y_y
23.02.06, 21:02
Chciałabym zapytać. O to własnie - jak Wasi mężowie (partnerzy) zajmują sie
dziećmi - konkretnie, czy i o czym z nimi rozmawiają, jak długo, czy chodza na
spacery, czy po całym dniu pracy, jesli wróca, kiedy dziecko śpi, pytają się,
co robiło w ciągu dnia, czym się zajmowało, co ciekawego powiedziało, czego
się nauczyło.
Szczególnie zależy mi na opinii mam pięcio-sześciolatek.
Może głupio się pytam, ale mam wrażenie ze mojego... nie obchodzi własne
dziecko. Nie rozmawia z nią, poza "nie przeszkadzaj", z własnej
nieprzymuszonej woli nie pojdzie do kina, na spacer, nie wymysli żadnej
zabawy, nie opowie o niczym, nie poczyta książki. Mogłabym tak mnożyć.
A może jestem zbyt wymagająca. Sama juz nie wiem.