Dodaj do ulubionych

osmiolatka boi sie spac

08.08.05, 17:02
moja corka ma juz osiem lat i boi sie spac sama, czasami byly problemy z
zasypianiem - raz bylo lepiej raz gorzej ale teraz jest strasznie, nie pomaga
przeczytanie bajki i zostawienie zapalonego swiatla panicznie sie boi i sama
nie umie powiedziec czego,teraz jest na dzialce u cioci i to jest problem nie
wiem co robic moze ktos z was juz przez to przechodzil?
Obserwuj wątek
    • mueller2 Re: osmiolatka boi sie spac 09.08.05, 16:15
      My zostawiamy włączony TV z bajkami. Nie ma innej rady, czytam bajke, rozmawiam
      a ona i tak płacze, ze nie moze spać. Boi sie pajaków, duchów, kosmitów...
      chociaz wie, ze ich nie ma nie potrafi okreslic swojego leku. Czesto w nocy
      przychodzi do nas. Uważam, ze to nasza wina, spała z nami prawie zawsze, bo tak
      było wygodnie. Teraz wszyscy musimy nad tym pracować. co gorsza, młodsza tez z
      nami śpi a ja nie umiem przełozyc jej do łóżeczka...
    • rysa9 Re: osmiolatka boi sie spac 09.08.05, 21:46
      Ja moje dziecko za pierwsze samodzielne zaśnięcie (w wieku 5 lat) nagrodziłam
      własnoręcznie wykonanym medalem. Mój synek był bardzo dumny. I teraz gdy
      czasami zdarza mu się stresować samodzielnym zasypianiem powołuję się na medal,
      mówię, że wtedy był młodszy i sam zasypiał. Pomaga.
      Tak sobie myślę, że gdyby moje dziecko nadal nie potrafiło samo zasnąć, to
      nagrałabym bajki (zresztą i tak mam to w zamiarze smile, tzn. nagrałabym siebie
      czytającą bajki smile Można też nagrać śpiewane przez siebie kołysanki.
    • jola_ep Re: osmiolatka boi sie spac 10.08.05, 14:43
      Po pierwsze dzieci są różne i niektórym zasypianie przychodzi trudniej (mam
      dwójkę całkowicie różnych pod tym względem dzieci). Po drugie duże znaczenie ma
      też wiek dziecka. Osiem lat to okres, gdy dziecko intensywnie przeżywa różne
      lęki. Przede wszystkim "abstrakcyjne" - jak mówiła moja córa "mamusiu, ja wiem,
      że duchów nie ma, ale moja wyobraźnia tego nie wie" wink Jest to też ostatni
      okres, gdy dziecko jest w sposób szczególny przywiązany do mamy. Moje dziecko w
      tym wieku to choć za palec musiało mnie potrzymać wink Nigdy już potem nie będzie
      takiej bliskości między matką i dzieckiem. Najpierw najważniejszy będzie tata,
      ale zaraz potem otoczenie - przede wszystkim rówieśnicy.

      Ja też bardzo się martwiłam tym, że moje dziecko nie potrafi samo zasypiać (choć
      wcześniej umiała), że budzi się w nocy, czasem nawet mnie woła. Mimo wszystko
      postanowiłam przy niej być.
      Zasypianie wyglądało tak: najpierw wspólne/samodzielne czytanie bajek, potem
      przytulanie - i ja wychodziłam z pokoju. Wpadałam za parę minut na całuska,
      potem wychodziłam, wracałam itd. A jak widziałam, że szczególnie trudno jej
      zasnąć, to po prostu kładłam się obok i ją przytulałam. A wcześniej sobie
      rozmawiałyśmy. I okazywało się, że dzień był szczególnie trudny, że spotkały ją
      jakieś przykrości w szkole, albo na drugi dzień było jakieś ważne wydarzenie
      itd. Doszła do tego lampka nocna. Potem córa dostała mini-wieżę i leciały
      Bajki-Grajki (potrafiła jedną płytkę puszczać w kółko). Córa "mościła" sobie
      gniazdko: w łóżku mieściły się maskotki, dodatkowe poduszeczki, zegar, pilot do
      wieży, plakat z ukochanym aktorem itd. itp. Myślałam, że to się nigdy nie
      skończy wink Ale z czasem było coraz lepiej. Poprzestawałyśmy na wieczornym
      przytuleniu i pogaduszkach w łóżku, a dalej moje dziecko radziło sobie samo smile))

      Dla odmiany mój młodszy synek to zupełnie inny typ. Zasypia bez problemu w
      każdych warunkach i mama mu przy tym nie jest potrzebna.

      W dzieciństwie moją dwójkę usypiałam identycznie - przy piersi, spałam z nimi w
      jednym łóżku itd. Myślę więc, że dobre zasypianie synka to nie moja zasługa - to
      po prostu taki charakter. A złe zasypianie córy wynika z jej wrażliwości. Na
      niej zawsze odbiajały się problemy dnia, albo straszne sceny z filmów itd. A
      czasem to były różne straszne historie opowiadane sobie nawzajem przez koleżanki...

      Pozdrawiam
      Jola
    • madziala13 Re: osmiolatka boi sie spac 21.08.05, 12:37
      Bardzo dziekuje za cenne odpowiedzi,moja corka rzeczywiscie jest wrazliwa i ma
      duza wyobraznie,a medal bede zaraz robic wink.Wydaje mi sie ze troche
      przesadzilam bylam zalamana bo przeszkadzalo to mojej kolezance ktora zabrala
      ja na dzialke na tydzien.Pozdrawiam
      • verdana Re: osmiolatka boi sie spac 21.08.05, 19:53
        Pamiętam, że gdzies w tym wieku obejrzałam film o wampirach (naprawde zupełnie
        niewinny, w konwencji komediowej, jak najbardziej dla dzieci).
        Bałam sie i nie moglam spać gdzieś z pół roku. Potem wiele lat śmiałam się sama
        z siebie, póki ze trzy lata temu, mnie, dorosłej babie nie przyśnilo się, że
        jestem znów ośmiolatka samą w pokoju i się boję.
        To był strach, który trudno opisać. Mozecie sobie wyobrazić, że leżycie w łóżku,
        a za firanka kryje się autentyczny morderca. Coś w tych klimatach.
        Od tego czasu już się nie śmieję i głęboko współczuję dzieciom, które się boją.
        Nie jestem ani łagodna, ani ustępliwa, a wychowuję stesowo jak cholera, ale
        przestraszone dziecko jestem skłonna całkowicie zrozumieć. Zostawilabym mu
        lampkę, misia, wzięła do łóżka - cokolwiek. Strach jest dla dorosłego
        niewyobrażalny, i nie mozna tu mówić o jakiejkolwiek niegrzeczności.
        Na szczęście to mija. Na nieszczęście dorośli zapominają o tym, jak się kiedyś bali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka