Dodaj do ulubionych

czterolatka na pogrzebie babci??

25.10.06, 13:57
Drogie e-mamy, powiedzcie mi, czy waszym zdaniem czteroletnie dziecko może być
na pogrzebie babci, widzieć ją w trumnie i być na cmentarzu, czy lepiej
oszczędzić jej tego i 1 listopada ją wziąć na grób babci?
Dziękuję za wszelkie odpowiedzi - Małgosia
Obserwuj wątek
    • sowa_hu_hu Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 25.10.06, 13:58
      był niedawno wątek na ten temat.
      ja bym swojego dziecka na pogrzeb nie zabrała - ma 3,5 roku.
    • nisar Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 25.10.06, 13:58
      Wziąć na mszę do kościoła. Potem zabrać do domu.

      Absolutnie nie pokazywać babci w otwartej trumnie.
    • masumi2006 Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 25.10.06, 14:01
      Jak masz z kim zostawić,to lepiej zostaw.Pogrzeb nie jes miłą uroczystością.Na
      mszę pogrzebową też bym nie brała ze względu na specyficzną atmosferę.
    • tristana1 Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 25.10.06, 14:03
      w ogóle nie zabierać na pogrzeb ani na mszę takiego maluszka.
    • luciii ja dzieci nigdy na pogrzeby nie biorę, ale zapalam 25.10.06, 14:04
      w czas pogrzebu świeczuszkę - w ten sposób staram się pokazać dziecku, że
      najważniejsza jest pamięć o bliskich

      IMHO pogrzeb nie jest miejscem dla dziecka
    • atra1 Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 25.10.06, 14:07
      NIe bierz. Mam do dzis widok babci w otwartej trumnie przed oczami, a miałam 11 lat, dziadka wiadiząłm jak miałam 7. Do dziś się boję widoku ludzi umarłych i jakoś dziadków za życia nie pamiętam, mam tylko ten trumienny obraz przed oczami.
    • reni_78 absolutnie NIE !!! 25.10.06, 14:08
      jutro sama zaprowadzam normalnie dziecko na zajęcia do żłobka (2,5roku)
      uważam, że jest jeszcze za mały na takie niezrozumiałe dla niego emocje
      • guderianka Re: absolutnie NIE !!! 25.10.06, 14:14
        • bunny.tsukino a ja się nie zgodzę 25.10.06, 14:29
          Gdyby to było wesele, chrzciny itp nie zastanawiałabyś się tak?? Dziecku trzeba
          pokazac także smutek i ciemne strony zycia. I nie mówmy, ze przyjdzie na to
          czas. Kiedy?? Po pierwszym pocałunku, po 18. Jestem za tym, żeby wziąc dziecko
          na pogrzeb, ale oszczędzić trumny, konduktu żałobnego, czy składania do ziemi.
          Jak dziecko było związane z babcią, to idżcie na mszę, powiedz, że w ten
          sposób, żegnacie babcię, która nie będzie już przy was, ale będzie we
          wspomnienaich, uczuciach itp.
          • masumi2006 Re: a ja się nie zgodzę 25.10.06, 14:33
            Taaa,a potem dziecko zapyta dlaczego babcię zamknęli w takim pudle i co się z
            nią dzieje.Dziecięca psychika nieco rózni się od dorosłej,prawda?
            Gdy miałam 13 lat byłam na pogrzebie kolegi z bloku,który zginął tragicznie.Nie
            widziałam go w trumnie,bo celowo nie weszłam do kaplicy,gdzie leżało jego
            ciało,ale po pogrzebie długo dochodziłam do siebie.Więc nie mów mi prosze,że
            dziecko,które jest/było mocno związane z babcią nie przeżyje tego w sposob dla
            nas niewyobrażalny.To dla dziecka potężny szok.
            • b.bujak Re: a ja się nie zgodzę 25.10.06, 14:40
              masumi2006 - moze własnie Twoja trauma byla zwiazana z tym, ze rodzice nie
              przygotowali Cie wczesniej na takie przezycia, nie oswajali z tymi aspektami
              zycia...
              zresztą, poczytaj, co pisalam juz w przytoczonym wątku... tam byla podobna
              dyskusja
          • b.bujak Re: a ja się nie zgodzę 25.10.06, 14:38
            zgadzam się z bunny.tsukino - ja tez jestem zdania, ze dziecko powinno poznawac
            życie od każdej jego strony - niedawno bylam z synem na pogrzebie babci, tu
            przytocze wspomniany wątek, bo sama w nim pisalam:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=47834349&a=47856640

            • latouche ja nie brałam 25.10.06, 22:39
              ja nie brałam 4-letniego wówczas syna na pogrzeb mojego ojca. Został w domu z
              moja ciocią i kilkoma innymi osobami, które przygotowywały stypę dla rodziny.
              To były dla nas bardzo ciężkie chwile, ja byłam w ciąży, a moje dziecko jest
              bardzo zywego usposobienia. Nie wiem czy ktoś z nas czułby sie na siłach
              opanować zywiołowego malucha w nowej i szokującej dla niego sytuacji. Cała
              ceremonia trwała zresztą dość długo - msza w kościele, potem pół godziny modły w
              kaplicy cmentarnej przy otwartej trumnie i sam pogrzeb.
              Był straszny tłum żałobników (pochodzę z niedużego miasta, a tata z racji swej
              pracy znał mase ludzi) i bałabym sie, że ruchliwy maluch gdzies się zgubi albo
              zrobi dodatkowy spektakl. Wydaje mi się, że kilkulatki są po prostu za małe aby
              uczestniczyć w pogrzebach.
    • monia145 Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 25.10.06, 14:40
      Dwa tygodnie temu mój 6-letni syn brał udział w pogrzebie mojego wuja- bylismy
      w Kościele( ludzie dziwili się, że dziecko umie sie przeżegnać i modlićsmile??????
      Dzielnie pocieszał moja mamę( zmarły to brat mamy), byliśmy razem na cmentarzu,
      ale trzymalismy się z daleka. Nie zaglądał do trumny, zreszta ja tez nie należę
      do pasjonatów ogladania nieboszczyków w trumnie....
      Nie zauważyłam, żeby z tego powodu miał jakies nocne koszmary. Pytał oczywiście
      gdzie jest teraz wujek, więc mu wytłumaczyłam tak jak potrafie i chyba
      wystarczyło.

      Natomiast razem z nami w kościele był 2-latek. I to była całkowita pomyłka-
      przez wrzaski, krzyki(sic!) tego dziecka, atmosfera w czasie pogrzebu
      była...domyslacie sie jaka? Tak, że nie ma reguły.....
    • aluc Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 25.10.06, 14:41
      moja siostrzenica miała niecałe 4 lata, kiedy umarła moja babcia, a jej
      prababcia, była przy jej śmierci (dosłownie), pamięta do dzisiaj, że babcia się
      z nią pożegnała, była na pogrzebie, to wszystko było po prostu naturalne

      inna sprawa, że otwarta trumna to wg mnie zwyczaj makabryczny
      • utalia Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 25.10.06, 16:21
        A kiedy zamierzacie powiedzic swoim dzieciom, ze nie beda zyly wiecznie ? Jak
        skoncza 18 lat? "NIe bierz. Mam do dzis widok babci w otwartej trumnie przed
        oczami, a miałam 11 lat" to jest cytat jednej z Was. Byc moze wlasnie dlatego
        pozostala trauma bo bylas za duza. Wydawalo ci sie ze zycie jest piekne a
        okazalo sie inzcej. Male dzieci wbrew pozorom maja naturalna zdolnosc godzenia
        sie z roznymi trudnymi (w naszym mniemaniu) sprawami.Moje dziecko mialo niecale
        3 lata jak byla na pogrzebie mojego wujka
        • latouche utalia 26.10.06, 14:53
          > A kiedy zamierzacie powiedzic swoim dzieciom, ze nie beda zyly wiecznie ? Jak
          > skoncza 18 lat?
          wiesz, ale moje dziecko od początku wiedziało, że dziadek umarł. Wieczorem po
          pogrzebie zabrałam go na grób. Zresztą regularnie tam go zabieram odwiedzając
          moje rodzinne miasto, często też o nim rozmawiamy.
          Po prostu nie widziałam konieczności zabierania małego dziecka na sam pogrzeb.
          Nie chodzi o to, że dla niego świadomość smierci kogoś bliskiego jest zbyt
          straszna, tylko o to, że małe dziecko bywa
          niecierpliwe/niesforne/zmeczone/senne. Przynajmniej moje.
    • katka7 Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 25.10.06, 18:12
      Małygosiaczku, dwukrotnie byłam juz w takiej sytuacji. 4 lata zmarła moja mama,
      moje dzieczynki miały 4 i 2 latka. Nie zabrałam ich na pogrzeb babci. Nie
      chciałam aby tak zapamietały babcię. Były mi trudno wogóle im powiedzieć o tym,
      ze babci juz nie ma wśród nas. Pamietam dzień na 2 dni przed pogrzebem. Musiał
      przygotować je do tego, ze przyjedzie dużo osób, ze będa smutni. Pamiętam, ze
      siedziały wtedy we wannie, a ja juz nie mogłam dłuzej ukrywać swojego bólu, nie
      dało sie. Babcia leżała od kilku tygodni w szpitalu, wiec nie weidziały ze
      zmarła. Mówie do nich, ze chce im coś powiedzieć, że babci nie ma juz wśród
      nas, ze odeszła i wtedy zaczełam płakać. A moja starsza córka mówi do mnie,
      wyciagnij mnie z wanny i choć. Zaprowadziła mnie do balkonu, to bł upalny
      czerwiec balkon był otwarty i mówi patrz widzisz tą gwiazdkę, która tak mocno
      świeci, widzisz ja. Mówię tak. A ona do mnie no to musisz widzieć babcię, bo
      jej nie ma z nami na ziemi ale jest właśnie na tej gwiazdce i właśnie macha do
      nas. Powiem CI, ze bardzo to mi pomogło. Dzieci nie zabrałamw dniu pogrzebu na
      cmentarz. Na nastepny dzień mówię do taty, co mam z nimi zrobić, jak im
      pokazać, a on poszedł do kuchni rpzyniósł mi worek rozechó i mówi<weż orzechy i
      jedżcie z nimi na cmentarz tam sa wiewiórki, moze jakaś Basia przyjdzie i one
      jak zobaczą Basie, to bedą wiedziały, ze babcia wcale nie jest sama> I tak
      zrobiliśmy. dziewczynki wiedziały ze babcia teraz śpi w tym miejscu, ze nie
      ejst sama, bo akurat gdy pokazywalismy im mogiłkę a raczej górę kwiatów, to
      rpzyszła wiewiórka, która załagodziła wstrząs.
      Rok temu w grudniu po raz drugi to przeżyłam zmarł mój tato. Zmarł w domu, a
      że mieszkaliśmy na przeciwko i ze zmarł w domciu, to dziewczynki wiedziały od
      razu, ze dziadzia odszedł. tez mi powiedziały ze jest z babcią na gwiazdce i ze
      sa już szczęśliwy, bo jest z babcia. Miały wtedy 7 i 5 lat.
      Też nie poszły na pogrzeb. A na cmentarz zabralismy je duzo później, bo akurat
      w czasie pogrzebu przechdzoiły zapalenie płuc.
      Nie żałuję, ze nie zabrałam ich na pogrzeby dziadków, oni żyja w ich
      wspomnieniach, pamiętają, że dziadzia przychodził do nichz awsze z cukierkami
      <MICHAŁKAMI> i tak niech go pamietają. Przepraszam moze nie do konca nie na
      temat, ale podsumowujac nie zabieraj córki na pogrzeb. Kondolencje dla Ciebie z
      powodu straty bliskiej osoby.
    • anik801 Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 25.10.06, 18:32
      Ostatnio poruszaliśmy taki temat na wykładach.Kiedyś dzieci uczestniczyły w
      pogrzebach i było to coś naturalnego.Śmierć jest czymś czego nie da się uniknąć
      i dzieci powinny być z tym oswajane.W dzisiejszych czasach są trzymane pod
      kloszem,a śmierć jest ogólnie tematem tabu.Jeśli odizolujemy dziecko od tego
      tematu,to potem może mieć z tym ogromne problemy.To słowa pani socjolog.Syn
      kuzynki jako kilkulatek był już na kilku pogrzebach(w tym pogrzeb
      dziadka).Przyjął to bardzo spokojnie.Wiedział,że dziadek zasnął i już się nie
      obudzi.Ponieważ rodzina jest religijna opowiedzieli mu o niebie itd.Ja
      osobiście nie doradzam i nie odradzam.To sprawa rodziców.Moje dziecko ma 3lata.
      Nie wie co to jest śmierć.Gdy byliśmy u mojego taty,który był w stanie ciężkim
      w szpitalu,stwierdziła,że dzadek śpi.Mój tata jest obecnie w chospicjum.Jestem
      tam z córką prawie codzień.W ogóle się nie boi,ani sprzętów,ani pielęgniarek.
      Patrzy na wszystkie wykonywane przez nas czynności-karmienie,mycie,przewijanie
      itd.Bardzo chce pomagać,podaje różne rzeczy,karmi dziadka itd.Choroba jest
      czymś co może spotkać każdego i ja chcę żeby ona o tym wiedziała.A ponieważ
      jest jeszcze mała to wszystko jest dla niej bardzo naturalne.Jeśli mój tata
      umrze,zabiorę ją na pogrzeb...
      • k.wita Moja corcia........ 25.10.06, 22:54
        Moja corcia mimo tego, iz tez ma 4 latka jest juz bardzo obyta z problemem
        smierci, choroby, bolusad Smutne, ale prawdziwe....
        Rok temu jak Alunia miala 3 latka zmarl moj najukochnszy Tata, mial raka,
        choroba zmogla go w 2 m-ce. Mial 56 lat i jeszcze tyle do zrobienia. Alicja byla
        dla niego sloneczkiem w tym calym cierpieniu....Nie widziala jednak zmarlego juz
        Taty. Byla na mszy w Kosciele i na cmentzarzu, widzial, ze wszyscy placza. Ale
        wytlumaczylam Jej, ze czasaaami tak jest, ze Bozi zabiera dobrych ludzi do
        nieba....Teraz Ala mowi, ze np. rozmawia z Dziadkiem, razem Go wspominamy,
        chodzimy na grob, Ala spiewa mu piosenki, mowi wierszyki...chce aby Go
        pamietala. Ala byla swiadoma tego ze dzidzio jest bardzo chory.
        I teraz w Lipcu zmarla moja babcia, prababcia Ali....i tez Ala byla na pogrzebie.
        pozdr
        Kasia
    • bubu1970 Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 25.10.06, 23:15
      ja bym nie demonizowała śmierci.jest to najpewniejsza rzecz, która nas spotka .
      Jeśli się dziecko do tego przygotuje ( ale samemu trzeba najpierw przestać być
      dzieckiem), to myślę, że mozna zabrać je na pogrzeb.
      • kasiadove Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 26.10.06, 15:27
        Jako pięciolatka byłam na pogrzebie mojego dziadka. Pamietam to wydarzenie
        dziś. Nie wpłynęło to na mnie negatywnie. Takie życie...
        U nas do trumny sie nie zagląda.
    • melka_x Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 26.10.06, 15:39
      Nie tylko może, ale i powinna. Na pozór paradoksalnie najbardziej naturalnym, a
      więc łagodnym sposobem na oswajanie dziecko z tematem śmierci jest uczestnictwo
      w pogrzebie bliskich (i nie unikanie tematu). Im bardziej rodzice starają się
      chronić dzieci przed pogrzebami, rozmowami o śmierci, wizytami na cmentarzu,
      nawet widokiem padłych ptaków (nie mówię o rozkładającej się padlinie) itd. tym
      bardziej dziecko przeżywa, gdy w końcu dociera do niego czym jest śmierć. Taka
      śmierć nieznana, nieoswojona, spadająca na dziecko nagle (coś usłyszy, obejrzy
      itd) jest czymś przerażającym. I gdy dziecko jeszcze odkrywa, że rodzice boją
      się tematu i próbują je izolować, robi się jeszcze gorzej. Jeśli otoczenie
      zachowuje się normalnie, to i dziecko przyjmuje śmierć, jako coś bardzo
      smutnego, ale jednak naturalnego.
      • anik801 Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 26.10.06, 15:49
        A tak na marginesie.Dziś moje dziecko widziało jak kot zjada żywą rybę.Ryba się
        ruszała,on ją zjadał,była krew itd.Moje dziecko na koniec stwierdziło"kotek
        zjadł rybkę".Może komuś wyda się to okropne,ale życie takie właśnie jest.Kot
        złapał sobie rybę z wanny na dworze i ją zjadł.Dla dziecka jest to takie proste.
        Po co mam ją przeganiać i mówić nie patrz na to,to okropne,kot jest zły,bo
        zjadł rybkę.To prawa natury,a śmierć jest też jej częścią.Nie żyjemy w bajce,w
        której wszystko dobrze się kończy.
        • monia145 Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 26.10.06, 15:52
          Mój syn stwierdza- "pająk zjada muchy bo jest głodny"smile Kropka.
          • anik801 Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 26.10.06, 15:56
            Teraz oglądałam odcinek "Troskliwych misiów".Olbrzym zasypia(umiera)małe misie
            płaczą,że nie będzie się z nimi więcej bawił.Starszy miś tłumaczy,że czasem tak
            jest,że ktoś bardzo bliski odchodzi od nas,ale jeśli jest w naszej pamięci to
            tak jakby z nami był.Misie kładą na nim seruszko,olbrzyma pokrywa pierzynka z
            trawy.Myślę,że takich bajek powinno być więcej.
    • chupachups1 Re: czterolatka na pogrzebie babci?? 26.10.06, 16:48
      Ja też uważam, że powinnaś wziąć ze sobą dziecko na pogrzeb. Dla dziecka to
      będzie naturalne pozegnanie bliskiej osoby, oznaka, że ten ktos odszedł juz na
      zawsze. Ja pierwszy raz byłam na pogrzebie jak mialam 6 lat, nie zgladałam do
      trumny i nie miałam żadnej traumy z tego powodu. Dziecko jeszcze tego dokładnie
      nie rozumie co sie dzieje. Robienie ze śmierci tabu, wbrew pozorom, nie chroni
      dziecka lecz może pogłębić traumę.
      Ostatnio byłam na pogrzebie ojca mojego przyjaciela i byłam zaskoczona, że nie
      było tam wnuków zmarłego 8-letniej dziewczynki i 5-letniego chłopca. Mama tych
      dzieic tłumaczyła, ze byłby to dla nich zbyt duży stres. Dzieci wiedziały, że
      dziadek umarł i uważam, że powinno sie je uczyć, ze pogrzeb, to ostatnie
      pożegnaie dziadka, i że są mu to w jakiś sposób winni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka