Dodaj do ulubionych

afrykanskie dzieci..troche off topic..

07.09.07, 10:16
kurcze..wiecie co... czesto i duzo jezdza do afryki..i musze wam jedno
powiedziec... nigdy, ale to nigdy nie slyszalem wrzasku dzieciekow na ulicy i
w sklepach.
nie wiem jaka jest roznica, ale tam male dzieci takei niemowlaki sa wyjatkowo
spokojne..a dzieci ciut starsze tez zupelnie inaczej sie zachowuja... sa
jakies bardziej odpowiedzialne, zajmuja sie mlodszym rodzenstwem itd (wiadomo,
ze sytuacja ekonomiczna i wogole kultura nieco sie roznia)...
nawet na wielgachnych bazarach male dzieci czesto podazaja za matka trzymajac
sie jej sukienki, a ta czysem wyglada jakby wogole nie zwracala uwagi na
dziecko..a mimo to jakos nie gina..
czy takie rozwydrzone dzieci z "adhd";_) to tylko syndrom nowoczesnych
spoleczenstw?

a ostatnio obserwowalem scenke w metrze (berlin). tez rodzna afrykanska. nie
wiem o co poszlo bo dziewczynka (tak kolo 6 lat) wchodzac do metra juz byla
zaplakana, potem czos chciala dyskutowac i ojciec ja stanowczo "zjechal",
poczym wzial za reke, kiedy chciala uciec i przytulil. I juz byl spokoj..
kurcze.,.. wiecie co.... mysle, ze dla wielu mam dzieci to takie wieksze
lalki... ubiera sie je, bawi "nimi", a jak nagle zaczynaja brykac to matki nie
potrafia sobie z nimi poradzic...czemu tak jest?
Obserwuj wątek
    • olamazur Re: afrykanskie dzieci..troche off topic.. 07.09.07, 10:49
      Twoja wypowiedź skojarzyła mi się z pewnym artykułem na temat stresu
      u nastolatków. Oto fragment tego artykułu:

      "Ciekawy wydaje się pogląd antropolog Margared
      Mead, która podważyła tradycyjny obraz
      dojrzewania, szukając odpowiedzi na pytanie,
      czy obraz tego okresu jako czasu zaburzeń
      i niepokoju znajduje potwierdzenie w innych
      kulturach. Opisując życie młodzieży zamieszkującej
      Wyspy Samoa na Południowym Pacyfiku,
      badaczka określiła ich czas dojrzewania jako
      harmonijny i bez zakłóceń. Odkryła, że dorastanie
      na Samoa jest znacznie łatwiejsze niż
      w cywilizowanych krajach. Wychowanie dzieci
      jest tam pozbawione reżimu i dyscypliny, nie
      ma rywalizacji i wydarzeń, które mogą być źródłem
      stresu i niepokoju.
      Badania te sugerują, iż bunt w okresie dojrzewania
      może być efektem stresu i silnej presji
      otoczenia, charakterystycznych dla uprzemysłowionych
      społeczeństw".
    • kaluma1 Re: afrykanskie dzieci..troche off topic.. 07.09.07, 11:03
      Nie wiem jak się wychowuje afrykańskie dzieci, ale wiem, że w naszej szerokości
      geograficznej kiedyś pewnie podobnie było.Sądzę, ze więcej powiedzą na ten temat
      panie, które studiowały historię pedagogiki. Wiem tylko tyle, że kiedyś (i to
      wcale nie tak dawno) dziecko niekoniecznie było na planie pierwszym a wręcz
      przeciwnie. Bieda w dużej mierze determinowała taką sytuację. Jeszcze mój tato,
      dzisiaj 65. letni pan, wtedy najstarszy w rodzinie musiał zajmować się młodszym
      rodzeństwem, a praca w polu niejednokrotnie była "ważniejsza" niż szkoła. Nawet
      w naszej literaturze widać, że dzieci musiały kiedyś ciężej pracować, nie miały
      prawa głosu, ich potrzeby były zupełnie niezauważane. Dzieciaki z bogatszych
      rodzin chyba też nie miały dużo lepiej. Sądzę, że poprawa warunków ekonomicznych
      ma duży wpływ na to jakie są dzisiaj dzieciaki. Wielu rodziców z mojego
      pokolenia(30.latków)mimo, że nie zaznała straszliwej biedy chce dać więcej
      własnym dzieciom bo świat dookoła często ocenia innych biorąc pod uwagę wygląd,
      stan konta itd. Oczywiście w posiadaniu dóbr materialnych nie widzę nic złego,
      trzeba tylko zastosować złoty środek czyli umiar.Przede wszystkim trzeba zaś
      mądrze wychowywać czego wszyscy uczymy się na tym forum.
    • rycerzowa Re: afrykanskie dzieci..troche off topic.. 07.09.07, 11:40
      Z czasem przestaje się być dzieckiem.
      Skoro znasz sprawę z autopsji, napisz teraz, jak zachowują się afrykańscy
      dorośli. Może miedzy wychowaniem dzieci, a postawą dorosłych istnieje związek
      przyczynowo-skutkowy?
    • jvenables14 W Afryce glod 07.09.07, 11:44
      pewnie sa wiecznie glodni i nie maja sily sie drzec hehe
      • asidoo Re: W Afryce glod 07.09.07, 12:45
        Przecież głodne dziecko drze się w niebogłosy...
        • marysienka110 Re: W Afryce glod 07.09.07, 13:01
          Ale tylko niemowlak,
          podrosniety moze nie miec sily juz sie odzywac.
          A w berlinskim metrze to takie rzeczy mozna zobaczyc ze glowa mala.


          asidoo napisała:

          > Przecież głodne dziecko drze się w niebogłosy...
    • mama303 Re: afrykanskie dzieci..troche off topic.. 07.09.07, 13:05
      camel_3d napisał:

      > czy takie rozwydrzone dzieci z "adhd";_) to tylko syndrom
      nowoczesnych
      > spoleczenstw?

      łomatko, jak mnie wkurzają takie wypowiedzi. Mało wiesz na temat
      ADHD jesli piszesz cos tak beznadziejnego chłopie.
      • marysienka110 Re: afrykanskie dzieci..troche off topic.. 07.09.07, 13:28
        Kamel to sie pewnie z berlinskiego zoo urwal, wsiadl do sbahna i
        jedzie w kierunku Kapsztatu.
    • ik_ecc Re: afrykanskie dzieci..troche off topic.. 07.09.07, 13:55
      Roznic jest wiele. Przede wszystkim kultura ma inne oczekiwania
      wobec dzieci, wiec dostosowuje wychowywanie dzieci do tych
      oczekiwan. W Afryce dzieci sa widziane jako "dochodowe", tzn nic nie
      kosztujace, a majace przyczyniac sie do dobra rodziny niemal od
      samgo poczatku. Dziecko ma byc posluszne i ma byc czescia rodziny
      badz tez i plemienia (zalezy gdzie w Afryce). W krajach zachodnich
      dzieko jest widziane jako wydatek i podkreslana jest indywidualnosc
      dziecka - trzeba dziecko uczyc, odkrywac jego talenty, dziecko ma
      byc samodzielne, samowystarczalne - a przez to samolubne. Nie jest
      czescia "kolektywu". Ma byc asertywne i potrafic sobie poradzic
      samemu. Nie jest tak? Te cechy wiec sie w dziecku podkresla.

      Zupelnie inaczej wychowuje sie niemowleta - to sam chyba powinienes
      byl zauwazyc. Afrykanskie niemowleta spedzaja 100% z kims - NIGDY
      nie sa zostawiane same. Calkiem male sa caly czas na mamie, starsze
      przejmowane przez dzieci czy rodzine. Sa karmione piersia na zadanie
      czesto tak dlugo jak chca (3-4 lata) (tez zalezy od miejsca w
      Afryce, czasami krocej). Niemowleta zawsze spia z doroslym - NIGDY
      same. Nie ma rozpaczy, ze 8-miesieczniak nie jest *niezalezny* -
      Afrykanska matka postukalaby sie w glowe jakby uslyszala taki lament
      polskiej matki. Z niemowlakiem i malym dzieckiem nie konwersuje sie,
      nie stawia sie go w centrum zainteresowania, nie zabawia sie jak to
      sie robi tutaj. Dziecko ma sie uczyc przez obserwacje doroslych i z
      tejze obserwacji ma czerpac rozrywke. Matka idaca po wode z
      dzieckiem ktore umie chodzic nie chrzani sie z tym dzieckiem, nie
      gania za nim - po prostu idzie, a dziecko za nia podaza (do
      zrobienia i w naszej kutlurze). Dziecko od poczatku uczestniczy we
      wszystkim co robi rodzina (matki nie lamentuja ze nie moga SAME
      pojsc do lazienki - po prostu zabieraja dzieciaka ze soba). Dziecko
      jest wchoywane w obecnosci wiecej dzieci i doroslych - cala gama
      wiekowa - a nie pierwszy okres tylko z mamusia, a potem 20 lat tylko
      z rownolatkami (rownie glupimi co ono samo).

      I tak dalej. Roznice sa ogromne. Polecam "Our Babies, Ourselves"
      Meredith Small - bardzo przystepna ksiazka opisujaca roznice
      kulturowe w wychowaniu dzieci i co w wyniku tych roznic z tychze
      dzieci wyrasta.

      A, roznice w diecie tez sa i tez maja wplyw na zachowanie. Chocby to
      nieszczesne ADHD, ktore, owszem, jest choroba naszej cywilizacji.
    • e-ftalo Re: afrykanskie dzieci..troche off topic.. 08.09.07, 17:50
      camel_3d napisał
      >dla wielu mam dzieci to takie wieksze
      >lalki... ubiera sie je, bawi "nimi",

      Bo tylko tyle nauczyły się te mamy bawiąc lalkami w dzieciństwie.Tak się dzieje
      również dlatego że dziecko stając się nastolatkiem a potem dorosłych traci
      kontakt z realnymi dziećmi i nie dostrzega potrzeby wychowania kogokolwiek.
      • camel_3d Re: afrykanskie dzieci..troche off topic.. 10.09.07, 12:32
        a moze poprostu nie mialy malego rodzenstwa i nie widzialy nigdy jak nalezy sie
        dzieckiem opiekowac...
        edukacje skonczyly na zabawach lalka Barbie...

        hmmm...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka