magdalenka77
05.08.07, 00:27
Śpimy wszyscy w jednej sypialni: ja z mężem na dużym łóżku 160x200, Michaś
(2,2l) na materacu 90x200, a Iza (3,5msc) w łózeczku ze szczebelkami.
Izę czasem trzeba karmić kilka razy w ciągu nocy, ale obawiam się, że jak ją
wezmę do nas do łóżka, to Michaś będzie zazdrosny. Jak parę razy u nas
wylądowała, to Michas wstał rano po cichu, przyszedł do nas i z całej siły
ryknął nam nad głową. Ze spania Izy oczywiście nici...
Albo drzemka w ciągu dnia: Izę trzeba ponownie lulac po ok.40 minutach (Zanim
ululam Michasia, to większość z tego czasu szlag trafia). Jakbym ją wzięła na
duże łóżko, to i ja mogłabym się kimnąć na chociaz pół godziny. Ale z drugiej
strony znów szkoda mi Michasia śpiącego samotnie. Jak byłam w ciąży, to
spaliśmy razem...
Myślałam o tym, żeby spać we trójkę w dzień (czyli tylko ja i dwójka
maluchów, bo w nocy we czwórkę to chyba się nie pomieścimy), ale nie mam
pojęcia, czy to w ogóle możliwe? Dzieci obok siebie chyba nie powinny leżeć,
ze względów bezpieczeństwa (Michaś się strasznie wierci), a jak inaczej? Ja
pośrodku, a kto od ściany, kto od brzegu? I do kogo mam spać tyłem?
Udaje/udało Wam się tak?