Dodaj do ulubionych

przedszkolak

29.08.05, 13:31
wiem, że wątek o debiucie w przedszkolu jest wałkowany na innych forach ale
ja tu czuję się "jak w domu" więc zamieszczam go tutaj. Dzisiaj byłam z Kubą
w przedszkolu - nie były to drzwi otwarte ale panie były aby przygotować się
do września. Kubie bardzo się spodobało bo pani była cała dla niego, pokazała
mu mnóstwo nowych zabawek itd. Wiem jednak, że od września będzie inaczej, bo
dzieci jest 30 a panie dwie. Przez pierwsze dwa dni będę odbierała Kubę po
obiedzie, ale boję się jak diabli!!! Już zapowiedziałam mężowi, że to on
będzie zaprowadzał Kubę do przedszkola bo ja jestem za miękka. Powtórzę raz
jeszcze, że jak tylko sobie pomyślę o przedszkolu to zimny pot mnie oblewa.
Wiem, że wiele z was okres adaptacji w przedszkolu ma już za sobą -
pocieszcie, poradźcie.
Wiele też z Was jest w takiej sytuacji jak ja - łączcie się w bólu...
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gopio1 Re: przedszkolak 29.08.05, 13:45
      To ja sie lacze w bolu. Widzisz, znowu duzo wspolnego wink)
      A nie wiem, czy uraczysz tu takie stare wygi co to by juz byly po debiucue przedszkolnym. Ja tez mam
      stracha. Na drzwiach otwartych bylismy w maju. Spotkanie bylo tylko jedno. Fajne, ale co z tego jak
      pani na zakonczenie powiedzial: do zobaczenia we wrzesniu. 3 miesiace to dla takiego malucha czysta
      abstrakacja. Gdyby tak mozna bylo raz w tygodniu poprzychodzic...
      Moj Kuba kategorycznieodmawia pojscia do przedszkola. Odtraumiam jak moge. Staram sie opowiadac
      mu o przedszkolu same dobre rzeczy, wrecz niestworzone czasem. Az tu raz slysze jak babcia rzuca
      do Kuby: "Jak nie bedziesz jadl, to bedziesz najmniejszy w przedszkolu i wszystkie dzieci beda cie bily".
      Najpierw rece mi opadly. Potem myslalam, ze zabije. Teraz znowu odtraumiam...
      • bajdus Re: przedszkolak 29.08.05, 13:55
        z tym straszeniem to masz rację. Mnie doprowadza to do szewskiej pasji. Wogóle
        ciągłe gadanie o tym, że Kuba pójdzie do przedszkola jest chore. A gdzie się
        nie pojawimy to każdy pyta :"Cieszysz się Kubusiu, że pójdziesz do przedszkola?
        A nie będziesz płakał za mamusią?" Horror.
        A pokazywałaś synkowi swoje zdjęcia z przedszkola? Ja pokazałam - wyczytałam to
        gdzieś. Nie wiem czy pomogło ale na pewno nie zaszkodziło.
        Podejrzewam, że na początku to będziemy cały czas na forum dodawać sobie
        otuchy smile)
        • gopio1 Re: przedszkolak 29.08.05, 14:05
          O rany, jaki super pomysl z tym zdjeciem! Proste, a na pewno zadziala pozytywnie. Jak wroce, to
          bedziemy ogladac. Chociaz, moze dopiero jutro, bo dzis bede Kube odtraumiac przed jutrzejszym
          szczepieniem. Mam juz przygotowane ksiazeczki jak to sie fajnie chodzi na zastrzyk do lekarza wink)
          Ja tylko namowilam siostrzenice, zeby mu opowiadaly jak to fajnie bylo w przedszkolu, jak chodzily.
          Teraz sa juz duze (8 i 10), ale Kuba bardzo sie liczy z ich zdaniem.
    • kkama1 Re: przedszkolak 29.08.05, 14:25
      Wiem co czujesz, też jestem w tej sytuacji co Ty. Karolinka idzie do
      przedszkola a ma dopiero 2 latka i 3 miesiące i nie wiem jak sobie
      poradzi.Staram się być dobrej myśli, bo wiem że dziecko wyczuwa nastroje. I
      jeżeli wyczuje, że ja nie jestem pewna i że się boję, to jej też może się to
      udzielić. Z Karolką chodziłam na dni adaptacyjne przez cały tydzień po 1-1,5
      godz.Ale nie bawiła się z innymi dziećmi, bo jeszcze nie potrafi, tylko
      sama.Jak jej tłumaczę, że pójdzie do przedszkola, do dzieci, to się ciszy. Ona
      chyba jeszcze nie do końca rozumie co ją czeka. Myślę, że pierwszy dzień dla
      niej nie będzie taki straszny, dopiero ten tydzień po wekendzie, bo już będzie
      wiedzała że zostaje tam na dłużej, bez mamy. Ja już się boję, bo nigdy jej nie
      zostawiałam na długo. Wydaje mi się, że mi bedzie gorzej rostać się z nią.
      Karolka nikogo się nie boi i jest bardzo odważna. A ponadto to nie wiem jak
      zorganizować jej odbiór z przedszkola, bo chciałabym sama ją odbierać,a mam
      jeszcze synka 4 miesiące, a przedszkole jest dość daleko i nie wiem czy będzie
      miała siły żeby wrócić na piechote. A bardzo bym chciała chociaż przez ten
      okres ją odbierać, bo później w poł. października wracam do pracy, a pracuję w
      innym mieście i już nie będę jej odbierać, bo przedszkole do 16 i nie zdąże,
      więc bedzie ją odbierala siostra bądź babcia.Oj strasznie się rozpisałam i
      chyba za dużo przeżywam.Wiem jedno, moja mama zawsze mi to mówi "TRZEBA BYĆ
      DOBREJ MYŚLI-TO DZIAŁA"
    • gopio1 Re: przedszkolak 31.08.05, 09:53
      Basiu, wyprobowalam wczoraj pomysl ze zdjeciami. rewelacja. Dzisiaj tez poogladamy. Rano jak
      spytalam Kube czy wie, ze juz jutro idziemy do przedszkola, powiedzial ze TAK. Do tej pory
      odpowiadal: ja nie chce isc do przedszkola, eeeee.....
      Dzisiaj jeszcze idzimy kupic kapcie do przedszkola. To tez podobno fajnie robi dziecku - ze razem cos
      kupujemy, dziecko samo wybiera i wie, ze to dla niego, tylko do przedszkola.
      Zobaczymy co bedzie jutro. Trzymam kciuki za nas i za Was.
      • bajdus Re: przedszkolak 31.08.05, 11:39
        ja też zabrałam Kubę na zakupy po papcie do przedszkola ale nic nie wybrałam.
        Wczoraj zmierzyłam mu nóżkę zabrałam do sklepu słomkę i kupiłam. Mój Kuba w
        domu nie nosi papci bo po prostu nie lubi, ale jak mu powiedziałam, że to są
        buciki które będzie nosił w przedszkolu to bez marudzenia założył i chodził do
        wieczora. A jaki był zadowolony jak mu te paputki podpisałam w środku markerem,
        chodził po domu i "czytał" co tam w butku jest napisane smile Wczoraj też wzięłam
        się za opisywanie wszystkich ubranek i pościeli. Wszystko pokazawałam Kubie i
        mówiłam, że gdyby zapomniał która bluzeczka jest jego to ma zobaczyć jaki jest
        napis. Dumny był, że będzie miał takie oznaczone rzeczy smile)
        W ogóle widząc jak świetnie reaguje na wieść o przedszkolu to zdecydowałam się,
        że to ja odprowadzę go jutro a nie tata. Przede wszystkim dlatego, że będzie
        dużo rzeczy do przekazanie przedszkolance: rzeczy, pościel, telefony...
        W pracy już powiedziałam szefowi, żeby dał mi jutro tyle roboty abym nie miała
        czasu się zamartwiać, hihi... mam nadzieję, że nie wejdzie mu to w krew smile
        Damy sobie radę, prawda? Będę trzymać kciuki za wszystkich debiutantów smile
        • britt7 Re: przedszkolak 31.08.05, 11:58
          Ja też trzymam kciuki za Wasze przedszkolaki i za Was!
          Pozdrawiam.
          Dorota
          • bajdus do britt7 31.08.05, 12:28
            Dorotko, a czy Twój Wojtuś nie chodzi do przedszkola? Może byś coś nam
            podpowiedziała?
            • britt7 Re: do britt7 31.08.05, 12:36
              Nie chodzi.I pojęcia nie mam kiedy do tego dojrzeję.Pewnie póżniej niż on.Wracam
              do pracy teoretycznie od jutra-z małym poslizgiem.Dzieci z opiekunką.
              Mogę sobie tylko wyobrazić jak się martwicie o swoje maluszki.
              Napiszcie jak było!
    • dorota.alex Re: przedszkolak 31.08.05, 14:05
      czesc! Ja mam to juz za soba! Moj Kuba chodzi do przedszkola juz 3 tygodnie i
      caly czas jest zachwycony. Ale: przedszkole prywatne (w Warszawie na Wawrze jest
      bardzo niewielka roznica w cenie przedszkola panstwowgo i prywatnego) wiec dwie
      panie i 10 dzieci, no i Kuba byl przyzwyczajony do opiekunek, ktorych kilka
      przewinelo sie przez nasz dom. Czekal na przedszkole z wielka niecierpliwoscia.
      Codziennie rano upewnia sie, czy na pewno idzie do dzieci! Odwozimy go okolo
      9.30 i zabieramy po 17. Juz pierwszego dnia zostal na caly dzien -
      przedszkolanki byly troche przestraszone jak zapowiedzialam, ze przyjade po
      niego po 8 godzinach, ale potem nie mogla sie nachwalic. A Kuba zapomina nawet
      dac nam buzi na dowidzenia. Caly dzien pieknie sie bawi, je wszystko co dostanie
      i prosi o dokladki. Jedyny problem to brak lezakowania - ale teraz po 3
      tygodniach juz sie chyba przyzwyczaja do braku drzemki. Ale 1 dnia poszedl na
      kupke - pani zaglada za jakis czas do lazienki, czy juz mozna wycierac pupe - a
      tu Kuba siedzi na sedesie i SPI! MOze taki dobry stosunek do przedszkola jest
      dziedziczny - moja mama opowiada, ze ona plakala, a ja tak pedzilam, ze nie
      mialam czasu zrobic pa pa!
      No to tak wlasnie jest z naszym przedszkolem. Pozdrawiam i zycze jutro milej
      niespodzianki - bezstresowej inauguracji roku przedszkolnego!
      Dorota

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka