Dodaj do ulubionych

bank pomysłów

19.09.05, 09:50
Kochane mamusie!
Każda z nas ma w zanadrzu jakieś cudowne metody, które działają na nasze
bobasy w chwilach krytycznych. Proponuję abyśmy uchyliły rąbka tajemnicy i
podzieliły się między sobą jakimiś pomysłami, które niejednokrotnie ratowały
nas z opresji. Sama chętnie skorzystałabym z rad jak np. przetrwać jęki i
marudzenia dwu i pół latka, czy np. jak nakłonić roczniaka do jedzenia
pokarmów stałych, albo jak ... znaleźć chwilkę dla siebie, i wiele, wiele
innych propozycji.
Obserwuj wątek
    • bajdus mycie główki 19.09.05, 09:55
      Mój syn panicznie boi się jak woda chlapnie mu na twarz. Włosy myliśmy więc na
      siłę przy akompaniamencie płaczu i lamentu: "o Jezu, o Jezu, o Jezu..."
      Pomysł: kupiłam w zabawkowym okularki do wody (cena 1,33 zł).
      Wykonanie: zakładamy magiczne okularki, które będą pilnowały aby woda nie
      naleciała nam do oczek.
      Skutek: głowę myjemy bez specjalnego zachwytu ale za to z przyzwoleniem dziecka
      i bez histerii.
      • ewis Re: mycie główki 21.09.05, 21:28
        Fajny pomysł tylko mój Alor okularków też sobie nie da założyć...
        U nas mycie włosów/zębów i obcinanie paznokci malucha odbywa się przy
        przeraźliwym wrzasku "nieeeeee, nieeeeeee, nieeeeee!!!!!!!!!!" jakby ją ktoś ze
        skóry obdzierał sad((
        Za to gdy Ewa miała około 2 lat, na czoło kładłam jej przylegająco suchą myjkę,
        ona przyciskała i nawet jeśli jakaś zabłąkana kropla spadła na dół, zatrzymywała
        się na myjce...
    • bajdus koniec zabawy 19.09.05, 10:03
      Synek nigdy nie chciał zakończyć zabawy i iść spać, czy iść na posiłek, czy
      wyjść na dwór. Tłumaczenia, prośby, przekonywania i zachwalania kolejnych
      czynności kończyły się albo płaczem albo ignorancją ze strony małego.
      Pomysł: nastawiam budzik na 5-10 minut informując, że kiedy zadzwoni kończymy
      zabawę i idziemy np. spać
      Efekt: budzik dzwoni, synek ogląda budzik i bez żadnych oporów kończy zabawę
      Skutek uboczny: żebym mogła wyjść do pracy muszę nastawić budzik i pobawić się
      rano z synkiem aż do sygnału (czasami nawet tylko 2-3 minuty)
      Zdanie psychologów: budzik przejmuje na siebie odpowiedzialność za przerwanie
      zabawy - dziecko złości się na budzik a nie na nas smile))
      • ewis Re: koniec zabawy 21.09.05, 21:33
        U nas, wychodzenie z placu zabaw (Ewa): gdy mówię "wychodzimy" Ewa wie, że może
        wybrać jeszcze jedną, ostatnią zabawkę i wyjdziemy dopiero, gdy skończy z niej
        korzystać. Czasem trwa to chwilkę (zjeżdżalnia), czasem dłużej (huśtawka) ale
        zawsze w rozsądnym czasie wychodzimy. Taka umowa wink

        Sprzatanie zabawek (Ewa): mówię, że ma byc posprzatne, gdy duża wskazówka
        znajdzie się na 12 (na przykład), a mała na 8, czyli o 8.00 - daję około 15-30
        minut na sprzatanie i dokończenie zabawy. Jak na razie działa.

