Dodaj do ulubionych

zabijemy go!!!

05.06.03, 22:53
już sama nie wiem, może jestem zacofana i niedzisiejsza? nie pozwalam się
bawić moim dzieciom w "zabijanie". mój synek( pięcioletni) nie ma żadnej
zabawkowej broni, dziś odesłałam ich z powrotem do kolegi, od kórego
pożyczyli grę "mortal kombat"(przyniosła ją moja czteroletnia córeczka od
swojego rówieśnika...).
nie chcę, by uczyli się przemocy nawet na niby - boję się, że przeniosą ją
pózniej w "real". owszem, czasem bawią się w policjantów i złodziei, ale bez
rękoczynów. jednak od jakiegoś czasu częstym gościem w naszym domu stał się
wspomniany już czterolatek, który z dzikim okrzykiem "zabijemy go!" inicjuje
wciąż nowe zabawy, których ja nie akceptuję. nie chcę pouczać cudzego dziecka.
a może nie przejmować się tym? może pozwolić im pozabijać na ekranie,
pozwolić na parę szturchańców, na atakowanie kota?
tylko ja jakoś inaczej byłam wychowana i nie przemawia do mnie argument, że
to "na niby".
pozdr.anka
Obserwuj wątek
    • mammamija Re: zabijemy go!!! 08.06.03, 00:51
      Wiesz, ja też nie kupiłam żadnemu z moich dzieci pistoletu, rewolweru, korkowca
      ani innej giwery. Żadnych gier w zabijanie.Rozmawiamy o scenach przemocy, kiedy
      czasem coś zobaczą w telewizji.
      Wiem jednak, że chłopcy (6 lat) zeszli z tym do podziemia...To czego nie robią
      w domu, bo "mama nie lubi" i "zabijanie jest złe i boli", robią niestety na
      podwórku, w domu kolegów- gry komputerowe- a pistolety robią sobie z patyków
      albo klocków.
      Kiedyś słyszałam jak kolega powiedział, że nie będzie się z nimi bawić, bo nie
      mają prawdziwej broni. Ja wiem co o tym myśleć, ale wytłumacz to pięciolatkowi
      (wtedy).
      Ciągle dużo rozmawiamy, proponuję im różne gry niemilitarne, ale grają bez
      takiego błysku w oku jak w "te inne". Chyba się muszę z tym pogodzić.
      Kiedyś Kuba wbiegając w stado gołębi na rynku potrącił jednego z nich. A może
      ktoś to zrobił wcześniej, nie wiem, ale gołąb kulał...
      Przejął się tym, że zrobił mu krzywdę tak bardzo, że beczał do końca dnia, a
      potem jeszcze przez cały tydzień- kiedy sobie przypomniał.
      Także psychiki wypaczonej jako tako nie mają.
      Ale pistoletu nie kupię.
      Już niech sobie raczej "wytworzy"- przynajmniej wiem, że kreatywny...
      Mammamija
      • dziubelek2 Re: zabijemy go!!! 08.06.03, 14:07
        wiesz, to prawie jakbym czytała o własnym synku.z tym, że ostatnio zrezygnował
        z pistoletów, bardziej niż "wojna" fascynują go samochody, ale wcześniej też
        budował pistolety z klocków.
        nadwrażliwy jest aż nadto, ostatnio prawie płakał, bo się pomylił i zamiast
        chwasta wyrwał kwiatka.
        nie jest bardzo podatny na to, co robią inne dzieci- bardziej jego młodsza
        siostrzyczka chce robić to co wszyscy- wystarczy, że zniknę z pola widzenia
        i "zapomina" o tym co się jej mówiło.
        generalnie - nie toleruję przemocy i dokuczanie zwierzakom oraz
        zabijanie "wirtualne"odpada.natomiast zdaję sobie sprawę, że jak świat światem
        chłopcy bawili się w wojny, itp. i wiem, że tego nie zmienię, ale też nie chcę
        takiej zabawy moim dzieciom ułatwiać.
        pozdrowienia.anka
    • epjasa Re: zabijemy go!!! 11.06.03, 13:46
      Mam ten sam problem. Wprawdzie Filipek ma 3,5, ale zetknął się z pistoletem zarówno w przedszkolu (koledzy) i na podwórku. Ja takiej zabawki na pewno mu nie kupię, babcia również nie. Więc Filip wykorzystuje patyki, klocki i inne tego typu przedmioty i "czyni" z nich broń. Ale ponieważ nie pochwalam tych zabaw, a najbliższym "kumplem" jego jest sąsiadka Zosia, to zdecydowana większość czasu jest poświęcana na szczęście samochodom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka