Dodaj do ulubionych

Usypanie 2 latka- horror

09.01.07, 00:19
jestem zalamana, conacne zasypianie mojego synka to makabra. pomimo tego ze
go wyciszam, codziennie usypiam wedlug tego samego rytalu, on nie chce spac.
dzisaj poraz kolejny zasnal o 24. A polozylam go o 20.30. Mam dosyc. W koncu
puscilam mi nerwy i na niego nakrzyczalam i potrząsnełam nim... Teraz
oczywiscie mam wyrzuty sumienia. Jestem straszna
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 00:36
      No to kładź go o 22:30.
      Dwie godziny usypiania mniej, a jak się bardziej wyszaleje, to większa szansa,
      ze zasnie blizej 23 niz 24.
      • daaar0 Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 10:15
        Niekoniecznie.
        Moja kochana córuchna (2 lata 2 m-ce)niezależnie od tego, o której ją się
        położy potrzebuje na zaśnięcie 1-1,5 godziny. Mnie też czasem puszczają nerwy i
        na nią nakrzyczę, a potem wychodzę z pokoju by się uspokoić, a pałczkę
        przejmuje żona. Zazwyczaj po takiej awanturze zasypia w ciągu 15-20 min.
        • kasiap1981 Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 10:39
          a o której godzinie wasze dzieci wstają i ile spią w ciągu dnia? Może
          spróbujcie wyeliminować południow drzemkę?albo jak spia np. do 9 to obudcie
          maluszka wczesniej.
          • daaar0 Re: Usypanie 2 latka- horror 10.01.07, 07:29
            Na wcześniejsze budzenie się nie piszę. Dopiero ostatnio młoda budzi się między
            7-8. Wcześniej robiła nam pobudkę między 5-6. W południe ... Ostatnio sypia
            (właściwiej należałoby to raczej nazwać drzemką) ok. godziny. Zdarzało się, że
            nie kładliśmy jej w południe, ale nie miało to większego wpływu na szybkość
            zasypiania wieczorem, a była przy tym bardziej marudna.
            Trzeba do tego dodać, że przez cały dzień jest jak nakręcona. Jak się ostatnio
            sama położyła babci na parę minut to ta od razu pomyślała, że bierze ją jakaś
            choroba. Ludzie ! Jak ja bym chciał wiedzieć skąd ona czerpie swoją energię.
    • weronikarb Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 11:15
      Moj 3 latek wstaje pomiedzy 8.00 - 10.00, pomiedzy godz. 16.00 - 18.00 jest
      padniety, o 19.00 dostaje werwy i idzie spac pomidzy 22.00 - 24.00
      O 19.00 jest kladzony do lozka i oglada bajke, swiatla pogaszone a i tak nie
      usnie brrrrrrrrrrrrrr

      I niema sposobu sad
      Ja chodze w ciagu tygodnia na rzesach wrecz
      • bri Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 11:23
        Jakbym wstawała o 10:00 to też na sto procent nie usnęłabym do północy.
        • molla7 Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 12:19
          to faktycznie horror. Na zwyczaje spaniowe pracuje sie z dzieckiem od urodzenia, a nie po ukończeniu pewnego wieku, np 2 lat, no bo ono takie malutkie itp.
          Tak długo jak niekonsekwentnie i malo zdecydowanie pozwala sie na wyprawianie takich cyrków tak samo długo trzeba uzbroic sie w cierpliwość, konsekwencje, stanowczości stoicki spokoj chcac zaprowadzic porządek.
          Moje dziecko coraz rzadziej spi w ciągu dnia, jednak dotad popołudniowa drzemka byla świeta, wtedy pilnowalam zeby wstała przed 15 bo inaczej czekalo nas akcja: moje dziecko nie chce spać. Nawet jesli nie mogła zasnąc powiedzmy wiągu 2 godzin, to nigdy jej nie usypiałam, to znaczy takie spaniowe rytuały sie odbywały ale przed położeniem do łozka. Monent odłożenia do łożeczka zawsze mial dać sygnał po prostu spać, od tego momentu nie zajmuje sie nią, ona lezy bawi sie, płacze, marudzi, ale wie po co zostala połozona- ma zsnąć!
          W normalnym trybie, nie wybita ze swojego rytmu zasypia po 10 minutach od położenia do łózka.
          Zawsze wychodziłam z założenia, że dziecko doskonale wie do czego słuzy łózko i gdy odłozone do niego nie chce spac - to jewgo sprawa. To wielka strata wisiec nad dzieckiem, wg bardziej mu sie przeszkadza niz pomaga, bo dziecko ma zasnąc samo a nie zostać uspione.
          • tidut Re: Usypanie 2 latka- horror 18.01.07, 01:48
            guzik prawda (z tym pracowaniem od urodzenia). Moje dziecko od urodzenia do 14
            m-ca życia zasypiało jak anioł. Trzeba było tylko jak najszybciej wyjść z
            pokoju. Żadnych awantur. A jesli to wypalałam papierosa bo w tym czasie (3
            minuty) dziecko przestawało płakać i zasypiało. I co? I guzik! Skończyła 16m-cy
            i zaczęło się... Bo jest starsza i wie czego sie boi i czego chce (tak sądzę).
            Nie lulam, nie siedzę przy niej 1,5 godziny ale i tak co 5 minut muszę ją
            uspokajać jak płacze "Mama jest???". A za 10 minut znowu. Też czasem mam dośc i
            na kolejne "Mama jest?!!!!" Reaguję kulturalnym... rykiem "ŚPIJ CHOLERO!!!!!"
            czasem skutkuje, czasem nie, wtedy idę utulić i apjać od nowa.... Ale nie
            zostawię jej teraz samej: ma prawie dwa lata i nie chcę żeby cierpiała (to że
            nie może zasnąć to nie jej wina). Niech wie że w razie czego "Mama jest!".
            Nawet na parę sekund, ale po to żeby wiedziała, że nie jest ze swym kłopotem
            sama.
        • weronikarb Re: Usypanie 2 latka- horror 10.01.07, 09:26
          No , ale na ogol spalasz mniej energi jak 3-latek. To nie jest dziecko ktore
          usiadzie i sie bawi hehehe. Do 15.00 wykonczy babcie i dziadka, a pozniej mnie.

          Ja przy jego temperamencie o 20.00 padalabym na twarz, a on nadal pelny
          energii. Na sile nawet nie staram sie go uspic, bo to nie wykonalne. Staram sie
          tylko aby po dobranocce nie biegal i nie bawil sie. Lezy na kanapie w pizamie
          pod koldra w naszym pokoju,
          • bri Re: Usypanie 2 latka- horror 10.01.07, 10:33
            Jak widać niewiele ma to wspólnego ze snem skoro jednak nie usypia wink
    • bri Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 11:24
      A o której wstaje i ile śpi w ciągu dnia?
    • iksinska5 Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 13:13
      Moj syn ma 3 latka i szczerze mowiac rzygac mi sie chce jak mysle o polozeniu
      go spac. Ogladalam super nianie i wprowadzalam to co zalecala - wyciszenie,
      czytanie bajki na dobranoc - skutkowalo przez jakis tydzien pozniej zaczely sie
      negocjacje jeszcze jedna bajke i jeszcze nastepna i jeszcze a potem
      stwierdzenie to ja juz sie wyspalem i nie chce spac. Wczoraj mialam totalne
      zalamanie, puscily mi nerwy wrzeszczalam, rzucilam maluchem o lozko, potem
      dostal klapa i zostal wyprowadzony na klatke. Jak sie boi - usypia, niestety w
      nocyh az dwa razy zrobil kupe. Mi jest psychicznie zle, zwlaszcza ze wiem skad
      biora sie problemy z zasypianiem ale nie umiem sobie z nimi poradzic. Problemow
      nie bylo w wakacje, a powrot do zlobka spowodowal, ze wrocily. W ubieglym roku
      maz krocej pracowal i odbieral syna wczesnie - ok. 15, teraz pracuje do 17,
      syna odbiera moja mama, ida do niej a do domu przyjezdza ok. 18. I problemy
      znow wrocily. Lamie sie czy nie wycofac go ze zlobka, bo siedze teraz na
      macierzynskim, ale boje sie tych jego humorow, a jeszcze bardziej moje na nie
      reakcji. Czasem boje sie ze zrobie mu krzywde jak mnie poniesie...
      • bri Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 13:32
        Rany, chyba faktycznie jesteś w kiepskim stanie psychicznym. Współczuję Tobie i
        Twojemu synkowi.
        • kropkacom Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 13:41
          Jak moje dzieci miały 2 lata zrezygnowałam z ich dziennej drzemki i wieczorne
          usypianie uległo znacznemu skróceniu.
          • ania28.1 Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 13:49
            chetnie zrezygnowalabym z popludniowej dzemki ale wtedy maly pada ok 18 i nie
            mozna go za nic w swiecie przeciagnac np. do 20 ale dzieki za rady
            • kropkacom Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 14:21
              To kładz go wcześniej na tę drzemkę albo nie daj mu tak długo spać. Powodzenia
    • paacynka Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 15:32
      to chyba najczęstsze posty jakie się tu czyta.
      jedna mama tylko napisała że nie usypia, bo tego się nie robi!!!! nas mamy też
      ni usypiały. dziecko się od niemowlaka odkłada do łóżeczka, tak jak rytuałem
      jest obiadek, mycie czy spacerek takim samym jest odłożenie po kapieli dziecka
      do łożeczka. Niech ma swoje maskotki lampkę nocną ale niech ma czas na
      samodzielne wyciszenie, zostawiamy dziecko samo w pokoju nie dając mu szansy na
      dyskujse. Wystarczy powiedzieć. Mamusia jest obok a ty śpij ładnie. Jest moment
      buntu ale to trwa maks. 2- 3 dni, taki bunt przechodzą również dzieci własnie
      kładzione spać z takim ryuałem.
      Moja znajoma usypiała tak jak wy dziecko do 12 roku życia
      powodzenia.
      • bri Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 16:20
        My naszej córy też nie "usypiamy". Po przeczytaniu paru wierszyków mówimy jej
        dobranoc i zostawiamy w łóżeczku. Ona sobie jeszcze tam sama "czyta" czy gada z
        misiami aż uśnie. Ale trochę pracy to wymagało mimo, że od urodzenia staraliśmy
        się nie wyrabiać w niej złych przyzwyczajeń. Zresztą do tej pory się zdarza, że
        parę dni jest bardziej marudna i wtedy nie chce żeby ją zostawiać samą w pokoju.
      • molla7 Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 21:43
        albo silne nerwy albo silny kregosłupsmile
    • awidom Re: Usypanie 2 latka- horror 09.01.07, 22:37
      Mam synka w tym samym wieku.I:
      -wstaje codziennie 6.30-7.00
      -drzemka południowa - zasypianie między 12.15-12.45 (śpi 1,5h - 2h)
      -nie pozwalam mu spać dłużej niż do 14.30, a potem: spacer, bieganie w domu,
      kręciołki w kółeczko, śmiech że aż brzuchy bolą - słowem duża aktywność fizyczna
      -zaś wieczorem stały rytuał w wykonaniu panów: około 19.15 kąpiel, około 19.45
      kasza, mycie ząbków, około 20.00 (mama buzi + kot + 3 książeczki, które
      aktualnie mają być przeczytane), najpóźnej 20.30 synuś śpi.
      Oczywiście, mały już zaczyna być cwany i zaczyna stosować znane wybiegi - mama
      pić! (twarde pytanie: Ignasiu napiłeś się już? tak, to oddaj kubeczek.nie
      pijemy na leżąco. i tak 2-3razy); jeszcze jedną książeczkę! (konsekwentnie:
      dziś czytamy te 3 książeczki, a o misiu jutro rano, o biedronce też jutro rano
      itp.) oczywiście są protesty, ale spokój spokój spokój taty/mamy, ten sam ton
      głosu, tekkściki pt. "która godzina? już noc, księżyc świeci, pora na sen,
      Ignaśjużjest zmęczony, mama już jest zmęczona, tata już jest zmęczony. już pora
      spać... itp.

      Mnie też Ignac potrafi wyprowadzić z równowagi - aby nim nie potrząsać (bo,
      niestety jestem bardzo bliska temu)odwracam się od niego lub wychodzę do
      drugiego pomieszczenia. Póki co działa...
      pozdrawiam, życzę cierpliwości.
      • myelegans Re: Usypanie 2 latka- horror 10.01.07, 04:37
        My tez nie asystowalismy w usypianiu, odkladalismy do lozeczka, wchodzilam jak
        marudzil, uspokajalam i wychodzilam, i tak do skutku, bywalo, ze i 50 razy i
        wiecej, no ale wtedy syn mial 6 miesiecy i latwo sie uczylo. Z dwulatkiem tak
        latwo juz nie ma. Teraz 2.5 latek, tez probuje roznych sztuczek, zeby
        przeciagnac moment polozenia, ale po zebach i ksiazeczkach jest kladziony bez
        wzgledu na wzglad. zostawiamy zapalona mala lampke i wychodzimy, on sie jeszcze
        potrafi bawic w lozeczku do godziny, czasami mnie wola "mama przytul", przyjde
        tylko raz i juz.
        Ja jestem egoistka, i jedyny czas kiedy mam dla siebie, to jak maly idzie spac,
        i ja z tego nie zrezygnuje, bo moje psychiczne samopoczucie jest tak samo wazne
        jak latorosli. Od czasu do czasu probuje protestowac i chce zebym kolo niego
        siedziala, tylko, ze wtedy to dla niego czas zabawy, bo ma widownie, wiec ja i
        tak wychodze. Nie ruszaja mnie jego marudzenia i krzyki, jak widzi, ze nic nie
        wskora, to przestaje i szybko sie prostuje i wszystko wraca do normy.
        Chodzi spac o 20:30, wstaje 7-7:30, drzemka 13-15
        Zawsze po powrocie z wakacji, kiedy zwykle spi ze mna, musimy przyzwyczajac na
        nowo do spania w lozeczku i zasypiania bez asysty, trwa to zwykle 2-4 dni i juz
        jest dobrze.
        NIe ma zlotego srodka i idealnej, bezbolesnej recepty na usypianie kilkulatka,
        ktory nigdy samodzielnie nie zasypial. Beda protesty, dlugie i glosne, w koncu
        jedna strona ustepuje i sa to zazwyczaj rodzice.
        Powodzenia
        • weronikarb Re: Usypanie 2 latka- horror 10.01.07, 09:32
          Myelegants a powiedz mi co zrobic jak dziecko caly czas wraca do pokoju, nie
          chce zostawac sam.
          Mamy pokoje przechodnie czyli z pokoju TV wchodzimy do pokoju gdzie spi syn i
          my oraz z tego pokoju do kcuchni. Wszystko malutkie smile
          Co wtedy ? Czy ukladac na lozku tak dlugo, az on da za wygrana? Mimo ze to moze
          trwac i ze 2 godziny??
          • bri Re: Usypanie 2 latka- horror 10.01.07, 10:37
            Moim zdaniem tak - konsekwentnie odnosić do łóżka nawet po 100 razy (bez rozmów
            i kontaktu wzrokowego), ale założę się, że poniżej 20 razu już zbastuje i
            przestanie wychodzić z łóżka.
            • molla7 Re: Usypanie 2 latka- horror 10.01.07, 19:23
              bri napisała:

              > Moim zdaniem tak - konsekwentnie odnosić do łóżka nawet po 100 razy (bez rozmów
              >
              > i kontaktu wzrokowego), ale założę się, że poniżej 20 razu już zbastuje i
              > przestanie wychodzić z łóżka.

              niestety zabawa przypomina: kto wymieknie pierwszy, ale zascisnąc zęby i do skutku odprowadzać! opłaca sie absolutniesmile
              • weronikarb Re: Usypanie 2 latka- horror 12.01.07, 14:23
                w wiekszosci przypadkow taką konsekwencje zaczyna traktowa c jako zabawe.
                Napewno bedzie wychodzil z lozka i jak widzial ze ide to biegiem z powrotem -
                ze smiechem

                Co wtedy? Mimo wszystko klasc tak?
                Ech
          • myelegans Re: Usypanie 2 latka- horror 10.01.07, 13:48
            Tak, zaprowadzac do skutku. Po wszystkich rytualach, haslo "czas do lozka" i
            wyjsc, przyjdzie za Wami, odprowadzic, bez kontaktu wzrokowego, bez
            tlumaczenia, bez rozmow i tak do skutku. Moze to trwac na poczatku i 2 godziny
            i ze 100 razy. Dzieci sa wytrwale i wcale im nie zalezy zeby usnac, chca
            Waszego towarzystwa i beda robic wszystko, zeby je miec. Czasami lepiej jak to
            zrobi tata, mezczyzni sa zwykle bardziej zdeterminowani i nie mieccy jak mama,
            ktora mozna urobic.
            Jak zrozumie, ze to Ty nie dajesz za wygrana, odpuszcza, ale najczesciej to
            rodzice daja za wygrana, twierdzac, ze dziecko jest niereformowalne i inne od
            tych dzieci, ktore same zasypiaja. Niestety, tu potrzeba jest przede wszystkim
            zelazna konsekwencja, nawet wyjazd, czy choroba, ktora przestawia rytualy
            powoduje, ze wraca sie do punktu wyjscia, ale pozniej naprostowac jest latwiej
            niz na samym poczatku drogi.
            Jak bylismy na wakacjach moj syn zasypial ze mna i trwalo to do 2 godzin, a
            mnie cholera brala, sam w domu niech zasypia i godzine (dluzej sie nie zdarza),
            ale jest w lozeczku, a ja mam czas. Czasem zostawiam uchylone drzwi do jego
            pokoju, zeby mnie slyszal, ale juz do niego nie wchodzimy.

            Powodzenia
            • weronikarb Re: Usypanie 2 latka- horror 12.01.07, 14:25
              nas tez bedzie widzial i nie bedzie mial idealnej ciszy, bo jak mowilam jest to
              pokoj przechodzi bez zamykanych drzwi (luk do kuchni i do pokoju TV drzwi
              harmonijkowe, ale ich nie zamkne bo niewiem co syn wymysli)
              • bri Re: Usypanie 2 latka- horror 12.01.07, 14:34
                W takich warunkach ja też bym nie usnęła i chyba nie należy tego wymagać od
                dziecka.
            • bea113 Re: Usypanie 2 latka- horror 18.01.07, 14:11
              niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Próbowałam metody odkładania do skutku.
              Skutek był taki - dwie godziny, odłożenie 50 razy (10 kg x50 - 0,5 tony) , ból
              kręgosłupa i zakwasy nazajutrz. Dziecko i tak nie zasnęło, dopiero po wzięciu
              na ręce. Potem budziło się co kilkadziesiąt minut z panicznym krzykiem przez
              całą noc. Zakwasy, ból kręgosłupa, niewyspanie i poczucie wyrządzenie krzywdy
              dziecku - tyle z tego miałam. Dodam, że dziecko chodzi do żłobka i wieczór to
              jedyny czas, kiedy możemy się poprzytulać, wycałować i kiedy czuje, że ma mamę.
              Mam mu to odbierać? Z powodu żłobka nie mamy możliwości ograniczyć spania w
              dzień. Usypianie trwa ok. 1,5 godziny. Mieszkamy w 1-pokojowym mieszkaniu - to
              też nie ułatwia sprawy.
              • bri Re: Usypanie 2 latka- horror 19.01.07, 10:45
                Jeśli Tobie odpowiada noszenie dwulatka na rękach to nikt nie każe Ci z tego
                rezygnować. Metoda jest dla ludzi, którzy mają tego dosyć.
              • myelegans Re: Usypanie 2 latka- horror 19.01.07, 21:42

                > niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Próbowałam metody odkładania do skutku.
                > Skutek był taki - dwie godziny, odłożenie 50 razy (10 kg x50 - 0,5 tony) ,
                ból
                bo to nie jest metoda na dwulatka, tylko niemowle. Z dwulatkiem, ktory inaczej
                nigdy nie zasypial niz przy mamie, trzeba metoda malych kroczkow, polezec,
                pozniej posiedziec kolo lozka, pozniej odsuwac krzeslo od lozka, w koncu
                zostawic ze zrozumieniem, ze teraz jest czas na sen i jest juz duzym chlopcem i
                potrafi to sam zrobic. Jezeli dziecko zasypialo samo bez asysty rodzicow od
                niemowlectwa, to potrafi, i wiele rzeczy da sie skorygowac szybko, jezeli nigdy
                sam nie zasypial, to caly proces moze potrwac kilka tygodni.
                Czy warto w to zainwestowac? Na to juz kazda mama musi sobie sama odpowiedziec.
                A takze w przypadku co jezeli: pojawi sie mlodsze rodzenstwo, mamy nie bedzie
                bo musi wyjechac sluzbowo, albo np. isc do szpitala, wtedy trauma bedzie
                wieksza.
    • dagadiug Re: Usypanie 2 latka- horror 10.01.07, 13:51
      Coż.ja to samo przeszłam z najstarszym synem.Zasypiał strasznie ciężko
      praktycznie od urodzenia.Miał wyjątkowo małe zapotrzebowanie na
      sen.Myślałam ,że popełniam jakiś bład...Każde usypianie to był koszmar-jak u
      Ciebie.Zadne sposoby nie pomagały.O ironio kiedy mial 3 miesiące okazało
      sie ,ze jestem znowu w ciązy.Ale drugi synek ZŁOTKO-zasypiał wszędzie i w
      każdej pozycji sam.Właściwie do roku wyłącznie jadł i spał.Często z jednym przy
      piersi "wytrząsałam" w wózku starszego.Czasem trwało to nawet półtorej
      godz.Przechodziłam przy tym różne stanysmile
      Mając około 2,5 lat zaczął zasypiać sam w łóżeczku-ale naprawdę musiał do tego
      dojrzeć.Oczywiście nadal się kręcił i śpiewał sobie około godziny.W te wakacje
      miał usunięty trzeci migdał-myslałam,że będzie zasypiał szybciej.Nic z tego.Co
      prawda śpi spokojnie,ładnie oddycha,ale nadal musi swoje odleżeć.Dodam
      jeszcze ,że w dzień przestał mi sypiać mając 2 lata.Teraz idzie mu 6 rok i cóż-
      po prostu taki TYP.Mam trójkę-każdy wychowywany w ten sam sposób,a widzę inny
      temperament i zapotrzebowanie na sen.Ale może rzeczywiście sprawdź migdałki-
      jeśli są w porządku,to chyba musisz przyjąć ,że taki po prostu
      jest.Przyzwyczajaj go powoli do leżenia w łóżeczku-oczywście sama wyczujesz
      kiedy już można -czyt. kiedy przestanie sie drzeć.No i życzę
      cierpliwości.Naprawdę rozumiem.Przetrzymaj!Powodzenia
      • weronikarb Re: Usypanie 2 latka- horror 15.01.07, 10:41
        Daga a co maja do tego migdalki??
    • koljax Re: Usypanie 2 latka- horror 10.01.07, 15:26
      Zadnego krzyczenia i tym bardziej potrzasania...

      Nasza corka 23,5 msc zasypiala nam bez problemu (zawsze o tej samej porze czyli
      miedzy 19:30 a 20:00), a budzila sie zawsze ok 6:00 - 6:30.
      Kilka dni temu cos jej sie nagle poodmienialo i nie chce zasypiac, a rano spi
      do 8:00. Gdy to sie zdazylo pierwszy raz, to probowalismy ją usypiac (noszenie
      na rekach, spiewanie kolysanek itp.). Po dwoch godzinach wymieklismy. Polozylem
      ją krzyczącą do lozka i doslownie za 3 minuty cisza - zasnela. Nastepnej nocy
      znowu sie powtorzylo. Nie chce spac i juz. Tym razem nie czekalismy 2 godzin,
      tylko polozylem ją (znowu strasznie krzyczala) i tak samo, po 2-3 minutach
      zorientowala sie ze krzyki na nic i grzecznie zasnela. I tak od kilku dni.
      Trzeba tylko przeczekac te 3 minuty krzykow (co nie jest latwe, bo slysząc
      krzyki, zawsze sie czlowiek boi czy to tylko taki protest, czy jednak cos sie
      nie dzieje...).
      Sprobujcie taka metode, przeczekac krzyki i moze pomoze.
      • vikingowa1 Re: Usypanie 2 latka- horror 13.01.07, 22:58
        Moja córka ma 2,5 roku i jej minimalna ilość snu i różne metody na zasypianie to
        opowieść na niezły komedio - dramat. Maja nigdy nie potrzebowała dużo snu i ja
        się już z tym pogodziłam. Problemy skończyły się u nas, gdy zaprzestaliśmy
        kładzenia na spanko w ciągu dnia. Po prostu, zaczęliśmy kłaść na drzemkę coraz
        wcześniej i budziliśmy, każdego dnia kilka minut wcześniej, tak że w pewnym
        momencie spanie przestało być potrzebne. Owszem dziecko takie powinno spać w
        dzień, ale nie mogę sobie pozwolić na bieganie małej do 12 w nocy, bo wieczorem
        muszę jeszcze popracować w spokoju. Teraz Maja wstaje ok. 8 i chodzi o 20 spać i
        wcale nie nie marudzi w dzień w ciągu dnia z powodu braku snu.
        Oczywiście codziennie ten sam rytuał. Zasypianie trwa ok. 0,5 godz., ale w to
        wliczone czytanie jednej (i zawsze jednej książeczki, ostatnio coraz dłuższej),
        śpiewanie jednej krótkiej kołysanki i lulu. Leżę koło niej, zamykam oczy i
        udaję, że śpię, mała się przytula i zasypia. czyli po prostu konsekwencja,
        żadnych przciąganek, żadnej kolejnej bajki, żadnego picia, jedzenia itp. teraz
        jest pora spania i już. Oczywiście zdarzają się marudzenia, ale zauważyłam, że
        konsekwencja to podstawa i to nie tylko przy usypianiu. Inaczej, bym nie spała
        do rana.
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
    • ciociaewa Re: Usypanie 2 latka- horror 15.01.07, 00:09
      Spróbuj budzić go wcześniej i męcz porządnie w ciągu dnia - spacer - bez wózka,
      piłka w domu, mało TV, wiecej ruszania - proś o przynoszenie róznych rzeczy z
      innych pomieszczeń. Nie znam lepszego sposobu.
      • myelegans Re: Usypanie 2 latka- horror 15.01.07, 01:44
        wiesz co ciociaewa, Ty masz racje. Moj syn, jak duzy pies, musi sie wyszalec i
        dac upust energii, wtedy z zasypianiem w ciagu dnia i wieczorem nie ma klopotu.
        Nawet dzisiaj, byla ohydna mzawka, poszli z tata na zewnatrz, tata pod
        parasolem, dziecko nie. Przyszli po 1.5 godzinie, maly mial przemokniete spodnie
        i rajtuzy, bo skakali po kaluzach, caly czerwony, z nosa wisialy mu gile po
        brode, mial sine rece, bo nosil patyki. Poprosil o makaron, ON NIEJADEK,
        przebralam go, zjadl, czytalam mu ksiazke i zasnal. Gdyby sie kisil w domu, do
        drzemki by prawdopodobnie doszlo z ale DUZYMI oporami.
        Jak jest w domu, to potrafi przez pol godziny wchodzic na kanape i z niej
        skakac, albo biegac tam i z powrotem, az pada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka