camel_3d
07.09.07, 10:16
kurcze..wiecie co... czesto i duzo jezdza do afryki..i musze wam jedno
powiedziec... nigdy, ale to nigdy nie slyszalem wrzasku dzieciekow na ulicy i
w sklepach.
nie wiem jaka jest roznica, ale tam male dzieci takei niemowlaki sa wyjatkowo
spokojne..a dzieci ciut starsze tez zupelnie inaczej sie zachowuja... sa
jakies bardziej odpowiedzialne, zajmuja sie mlodszym rodzenstwem itd (wiadomo,
ze sytuacja ekonomiczna i wogole kultura nieco sie roznia)...
nawet na wielgachnych bazarach male dzieci czesto podazaja za matka trzymajac
sie jej sukienki, a ta czysem wyglada jakby wogole nie zwracala uwagi na
dziecko..a mimo to jakos nie gina..
czy takie rozwydrzone dzieci z "adhd";_) to tylko syndrom nowoczesnych
spoleczenstw?
a ostatnio obserwowalem scenke w metrze (berlin). tez rodzna afrykanska. nie
wiem o co poszlo bo dziewczynka (tak kolo 6 lat) wchodzac do metra juz byla
zaplakana, potem czos chciala dyskutowac i ojciec ja stanowczo "zjechal",
poczym wzial za reke, kiedy chciala uciec i przytulil. I juz byl spokoj..
kurcze.,.. wiecie co.... mysle, ze dla wielu mam dzieci to takie wieksze
lalki... ubiera sie je, bawi "nimi", a jak nagle zaczynaja brykac to matki nie
potrafia sobie z nimi poradzic...czemu tak jest?