Dodaj do ulubionych

System nagradzania

11.05.07, 10:21
Chciałabym wprowdzić system nagradzania i karania u mojego czterolatka.
Myślałam o zbieraniu naklejek za dobre zachowanie i zabieraniu za złe
zachowanie. Po uzbieraniu iles tam - nagroda. Właśnie ile to ma być dla
takiego 4 latka?
Czy nagradzac każde dobre zachowanie w ciagu dnia i każde złe zachowanie czy
tylko podsumować każdy dzien?
Czy ma to byc w systemie tygodniowym?
Podpowiedzcie mi jak to zrobić, jak wyglada ten system u Was w domu?
Z góry dziękuje za wszelkie odpowiedzi i pomysły.

Obserwuj wątek
    • alpepe Re: System nagradzania 11.05.07, 19:34
      u mnie zawsze było tak, że i nagroda i kara był od razu. Dziecko wiedziało, za
      co było odsyłane do pokoju, lub w inny sposób karane. tak samo z nagrodą, z
      reguły były to zresztą zwykłe pochwały, całuski, przytulanki. Jeśli mowa o
      nagrodach typu: jak będziesz grzeczna u dentysty, to kupię ci lizaka, to zawsze
      precyzowałam, kiedy dziecko się może spodziewać, że jej kupię i zawsze, ale to
      zawsze się wywiązywałam z obietnic. Piszę w czasie przeszłym, bo moja córka jest
      starsza od Twojego syna, ale system działa do dziś. Szczególnie kara jest u mnie
      od razu. Dziecko szybciej koduje, czego ma nie robić.
      • ik_ecc Re: System nagradzania 11.05.07, 20:46
        Popieram to co napisala poprzedniczka. Kara/nagroda dzialaja najlepiej jesli sa
        dawane w momencie przewiniecia/osiagniecia. Jesli jakas obiecanka - to zawse
        nalezy jej dotrzymac, nawet jesli dziecko juz nie pamieta.
        Dostosuj nagrody do zachowan. Za zwykle codzienne rzeczy wystarczy samo
        zauwazenie, docenienie, pochwala, calus, pobawienie sie z dzieckiem, itp.
        Jesli pracujesz nadjakims szczegolnie trudnym zachowaniem, nagroda moze byc
        wieksza.
        Z czterolatkiem chyba mozna juz pogadac nt tego co uznaje za nagrode/kare. Nie
        musisz sie trzymac tego, ale warto posluchac.
    • kalosze2 Re: System nagradzania 11.05.07, 21:25
      Hej, Panijaga, mogę napisać, jak z tym było u nas.
      Były nagrody w systemie tygodniowym.
      Ustaliliśmy, że żeby zdobyć nagrodę główną, trzeba zebrać dziennie 10 serduszek.
      W niedzielę była nagroda- czasopismo, albo wyjście do McD.
      Był to w sumie program minimum. Serduszko można było dostać za np. wstanie rano
      bez płaczu, za ubieranie się bez rzucania ciuchów na podłogę i wydzierania się
      "pomóż!", za grzeczne zjedzenie obiadu i odniesienie talerzyka, za zgodną zabawę
      z siostrą, umycie zębów i nie oplucie przy tym połowy łazienki, włożenie brudów
      do kosza, i takie tam. Młody miał czasem takie dni, że zbierał marne 3 serduszka
      dziennie. W pewnym momencie musiałam nieźle główkować, za co dać mu serduszko,
      żeby się chłopak nie zniechęcił. Pamiętam, że bardzo się starałam, żeby pierwszy
      tydzień wypadł pozytywnie, z nagrodą, żeby go zmotywować.
      Serduszka rysowaliśmy na kartce w widocznym miejscu zaraz po tym, jak sie
      należały. Młody bardzo był tym przejęty, w sumie dopiero wtedy zaczął się
      interesować swoim zachowaniem i starać się.
      Po jakimś miesiącu zachowanie synka, wówczas 5- latka bardzo się poprawiło, a że
      to serduszkowanie było upierdliwe, z przyjemnością je odstawiłam. Potem jednak
      kilka razy wracaliśmy do systemu nagród.
      Powodzenia.
      • verdana Re: System nagradzania 12.05.07, 15:07
        A dla mnie to po prostu chore. Chore jest uczenie dziecka, ze wszystko, co się
        robi - robi sie dla nagrody. Chore jest, gdy kazde potknięcie dziecka jest
        sumowane i karane. Chore są wszelkie regulaminy w domowym wychowaniu.
        Owszem, to może i działa. Ale nie wszystko, co działa - jest dobre... Bardzo
        trudno będzie później wytłumaczyć dziecku, ze ma coś zrobić, choć żadna nagroda
        za to nie czeka.
        Jest to proteza wychowania. Dziecko ma postępować dobrze, a unikać postępowania
        złego, bo tak mu wskazuje jego własne sumienie. Tymczase tu sumienie
        pozostaje "nietknięte". Dziecko robi dobrze dla nagrody, a nie dla satysfakcji.
        Źle - bo czeka go nieuchronna kara, a nie dlatego, ze ma przeswiadczenie, ze
        tak robić nie wolno. Bardzo wygodne doraźnie dla rodziców, ale w przyszłosci...
        • mama303 Re: System nagradzania 12.05.07, 19:29
          Równiez uważam to za niezbyt udany pomysł.
          Nagrodą za dobre zachowanie jest pochwała mamy czy taty, karą także odpowiednia
          reakcja taty lub mamy np wyraz dezaprobaty
          • kalosze2 Re: System nagradzania 12.05.07, 21:52
            Verdana i Mama30, nie osądzajcie tak surowo.
            Nie każde dziecko po prostu rozumie, słucha, współpracuje...Nie każdemu
            wystarczy pochwała i świadomość, że coś jest właściwe czy dobre. Ja nigdy nie
            miałam łatwo z moim dzieckiem, a od kiedy przyszło na świat drugie- było coraz
            gorzej. Czy to taki grzech motywować, nagradzać, podsumowywać...?
            Naprawdę, często zazdroszczę innym matkom macierzyństwa, które nie jest takie
            jak moje, czyli o krok od obłędusad
            • jayamez Re: System nagradzania 13.05.07, 00:03
              > Ja nigdy nie
              > miałam łatwo z moim dzieckiem, a od kiedy przyszło na świat drugie- było coraz
              > gorzej.
              > Naprawdę, często zazdroszczę innym matkom macierzyństwa, które nie jest takie
              > jak moje, czyli o krok od obłędusad

              Nasuwa sie pytanie po co zafundowalas sobie drugie dziecko, skoro juz wychowanie
              jednego cie przeroslo? I teraz mamusia 'o krok od obledu' a ciekawe jak dzieci.
              Fajnie. Kiedy wprowadza egzaminy dopuszczajace do posiadania dzieci??
              • kalosze2 Re: System nagradzania 13.05.07, 11:16
                Pewnie nie jestem tak idealną matką jak Ty.
                Decyzja o drugim dziecku zapadła, gdy pierwsze miało 2 lata.
                Bez sensu taka dyskusja.
        • annamarianna1 Re: System nagradzania 13.05.07, 07:21
          Właśnie dlatego nie odpowiada mi religia katolicka-przed czynieniem zła nie powinien powstrzymywać strach przed potępieniem, piekłem, czy jakąś inną boską zemstą, tylko przekonanie,że po prostu tak się nie robi, bo to łamie zasady współżycia społecznego. Wolę etyke niż religię. W wychowaniu dostrzegam analogie.
          • tres_ka Re: System nagradzania 14.05.07, 09:16
            > Właśnie dlatego nie odpowiada mi religia katolicka-przed czynieniem zła nie pow
            > inien powstrzymywać strach przed potępieniem, piekłem, czy jakąś inną boską zem
            > stą, tylko przekonanie,że po prostu tak się nie robi, bo to łamie zasady współż
            > ycia społecznego.

            to przykre co piszesz
            chyba nie wiesz o co naprawdę chodzi w religii
        • prunio4 Re: System nagradzania? 13.05.07, 11:43
          masz rację verdana.

          Ale ja te rację odkryłam niedawno.

          Mój synuś jest od zawsze był niejadkiem i do tego okrutnym okolicznościowym
          marudą.Przeszłam też krok od obłędu.Wspominając gorsze czasy jego
          niesamodzielności pocieszałam się już, że jest coraz lepiej.

          Ale kiedy po raz kolejny usłyszałam :
          -a jaka bedzie nagroda za zjedzenie połówki zupy? - zastanowiłam sie, że kalekę
          wychowuję!
          -będziesz miał pełny brzuszek i siłę do zabawy
          -eee tam, taka nagroda?

          Do czego doszło!!!Do czego ja doprowadziłam!Moje dziecko je dla nagrody.Nie
          mówiąc o wynoszeniu śmieci, odkurzeniu, ścieleniu łóżka i samodzielnego mycia
          się, których to obowiązków powoli uczę.

          Ale mam nadzieję to zmienić.Może jeszcze w wieku lat 6 da się.Dobrze, że nie
          spostrzegłam tego za lat nastepne 6.

          jakiś środek w
          • prunio4 Re: System nagradzania? 13.05.07, 11:47
            tym systemie trzeba po prostu znaleźć. Bo każdy system ma wady i w skrajności
            może prowadzić do patologii.
            • annakate Re: System nagradzania? 13.05.07, 14:53
              chociaz generalnie uważam, że wystrczającą nagrodą za normalne zachowanie jest
              pochwała ustna, dostrzeganie tego to system nagród odsuniętych w czasie np na
              weekend (np. za cały tydzień utrzymania porządku w pokoju lub za jednorazową
              dużą pomoc w ogrodzie we wtorek) uczy cierpliwości i wytrwałości. Dziecko musi
              wiedzieć, ze czasem nagroda, czy pozytywny efekt nie nastepują od razu.
          • shamsa Re: System nagradzania? 14.05.07, 01:08
            nagradzac trzeba umiec. metoda kija i marchewki, najlepiej sluzy gdy wprowadzamy
            duze zmiany w zachowaniu dziecka. kiedy trzeba wzmocnic nowe zachowanie i
            wygasic stare. kiedy nowe zachowanie staje sie rutyną, trzeba wprowadzic system
            nagradzania zmiennego. Nagradzamy w przypadkowym systemie - co 2,6,4, 5,3 raz.
            takie nagradzanie, kiedy dziecko nigdy nie wie, kiedy bedzie nagroda jeszcze
            bardziej utrwala dobre zachowanie. nagradzamy coraz rzadziej, coraz mniejsza
            nagroda, chocby usmiechem.

            żale, ze nagradzanie to przekupstwo, ze nie dziala, wynikaja z niedoinformowania
            lub/i braku umiejętności ze strony wychowawcy - rodzica.
    • shamsa Re: System nagradzania 14.05.07, 01:00
      wszystkim mamom, ktorym sie wydaje, ze pracujemy wspanialomyslnie dla kogos, a
      nie dla nagrody, proponuje zrezygnowac z wyplaty i obserwowac poziom motywacji.

      kazde nasze zachowanie w zyciu ma jakies konsekwencje: korzystne, niekorzystne
      lub ich brak. to konsekwencje powoduja, ze dostosowujemy sie do nich i
      zachowanie sie wzmacnia lub wygasza. nagroda, w postaci nalepki, cukierka,
      zabawy, wycieczki to potwierdzenie slusznosci zachowania i zwiekszenie
      prawdopodobienstwa na jego wystapienie w przyszlosci.

      male dzieci nie sa szlachetne z natury. takie myslenie wyksztalca sie znacznie
      pozniej. wiec opowiesci, ze moj czteroletni syn jest grzeczny "dla mnie" mozna
      miedzy bajki i pobozne zyczenia wlozyc.
      • verdana Re: System nagradzania 14.05.07, 09:56
        Zabawne.
        Bo ja własnie większość swojej pracy zawodowej wykonuję bez grosza zapłaty - bo
        lubię. I nagrodą jest dla mnie ogromna satysfakcja. Żadene pieniądze jej nie
        przebiją.
        Moje dorosłe dzieci też sporo pracują bez nagrody, bez wynagrodzenia.
        Poza tym, co innego praca zawodowa, a co innego własny dom. Ja też gotuje
        obiady bez nagrody - nie jest tak, ze maż ocenia każdy obiad gwiadką, a jak
        zbierze sie kilka gwiazdek , to dostanę nagrodę - a jak będą obiady niesmaczne,
        to zostanę ukarana.
        Smutne jest to, ze wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy, ze istnieją
        pozamaterialne nagrody. Pamiętam, jak po egzaminie na studia ojciec powiedział
        mi, ze jest ze mnie dumny. To była nagroda nie do przebicia przez żaden
        prezent. A dziecko nauczone nagroda=rzecz traci w zyciu coś niezwykle
        przyjemnego.
        Przy czym nie jestem wcale przeciwniczką nagradzania dzieci - uważam, ze za
        pewne rzeczy jak najbardziej mozna dać prezent, można nawet umówić się ze
        starszym dzieckiem, ze za systematyczne robienie czegoś, czego nie lubi
        dostanie nagrodę. Ale co innego jednostkowa, czasowa umowa, a co innego cały
        system nagród i kar za "całokształt".
        Moje dzieci nie były grzeczne dla mnie, tylko dla siebie.
        • shamsa Re: System nagradzania 14.05.07, 13:27
          a więc nagroda, w postaci wewnetrznej satysfakcji jednak występuje. tak dziala
          wolontariat i inne nasze aktywnosci zyciowe, hobby. przykladowo praca z systemem
          nagradzania to moje hobby. zęby na tym zjadlam, serio, nie zawsze za pieniądze.

          chyba nie oczekujesz wewnetrznej satysfakcji od dwu, czy czterolatka? nagradzac
          mozna na milion sposobow, ale trzeba to robic adekwatnie do wieku i wlozonego
          przez dziecko wysilku.

          nikt nie kaze nagradzac nalepkami licealistow za dostanie sie na studia o_O.
          chyba mowimy o roznych rzeczach.

          co do zrozumienia systemu nagradzania odsylam do mojego posta powyzej.
      • mama303 Re: System nagradzania 14.05.07, 10:47
        shamsa napisała:

        > kazde nasze zachowanie w zyciu ma jakies konsekwencje: korzystne, niekorzystne
        > lub ich brak.

        No więc niech dzieci maja szanse poznać te konsekwencje, ale naturalne np nie
        chce misie jeść obiadu - będę głodny itd
        Cukierki czy inne nagrody nie sa w/g mnie konsekwencją dobrego zachowania.

        wiec opowiesci, ze moj czteroletni syn jest grzeczny "dla mnie" mozna
        > miedzy bajki i pobozne zyczenia wlozyc.

        Moja czteroletnia córka raz jest grzeczna, raz niegrzeczna, jak to dziecko.
        Zarówno grzeczna jak niegrzeczna jest na swój własny rachunek.
        • shamsa Re: System nagradzania 14.05.07, 13:32
          mama303 napisała:

          > shamsa napisała:

          > No więc niech dzieci maja szanse poznać te konsekwencje, ale naturalne np nie
          > chce misie jeść obiadu - będę głodny itd

          bardzo slusznie.

          > Cukierki czy inne nagrody nie sa w/g mnie konsekwencją dobrego zachowania.

          nagroda to nie tylko cukierki. nagroda jest wszystko pozadane przez dziecko z
          przytulaniem włczanie. skuteczna nagroda to taka, ktora wzbudza motywacje do
          dobrego zachowania.
          >
          > wiec opowiesci, ze moj czteroletni syn jest grzeczny "dla mnie" mozna
          > > miedzy bajki i pobozne zyczenia wlozyc.

          >
          > Moja czteroletnia córka raz jest grzeczna, raz niegrzeczna, jak to dziecko.
          > Zarówno grzeczna jak niegrzeczna jest na swój własny rachunek.

          zazdroszcze. wobec tego twoj system nagradzania dziala w zakresie twoich oczekiwan.
          • mama303 Re: System nagradzania 14.05.07, 14:52
            shamsa napisała:

            > > No więc niech dzieci maja szanse poznać te konsekwencje, ale naturalne np
            > nie
            > > chce misie jeść obiadu - będę głodny itd
            >
            > bardzo slusznie.

            Czyli zgadzasz sie ze kara nie potrzebna

            > > Cukierki czy inne nagrody nie sa w/g mnie konsekwencją dobrego zachowania
            > .
            >
            > nagroda to nie tylko cukierki. nagroda jest wszystko pozadane przez dziecko z
            > przytulaniem włczanie. skuteczna nagroda to taka, ktora wzbudza motywacje do
            > dobrego zachowania.

            No ale autorka watku pyta o system kar i nagród materialnych np nalepki - coś w
            rodzaju regulaminu, temu jestem przeciwna.

            > > Moja czteroletnia córka raz jest grzeczna, raz niegrzeczna, jak to dzieck
            > o.
            > > Zarówno grzeczna jak niegrzeczna jest na swój własny rachunek.
            >
            > zazdroszcze. wobec tego twoj system nagradzania dziala w zakresie twoich
            oczeki

            Ja nie mam systemu nagradzania, własnie wprowadzaniu systemów i regulaminów kar
            i nagród w domu jestem zdecydowanie przeciwna.
            > wan.
      • marghe_72 Re: System nagradzania 14.05.07, 14:38
        shamsa napisała:

        > wszystkim mamom, ktorym sie wydaje, ze pracujemy wspanialomyslnie dla kogos, a
        > nie dla nagrody, proponuje zrezygnowac z wyplaty i obserwowac poziom
        motywacji.
        >
        >
        Nie pracuje zawodowo
        Nikt mni za wychowyweanie dziecka czy ugotowanie obiadu nie płaci, za
        sprzatanie takoż

        i co teraz? Jak to się ma do tego co piszesz o wynagrodzeniu
        big_grin
        • shamsa Re: System nagradzania 14.05.07, 14:43
          to byl przyklad. czy naprawde musze ci wymieniac nagrode, ktora masz za prace w
          domu?
          • marghe_72 Re: System nagradzania 15.05.07, 14:40
            shamsa napisała:

            > to byl przyklad. czy naprawde musze ci wymieniac nagrode, ktora masz za prace
            w
            > domu?

            tak. Poproszę
            bo przykłąd wyjątkowo nietrafiony
            • shamsa Re: System nagradzania 15.05.07, 16:06
              najpierw odeślę cie do lektury dorobku naukowego psychologii i behawioryzmu, bo
              trudno mi rozmawiac z kims, kto nie odnosi sie do faktow naukowych i praktyki,
              tylko wlasnych przeczuc i myslenia życzeniowego.

              następnie, by nie byc gołosłownym, podam ci PRZYKLADOWE motywacje matki
              pracujacej w domu bez wyplaty. nagrodą dla takiej matki jest akceptacja
              społeczna, samoakceptacja, satysfakcja z zagwarantowania potomstwu optymalnych
              warunków rozwoju (tu zahaczamy o genetyke, ewolucjonizm i socjobiologie),
              harmonia w rodzinie. I TYM PODOBNE. powtorze, bo niektorzy nie rozumieją. dwu,
              czy czterolatki jeszcze nie przejawiaja takich uczuc.
              • jola_ep Re: System nagradzania 15.05.07, 22:14
                Wydaje mi się, że dyskusja nie tyczy tego, czy nagradzać (bo to oczywiste smile ), ale tego, czy powinno się wprowadzać SYSTEM nagradzający głównie materialnie (naklejki) dobre i złe zachowania dziecka.

                > powtorze, bo niektorzy nie rozumieją. dwu,
                > czy czterolatki jeszcze nie przejawiaja takich uczuc.

                Do końca nie zrozumiałam.
                Najpierw piszesz, że pracujemy dla pieniędzy, potem że cieszy nas akceptacja społeczna itp. - a więc wydaje mi się, piszesz o motywacji "zewnętrznej". A co z motywacją "wewnętrzną"? Przepraszam, nie czytałam "dorobku naukowego psychologii i behawioryzmu", ale dlaczego nie piszesz o: frajdzie, zadowoleniu, przyjemności, radości? Jeśli chodzi o nagrodę za pracę w domu i przy dzieciach, to pierwsze co mi przychodzi na myśl, to uśmiech mojego dziecka (pamiętacie ten pierwszy? smile ) zamiast "satysfakcji z zagwarantowania potomstwu optymalnych warunków rozwoju". Jak rozwiążę trudne zadanie, to cieszę się z tego (choć nic na tym rozwiązaniu nie zyskuję). To chyba coś w rodzaju pasji odkrywcy smile

                Uważasz, że 2-4 latki nie są zdolne do takich uczuć???

                Mój synek był szczęśliwy, jak mógł sam wskazywać kierunek na spacerze. Nagrodą za właściwe przechodzenie przez ulicę (zawsze trzymałam za rękę) było to, że mógł sobie biegać dwa metry przede mną (raz przebiegł ulicę - choć bez samochodów - powiedziałam, że dopóki nie nauczy się przechodzić trzymając za rękę, będzie za rączkę wink a jak się nauczy, to nie musi). Wątpię, aby system naklejek sprawdził się lepiej wink

                Nie mówię, że 2-4 latki są w pełni ukształtowane i można je traktować jak małe dorosłe smile Ale dlaczego kładziesz nacisk na nagrody materialne(naklejki, cukierki, wypłata) na pierwszym miejscu?

                Pozdrawiam
                Jola
                • shamsa Re: System nagradzania 15.05.07, 22:34
                  sorki, ale ja nigdzie nie neguje "niematerialnego nagradzania". nagroda to
                  nagroda, materialna czy nie - wazne, zeby zaspokajala jakąs naszą potrzebę, w
                  tym potrzebę odczuwania przyjemnosci.przeciwnie, dobre slowo i radosc to
                  podstawa wychowania. nie widze koniecznosci dyskredytowania nagrod materialnych,
                  bo "misiewydaje, ze dziecko ma byc grzeczne z milosci do mnie". niektore dzieci,
                  zwlaszcza rozpuszczone, potrzebuja silniejszej motywacji. wszystko zalezy od
                  konkretnych okolicznosci.
                  nalezy tez odrozniac nagrodę od przekupstwa, z czym trudnosci maja ci, ktorzy
                  sie nie chca dowiedziec czegos wiecej o zachowaniach.


                  Przepraszam, nie czytałam "dorobku naukowego psychologi
                  > i i behawioryzmu", ale dlaczego nie piszesz o: frajdzie, zadowoleniu, przyjemno
                  > ści, radości?

                  przeczytaj ten dorobek, i moje wszystkie posty, a bedziesz wiedziec o czym pisze

                  Jeśli chodzi o nagrodę za pracę w domu i przy dzieciach, to pierw
                  > sze co mi przychodzi na myśl, to uśmiech mojego dziecka (pamiętacie ten pierwsz
                  > y? smile ) zamiast "satysfakcji z zagwarantowania potomstwu optymalnych warunków r
                  > ozwoju". Jak rozwiążę trudne zadanie, to cieszę się z tego (choć nic na tym roz
                  > wiązaniu nie zyskuję). To chyba coś w rodzaju pasji odkrywcy smile

                  pasja odkrywcy i potrzeba rozwoju jest bardzo silna ludzka motywacja, jej
                  zaspokojenie powoduje odczuwanie przyjemnosci, a wiec jest nagrodą, podobnie jak
                  lizak, czy pochwała matki.

                  wiesz, mozesz sobie romantycznie gaworzyc o usmiechu dziecka. ja mowie o
                  ludzkich zachowaniach i motywacjach. jak wczesniej wspomnialam, nie bede
                  dyskutowac o czym komu w duszy gra. moge porozmawiac o faktach.

                  tu piszę o wewnetrznej motywacji
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=62218949&a=62397248
                  a tu o systemie nagradzania, ktory nie przeradza sie w przekupstwo
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=62218949&a=62374394
                  • mama303 Re: System nagradzania 16.05.07, 07:48
                    Wydaje mi się że wypowiadasz sie bardzo ogólnikowo na temat motywów
                    postepowania człowieka.
                    My tu dyskutujemy o celowosci lub nie, nagradzania dziecka nagrodami
                    materialnymi /np. nalepkami/.
                    Idąc Twoim tokiem myslenia - czyli że wszystko co robimy robimy dla jakiejś
                    nagrody - dużo lepszą nagrodą w/g mnie jest dla dziecka nagroda niematerialna
                    np. zadowolenie mamy bo jest bardziej naturalną i logiczną konsekwekwencją niz
                    nalepka.
                    • shamsa Re: System nagradzania 16.05.07, 10:11
                      czasami jest tak jak mowisz. czasami jest inaczej. wystarczy obejrzec dzieci z
                      wszelakich "superniań"
                      • verdana Re: System nagradzania 16.05.07, 10:20
                        Dzieci z "Superniań" to nie są zwykle dzieci. I nie są wychowywane, tylko
                        tresowane. Tresować można psa, z dobrymi efektami. Tresować mozna takze
                        dziecko - pozornie z dobrymi efektami.
                      • marghe_72 Re: System nagradzania 16.05.07, 11:38
                        shamsa napisała:

                        > czasami jest tak jak mowisz. czasami jest inaczej. wystarczy obejrzec dzieci z
                        > wszelakich "superniań"


                        ja bym sie radczej przyjrzała rodzicom
                        • shamsa Re: System nagradzania 16.05.07, 12:06
                          zdecydowanie sie zgadzam
                  • jola_ep Re: System nagradzania 16.05.07, 11:46
                    > przeciwnie, dobre slowo i radosc to
                    > podstawa wychowania. nie widze koniecznosci dyskredytowania nagrod >materialnych

                    Z tym mogę się zgodzić smile Myślę, że teraz lepiej wyraziłaś swoje stanowisko.

                    > przeczytaj ten dorobek, i moje wszystkie posty,

                    Nie, litości smile Czytać "dorobku" nie mam siły ani czasu. A Twoje posty przeczytałam - ale tylko z tego wątku smile

                    > pasja odkrywcy i potrzeba rozwoju jest bardzo silna ludzka motywacja, jej
                    > zaspokojenie powoduje odczuwanie przyjemnosci, a wiec jest nagrodą, podobnie jak lizak, czy pochwała matki.

                    No więc to jest motywacja zewnętrzna czy wewnętrzna?

                    > wiesz, mozesz sobie romantycznie gaworzyc o usmiechu dziecka.

                    Kobieto, jaki romantyzm - to NATURA smile
                    Mój mąż twierdził, że to taki wbudowany mechanizm chroniący potomstwo i umożliwiający mu dożycie bardziej samodzielnego wieku wink Nie czułaś tego???

                    > tu piszę o wewnetrznej motywacji
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=62218949&a=62397248

                    Czytałam. Piszesz, że 2-4 latki nie są zdolne do wewnętrznej statysfakcji.
                    Co z pasją odkrywcy i potrzebą rozwoju?

                    > a tu o systemie nagradzania, ktory nie przeradza sie w przekupstwo
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=62218949&a=62374394

                    Też czytałam. Jeszcze raz: dyskutujemy o SYSTEMIE oceniania: zbieraniu NAKLEJEK za dobre i ZŁE zachowania i potem rozliczaniu.
                    Jestem za nagradzaniem i karaniem. Przeciwko takiemu sytstemowi. Sama wiesz, że najlepszą karą są konsekwencje (związek między złym zachowaniem a naklejką jest dość trudny dla uchwycenia dla 2-4 latka, raczej utrwala mu się przekonanie: "mama ma nie widzieć"). Druga sprawa to nagrody: zbieranie naklejek z perspektywą wymiany na coś atrakcyjnego(zabawkę?) to chyba za duża abstrakcja dla 2-4 latka. Nie lepiej coś bezpośredniego? Tak wiem, mają się nauczyć czekać, to oczywiście też - swoją drogą. Ale zamiast systemu naklejek w nagrodę za trafienie do nocnika (na początku trudnej nauki, gdy już opadł pierwszy entuzjazm) wymyśliłam sikanie "do celu" (topienie papierków itp.) i dumę z naśladowania ukochanego taty (nocnik poszedł w kąt na rzecz podwyższenia przed sedesem). Wykorzystałam pasję małego odkrywcy wink

                    Dwa razy w życiu stosowałam system nagród materialnych. Dla wzmocnienia określnych, konkretnych zachowań. Pierwszy to totalna porażka - co prawda zrobiłam to zgodnie z radami z artykułu opublikowanego w gazecie "Dziecko". Nie można jednak IMHO nagradzać za zachowania, które są niezależne od dziecka (rzecz dotyczyła moczenia nocnego). Drugi raz wypalił nieco lepiej. Przez dobrych parę miesięcy (aparat ruchomy u 9-latki). Ale pożądane zachowanie w żaden sposób nie chciało się utrwalić sad Ostatecznie odpuściłam cały rok, zmieniłam ortodontę i teraz bez żadnych nagród materialnych moje dziecię nosi radośnie smile (ma motywację)

                    Ale jestem skłonna przyznać racje systemowi nagród w przypadku chęci uzyskania efektów pozytywnych w jakimś konkretnym przypadku. Tylko nie wolno przy tym zapominać o wszystkich innych metodach wychowawczych (zaczynając od zrozumienia dziecka i jego motywów). Często mogą one okazać się dużo, dużo skuteczniejsze.

                    Pozdrawiam
                    Jola
              • marghe_72 Re: System nagradzania 16.05.07, 11:43
                shamsa napisała:

                > najpierw odeślę cie do lektury dorobku naukowego psychologii i behawioryzmu,
                bo
                > trudno mi rozmawiac z kims, kto nie odnosi sie do faktow naukowych i praktyki,
                > tylko wlasnych przeczuc i myslenia życzeniowego.

                big_grinDDDDD
                ksiązki ksiązkami a zycie życiem.
                Ja wolę sie opierać na własnym doświadczeniu, swoich emocjach , obserwacjach itp
                no, ale dla Ciebie to bez znaczenia, jak rozumiem
                Trudno.
                >
                > następnie, by nie byc gołosłownym, podam ci PRZYKLADOWE motywacje matki
                > pracujacej w domu bez wyplaty. nagrodą dla takiej matki jest akceptacja
                > społeczna, samoakceptacja, satysfakcja z zagwarantowania potomstwu optymalnych
                > warunków rozwoju (tu zahaczamy o genetyke, ewolucjonizm i socjobiologie),
                > harmonia w rodzinie. I TYM PODOBNE. powtorze, bo niektorzy nie rozumieją. dwu,
                > czy czterolatki jeszcze nie przejawiaja takich uczuc.

                Akceptacja społeczna?
                Satysfakcja z zapewnienia optymalnych warunków itp
                Naciągane i przekombinowane niemożebnie

                Dyskusji podejmowac nie będę, jako , że trudno Ci sie rozmawia z kims kto się
                nie zapoznał z ww. dorobkiem.
                A ja sie nie zapoznałam. Ja się tylko bawię w matkę i zonę big_grin
              • marghe_72 Re: System nagradzania 16.05.07, 11:44
                shamsa napisała:


                > następnie, by nie byc gołosłownym, podam ci PRZYKLADOWE motywacje matki
                > pracujacej w domu bez wyplaty. nagrodą dla takiej matki jest akceptacja
                > społeczna, samoakceptacja, satysfakcja z zagwarantowania potomstwu optymalnych
                > warunków rozwoju (tu zahaczamy o genetyke, ewolucjonizm i socjobiologie),
                > harmonia w rodzinie. I TYM PODOBNE. powtorze, bo niektorzy nie rozumieją. dwu,
                > czy czterolatki jeszcze nie przejawiaja takich uczuc.

                Jeszcze jedno jakich TAKICH uczuć?
                Ty nie o uczuciach mówisz a o mechanizmach..
                • shamsa Re: System nagradzania 16.05.07, 12:08
                  no coz, pozostaje mi nie wdawac sie w dalsze dyskusje
    • bazylea1 Re: System nagradzania 14.05.07, 13:48
      u mnie były rysowane na kartce "buźki", za zebranie iluś tam - nagroda,
      przeważnie drobne słodycze, nie żadne tam wypasione zabawki.

      też miałam wątpliwości czy dobrze robię ale mi przeszło bo nagrody działały
      dziecko nauczyło się różnych zachowań (np mycia rąk po przyjsciu do domu) bez
      awantur - a mam upartego baranka który dla zasady mówi najpierw nie. teraz nie
      potrzeba już takich nagród a ręce myje smile to samo było z sikaniem do toalety
      itp.
      syn miał wtedy 2,5-3,5 lat. teraz jest troche starszy i rozumniejszy, raczej
      staram sie go przekonac słownie do pożądanych zachowań.
      aha, nagradzać natychmiast.
      dla mnie to też była dobra lekcja bo nakłania rodzica do zwracania uwagi na
      dobre, nie złe zachowania.
      • shamsa Re: System nagradzania 14.05.07, 13:53
        i o to wlasnie chodzi smile

        bez zadnych pseudofilozoficznych mrzonek. samo zycie, w dodatku nastawione na
        pozytywy.
    • jaskolka.dymowka Re: System nagradzania 14.05.07, 14:05
      Nagrody materialnej jako wytrycha - tzn. naklejka jako gratyfikacja za wszystko,
      co pozytywne - uważam, że nie należy stosować. Myślę, że można zastosować to
      jako wspomaganie przy nauce konkretnej umiejętności, przy której nie zależy nam
      na jakiejś szczególnie etycznej motywacji, ale na opanowaniu umiejętności
      właśnie. Moje dziewczyny czasem zdobywały "sprawności" - tzn. musiały nazbierać
      określoną liczbę punktów w określonym czasie, aby dostać wydrukowany przeze mnie
      "dyplom" i jakiś drobiazg w nagrodę.
    • marghe_72 Re: System nagradzania 14.05.07, 14:33
      panijaga napisała:

      > Chciałabym wprowdzić system nagradzania i karania u mojego czterolatka.
      > Myślałam o zbieraniu naklejek za dobre zachowanie i zabieraniu za złe
      > zachowanie. Po uzbieraniu iles tam - nagroda. Właśnie ile to ma być dla
      > takiego 4 latka?
      > Czy nagradzac każde dobre zachowanie w ciagu dnia i każde złe zachowanie czy
      > tylko podsumować każdy dzien?
      > Czy ma to byc w systemie tygodniowym?
      > Podpowiedzcie mi jak to zrobić, jak wyglada ten system u Was w domu?
      > Z góry dziękuje za wszelkie odpowiedzi i pomysły.
      >

      Jestem przeciwna tej metodzie.
      Naturalne konsekwencję są znacznie lepsze
      u nas jeszcze czasami na dokładkę (jak przewinienie duże) działa - nie będzie
      wieczornego czytania
      • myelegans Re: System nagradzania 14.05.07, 18:02
        a nagroda, za dobre zachowanie? oprocz tych naturalnych konsekwencji jakas jest?

        Ja staram sie zauwazac dobre zachowania i chwale werbalnie "bardzo ladnie
        bawiles sie dzisiaj z Zosia" "tata, Mkolaj ubral SAM koszulke, taki duzy
        chlopak", "ladnie dzielisz sie zabawkami, dobra robota". Mnie tego w zyciu
        pozbawiono, tak czasami czekalam na "dobra robota" "jestem z Ciebie dumny" w
        liceum, doczekalam sie dopiero jak zrobilam doktorat, a rodzice siedzieli
        dumnie na trybunie honorowej, to bylo troche za pozno. Z pochwalami tez nie
        nalezy przesadzac. OJ jakie to wychowawywanie trudne.
        No i jakies przekupstwa owszem sie stosuje, chcesz deser? Najpierw musisz zjesc
        obiad. to nagroda czy nie?

        Dziecko potrzebuje rodzicielskiej aprobaty.
        System nagrod nalepkowych na codzien u mnie by nie wyszedl, zalamalby sie
        szybko, zreszta intuicyjnie mi sie pasi, troche zalatuje jakas instytucja.
        Chociaz widzialam domy, w ktorych byl regulamin wywieszony w widocznym miejscu:
        W tym domu: nie uzywamy brzydkich slow, zachowujemy sie z szacunkiem dla
        innych, nie wrzeszczymy, nie bijemy rodzenstwa, sprzatamy po sobie, wylaczamy
        TV podczas posilkow itd.. nie wiem, czy dzialalo, czy nie, ale dzieciaki na oko
        cywilizowane.
        • mama303 Re: System nagradzania 14.05.07, 20:09
          myelegans napisała:

          > Ja staram sie zauwazac dobre zachowania i chwale werbalnie "bardzo ladnie
          > bawiles sie dzisiaj z Zosia" "tata, Mkolaj ubral SAM koszulke, taki duzy
          > chlopak", "ladnie dzielisz sie zabawkami, dobra robota".

          No to chyba są te naturalne konsekwencje - jestem grzeczny - mama jest
          zadowolona - jest miła atmosfera
          • kalosze2 Re: System nagradzania 15.05.07, 18:31
            "No to chyba są te naturalne konsekwencje - jestem grzeczny - mama jest
            zadowolona - jest miła atmosfera"

            Byle by nie: mama zadowolona tylko wtedy, kiedy dziecko jest grzeczne...

            Też: niegrzeczność- ignorowanie dziecka- brak przywilejów.
            Dobre zachowanie- zauważenie tego przez rodziców, pochwała, poświęcenie dziecku
            uwagi, wspólne spędzenie czasu, itp.

            I zgadzam się w pełni, że dzieciom trzeba tłumaczyć, że to po prostu miło być
            grzecznym i żyć w zgodzie z bliskimi, robić innym przyjemności, że satysfakcja
            z własnych osiągnięć to najlepsza nagroda. Jednak małe dzieci trzeba tego
            nauczyć, motywując ich na początku. Nie wierzę w "naturalne" wyczucie
            czterolatków, przynajmniej nie wszystkich czterolatków.
            Robię różne przyjemności swoim dzieciakom, typu lody, czasopisma, wyjścia na
            podwórko, czytanie wieczorne- stale i regularnie za to, że "je lubię". Kiedy
            przeginają z zachowaniem, odmawiam, tłumacząc, że nie mam ochoty zajmowac się
            dziećmi, które robią mi przykrość. A na kartki z serduszkami są już trochę za
            staresmile
        • marghe_72 Re: System nagradzania 15.05.07, 13:04
          myelegans napisała:

          > a nagroda, za dobre zachowanie? oprocz tych naturalnych konsekwencji jakas
          jest
          > ?
          >


          tak, usmiech, pochwała słowna, podziękowanie, dobry humor mamy smile
    • bonkreta Re: System nagradzania 14.05.07, 19:33
      Ja uważam, system naklejek czy innych znaczków do zbierania jest fajny, jeśli
      chodzi o modyfikacje jakiegos jednego, konkretnego zachowania lub wpojenie
      jakiegos nawyku, którego brak sprawia stałe problemy. Przykładowo mogłoby to
      być bezproblemowe ubranie sie do wyjścia, albo mycie rak przed jedzeniem
      (samodzielne pamietanie o tym) - generalnie coś, co często sprawia problem i
      jest uciążliwe, a trudno jest dziecku jasno pokazać negatywne konsekwencje. Dla
      czterolatka czas zbierania powinien być raczej krótki, a nagroda niespecjalnie
      wartościowa, może byc w ogóle niematerialna (typu - za 5 serduszek pójdziemy na
      spacer tam, gdzie sam wybierzesz, albo w miejsce szczególnie atrakcyjne).
      Po dłuższym czasie stosowania systemu można wprowadzić następny etap - więcej
      znaczków, aby dostać nagrodę. Nagrodą podstawową ma być satysfakcja,
      świadomość, że "udało mi się pamietać" itp., a znaczki służą tylko podkreśleniu
      tego uczucia i przypominaniu o nim, gdy dziecko traci motywację.

      Moim zdaniem nie da sie wpłynąć w ten sposób na całokształt zachowania dziecka,
      zresztą, jak juz to ktoś napisał, to byłaby niejako proteza wychowania.

      Jestem przeciwna znaczkom "negatywnym", za złe zachowanie, ponieważ niejako
      utrwalają w pamięci dziecka (i rodzica też) to złe zachowanie, na zasadzie
      wypominania "a 5 dni temu stłukłeś szklankę". Z takimi zachowaniami IMHO lepiej
      sobie radzić na bieżąco, w razie potrzeby wyciągając szybkie konsekwencje, po
      czym zapomnieć o całej sprawie, a nie drążyć, co też dziecko zrobiło nie tak
      ileś dni temu.
      • karolina_29 Re: System nagradzania 14.05.07, 20:58
        Ja też chciałam napisać, ale właściwie mogę się podpisać pod postem Bonkrety.

        M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka