nangaparbat3
01.08.06, 10:31
A Izunia napisała tak:
>>>Nie
można w dzieciństwie zamykać w łazience za posiadanie własnego zdania, a potem
żądać by odmówiło koledze papierosa, picia kiedy inni piją, ćpania kiedy inni
biorą. Trzeba uczyć kompromisu i sztuki negocjacji -
I dlatego uważam, ze nie każda proba sił musi sie kończyć zwycięstwem
dorosłych. Bo odmawianie ćwiczymy na rodzicach, z tej prostej przyczyny, ze
dzieje sie to tak wczesnie, że na ogół nie mamy pod ręką nikogo innego.
Zreszta uważam, ze najlepiej nie doprowadzać do próby sił, rozwiązać problem,
zanim do niej dojdzie. I oczywiscie zachowac sobie prawo do ostatecznego
veta - u nas niemal wszystko bylo "negocjowalne", ale miałam w razie czego
(głównie w sprawach dotyczacych bezpieczeństwa corki) takie magiczne
sformulowanie: Córeczko, na ten temat nie bedziemy dyskutować. Działało.