        Acha, na Alę (20 mcy) nic nie działa... ;-(
        • r.kruger Re: koniec zabawy 22.09.05, 20:26
          budzik-muszę wypróbować
          bardzo szybko przestałam walczyć o zjedzenie posiłku, natomiast pielęgnuje
          poczucie że synek sam decyduje. Teraz kiedy jest głodny sam prowadzi mnie do
          kuchni i pokazuje co chce-jeśli życzy sobie danonka-dostaje go, jeśli mleka tak
          samo, podobnie z chlebem czy owocami.
          hasło-pokaż co chcesz
    • gopio1 Re: bank pomysłów 28.09.05, 13:07
      W chwilach krytycznych - najczesciej przy jakims upadku w domu, uderzeniu sie, na moje dzieci
      zawsze dzialaly dzwonki. Mielismy ich w domu bardzo duzo, i jak tylko rozlegal sie placz, to w ruch
      szly niemalze wszystkie. Pomagaly za kazdym razem. Kuba jak byl maly to sie zanosil w placzu, wiec
      taka metoda wiele razy wybawiala nas i jego z opresji. Pisze w czasie przeszlym, bo po przeprowadzce,
      dzwonki jeszcze nie znalazly swojego miejsca i leza w jakims kartownie czekajac na swoja swietnosc.
      Teraz wybawia nas z opresji videofon. Jak Mai zdarzy sie upadek, od razu idziemy powciskac guziczki i
      popatrzec co sie dzieje na klatce. Wynalazek ten ukaja nawet najgorszy placz w jakies 3 do 4 sekund.

      Z pomyslow na znudzone marudy pomaga ogladanie zdjec. Moje dzieci to uwielbiaja. Najchetniej
      oczywiscie jak same byly male, ale tez lubiane sa albumy z naszego (rodzicow) dziecinstwa. Dlugo
      hitem bylo drzewko genealogiczne ze zdjeciami dzieci, rodzicow, dziadkow i pradziadkow. No i
      oczywiscie historie przy ogldaniu - jak to bylo jak byli w brzuszku, czy naprawde babcia byla mala
      dziewczynka i kiedy mama siedzila w brzuszku u babci.

      Jak mam natchnienie, czas i chec, pieczemy ciasto. Maja jeszcze malutka, ale Kuba (3 lata) pomaga cala
      para. Wlasciwie to ja pomagam jemu. Wydaje tylko dyspozycje co z czym wymieszac. Robienie ciasta
      jest dla niego najwieksza przyjemnoscia, wiec jak juz robimy, to wiadomo, ze caly dzien bedzie chodzil
      szczesliwy i dumny.

      PS. bajdusku, odbierz poczte wink
    • marta_ewa Re: bank pomysłów 05.10.05, 21:39
      czesc dziewczyny !bardzo fajny temat .Ja stram sie troszeczke wyprzedzac pewne
      sytuacje ,ktore moga nastapic np ataki zlosci ,frustracji .Obserwuje dzieci i
      jak widze ,ze maja zaraz wybuchnac np z powodu nudy czy zmeczenia reagoje
      wczesniej niz to ma nastapic.Oczywiscie nie zawsze to sie udaje.Staram sie
      upraszczac pewne czynnosci ktorych nie lubia np mycie wlosow Jaga kiedys tego
      strasznie sie bala -myjemy wiec wlosy na poczatku kapieli kiedy jest jeszcze
      zaaferowana tym ,ze siedzi w wannie .Ostatnio myjemy wlosy razem tzn ona myje
      mi ja jej -to chyba dla niej fajna zabawa bo sie cieszy.Kiedy mam duzo pracy w
      domu mam schowane pudelko zabawek ,ktory wyciagam tylko na ta okazje Jaga wtedy
      siedzi i sie bawi ,jest przez 30 minut zajeta.Jak Jagoda ma zly dzien i
      strasznie juz rozrabia i jeczy -taka mala z niej jekala to szykuje jej kapiel
      ona ja uwielbia i zawsze sie uspokaja.Pozdrawiam Marta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka