanie się
      domagać spokoju.



    • panimatka13 Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 08.08.05, 23:34
      Iwońcu kochany! Moje dzieci mają: 19 lat, 16 lat i... prawie 6 miesięcy, sami
      chłopcy. Na przestrzeni tych lat obserwowałam jak zmieniają się mody na
      wychowanie. Kiedyś mówiło się - niech popłacze, płuca sobie wyrobi. Dziś mówi
      się - jeśli matka (ale i ojciec) reaguje na KAŻDY płacz - ich dziecko w
      niedalekiej przyszłości okaże się ufnym, zrównoważonym i radosnym człowiekiem.
      Wiem jednak, że prawda jest gdzieś po środku. Wiem, że my matki mamy prawo być
      zmęczone i mamy prawo domagać się pomocy od otoczenia, niekoniecznie musi to
      być pomoc przy dziecku. Ja czasem oświadczam, że jestem zmęczona i nie będzie
      dzisiaj obiadku. Albo że malutki źle spał w nocy i pół dnia leżę z nim w łóżku.
      Bawimy się świetnie - zabawkami, rączkami, minkami, dźwiękami - a tata robi nam
      śniadanko, karmię piersią więc musi dbać żebym miała pokarm, bo jak mi
      zabraknie to będzie taka sama jego wina wink. Kiedy mały ma gorszy dzień
      rzeczywiście staram się być cała dla niego, nie zauważyłam, żeby to
      jakoś "wykorzystywał": złe humory czy dolegliwości mijają i znowu staje się
      pogodnym dzieckiem, które umie dłuższą chwilę pobawić się samo. Kiedy zaczyna
      marudzić to znaczy, że niewygodnie mu, trzeba zmienić pieluchę lub miejsce
      zabawy lub zabawki, albo dać cyca i uśpić albo dać cyca i pobyć z nim i
      pogłaskać i pouśmiechać się. Kiedy w ogóle nie wie czego chce i nie daje się
      uśpić normalnie, kładę go sobie na brzuchu i kołyszę się leżąc na plecach -
      walczy, popłakuje, unosi głowę, a ja daję mu smoka i przytulam mocno (ale z
      wyczuciem oczywiście), po chwili gdy uspokaja się i zasypia, przekręcam się na
      bok, układam obok siebie i po chwili jesteśmy szczęśliwi i wypoczęci. Szukaj
      więc własnych rozwiązań i uwierz w siebie! Ja w Ciebie wierzę.
      • deotyma11 Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 09.08.05, 10:57
        Moja córcia na początku też tak płakała, a ja razem z nią. Aż się wzięłam na
        sposób. Zamiast nosić na ręku wsadzałam małą do fotelika samochodowego i
        nosiłam ze sobą: do łazienki, do kuchni (mieści się na blacie kuchennym), do
        pokoju. Spiewałam jej piosenki, mruczałam, grzechotałam zabawkami, bujałam
        lekko. Szybko się przyzwyczaiła, a ja mogłam wreszcie zrobić coś innego niż
        dawanie cyca i noszenie na rękach dzidzi. Córcia idealnie zasypiała w łazience,
        szum wody ją usypiał.
        Moja kuzynka na podobnej zasadzie stosowała wózek. U nas wózek odpadał bo
        mieliśmy maleńkie mieszkanie i się po prostu nie mieścił.
        Jak znajdziesz swój sposób to się lepiej poczujesz. I nie daj sobie wmówić że
        ważniejsze jest dziecko niż ty, jesteście tak somo ważni. Powodzenia.
    • dobor.r Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 09.08.05, 11:32
      Ja też nosiłam ,jak usiadła a potem zaczeła raczkować to sie poprawiło.życzę
      cierpliwości.Dorota
    • judytak Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 09.08.05, 11:39
      cztery miesiące to paskudny wiek ;o)
      ja przynajmniej bardzo tego czasu nie lubiłam...
      już nie jesteś tak zachwycona samym faktem, że dziecko jest, a nic tak
      radykalnie nowego jeszcze nie potrafi...
      dużo mniej śpi, niż wcześniej, a jeszcze nie umie niczym się zabawić, więc chce
      ciągle być na rękach
      kiedy zmęczone, nie zapada w sen, jak wcześniej, tylko zaczyna marudzić...
      poza tym dzieci w tym wieku często sa głodne (ja wiem, że zaleca się karmienie
      wyłącznie piersią przez 6 miesięcy, ale wiem też, że moje własne dzieci w tym
      wieku wracały do jedzenia co dwie godziny i do nocnych karmień, i chętnie się
      przystały na zupki czy kaszki)
      czasami już ząbkują

      za kilka miesięcy zapomnisz o sprawie,
      a w tym czasie postaw na wygodę (swoją i dziecka)

      pozdrawiam
      Judyta
    • mama.tadka Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 09.08.05, 14:18
      A co ta reszta rodziny tam robi? Kim są, że ci "dają rozkaz"?
      Z twojego postu przebija zmęczenie i, jak napisala już lolinka, nadmierna
      podatność na wplyw rodziny. Rodzinkę przegnaj na cztery wiatry i rób, jak ci
      serce dyktuje. Poukladaj SWOJE relacje z dzieckiem. Nikogo nie sluchaj, wycisz
      się.
    • lollypop Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 09.08.05, 14:33
      Duzo juz zostalo napisane ale i ja dodat swoje 3 grosze. Sluchaj, wydaje sie
      to malo prawdopodobne ale takie malutkie dzieci czesto sie po prostu nudza.
      Scenka: pzychodza do nas przyjaciele z szesciotygodniowym synkiem. Matka
      zmachana, maz po miesiecznym urlopie wrocil do pracy a ona nic nie robi tylko
      karmi i nosi, karmi i nosi, jak kladzie to placze, chyba ze tatus sie z nim
      bawi. A gdzie kladzie? W lozeczku. A nie ma tak zwn. baby-gym (przepraszam
      ale nie wiem jak to sie moze po polsku nazywac, mieszkam za granica, to taka
      mata z bramkami u gory i wisza zabawki). Nie ma, przeciez za male. No to ja
      wygrzebuje baby-gym po swoich synkach, kladziemy dziecko. Cisza. Lezy
      zadowolony przez pol-godziny. Potem wygrzebuje samo-hustawke. Buja sie
      cichutko przez kolejna godzine. Przyjaciele odjezdzaja z samo-bujawka pod
      pacha a za dwa dni telefon: Podarowalas mi czas. Nareszcie moge sie wykapac i
      zjesc obiad.

      Dziecko potrzebuje ciepla matki, itd, itp. Ale potrzebuje tez i innych bodzcow
      bo to naprawde malo przyjemne lezec i patrzec sie na sciane.
      • evita33 Iwoniec.......... 09.08.05, 22:37
        Ja mialam podobny problem z miesiecznym maluchem.
        Nie ma czegos takiego jak malo tresciwy pokarm- to powiedziala pani z Poradni
        Laktacyjnej.
        Moze byc glodne bo np. zle przystawione.
        Ale ja nie o tym
        Moj maluch plakal niemilosiernie non stop.Ja chodzilam po scianach.
        Chodzilam po lekarzach, w koncu pewna pediatra wpadla na pomysl co by zrobic
        posiew moczu. I co sie okazalo.Bakteria w moczu. 10 dni w szpitalu. Antybiotyk
        i przeszlo jak reka odjal.I od poczatku malego klade do lozeczka i sam
        zasypia.Powodzenia
    • ewazak Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 10.08.05, 08:52
      Mam dwóch chłopców 3,5 roku i 8 miesięcy. Obaj z gatunku ryczączych. Starszemu
      to zostało do dziś choć przyczyna krzyku jest inna (zakazy), młodszy przestał
      ryczeć ok. 5/6 miesiąca. Moi chłopcy mieli kolki. Starszemu przeszło książkowo
      ok. 3 miesiąca młodszemu ok. 5/6. Starszy potem krzyczał z nudów. I co robiłam:
      nosiłam cały czas i karmiłam ciągle. Patent z fotelikiem samochodowym też u
      mnie się sprawdził i nawet do ubikacj z nim chodziłwm. Nie ryczał na spacerze i
      w samochodzie. Ale spać nauczyłam go samodzielnie. Nakarmiłam, utuliłam,
      smoczek, zawinęłam szczelnie w kocyk (żeby czuł się bezpiecznie dobrze jest
      dziecko całe z rączkami ściśle zawinąć-nawet dość mocno), buziak w czółko i
      wychodziłam. Na początku był ryk. Wtedy ja cierpliwie wchodziłam pogłaskałam
      lub utuliłam, smoczek i do łóżeczka. I tak czasami i 20 razy aż dzieci zasnął.
      Po tygodniu już nie było problemu. Żeby dziecko nauczyć jakiegoś rytmu to
      trzeba konsekwencji i wytrwałości: jedzenie, zabawa, spanie. Przy pierwszym
      dziecku mi się to nie udało, przy drugim jest już dobrze. Młodszego kładłam na
      leżaku lub na podłodze: na macie lub na kocyku dawałam mu dużo zabawek i tak
      sobie leżał. Teraz całe dnie spędza na brzuchu i o zgrozo zaczyna raczkować
      więc spokój się skończył bo przemieszcza się po całym mieszkaniu.
      Musisz być konsekwentna i nie dać się. Ale najpierw musisz ustalić przyczynę
      krzyku. Jeśli dziecko jest najedzone, suche nic go nie boli to gdy chwilę
      popłacze to nic mu nie będzię. I jeszcze kilka sposobów na uspokojenie- tak jak
      już pisałam: szczelne opakowanie; zmiana pozycji i miejsca leżenia(żeby się nie
      nudziło), suszarka-jej szum i w ogóle szum np. wody. Pozdrawiam i życzę
      wytrwałośći.
      • anka1 Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 10.08.05, 09:07
        a to Ci kopiuje dla poprawienia humoru. moze rodzince tez przeczytaj zeby cos
        do nich dotarlo :

        Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed domem,
        ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych pudełek po
        chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi do auta żony były
        otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego śladu
        po psie. Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy bałagan. Lampa
        leżała przewrócona, a chodnik zawinięty pod samą ścianę.
        Na środku pokoju głośno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia
        była zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby. W kuchni nie było
        lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane po
        stole, lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było wyrzucone na
        podłogę, stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnich drzwiach była
        usypana kupka z piasku. Mężczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc przy
        okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to, tylko szukał
        swojej żony. Zaniepokoił się, że może jest chora, albo że stało się coś
        poważnego. Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał do
        środka i zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejne
        porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane między
        tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów.
        Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę, leżącą na
        łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego, uśmiechnęła się i
        zapytała jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z niedowierzaniem i zapytał:
        - Co tu się dzisiaj działo?
        Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:
        - Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz
        mnie, co ja do cholery dziś robiłam?
        - Tak - odpowiedział z niechęcią.
        - Więc dziś tego nie zrobiłam.
    • iwoniec Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 10.08.05, 17:07
      Czytam sobie , drogie Mamy wasze posty i dziękuję Wam bardzo.
      Postarałam się przede wszystkim wyciszyć i jakoś ogarnąć to moje(jak dużo z Was
      zauważyło)zmęczenie. Wizyta u lekarza, ważenie, potwierdziły moje
      przypuszczenia- Mały chyba się nie najada, bo za mało przybywa. Ważymy go u
      pani doktor już co 3 tygodnie i za każdym razem przybywa mu coraz mniej. Więc
      jednak głód. Może nie wyszło nam do końca z tym karmieniem, bo maluszek zajda
      ok.80-100g za każdym razem, nawet gdy ssie godzinę z obu piersi. A karmiłam go
      co 2 godziny, więc nie tak wcale rzadko. Pani doktor zaleciła trchę go dokarmić
      i zobaczymy jak będzie dalej. Nie mam sensu szukać teraz winnych ani obwiniać
      siebie a w jego wieku i tak niedługo coś by dostał dodatkowego do diety. Może
      mały leniuszek z niego jeśli chodzi o sprawę ssania?
      Płacze trochę mniej, jakby co kombinuję. Z zasypianiem czasem bywa problem ale
      to już pewnie tak jest. I zobaczymy. Z tego postu przebijają już nieco inne
      emocje. Trochę dlatego,że sie wygadałam. Troche, bo jednak przemyślałam to i
      owo. I mam nadzieję, że będę na przyszłość silniejsza.
      DZIĘKI
      • barbarella79 Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 16.08.05, 22:50
        Powodzenia Iwoniec. Trzymam kciuki za Was. Nie dawaj się rodzinie, bo jak ktoś
        juz tu mądrze napisał to Twoje dziecko, a nie babci. I jesli możesz, to proś
        czasem o pomoc- choć na krótko- Ty też jesteś bardzo ważna- tak jak Twój
        maluszek. Na pocieche dodam, że mój skarbek (4 latka) był super wrzeszcącym
        niemowlakiem, którego zaspokajało tylko i wyłacznie obcowanie z mamusinym
        cycem, albo noszenie w nosidełku. Moja własna mama mówiła mi, że go
        rozpieszczam, i że nie można dzieci tak ciągle nosić. Z perspektywy czasu wiem,
        że on tego potrzebował i drugi raz nosiłabym go tak samo. A jak miałam dośc, to
        prym przejmował tatuś.
        Dzisiaj nasz smyk jest samodzielnym przedszkolakiem i coraz mniej potrzebuje
        maminej spódnicysmile
    • radek301 Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 11.08.05, 15:20
      Jedna podstawowa rada. Czy jest to twoje dzieco czy babci? Musisz postawić
      wyraźną granicę pomiędzy dzieckiem a babcię ( w sensie wychowania). Opowiem mój
      przykład. Gdzieś kiedyś czytałem podobną do twojej sytuację. U mnie zreszta na
      początku było tak samo. babcia i dziadek nosili dziecko na ręce. Całę dnie.
      Więc ze zrozumiałych powodów dziecko ciągle chciało na ręce. W sumie trudno
      dziwić się dziecku. Sam chciałbym aby mnie noszono na rękach. W pewnym momencie
      zakazałem noszenia dziecka dziadkom. Wyraźnie i stanowczo. Oczywiście pełne
      zaskoczenie. ja niedobry ojciec, chyba wyrodny jakiś. W sumie miałem gdzieś ich
      zdanie. dziecko troszkę popłakałoi na tym koniec. Nie ma noszenia cały dzień.
      • jonquille Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 17.08.05, 08:35
        tak sobie pomyslalam, ze moze jest glodny. Teoretycznie powinien sie najadac z
        piersi a jednak mu malo. A twoje zmeczenie i zdenerwowanie nie pomagaja. Ja tak
        do konca zrozumialam, ze moze moj maly jest jeszcze glodny kiedy, po
        nakarmieniu moim mleczkiem podalam dodatkowo butelke. Zjadl do konca i sie
        uspokoil. Dzisiaj synek ma 2.5 roku i mleko nadal uwielbia, gdyby mu pozwolic
        wypilby z poltora litra dziennie. Takich ilosci nie bylabym w stanie
        produkowac wink
        Asia
    • aniazm Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 17.08.05, 16:39
      Powiem Wam, co ja zrobiłam. Też, jak mały miał 4 m-ce dopadła mnie mała
      depresja - na nic nie miałam siły... Razu pewnego, jak już nie mogłam
      wytrzymać, mąż wrócil z pracy, mały ryczy - po prostu wyszłam z domu. mąż nie
      protestował, bo był w kibelku. wyszłam bez komórki, kluczy, pieniędzy,
      chusteczek (a te by mi się przydały). poszłam sobieniedaleko,na ławkę i tam się
      rozryczałam, jak bóbr. wypłakałam wszystkie moje żale,oczyściłam się,
      przysiadła się do mnie jakaś kobieta, poczęstowała chusteczką, wysłuchała moich
      żali, nie komentowała, bo i po co, też przez to przeszła.
      uspokojona, po godzince wracam do domu, i co widzę? mąż ze spokojnym (!!!)
      dzieckiem w nosidle chodzi po osiedlu i mnie szuka. poszliśmy jeszcze na
      spacer, porozmawialiśmy i wróciliśmy do domu. od tej pory wszystko się ułożyło,
      dziecko nie płakało, miałam czas i zrobić obiad i posprzątać.

      Tak sobie myślę, z perspektywy czasu, że to taki przełom.

      Także trzymajcie się dziewczyny!!! i nie dajcie sięsmilejak źle i do bani - na
      spacer!!! tylko koniecznie z chusteczkamismile
      • falka32 Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 17.08.05, 21:29
        Iwoniec, może rzeczywiście chodzi o to, ze młode nie dojada. Ale jeżeli ryczy
        cały czas, to moze być mnóstwo innych przyczyn i jedyną, którą można na 100%
        wykluczyć u 4 miesięcznego dziecka jest złośliwość lub rozpieszczenie. Dziecka w
        tym wieku nie da się jeszcze rozpieścić. Ja dla czystego sumienia pomęczyłabym
        pediatrę i to nie jednego a jeszcze ze dwóch na wszelki wypadek, zeby przebadać
        dziecko. Może być mnóstwo przyczyn - infekcja, która jest niewidoczna a dokucza,
        mogą być jakieś zaburzenia neurologiczne, które są jeszcze mniej oczywiste u tak
        małego dziecka. Zrób to, zebyś miała czyste sumienie i nie pluła sobie potem w
        brodę, ze przez dobre rady babci przegapiłaś u dziecka poważną chorobę.
        Ja kiedyś w ten sposób, wkurzona rykiem dziecka i domaganiem się noszenia,
        cudowałam, kombinowałam, wściekałam się i oskarżałam całe otoczenie włącznie z
        dzieckiem o złe intencje. I dlatego młody o mało nie wylądował w szpitalu, bo
        ryczał z powodu zapalenia ucha, co mi nie przyszło do głowy. Gdybym poszła od
        razu do lekarza, oszczędziłabym mu bólu i komplikacji, a sobie stresu. Do tej
        pory mam wyrzuty sumienia, ze skupiłam się wtedy głównie na swoim zdenerwowaniu.
    • mamapiotra Re: Jak nie skrzywdzić niemowlaka 18.08.05, 09:03
      tez mam 4 miesięcznego synka. dwa tygodnie temu połozyłam go do łóżeczka i
      zaczełam zabawiac. przestał sie drzec i z zaciekawieniem przyglądał sie minom i
      słuchał tego co mówie. Może mały sie nudzi? A rodzine to bym odstawiła. Swoje
      wychowali, niech twoje zostawia. To twoje dziecko i twój wybór jak go
      wychowasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka