Dodaj do ulubionych

naciąganie siusiaka

20.05.06, 20:59
bylam ostatnio u pani doktor ktora zalecila naciaganie skorki siusiaka mojego
rocznego synka, poniewaz ma dosyc waskiego siusiaka na koncu. A czytalam, ze
jakiekolwiek naciaganie jest niezalecane w tym wieku gdyz moze spowodowac
uszkodzenia pod naskorkiem. Macie jakies doswiadczenia? Co sadzicie?

ViVi
Obserwuj wątek
    • nelena Re: naciąganie siusiaka 20.05.06, 21:36
      Chodzi zapewne o odciagniecie napletka.Tak,nalezy to robic b.delikatnie,w
      trakcie kąpieli,gdy skora jest odpowiednio miękka.Zapobiega to stulejce i innym
      przykrym dolegliwoscia zwiazanym z gromadzeniem mastki pod napletkiem.
      Napletek nalezy sciagac ostroznie,aby nie doszło do blizn,do pierwszego oporu i
      ani kroku dalej! Sciagany systematycznie spowoduje,ze w wieku ok 3 lat powinien
      juz calkiem oddslonic zoladz.
    • jacksparrow1 Re: naciąganie siusiaka 21.05.06, 02:25
      Nie nalezy odciagac napletka, bo mozna zrobic dziecku powazne kuku.
      Mialam bardzo podobny problem.Otworek na koncu penisa syna byl
      minimalny.Poszlam do speca, przepisal mi jakowas masc.Owszem otworzyla sie
      dziureczka jak zloto, ale po zaprzestaniu stosowania masci na powrot sie
      zasklepila.Spec poradzil aby zostawic i tylko kontrolowac zeby bylo czyste, a
      jak kapiesz syna to spoko umyjesz go i to wystarczy.Wszystko sie mu pootwiera w
      swoim czasie jak podrosnie.Taka ja mialam syt. w miare wzrostu syna dziurka sie
      otwiera i jest ok.Najlepiej jak syn bedzie 3-4 letni wtedy on sam podczas
      kapieli moze sobie odciagac napletek bo wie kiedy go zaboli i przestanie.

      Poradz sie specjalisty, nie tylko lekarza rodzinnego.Taka jest moja rada, ale
      twoj przypadek moze byc inny.
      Jezeli jest to zwykle fizjologiczna przypadlosc ze sie tak wyraze - sama z
      czasem sie rozwiaze.Tez sie martwilam, przeszlam przez wiele wizyt u lekarzy i
      potem przez koszmar wycia dzieciaka jak trzeba mu bylo odrobine naciagnac owa
      skorke by zaaplikowac masc.Nie zycze tego nikomu.
      Pozdrawiam.
    • 0golone_jajka Re: naciąganie siusiaka 21.05.06, 08:55
      My odciągamy małemu regularnie od 2. roku życia. Ostatnio mu się zasklepiło, więc smarujemy parafiną i moczymy w rumianku - to są zalecenia jakiegoś tam chirurga. Otworek stopniowo się otwiera. Za kilka dni znów będzie można spokojnie ściągnąć cały napletek.
      • nelles Polecam przeczytać 21.05.06, 18:48
        Polecam stronę: www.stulejka.com (tam w czytelni jest temat pt: "stulejka -
        trudny, męski problem"). Myślę, że warto to przeczytać są tam informacje nie
        tylko o dorosych ale również o dzieciach i ich pielęgnacji. Sama dlugo szukalam
        informacji konkretnych na ten temat, a opinie poszczególnych lekarzy i
        polożnych byly zupelnie różne.
        Pozdrawiam
    • oliwiaen Re: naciąganie siusiaka 22.05.06, 15:02
      Miałam podobny problem. Jeszcze w szkole rodzenia położna mówiła, zeby nie
      odciągać, bo łatwo uszkodzić. Więc nie odciągaliśmy. Synek urodził się z
      wodniakiem jąderek, w 3 m-cu życia miał na to operację i wtedy chirurg na siłę
      odciągnął napletek, nie pytając nas o zdanie i kategorycznie kazał odciągać.
      Skórka na siusiaku była tak popękana, ze krwawiła, więc oczywiscie nie
      odciągaliśmy, żeby nie sprawiać dziecku dodatkowego bólu, ale kiedy skórka się
      zagoiła, przykleiła się z powrotem. Nasz pediatra radził mimo wszystko nie
      odciągać, że przyklejony napletek jest naturalny i sam się odkleja w wieku ok. 5
      lat, ponadto przeczytałam, że nieumiejętne odciąganie może spowodować wtórną
      stulejkę wymagajacą operacji. Jednak kilka miesięcy temu pod napletkiem zaczęła
      się gromadzić mastka, i chirurg w szpitalu przy czyszczeniu znowu na siłę
      oderwał napletek. Synek przez trzy dni przy siusianiu aż się trząsł od płaczu,
      nawet w nocy budził się z bólu. Od tamtej pory postanowilismy delikatnie
      odciągać napletek, żeby oszczędzić mu takich przeżyć w przyszłości. Odciągamy co
      kilka dni, tylko w kapieli, jak już się trochę pomoczy, żeby skórka była
      miększa. Jednak synek po tym dwukrotnym odrywaniu napletka ma uraz, zaciska
      nóżki, jak tylko się dotyka siusiaka, chociaż twierdzi, że go nie boli.
      Najgorzej, że nawet specjaliści maja zdania podzielone, chociaż do tej pory
      tylko chirurdzy kazali odciągać, pozostali lekarze byli przeciw.
      • matenka1 Re: naciąganie siusiaka 02.06.06, 22:43
        mam 3 synów i przechodziłam z każdym przez ściaganie napletka. wyglądało to tak
        - u najstarszego lekarz mówił,, ściągać w kąpieli i wieku ok 2 może 2,5 roku
        zgłosiliśmy się do chirurga. (otworek był ale skórka nie schodziła, nic złego
        się nie działo). Lekarz zdecydował o chirurgicznym ściągnięciu, dzieciak wył w
        niebogłosy, apo zabiegu kazał ściągać w kąpieli. nieśwadomi rodzice tak
        zrobiliśmy. oczywiście po zabiegu syn nie dał sie dotykać, a o ściąganiu skórki
        nie było mowy. Efekt był taki, że wszystko na nowo się zroslo. po długim czasie
        znalazłam lekarza, który naciol skórkę u mnie w domu i zalecił moczenie w korze
        dębu i zakazał ściągania przez kilka dni. Gdy zeszła opuchlizna okazało się, że
        bez bólu można sprawdzić i wszystko było ok. Zabieg był wykonywany gdy dziecko
        miał 6 lat.
        Ponieważ wówczas miałam już nastepne dziecko z tą przypadłościa skonsultowałam
        to z tym lekarzem
        powiedział czekać, myć i obserwować czy nic złego się nie dzieje, a w wieku 6-7
        lat zgłosić się na zabieg.
        Latka minęły chłopak skończył 6 lat, lekarz przyjechał do domu, sprawnie
        ściągnął skórkę, moczylismy w korze i wszystko jest ok.
        Z trzecim dzieckiem identyczna sytuacja. Ból był, ale tylko raz, w domu a teraz
        wszystkodziała jak należy
    • eeewa1 Re: naciąganie siusiaka 04.06.06, 22:20
      sprawa budzi spore dyskusje - jak zawsze jest sporo zwolennikow sciagania i
      sporo "nie dotykac, samo sie zrobi w odpowiednim momencie"
      kiedy urodzil sie moj synek, juz wtedy zwrocono mi uwage, ze jest wasko i mam
      probowac delikatnie sciagac
      oczywiscie robilismy to naprawde delikatnie (z perspektywy czasu, wiem, ze zbyt
      delikatnie, bo efekt byl zerowy)
      do pewnego momentu nie przeszkadzalo to nikomu, ale pod koniec pieluchowania (2
      latka) zaczela zbierac sie wydzielina i w efekcie dochodzilo do stanow
      zapalnych - przecietnie raz w miesiacu (gwaltownie pojawiajaca sie wysoka
      goraczka, cierpienie przy siusianiu, etc.), wtedy podjelismy decyzje o zabiegu
      u urologa
      zabieg nie nalezal do milych, ale byl konieczny sad
      od ponad roku poprzednie problemy juz sie nie powtarzaja

      zycze madrej decyzji i pozdrawiam
    • cukiereczek82 Re: naciąganie siusiaka 05.06.06, 14:28
      hmm nie mam dziecka, nie mialam brata, więc nie wiem czy to o to chodzi..

      Mój mąż mówił, że od małego nie miał niczego robionego (tego o czym piszecie),
      natomiast mama kazała mu zaczać sciągac napletek jak miał ok 11-12 lat
      (dokładnie nie pamięta)..
      mówił, ze skórka pękła, byla krew, trochę bólu itp. (on powiedział tak: "to
      coś ala pierwszy raz dziewczyny, tylko facet sam musi to zrobic wcześniej)

      On powiedział mi, że kazdy chłopak tak musi zrobić w jakims tam wieku, zeby nei
      był za mały,ale tez nie za "stary".

      czy Wy o tym piszecie? że to jednak rodzice powinni zrobic, gdy dziecko jest
      małe?

      pytam,bo wiedzy nigdy nie zaszkodzi mieć.. a moze kiedys mi się to przydac..
    • 71gosik Re: naciąganie siusiaka 05.06.06, 21:45
      Mój synek właśnie skończył 3 lata i jest świeżo po zabiegu odklejania napletka
      przez chirurga (decyzję przyśpieszyła niewiadoma gorączka i krwinkomocz na
      początku maja i konieczność wykonania cystografii). Jak był mały nikt nie
      mówił, aby cokolwiek robić z napletkiem, jeszcze jest czas, nie ruszać, potem
      jak miał dwa lata, to zdziwienie lekarza, że nic nie robimy. To gmeranie
      lekarzy i oglądanie (po drodze była infekcja jak miał 2 lata) siusiaka
      wywołało traumę, gdy ktoś próbował go dotykać, a kazano nam smarować i odciągać
      to może się odklei. Nie było szans, bo był mocno przyklejony i sądzę ze nigdy
      sam by sie nie odkleił, ale uważam że delikatnie jak dziecko jest małe można
      probować, bo starszemu już nie będzie tak łatwo.
      Małgorzata
      • jonaska Re: naciąganie siusiaka 16.06.06, 20:07
        matenka może p[odasz namiary na tego lekarza co przyjedzie do domu? jeśli jest
        to w warszawiesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka