Dodaj do ulubionych

Cała Polska bije dzieci

13.05.06, 16:33
Zgadzam się z autorką całkowicie. Dodatkowym problemem w Polsce jest
pieprzony alkohol, który wzmaga agresję (niestety Polacy wciąż nie potrafią w
sposób cywilizowany raczyć się alkoholem). Rośnie w naszym kraju kolejna
generacja ludzi skrzywionych psychicznie, z którymi trudno będzie nam
koegzystować. Zróbmy coś z tym cholernie rozpowszechnionym u nas
alkoholizmem, który jest wrzodem na tyłku naszego narodu. Polacy będą tak
długo mieli opinię opryskliwych, niesympatycznych, agresywnych z byle powodu
ponuraków, jak długo nie uporają się z problemem alkoholizmu. Wydaje mi się,
że od nadużywania alkoholu zaczyna się większość problemów społecznych
(szczególnie w krajach na wschód od Odry). Alkohol to najłatwiej dostępny i
przez to najbardziej rozpowszechniony narkotyk, który jest bardziej
niebezpieczny od marihuany (marihuana uspokaja, alkohol wywołuje agresję).
Obserwuj wątek
    • glemp1 Stop alkoholowi! 13.05.06, 16:35
      Zgadzam się z autorką całkowicie. Dodatkowym problemem w Polsce jest
      pieprzony alkohol, który wzmaga agresję (niestety Polacy wciąż nie potrafią w
      sposób cywilizowany raczyć się alkoholem). Rośnie w naszym kraju kolejna
      generacja ludzi skrzywionych psychicznie, z którymi trudno będzie nam
      koegzystować. Zróbmy coś z tym cholernie rozpowszechnionym u nas
      alkoholizmem, który jest wrzodem na tyłku naszego narodu. Polacy będą tak
      długo mieli opinię opryskliwych, niesympatycznych, agresywnych z byle powodu
      ponuraków, jak długo nie uporają się z problemem alkoholizmu. Wydaje mi się,
      że od nadużywania alkoholu zaczyna się większość problemów społecznych
      (szczególnie w krajach na wschód od Odry). Alkohol to najłatwiej dostępny i
      przez to najbardziej rozpowszechniony narkotyk, który jest bardziej
      niebezpieczny od marihuany (marihuana uspokaja, alkohol wywołuje agresję).
      • warturek szkoła jest kluczem do naprawy społeczeństwa 14.05.06, 09:43
        Przemoc w rodzinie produkuje następne pokolenie ludzi zestresowanych o
        zabużonym systemie wartości. To nie alkohol jest główną przyczyną agresji.
        Alkohol jest skutkiem niedostosowania społecznego i lekiem na odrzucenie. Do
        tego dochodzi wyniesiony z domu sposób na życie.
        Autor artykółu nic nie mówi jak mamy postępować by choć w części naprawiać te
        chore zjawiska. Np. zakaz sprzedaży np podczas wizyty papieża uważam jako
        zamiatanie problemu pod dywan, bzdurne, populistyczne i nie przynoszące żadnego
        efektu oprócz ładnych obrazków w kronice.
        W Polsce niedoceniana jest praca psychologów w szkołach i nie tylko, ponieważ
        nasi dysydenci nie traktują tego problemu poważnie. A szkoła jest kluczem do
        naprawy społeczeństwa poprzez świetlice,różne kółka zainteresowań, harcerstwo,
        lekcje wychowawcze z prawdziwego zdażenia, odpowiednio ciekawa literatura do
        której nakłaniali by nauczyciele, zarówno psychologiczna jak i społeczna,
        dotykająca też problemów dzisiejszej młodziezy.
        Jednym z ważniejszych spraw uważam sprawę wyborów osobistych. Młodzi ludzie
        maja robic to czy tamto i nikt ich o zdanie nie pyta, bo nauczyciele boją się
        że dziecko może mieć odmienne zdanie, a wiadomo że młodzież lubi prowokować.
        Boją się że nie zapanują nad sytuacją nie dopuszczając myśli że mogą być
        moderatorem w dyskusji samych uczniów. Młodzi powinni ponosić konsekwencje
        swoich wyborów, hartowałaby się w nich wola obrony własnego zdania ale też
        byłaby przykładem dla innych jak należy lub nienależy postępować.
    • stoolejarz postempujmy tak dalej 14.05.06, 13:29
      a jeszcze trochę na wszystkich forach będą dominować wątki typu "moje dziecko mnie bije"

      Gó..arzo należy pokazać kto tu rządzi!
      • martajakimowicz Re: postempujmy tak dalej 14.05.06, 19:12
        Co za bzdura,ze dzieci beda bic jak same bite nie beda.Sa inne metody
        wychowawcze,dlaczego akurat bicie,takie ponizajace,nie lepiej zabronic cos
        dziecku co lubi,na jakis czas,oczywiscie wedlug wieku,nie mozna oczekiwac ze
        male dziecko zrozumie o co chodzi,jesli zabierze sie zabawki.To tylko
        przyklad,zbytnie rozpieszczanie jest zle,ale bicie nie jest sposobem dobrego
        wychowania.Podobnie jak z doroslymi,o wszystkim trzeba umiec rozmAwiac.Dziecko
        ma prawo popelniac bledy,dopiero sie uczy zyc.Bicie jedynie moze zachwiac w
        dziecku poczucie wartosci i mozna sie spodziewac ze potem swoje dziec tez
        bedzie bic.I jeszcze jedna,biada temu kto uderzy dziecko,a ja to
        zobacze,gwarantuje ze od razu zadzwonie na policje i gowno mnie to obchodzi co
        se o mnie pomysla,bo to jest stosowanie przemocy wobec slabszego ,bezbronnego
        dziecka.Ludzie niebadzmy obojetni na to co sie dzieje,szczegolnie jesli chodzi
        o tych maluczkich.
        • kooocia A czemu niebici biją? 14.05.06, 19:44
          Ciekawe jak wytłumaczyć, że często przemoc wobec rodziców, potem rówieśników
          stosują dzieci, które same nigdy nie doznały kary fizycznej.

          Zwłaszcza w młodszym wieku agresywne bardziej są te dzieci, które nie są karane
          fizycznie.
          Oczywiście nie wszystkie, bo zaraz będzie "moje dziecko mnie NIE bije" Twoje
          może nie, ale dziesiątki innych tak.
          Ja też uwazam, że czasem trzewba przylać.

          I jeszcze jedno na temat szóstoklasistów - ciekawe co taki gó..arz uważa za
          lekkie przewinienie, bo jakoś nie wierzę, że normalny rodzic leje dwunastolatka
          za przekleństwo czy podarte spodnie.
          Natomiast za późny powrót czy alkohol - nawet trzeba.


          • koza_w_rajtuzach Re: A czemu niebici biją? 23.01.07, 12:37
            > Ciekawe jak wytłumaczyć, że często przemoc wobec rodziców, potem rówieśników
            > stosują dzieci, które same nigdy nie doznały kary fizycznej.

            Masz jakieś dowody na to? Z moich obserwacji jednak wynika, że najbardziej
            agresywne są dzieci, które są bite, tylko, że tłamszą to w sobie w obecności
            rodziców. Nie spotkałam się nigdy z sytuacją gdzie dziecko bije rodziców, chyba,
            że jak jest bardzo malutkie i jeszcze nie do końca rozumie, że tak nie wolno
            postępować. Natomiast bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że bite dziecko gdy
            będzie miało naście lat da rodzicom po mordzie niż te niebite.
            Ja nie byłam bita. Nie ma we mnie W OGÓLE agresji i nigdy nie było. Myślę, że
            wyrosłam na porządnego człowieka.
        • janu5 Lepszy klaps niż zabranianie np oglądania TV 14.05.06, 20:09
          >Sa inne metody
          > wychowawcze,dlaczego akurat bicie,takie ponizajace,nie lepiej zabronic cos
          > dziecku co lubi,na jakis czas,oczywiscie wedlug wieku,
          Okazuje się ,że klaps jest lepszy niż zabranianie za karę np ogladania TV.
          Dzieecko nie rozumie jak rodzic który juz nie jest zły i smieje się może coś
          chcieć od niego za zachowanie które było godzinę temu. krótki szybki klaps w
          pupę i przeiwnienie zostaje wymazane , mozna się przytulic i oglądac razem TV.
          Jezeli ktoś ci naopowiadał ,że są te inne metody wychowawcze to jest
          niekompetentny. Te inne metody to dopiero dla nastolatków są odpowiednie.
          • zofijkamyjka Re: Lepszy klaps niż zabranianie np oglądania TV 23.01.07, 16:08
            Niby się zgadzam,ale......
            Klapsy są niebezpieczne z tego względu, że nasilają agresje w rodzicu, można
            łatwo stracić kontrolę nad sobą samym i samego siebie nakręcić w niebezpiecznym
            kierunku, szczególnie jak mamy doczynienia z niepokornym dzieckiem które np.
            postanowi się postawić, zacznie pyskować.
            Co wtedy?.....Klaps już przecież był.....
            Dlatego sama właśnie wystrzegam się dawania klapsów dziecku, chociaż
            rzeczywiście uważam że klaps w pupę odrazu po przewinieniu może być mniej
            traumatyczny dla dziecka niż wymyślna kara.
            • hedonista.oswiecony Re: Lepszy klaps niż zabranianie np oglądania TV 23.01.07, 18:20
              też prawda, zimne kary bywają nawet gorsze niż szybki klaps, ale z drugiej
              strony można i bez tego i bez tego się obyć, co wielu się udaje, a niektórzy
              nawet nie chcą próbować. No bo dziecku to powiedzą, że wysiłek uczenia się jest
              ok, ale sami wysiłku uczenia się innych sposobów komunikowania nie chcą podjąć.
              I to mnie zastanawia.
              ukłony
              edward
    • alicja1003 Re: Cała Polska bije dzieci 22.01.07, 19:12
      Ciesze sie ze istnieja jeszcze ludzie ktorzy moga cos madrego powiedziec.
      Najzupelniej sie z Toba zgadzam .
      Pozdrawiam.
    • ajlii Re: Cała Polska bije dzieci 22.01.07, 20:03
      Używanie słów niecenzuralnych jest na forum zabronione. Proszę o dostosowanie emocji do zasad netykiety. Posty zawierające słowa i zwroty powszechnie uznawane za obraźliwe będą usuwane.
      • hedonista.oswiecony biją i długo bić niestety będą 22.01.07, 21:14
        zwolennicy klapsów są jak koń w zasłonce na oczy, który nie widzi innej drogi
        niż tą, którą podąża walony batem przez woźnicę. Tak to widzę. Znajdę milion
        argumentów, że klaps jest dobry i wychowaczy bo po co się wysilać do rozmowy z
        dzieckiem skoro można przylać i po sprawie.

        na szczęście są też osoby rozumiejące, że bicie to krzywdzenie człowieka i to
        do tego bezbronnego. Zawsze mnie ciekawi, że osoby bijące dzieci nie dają
        klapsa szefowi w pracy jeśli niegrzecznie postępuje. Ciekawe gdzie wtedy jest
        ich "mądrość"? No, ale jak ktoś o dziecku mówi od razu "gó..arz"...

        istnieje mnóstwo przykładów rodziców nie bijących dzieci, które to dzieci są i
        grzeczne i fajne. Jak to powiedział kiedyś jeden nauczyciel na forum "agresywne
        dzieci mają najczęściej agresywnych rodziców"/

        ukłony
        edward
        • login_znany_moderatorowi_forum Re: biją i długo bić niestety będą 23.01.07, 00:00
          hedonista.oswiecony napisał:
          > Zawsze mnie ciekawi, że osoby bijące dzieci nie dają
          > klapsa szefowi w pracy jeśli niegrzecznie postępuje. Ciekawe gdzie wtedy jest
          > ich "mądrość"?
          Gdyby u mnie dziecko było w domu szefem, to na pewno klapsy nie przeszłyby mi nawet przez myśl.
          > Zawsze mnie ciekawi
          Rzecz, która mnie ciekawi, to dlaczego różni "oświeceni" nie odróżniają karcenia od bicia.
          • dagmama Re: biją i długo bić niestety będą 23.01.07, 12:07
            Słyszałam chyba tysiąc argumentów na rzecz klapsa oraz tyle samo zarzutów, że
            dorosły niebijący dziecka, tym samym wychowuje je bez zasad.
            Niestety, niebijący rodzic pakuje klapsy do jednego worka z biciem pasem, bo w
            gruncie rzeczy jest to naruszenie czyjejś nietykalności osobistej.
          • paszczakowna1 Re: biją i długo bić niestety będą 23.01.07, 12:18
            > Rzecz, która mnie ciekawi, to dlaczego różni "oświeceni" nie odróżniają karceni
            > a od bicia.

            Ja mam z tym kłopoty. Prosiłabym zatem o precyzyjną i obiektywną definicję
            różnicową.
            • 48xmax1 Re: biją i długo bić niestety będą 23.01.07, 17:55
              www.timi.jawnet.pl/serwis/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=528&postdays=0&postorder=asc&start=20

              Inne forum.Moze cos do niektorych w tym zaklamanym spoleczenstwie dotrze.
              Takich ofiar (patrz patologicznych rodzin) jest w tym kraju obrzydliwie duzo.
          • hedonista.oswiecony Re: biją i długo bić niestety będą 23.01.07, 18:23
            login_znany_moderatorowi_forum napisał:
            > > Zawsze mnie ciekawi
            > Rzecz, która mnie ciekawi, to dlaczego różni "oświeceni" nie odróżniają
            karceni a od bicia.

            bo można karcić nie bijąc, to b. proste. A w ogóle to zdecydowanie efektywniej
            jest pokazywać pozytywny przykład i mądrze motywować do pożądanego
            zachowania... ale, wtedy się trzeba wysilić, a po co skoro można "walnąć"... to
            znaczy skarcić uderzeniem... to jaka jest różnica z biciem, ilość uderzeń, siła?
            ukłony
            edward

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka