Dodaj do ulubionych

kara dla 18-sto miesieczniaka

19.10.07, 13:19
Chcialam zapytac jakie sa wasze opinie na temat karania 18-sto miesiecznego
dziecka. Czy dziecko zrozumie cos, jesli postawie ja do kata za gryzienie czy
bicie? Jak inaczej przetlumaczyc ze tak sie nie robi (slowa nic nie daja).
Obserwuj wątek
    • myelegans Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 19.10.07, 14:01
      Nie zrozumie. W tym wieku, odwracanie uwagi, zajecie czyms innym,
      przytryzmywanie reki jak uderzy i krotkie komendy "nie bijemy", "to
      boli", "nie drapiemy" itd. Takie zachowania to nie zlosliwosc, to
      ciekawosc odkrywania swiata, typu: a co jest po drugiej stronie
      kubeczka z jogurtem (pelnym)
      POczekaj rok zanim zaczniesz stawiac do kata
      • sun_of_the_beach Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 19.10.07, 22:38
        myelegans napisała:

        > POczekaj rok zanim zaczniesz stawiac do kata

        Zgadzam się. A tak za dwa lata można już będzie zacząć zamukać w ciemnej piwnicy... Ech... i co się dziwić, że mamy społeczeństwo, jakie mamy? Jak tacy ludzie biorą się za wychowywanie....
        • myelegans Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 19.10.07, 23:54

          > y... Ech... i co się dziwić, że mamy społeczeństwo, jakie mamy? Jak tacy ludzie
          > biorą się za wychowywanie....
          NIe martw sie, nie jestem czescia swojego spoleczenstwa.

          Jak potrzeba to ma "time -out", tyle minut ile ma lat, obecnie 3
        • rupiowa Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 11:44
          Przepraszam, ale jacy ludzie??? Czy TY wogole wiesz cokolwiek na moj temat???
          Zastanow sie moze chociaz RAZ nad tym co piszesz zanim wyslesz posta, ok? I nie
          oceniaj wszystkich swoja miara!
          • sun_of_the_beach Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 15:08
            Wybacz, ale moja odpowiedź skierowana była do myegelans, a wtrącanie się do czyjeś rozmowy jest oznaką braku kultury. Skoro już pytasz, to o tobie wiem tyle, że w sytuacji, w której sobie nie radzisz, pierwsze przychodzą ci do głowy rozwiązania agresywne, ale o tym już pisano wcześniej, więc nie chciałem się powtarzać.
            • rupiowa Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 21:05
              >>myelegans napisała:

              >> POczekaj rok zanim zaczniesz stawiac do kata

              >Zgadzam się. A tak za dwa lata można już będzie zacząć zamukać w >ciemnej
              piwnicy... Ech... i co się dziwić, że mamy społeczeństwo, >jakie mamy? Jak tacy
              ludzie biorą się za wychowywanie....

              W ktorym miejscu jest napisane, ze jest to rozmowa z myelegans? Bo ja zakladam,
              ze skoro ja jestem autorka watku i pada wypowiedz to jest ona skierowana do
              mnie. I prosze o wybaczenie jesli popelnilam jakze karygodne faux pas jakim jest
              zabranie glosu w dyskusji ktorej jestem autorem...
              • sun_of_the_beach Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 22:32
                Może właśnie na tym polega twój problem - za bardzo się skupisz na sobie, swoich oczekiwaniach i poczuciu własności. Stąd rozczarowanie dzieckiem, bo odstaje od tego, czego byś sobie życzyła?
                • rupiowa Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 23:34
                  przesledzilam sobie watki w ktorych zabiera PAN glos (nie tylko na forum
                  wychowanie) i dochodze do jednego wniosku - Pan ma dzieci idealne, zawsze sie
                  zachowywaly grzecznie, nigdy nie sprawialy klopotow a Pan jest najlepszym
                  najcudowniejszym i najbardziej nieomylnym ojcem na swiecie. Moze sie poznamy a
                  dopiero potem bedziemy mogli poopowiadac o tym jaka jestem matka i czy powinnam
                  wychowywac dzieci czy nie, dobrze?
                  • sun_of_the_beach Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 22.10.07, 16:24
                    Po pierwsze na zawieram znajomości przez internet (pani też odradzam). Po drugie to nie moja WINA, że nie miałem problemów wychowawczych z dziećmi. Że tak było to raczej nie zasługa tego, że jestem idealny, a raczej, że nie robię problemu z pierdół... Mimi wszystko życzę dużo spokoju, bo widzę, że się pani miota, ale dopóki przyczyn problemu będzie szukała pani tylko "na zewnątrz", to raczej ma pani małe szanse wyjść z tego błędnego koła.
    • krwawakornelia w ogole kary uwazam za bezsens 19.10.07, 17:14
      a juz na pewno stosowane na tak malychdziecia.
      • fogito Re: w ogole kary uwazam za bezsens 19.10.07, 17:36
        lamanie kolem pewnie byloby skuteczne smile
        Moj ma 3,8 i dla niego jedyna kara jaka zna jest marsowa mina mamy.
        • sun_of_the_beach Re: w ogole kary uwazam za bezsens 19.10.07, 22:40
          Jak bije, to można spróbować związać rączki z tyłu. Jak nie pomoże - można obciąć... chociaż nie - przecież jak podnosi rękę na matkę, to mu sama uschnie. Wystarczy cierpliwie poczekać.
    • green_land Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 19.10.07, 17:41
      Nie obraź się, ale włos mi się jeży na głowie czytając podobne
      posty.
      Po pierwsze dlaczego od razu "kara". Wydaje mi się, że nie powinno
      się myśleć w ten sposób.
      Kochanie, to jest dziecko, ono nie rodzi się złe czy złośliwe, ono
      uczy się patrząc na was. Jest krnąbrne - a Tobie się nie zdarza mieć
      złego dnia, odpowiedzić komuś niezbyt grzecznie, nie mieć ochoty na
      sprzątanie...? Więc dlaczego odmawiamy dzieciom takich samych uczuć?
      Dlaczego dziecko zawsze musi mieć ochotę sprzątać po sobie, słuchać
      we wszystkim rodziców, zachowywać się idealnie i być po prostu
      super? Czy nie jest to wygórowane żądanie?
      A może Ty źle mu tłumaczysz, może dla niego taki przekaz jest
      nieczytelny, może to gryzienie to próba zwrócenia na siebie uwagi,
      objaw nudzenia się, bólu brzucha, złych snów i diabli wiedzą czego
      jeszcze? Dziecko w tym wieku nie umie słuchać długo, więc trzeba mu
      dawać krótkie i jasne komunikaty - nie wolno gryżć, bo to boli. I
      powtarzać to kilkakrotnie spokojnym tonem, bez krzyku, szarpania,
      złości. Często skutkuje nie zakaz, ale pochwała, odwrócenie uwagi
      itp. Gryzie kogoś? Powiedz nie wolno i odwróć jego uwagę. Powiedz,
      że jest dobrym dzieckiem i wiesz, że on nie będzie już więcej gryżć,
      przytul go, weź na ręce, daj jakąs zabawkę, albo przeczytaj mu
      bajkę. Dla dziecka, które swoją frustrację czy złość wyładowuje
      poprzez gryzienie, nakładanie kar typu stanie w kącie przyniesie
      odwrotny skutek od zamierzonego.
      pozdrawiam
    • marghe_72 Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 19.10.07, 21:56
      a konkretniej? czego się "nie robi"?
      Za co chcesz karac 18 miesięcznego dzieciaka?
    • rupiowa Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 11:42
      chyba nie bede zadawac tu wiecej pytan... Nie chce stawiac dziecka do kata, za
      to, ze robi cos nie tak, jak ja sobie tego zycze. Chce jej pokazac, ze gryzienie
      i bicie to nie jest zabawa i ze nie wolno tak robic. Zwlaszcza ze gryzienie jest
      niebezpieczne dla niej samej - ostatnio polala sie krew. Mowienie ze nie wolno,
      odwracanie uwagi, przytrzymywanie jak sie zlosci juz przerabialismy i nic nie
      przynosi efektow. Pokazanie ze zlosc moze wyladowac w inny sposob tez nie dziala
      - zanim pomysli to juz gryzie. Dlatego uwazam, ze zostaje mi pokazanie jej, ze
      jest to cos, za co bedzie karana stanieciem w kacie. Chyba lepiej zeby stala w
      kacie nawet bez wiekszego zrozumienia niz ma byc pogryziona do krwi, prawda? Czy
      moze nie mam racji?
      • green_land Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 12:37
        Skoro tłumaczenie itp. - jak twierdzisz - nie pomogło, to uważasz,
        że dzieciak będzie wiedział, za co stoi w kącie???

        Ma 1,5 roku! Zapytaj jakiegoś mądrego pediatrę lub psychologa
        dziecięcego, co dziecko w tym wieku rozumie.

        Postawisz dzieciaka w kącie, a ono swoją złośc wyładuje i tak w inny
        sposób. Ale jak chcesz złamać psychikę, to jesteś na dobrej drodze..

        Reakcjom naszym się nie dziw. Gdybyś sformuowała pytanie: co zrobić,
        byłoby ok. Ale Ty zapytałaś o stawianie w kącie i widać, że
        oczekiwałaś przyklaśnięcia.
        Może za krótko próbowaliście innych sposobów, może zbyt szybko się
        niechęciliście. Bicie i karanie nigdy nie jest dobre.
        Moją 2,5 letnią wówczas córkę sadzałam na dywaniku - gdy była bardzo
        niegrzeczna i nic nie skutkowało, tłumaczyłam, że będzie musiała
        usiąść na dywaniku i przemyśleć swoje zachowanie, albo siedzieć tam
        tak długo, aż przestanie wrzeszczeć wniebogłosy itp.
        Powtarzałam to kilkakrotnie, by zrozumiała - wszak nie chodziło o
        karanie, ale naukę. A potem zanosiłam ją na dywanik, tłumaczyłam
        jeszcze raz bardzo spokojnym głosem i dawałam szansę na poprawę
        zachowania. Jeżeli jednak dalej siedziała i ryczała, odchodziałam,
        jeszcze raz tłumacząc na odchodnym za co tam siedzi.
        Mówiąc, cały czas patrzyłam jej w oczy i starałam się mieć łagodny
        wyraz twarzy /nie zawsze mi to wychodziło/.
        Ale nie wychodziałm z pokoju, byłam w zasięgu wzroku i słuchu.
        najczęściej bardzo szybko następowała poprawa jej zachowania.
        Po 3-5 minutach podchodziłam do niej i pytała, czy jej przeszlo, a
        potem ją mocno przytulałam i mówiłam, że bardzo ją kocham, że jest
        moją ukochaną córeczką.
        Były dni, gdy co 1-2 godziny lądowała na dywaniku.
        Ale dziś, kiedy ma prawie 4,5 roku, mam grzeczną i mądrą córeczkęsmile
        Pozdrawiam
        • guderianka Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 13:04
          moja 18 mczna córka ma karę -w postaci wyjścia do pokoju i siedzenia
          na podeście za następujące przewinienia : włażenie na blat biurka,
          grzebanie w lodówce. Konsekwentnie tłumaczylismy ze nie wolno, że
          będzie kara i pójdzie na podest. Ona nadal robiła swoje i szła na
          podest. Po ok 1 tygodniu jak zobaczyła nas podczas swoich zbrodni i
          usłyszała "na podest za karę" sama biegła do pokoju i siadała na
          podeście, spuszczała głowę i przewracala oczami udając że nie słucha
          naszych "wykładów". Teraz -czyli po ok 6 tygodniach -takiej
          wzajemnej próby sił- nie popełnia haniebnych czynów wink uważam ze
          takie dziecko rozumie- a konekwentne tłumaczenie przynosi efekty.
          nawet jesli maluch nie rozumie dlaczego nie może czegoś robić to jak
          u psa z doświadczenia Pawłowa zakoduje mu sie mechanizm "jesli to
          zrobie-to wywołam taki efekt"
          • alizee6 Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 13:52
            W ogóle nie rozumiem po co karać 18 miesięczne dziecko. Przerabiałam
            gryzienie, bicie i popychanie z moją córeczką, było ciężko, ale
            żadne "kary" nic tu nie pomogą. Dziecko czasem tak się zachowuje bo
            nie umie inaczej wyrazić swoich emocji. Trzeba po prostu do upadłego
            powtarzać, że to boli, że nie wolno, najlepiej mieć takiego szkraba
            na oku i interweniować w porę odciągając od miejsca "zbrodni".
            Niestety niektóre dzieci tak mają. Wyrastają z tego, a co do
            stawiania w kącie... cóż próbowałam gdy była starsza (2,5 roku) i
            ona to traktowała jak zabawę, czasem psociła tylko po to, żeby
            postawić ją do kąta. Nie wspomne już o tym, ze jak zrobiłam coś co
            jej się nie podobało, to chciała mnie stawiać do kąta.... Odpuściłam
            więc smile))
            Tak więc wrzuć na luz, życzę wytrwałości a jakiegolwiek kary czy
            ograniczenia zostawmy na później
      • scher Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 14:44
        rupiowa napisała:

        > chyba nie bede zadawac tu wiecej pytan...

        Nie przejmuj się. Atak nawiedzonych, u których słowo "kara" powoduje
        reakcję alergiczną, jest na tym forum zjawiskiem normalnym. Ufaj
        swojej intuicji, bądź matką kochającą - lecz zdecydowaną.
        • kropkacom Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 15:00
          Ach, ta nasza kochana intuicja. Gorzej jak sie okaże że nas zawiodła i gorę
          wzięły nerwy. Ja tam wolę zaufać rozumowi.
          • scher Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 15:35
            kropkacom napisała:

            > Ja tam wolę zaufać rozumowi.

            Byle nie podkarmianemu antypedagogiką.
    • makurokurosek Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 14:08
      wydaje mi się, że wypowiadając sie tu mamy za dużo czytają książek o psychologii
      dziecięcej, za dużo oglądają superniani i podobnych programów, a za mało
      korzystają ze swojej intuicji , swoich doświadczeń i swojej znajomości własnego
      dziecka.Półtoraroczne dziecko jest w stanie zrozumieć że robi źle, jest w stanie
      zrozumieć to że sprawiło swoim zachowaniem przykrość innym, jest w stanie
      zrozumieć karę którą za to otrzymuje. Półtoraroczniak bada na co może sobie
      pozwolić, według mnie jest to bardzo ważny okres w którym dochodzi do walki o
      władzę.
      Każde dziecko ma okres gryzienia ( niektórym to pozostaje, teraz chyba rozumiem
      dlaczego), ja w tym okresie ostro małej mówiłam że mnie ugryzła , że mnie
      boli,że nie wolno tak robić,robiłam smutną min i zaprowadzałam do jej pokoju. po
      chwili płaczu mała, wołała mnie przytulała sie do mnie, ja jej jeszcze raz
      tłumaczyłam że nie wolno gryźć i wracałyśmy do wspólnej zabawy. Okres gryzienia
      bardzo szybko minął. Obecni ma 2 lata i 4 miesiące do tej pory nie mam problemów
      z histerią, z żadnymi ucieczkami na ulicy, z niemiłymi sytuacjami w sklepie, z
      agresją wobec innych dzieci.
      Dziecko w tym wieku wbrew tego co mówiły moje poprzedniczki jest w stanie
      zrozumieć, że robi źle i że konsekwencją tego jest kara, może nie kąt, ale
      chwilowe odizolowanie.
      nie przejmuj się wypowiedziami poprzedniczek, często rodzice dzieci
      wychowywanych bez kar, a jedynie za pomocą nagród, nie potrafią sobie poradzić
      z ich zachowaniem. Dla wypowiadających sie w tym wątku ,zacznijcie korzystać ze
      swojego mózgu a nie tylko z rad wypowiadanych w programach telewizyjnych.
      • kropkacom Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 14:40
        Półtoraroczne dziecko jest ciekawe świata. I to jest naturalne. Nawet to
        potworne gryzienie. Na pewno nie określiłabym tego walką o władze. Rada jest
        prosta: reagować i jeszcze raz reagować. Ale nie odstawiając do kąta czy
        zamykając na długo w pokoju. Udowodnij mi ze dziecko rozumie czemu ma siedzieć
        kilka minut w pustym pokoju albo stać przy ścianie. Moim zdaniem wystarczy
        powiedzieć prosto w oczy że robi źle i przerwać zabawę. A w czasie ataku
        histerii zignorować takie zachowanie. No i przede wszystkim zapewnić mu
        bezpieczeństwo a siebie uzbroić w cierpliwość.

        • makurokurosek Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 15:15
          Półtoraroczniak potrafi już układać klocki, dopasowywać elementy
          ( czyli ma zdolność logicznego myślenia),wie kiedy mama jest smutna , kiedy coś
          jest nie tak ( czyli potrafi rozpoznawać emocje ), potrafi zrozumieć , ze piciu
          sie wylało i jest rozlane na podłodze, więc musi poczekać, że zrobił siusiu więc
          spodenki są mokre ( czyli zdolność rozumienia przyczynowo-skutkowego)
          zastanawia mnie czemu wy ze swoich dzieci robicie osoby niepełnosprawne umysłowo
          i fizycznie.
          • mama303 Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 20:32
            makurokurosek napisała:


            > zastanawia mnie czemu wy ze swoich dzieci robicie osoby
            niepełnosprawne umysłow
            > o
            > i fizycznie.

            Nikt nie robi, dzieci w tym wieku rzeczywiscie sa niepełnosprawne
            umysłowo i fizycznie smile
            A rodzice o tym czesto zapominają, stawiajac przed dzieckiem zbyt
            duże wymaganie i tracąc cierpliwość.

      • jola_ep Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 15:05
        > wydaje mi się, że wypowiadając sie tu mamy za dużo czytają książek o psychologi

        Nigdy za dużo smile
        Wystarczy odrobina, aby wiedzieć, że np. tłumaczenie nic nie da, bo dzieci werbalnie jeszcze wielu rzeczy nie potrafią zrozumieć. (choć zawsze warto z dzieckiem rozmawiać smile )

        > zrozumieć to że sprawiło swoim zachowaniem przykrość innym,

        W tym wieku osobom najbliższym, głównie matce. Inni dla niego mają takie same znaczenie jak np. mebel czy zabawka (oczywiście emocjonalne).

        > jest w stanie
        > zrozumieć karę którą za to otrzymuje

        Moim zdaniem nie. Choć jest w stanie pojąć związek przyczyna-skutek np. robię coś, stawiają do kąta. To jednak w żadnym razie nie oznacza zrozumienia kary. Dlatego kara jako taka nie ma sensu. Komunikat dla dziecka (i to nie werbalny) ma brzmieć: tego nie rób. Naszym zadaniem jest dopilnować, aby dziecko przerwało zakazaną czynność.

        > Półtoraroczniak bada na co może sobie
        > pozwolić

        Oczywiście, że jest to okres, gdy poznaje świat smile I nie wynika to z chęci przejęcia władzy (skąd ten pomysł????) tylko sprawdzeniu, co może, a czego nie. Jego ważnym imperatywem jest eksporacja otaczającego świata. Wszelkimi dostępnymi sposobami. Czasem warto się zastanowić, czy nie powinniśmy mu na to pozwalać? (oczywiście w ramach zachowania bezpieczństwa i rozsądku ).

        > Każde dziecko ma okres gryzienia ( niektórym to pozostaje, teraz chyba rozumiem
        > dlaczego),

        Moje dzieci mnie nie gryzły. Starsza raz odgryzła w odwecie znajomego 2 latka (nie przy mnie).

        > ja w tym okresie ostro małej mówiłam że mnie ugryzła , że mnie
        > boli,że nie wolno tak robić,robiłam smutną min i zaprowadzałam do jej pokoju.

        Jeśli dziecko robiło coś nie tak, to mówiłam krótko, powstrzymywałam zakazaną czynność i ew. odwracałam uwagę.

        Nie zostawiałam dziecka samego. Jeśli nie potrafiło sobie jeszcze poradzić z emocjami, frustracją, to po prostu byłam przy nim - całkowicie spokojna. Trudno jest zachować spokój w takich sytuacjach, ale da się smile

        > bardzo szybko minął. Obecni ma 2 lata i 4 miesiące

        Z moim synkiem problem z "histerią" pojawił się, gdy miał 2 lata i 5 miesięcy. Więc wszystko przed Tobą wink Ale może będzie tak jak z moją córką - ona nie miała "histerii". Oboje mają odmienne charaktery i odmiennie przeżywają negatywne emocje. Starsza radzi sobie z nimi lepiej: szybiej mijają, potrafi się wyładować, przychodzi do mnie, przytulała się itp. Synek przeżywa je głęboko, "w sobie", długo, potrafi po dobrych paru miesiącach przypomnieć sobie jakąś przykrość.

        W dzieciństwie (2,5 l) czasem nie potafił zapanować nad swoimi emocjami. Karać go w takim momencie, to jakby go dobijać.
        Raczej warto się zastanowić, jak mu pomóc.

        >Dla wypowiadających sie w tym wątku ,zacznijcie korzystać ze
        > swojego mózgu a nie tylko z rad wypowiadanych w programach telewizyjnych.

        Makurokurosek.
        Ja korzystam ze swojego mózgu, a programów telewizyjnych (superniania?) nie oglądam.

        Za to czytam, rozmawiam, obserwuję. Moje dzieciaki są już duże i jakoś nie widzę żeby im brak karania w wieku 2 lat zaszkodził smile
        Przekonałam się jednak wielokrotnie, że jeśli pojawią się jakieś problemy z dzieckiem, to zastanawianie się jak go ukarać nie prowadzi do skucesu. Trzeba raczej "użyć swojego mózgu". Zastanowić się nad przyczną takiego zachowania dziecka i odpowiednio zadziałać. Czasem poszukać wiedzy w mądrych publikacjach. Sama kara nie prowadzi do sukcesu. A może mi się tylko takie oporne egzemplarze trafiły wink

        Pozdrawiam
        Jola
        • makurokurosek Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 15:24
          mam jedenaście lat młodszego brata, dzięki czemu miałam okazję zobaczyć , ze
          małe dzieci bardzo szybko wiedzą na co przy kim moga sobie pozwoli. bardzo
          szybko wyczuwają słabe, niekonsekwentne charaktery przy których stają się
          rozwydrzonymi ,trudnymi do opanowania dzikusami, gdy przy innych są aniołkami.
          Półtoraroczniak to nie noworodek i potrafi już wykorzystać swój mózg.
          • guderianka Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 15:30
            makurokurosek-popieram w całej rozciągłości. kara to przeciez
            konsekwencja zachowania. a konsewentnych egekwowaniem dziecku sie
            nie zaszkodzi. dzieci ciągle wypróbowują nowe granice, sprawdzają na
            ile sobie mogą pozwolić. Ładnie sie to nawet nazywa "bunt 2 latka,
            bunt 4latka, a potem bunt nastolatka" Łatwo mozna tego uniknąć
            ustalając granice i przestrzegając ich.
            1,5 roczne normalnie rozwijajace sie dziecko to cwana i bytra
            bestia, Bestia która mając 12mcy posiada zdolność widzenia
            obwodowego, rozumienia niebezpieczenstw wynikających z wysokości,
            rozumiejąca pojecia gorąca i niebezpieczeństwa. Nie róbmy tego co
            nasze babki kilkadziesiąt lat temu -przez pół roku trzymanie w becie
            a danie widelca do dłoni dopiero w wieku 3lat..
            • jola_ep Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 16:06
              > Bestia która mając 12mcy posiada zdolność widzenia
              > obwodowego, rozumienia niebezpieczenstw wynikających z wysokości,
              > rozumiejąca pojecia gorąca i niebezpieczeństwa.

              Mylisz się. Jeszcze w drugim roku życia dziecko nie jest w stanie tego do końca zrozumieć. Albo inaczej - jest przekonane o swojej mocy i nie potrafi zrozumieć, że skoro 10 razy nie spadło, to 11 raz może. Albo że skoro spadło ze stołu, to spadnie też z regału. Dlatego bywa głupio zuchwałe na placu zabaw.
              Konkretną sytuację potrafi zapamiętać - mój synek miał bardzo dobrą pamięć smile Ale jednocześnie trudno mu wiele rzeczy wytłumaczyć o ile sam się na własnej skórze nie przekona.

              Mój syn - choć bardzo ostrożny i dwa razy nie popełniał tego samego błędu - właził bez opamiętania na wywrotne krzesła czy regał.
              Poczułam niesamowitą ulgę, jak skończył dwa latka i w pewnym okresie zauważyłam, że zaczął myśleć i przewidywać niebezpieczeństwo.

              Pozdrawiam
              Jola
              • green_land Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 16:30
                Jest jeszcze jedna rzecz - każde dziecko rozwija się inaczej, więc
                to, co dla jednego roczniaka będzie oczywiste dla innego będzie
                całkowicie niezrozumiałe.

                4 letni wówczas, dzieciak mojej siostry wyskoczył z okna wysokiego
                parteru. Chłopczyk, który w wieku 4 lat sam nauczył się czytać,
                który w wieku 5 lat czytał moje numery "Świata Nauki"! A on po
                prostu chciał jak Batmansmile
              • guderianka Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 19:54
                nie mam przykładu na to że się myle-moje skubańce dobrze to czają .
                Oglądałam program w którym robiono "eksperymenty" juz na takich
                maluchach-program naukowy a nie sf
                • jola_ep Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 20:19
                  > nie mam przykładu na to że się myle-moje skubańce dobrze to czają

                  Owszem, wiedzą, co to jest wysokość i że nie warto spadać. To potrafią już niemowlęta. Ale nie oznacza to, że potafią prawidłowo ocenić swoje umiejętności, wyważyć ryzyko i ocenić niebezpieczeństwo.

                  Moja córa dobrze czaiła niebezpieczeństwo wynikające z wysokości.
                  Ale przed moim synkiem w drugim roku życia chowałam krzesła na regał wink (na szczęście miałam składane). Męska brawura czy po prostu ciekawość świata? wink

                  Pozdrawiam
                  Jola
                • jola_ep Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 20:19
                  > nie mam przykładu na to że się myle-moje skubańce dobrze to czają

                  Owszem, wiedzą, co to jest wysokość i że nie warto spadać. To potrafią już niemowlęta. Ale nie oznacza to, że potafią prawidłowo ocenić swoje umiejętności, wyważyć ryzyko i ocenić niebezpieczeństwo.

                  Moja córa dobrze czaiła niebezpieczeństwo wynikające z wysokości.
                  Ale przed moim synkiem w drugim roku życia chowałam krzesła na regał wink (na szczęście miałam składane). Męska brawura czy po prostu ciekawość świata? wink

                  Pozdrawiam
                  Jola
                  • guderianka Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 08:11
                    jolu-ja nie wymagam od moich dzieci analizy sytuacji i umiejętności
                    wyciągania wniosków. to znaczy wymagam od starszej-ale nie od
                    młodsza. młodsza wie co wolno -a czego nie. Ma jasno ustalone
                    granice i zasady postepowania. U nas to działawink
                    • jola_ep Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 14:16
                      >młodsza wie co wolno -a czego nie. Ma jasno ustalone
                      > granice i zasady postepowania.

                      Och, jak to prosto brzmi w teorii smile
                      Ale jak obszerne mają być te granice. Czy należy uwzględniać cechy indywidualne dziecka? Jego większą niż przeciętna ciekawość świata? Albo większy upór?
                      Czy pilnować tych granic za wszelką cenę, czy raczej zastanowić się nad ich przestawieniem?
                      Jak je pilnować?
                      Jak rozumie karę dziecko w tym wieku? Czy jeśli za każdym razem jak wlezie na regał postawię w kącie to to oznacza "nie wolno włazić na regał" czy raczej "nie wolno włazić na regał, gdy mama patrzy"
                      Czy jak dziecko jest sfrustrowane dojściem do granic i przepełniący je gniew wyraża bijąc na oślep, to karząc mówimy, że nie wolno bić, czy raczej, że mama nie tylko nie pomaga, ale jej czyny są niezrozumiale niesprawiedliwe?

                      Podobały mi sie wypowiedzi mam, które pisały, że nie dopuszczały do złego zachowania, a jednocześnie próbowały pokazać dziecku, co może zamiast tego zrobić.

                      W tym słynnym ostatnio stawianiu do kąta ("time out") chodzi przecież przede wszystkim o przerwanie. Robi coś źle - przerywam to, jednocześnie nie dopuszczając do esklacji konfliktu (my coś tłumaczymy, do dziecka oczywiście nie dociera, więc tracimy opanowanie, wrzeszczymy, ono wrzeszczy i konflikt eskaluje). A tak jakoś wyszło, że "time out" to dla wielu osób po prostu kara, którą zawsze i wszędzie da się zastosować ...

                      Zresztą procedura "time out" to tylko jeden element całego systemu wychowaczego i nie powinno się do niego ograniczać.
                      Pozdrawiam
                      Jola
                      • guderianka Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 14:32
                        ta teoria u nas się sprawdza. i oczywistym jest że nie ma sztywnych
                        reguł, jest za dużo zmiennych by stawiać konkretne i niezmienne
                        granice. staramy sie byc elastyczni i brac pod uwagę wszystkie
                        czynniki. w końcu wychowanie dziecka to długi proces a nie tresura.
                        Nie można wychować dziecka wg poradnika i puntktów.
                        Nie można jednak-bagatelizować "małego przeciwnika" wink
                        • kropkacom Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 14:57
                          Będę sie czepiać trochę słów.
                          Jeśli ktoś pisze "walka o władze" lub "mały przeciwnik" o półtorarocznym dziecku
                          to mnie to delikatnie mówiąc dziwi. Brzmi jakby w takich rodzinach toczyła się
                          jakaś ciągła wojna.
                          • guderianka Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 19:07
                            faktycznie się czepiasz

                            wiesz przecież co oznacza znak " " .
                            • kropkacom Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 19:23
                              Napisałam że sie czepiamsmile Odnośnie znaku "" w jednym z zacytowanych stwierdzeń
                              dodałam go sama. Forumka która użyła tego określenia pierwsza pisała bez "".

                              A tak szczerze, to moja mama całe wychowanie mojej siostry oparła na walce o
                              władze.
                              • guderianka Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 19:30
                                i jaki efekt tego wychowania ? wink
                                • kropkacom Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 20:18
                                  > i jaki efekt tego wychowania ? wink

                                  Zawsze są jakieś między nimi konflikty. Taki ciągły wyścig zbrojeńsmile
                                  • guderka Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 21:47
                                    domyslam się, że wobec ciebie stosowana była inna metoda? a jak
                                    myślisz dlaczego?-czy rodzice zmienili podejście i metodę, czy też
                                    zalezalo to od waszych różnych (jak mniemam)charakterów ?

                                    znam domy gdzie jest walka o władzę -są to rodziny wojskowych,
                                    policjantów i słuzby więziennej
                                    • kropkacom Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 22:00
                                      Ja się nie stawiałam.

                                      > znam domy gdzie jest walka o władzę -są to rodziny wojskowych,
                                      > policjantów i słuzby więziennej

                                      Nie trafiłaś.
                                      • guderka Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 22.10.07, 09:22
                                        ej to nie bylo o waszej rodzinie

                                        stwierdziłam fakt że w takich rodzinach walka o władzę występuje
                                        często-i ma ekhm brutalniejszy charakter
          • jola_ep Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 15:58
            > Półtoraroczniak to nie noworodek i potrafi już wykorzystać swój mózg.

            Ale nie jest też np. trzylatkiem. A jego mózg nie jest ukształtowany. Dopiero gdy dziecko zaczna dobrze mówić, można z zaskoczeniem stwierdzić, że dzieci zupełnie inaczej odbierają i rozumieją świat, niż nam się wydaje smile
            Swój mózg wykorzystują już noworodki wink

            Oczywiście masz rację: konsekwencja jest ważna. Dodam jeszcze: spokój. Ale powtórzę: zastanawianie się nad karą nie jest najskuteczniejszą techniką. Pytanie: dlaczego dziecko TAK się zachowuje? Nasze działanie "od podstaw". I elementarna wiedza o rozwoju dziecka.

            Sama przecież pisałaś, że agresywne zachowanie dziecka może być spowodowane tym, że mama poświęca mu za mało uwagi. Wówczas karając wzmacniamy jego agresywne zachowanie (niech już karze, ale w końcu zajmuje się mną), podczas gdy dziecko potrzebuje raczej wzmocnienia jego pozytywnych zachowań.

            Albo zachowuje się agresywnie, bo nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami (nie umie, nie dojrzało jeszcze do tego). Wtedy zamiast karaniem je "dobijać" i oczekiwać, aż się uspokoi, wystarczy po prostu przerwać złe zachowanie i pomóc mu się upokoić. Moja córa gdy była mała uspokajała się, gdy ją przytulałam, synek potrzebował spokojnego miejsca (mało bodźców) i mojej spokojnej obecności obok (bez mówienia, przytulania itp.). Coś w rodzaju modnego "time out" ale nie jako kara, tylko sposób na przerwanie złego zachowania i pomoc w wyciszeniu emocji. Być może inne dziecko potrzebuje czegoś innego. Więc po pierwsze trzeba znać swoje dziecko. Po drugie warto nie obrażając się wysłuchać doświadczeń innych, bo może właśnie w nich znajdziemy jakieś rozwiązanie.

            Pozdrawiam
            Jola
            • rupiowa Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 21:15
              > Sama przecież pisałaś, że agresywne zachowanie dziecka może być
              > spowodowane tym, że mama poświęca mu za mało uwagi.

              Za chwile wyjdzie ze jestem potworem ktory nie kocha swojego dziecka i powinni
              mu zabrac prawa rodzicielskie, bo juz pare osob sugeruje, ze nie zajmuje sie
              dzieckiem. Zajmuje sie dzieckiem, spedzam z nia duzo czasu a wlasciwie tyle, ile
              potrzebuje, bo sa momenty, ze sama mnie odpycha i bawi sie sama. W tygodniu
              chodzi do zlobka, ma kontakt z innymi dzecmi, bardzo to lubi. Jesli chodzi o
              wybuchy, to zawsze jest tak, ze nasza obecnosc, kontakt fizyczny jeszcze
              bardziej ja pobudza. Wycofanie sie w drugi koniec pokoju tez. Wyjscie - jeszcze
              gorzej. Jest to moment, w ktorym ona sama nie we co chce i cokolwiek zrobie ze
              soba zawsze konczy sie to tak, ze zaczyna gryzc najpierw siebie, potem innych.
              Bledne kolo. Uwazam, ze jako rodzic musze spowodowac jakakolwiek metoda zeby nie
              robila czegos, co zagraza jej samej. Ale moze sie myle...
              • jola_ep Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 21:42
                rupi> > Sama przecież pisałaś, że agresywne zachowanie dziecka może być
                > > spowodowane tym, że mama poświęca mu za mało uwagi.
                >
                > Za chwile wyjdzie ze jestem potworem ktory nie kocha swojego dziecka

                Moja uwaga była aluzją do innego wątku, w którym dyskutowałam z Makurokurosek, nie odnosiła się do Twojej sytuacji. Wszystko inne sobie dopowiadasz i dramatyzujesz.
                Fora dyskusyjne nie polegają tylko na pytaniu i odpowiedziach na nie. To dyskusje lawirujące czasem w różne strony. Nie bierz proszę wszystkiego do siebie smile
                - chyba, że się poczuwasz wink

                Jesli chodzi o
                > wybuchy, to zawsze jest tak, ze nasza obecnosc, kontakt fizyczny jeszcze
                > bardziej ja pobudza. Wycofanie sie w drugi koniec pokoju tez. Wyjscie - jeszcze
                > gorzej.

                W przypadku mojego małego najlepiej, gdy byłam obok niego (kucałam, aby być na jego wysokości). Nie akceptował mojego wychodzenia (raz próbowałam), nie akceptował kontaktu fizycznego (próbowałam za pierwszym razem). Musiałam być całkowicie spokojna - i byłam. Mówiłam, że widzę, jak się zdenerwował i poczekam, aż mu przejdzie. Jak tylko zauważałam, że patrzy jakby przytomniej ("łapał" kontakt) odwracałam jego uwagę - choćby petem w kałuży. Był wtedy starszy (jakieś 2,5 l). Nie było autoagresji, choć czytałam, że zdarza się w przypadku tak małych dzieci, jak Twoje. Nie wiem, czy moje doświadczenia w czymkolwiek Ci pomogą.

                Stawianie do kąta nie rozwiąże sprawy. Jak go wtedy ochronisz przed gryzieniem? Tu nie chodzi o karę, tylko o powstrzymanie. Dziecko nie panuje nad swoimi emocjami, bo jeszcze do tego nie dorosło.

                Spróbuj w miarę możliwości ograniczyć sytuacje konfliktowe. Zastanów się, kiedy jego reakcja jest silna i co możesz zrobić, aby w przyszłości jej uniknąć. Są sprawy, w których musisz być nieugięta (przede wszystkim bezpieczeństwo), w innych warto czasem się "ugiąć". Dobre jest odwracanie uwagi, zamiast coś zabierać dziecku, spróbować dać coś w zamian, zabezpieczyć mieszkanie itd. itp.
                Żłobek też na niego wpływa. Po pierwsze ma mniejszy kontakt z mamą, a to niestety "wyłazi". Po drugie w żłobku jest fajnie, dużo wrażeń, dużo się dzieje i dziecko ma prawo być emocjonalnie zmęczone. Odreagowuje to w bliskim mu otoczeniu i przy bliskiej mu osobie - czyli przy Tobie.

                Zamiast się obrażać, spróbuj dobrze przemyśleć wszystkie rady, jakie padają w tym wątku i podobnym. Rozmawiaj. Korzystaj z doświadczeń innych.

                Twoje dziecko jest w wieku typowym dla tzw. okresu buntu. Dziecko właśnie się przekonało, że nie wszystko może. Ale psychicznie jeszcze nie dorosło, aby przyjąć to spokojnie wink Sprawdza, co może, przeżywa wszystko "całym sobą" (na pewno potrafi wspaniale się cieszyć smile ). Chce mieć wszystko tu i teraz. Z czasem będzie nieco spokojniej - w okolicy drugiego roku życia smile
                Pozdrawiam
                Jola
                • rupiowa Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 22:09
                  nie czuje sie w zaden sposob urazona. Raczej odbieram to z lekkim usmiechem smile.
                  Bawi mnie to, ze po jednym poscie niektorzy mnie oceniaja jakby mnie znali od lat.
                  • jola_ep Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 22:29
                    > Bawi mnie to, ze po jednym poscie niektorzy mnie oceniaja jakby mnie znali od lat.

                    Taki urok Internetu smile))

                    (a może czasem ktoś z boku zauważy coś, czego sama nie dostrzegasz? kto wie...)
                    Pozdrawiam
                    Jola
            • makurokurosek Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 22:43
              napisałam również ( w tym wątku) aby każda mama przede wszystkim kierowała sie
              swoim doświadczeniem, swoją intuicją i znajomością własnego dziecka. Dobra
              reakcja matki jest przede wszystkim wynikiem jej znajomości dziecka i jego
              reakcji, to rodzice powinni wiedzieć w jaki sposób dotrzeć do dziecka. Jeżeli
              nie będą starali sie poznać reakcji i przyczyn, to żadna choćby najmądrzejsza
              książka nie jest w stanie im pomóc.
              Czy to co ja napisałam wyklucza spokój, nie sadzę, wręcz odwrotni. Moja metoda
              wyprowadzenia dziecka do jego pokoju ma właśnie na celu wyciszenie zarówno
              dziecka jak i matki, daje matce czas na to aby zastanowiła sie co zrobić w
              sytuacji która ja zaskoczyła . uważam, ze najgorsze co może zrobić matka to
              działać pod wpływem emocji
              • jola_ep Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 22.10.07, 09:56
                > Jeżeli
                > nie będą starali sie poznać reakcji i przyczyn, to żadna choćby najmądrzejsza
                > książka nie jest w stanie im pomóc.

                Zgadzam się.

                > Moja metoda
                > wyprowadzenia dziecka do jego pokoju ma właśnie na celu wyciszenie >zarówno
                dziecka jak i matki, daje matce czas na to aby zastanowiła
                > sie co zrobić

                W przypadku mojej córki byłaby to tylko metoda "dla matki" sad Dla niej -
                największa tragedia i odrzucenie. W przypadku mojego synka też. Choć dużo
                bardziej z niego samodzielny chłop smile
                Ale nawet teraz, gdy ma 8 lat czasem muszę wyciągać go z szafy wink i uczyć, że
                może liczyć na moją pomoc. Kiedy dzieje się coś złego, on zwija się jak ślimak w
                swojej skorupce i przeżywa. Udaje mi się do niego dotrzeć - może dlatego, że
                niemal zawsze starał się nie odrzucać go, gdy jest zły, gdy jest mu smutno, gdy
                coś aż tak bardzo przeżywa. Do dziś pamiętam jego spojrzenie (miał 2,5) gdy
                powiedziałam, że zostawię go samego, aby się uspokoił. Mój rozhisteryzowany
                synek spojrzał na mnie, jakby prosił "nie zostawiaj mnie" Sam nie wiedział co
                się z nimi dzieje i choć z jednej mnie odtrącał, to przecież głęboko w środku
                tak bardzo potrzebował.

                Zostawianie to nie jest dobry sposób. Może więc warto przygotować się, aby takie
                sytuacje jej nie zaskakiwały? I włożyć między bajki mit, że dzieci się nie
                buntują, że skoro zawsze było "grzeczne" to takie pozostanie, a jak dobrze
                wychowujemy i bez agresji, to nigdy agresywnie nie zareaguje...

                Jeśli się nie da inaczej, to może niech raczej matka wyjdzie uspokoić się np. do
                łazienki, a nie wynosi gdzieś dziecko?
                A jeśli nie potrafi zachować spokoju... to czego wymaga od dziecka???
                Pozdrawiam
                Jola
        • scher Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 15:38
          jola_ep napisała:

          > Sama kara nie prowadzi do sukcesu.

          Zupełny ich brak także nie.
          • jola_ep Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 16:08
            > Zupełny ich brak także nie.

            Zależy od definicji kary smile
            (bo mówimy o 18 miesięczniaku, prawda?)

            Pozdrawiam
            Jola
      • green_land Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 16:25
        >Dla wypowiadających sie w tym wątku ,zacznijcie korzystać ze
        >swojego mózgu a nie tylko z rad wypowiadanych w programach
        >telewizyjnych.

        Nigdy nie oglądałam żadnych super niań.
        Wiadomości czerpię z mądrych książek, rad mądrych mam itd.

        Poza tym używam rozumu i serca przy postępowaniu z dzieckiem, czego
        także Tobie życzę.
    • vharia Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 15:39
      W kącie nie wystoi nie ma sensu.
      U mnie funkcjonuje groźna mina i ton głosu plus patrzenie w oczy. W
      razie bicia mnie odstawialam na ziemię lub wynosiłam do innego
      pokoju i problem się nigdy nie rozwinął.
      Ale najważneijsze: nigdy robiłam samej "kary" czyli nie mówiłam
      tylko "nie wolno mamy/siostry/taty bić", zawsze dodawałam potem
      biorąc łapkę syna i głaszcząc nia poszkodowanego "zobacz, jak ładnie
      można mamę/siostrę/tatę pomiziać"wink
      IMO to ostatnie dało najwięcej.
      • makurokurosek Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 20.10.07, 17:22
        znam raczej inne znaczenie słowa miziać smile
        • vharia Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 16:07
          Na forum tak, chwilę myślałam zanim napisałam, ale uznałam, że "e
          tam". Poza ewidentnie chętnymi do czepienia się reszta zrozumie i
          się nie czepismile
          • makurokurosek Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 16:53
            to nie było czepianie się, tylko rozluźnienia tematu smile.
            • vharia Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 17:34
              To jeszcze pociągnę "off topic"wink
              tak to odebrałamsmile
    • marghe_72 Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 21.10.07, 00:35
      półtoraroczniak nijak nie skojarzy stania w kącie z ugryzieniem czy
      uderzeniem.
      Dzieci są mądre, owszem, ale nie aż tak wink i nie w tym wieku.

      ps. moja miała zwyczaj ciągnąć za włosy. Niepedagogicznie
      pociągnełam ją ja. Podziałało.
      Chociaż trudno, żebys zaczeła gryźć czy buć swoje dziecko. Nie tedy
      droga w tym przypadku. Przytrzymaj uderzającą rękę, odwróc uwagę,
      powtarzaj do znudzenia że "to boli", a nie , że tak"nie wolno"..
    • olamazur Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 22.10.07, 10:39
      > Chcialam zapytac jakie sa wasze opinie na temat karania 18-sto
      > miesiecznego dziecka. Czy dziecko zrozumie cos, jesli postawie
      > ja do kata za gryzienie czy bicie? Jak inaczej przetlumaczyc ze
      > tak sie nie robi (slowa nic nie daja).

      Wydaje mi się, że jedyną skuteczną metodą będzie tutaj
      powstrzymywanie dziecka. Jak zbliża się z uderzającą ręką czy z
      zębami, to trzeba go stanowczo przytrzymać i nie pozwolić, by do
      uderzenia czy ugryzienia doszło. Trzeba być czujnym. Plus stanowcza
      dezaprobata w głosie.
      Karą może być natychmiastowe zabranie zabawek i przerwanie zabawy
      plus reprymenda z wyjaśnieniem za co ta kara. Jak dwa czy trzy razy
      zareagujesz w ten sam nieprzyjemny dla niego sposób, to zacznie
      kojarzyć, że ugryzienie = schowanie klocków + brak zabawy z mamą +
      nakrzyczała. "Zostałem sam i w głowie mam ciągle ten nieprzyjemny
      ton" - wykombinuje malec i może go to wychowa.
      • mamajulki080506 Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 22.10.07, 15:23
        Nie przeczytałam wszystkich postów, bo nie miałam czasu...
        Uważam, że dziecko w tym wieku bardzo dużo rozumie. Moja córeczka ma
        rok i 5 mcy, bardzo mało mówi (mama, tata, papa) ale rozumie prawie
        wszystko co się do niej mówi...teraz sprzatamy klocki, zbudujemy
        wieżę z klocków, podaj lalę, przyprowadź tatusia (przyprowadza za
        rekę) chcesz mleczko ? odpowiada tak lub niii...

        Rozumie też, kidy cos wolno, a kiedy nie...
        Ostatnia sytuacja: wulewała kubeczkiem wodę z wanny podczas
        kąpieli...dwa razy powiedziałam, ze nie wolno, potem ostrym głosem,
        że jak jeszcze raz, to mama zabierze kubeczek...nie pomogło -
        zabrałam kubek...nastepnego dnia powtórka z rozrywki...jak
        powiedziałam, ze nie wolno, bo zabiorę kubeczek, przestała, ale jak
        na sekundę wyszłam z łazienki, to wylała wodę, jak mnie nie
        było...przy mnie tego nie robi...
        No cóż, wiem, że rozumie, ale i tak jej się to podoba, przy mnie
        tego nie robi, bo sie boi, że zabiorę kubek...zobaczymy, co bedzie
        dzisiaj...
        Moja metoda: spędzac dużo czasu z dzieckiem i jak cos robi tak, jak
        nie powinno, to nie czekać az wyrośnie, ale reagować...bo potem jest
        tylko ciężęj...
        Jak gryzła, nie czakałam aż wyrośnie...dwa razy klapsy w tyłek
        załatwiły sprawe (mimo ogólnego sprzeciwu na formu)..wie, ze to boli
        i tak robic nie wolno...
        Myślę, że dzieci wiecej rozumiej,a, niż nam się wydaje...a na forum
        nauczyłam się, że konsekwencja jest najważniejsza...
        • mama303 Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 22.10.07, 19:58
          mamajulki080506 napisała:
          > przestała, ale jak
          > na sekundę wyszłam z łazienki, to wylała wodę, jak mnie nie
          > było...przy mnie tego nie robi...

          Czyli nie za wiele zrozumiała.
          • mamajulki080506 Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 29.10.07, 19:32
            A ja myślę, że zrozumiała, tylko to jej sie tak podobało, że chęć
            wylewania wody była silniejsza...a zabranie kubka nie było jakąś
            okropną karą, więc sie tym chyba nie bardzo przejęła...z drugiej
            strony dla mnie też nie był to mega problem, wytrzeć podłogę w
            łazience, ale powtarzam, że wody nie wylewamy, bo nie będzie
            kubeczka...i od pewnego czasu mamy spokój..chcę tylko pokazać, że
            dzieci rozumieją, a że podoba im sie to, co jest zabronione, to
            raczej nauralne, my dorośli też mamy pociąg do rzeczy zakazanych...
    • tosina no takkkk 22.10.07, 15:30
      Zastanawialam sie gdzie to czytalam .I olsnilo mnie .Rupiowa
      umiescila swoj post na superniani. Pytala czy ma sens karny jezyk.

      ech..tez sadze ze powinno byc pj na dzieci .
    • diana.pl Re: kara dla 18-sto miesieczniaka 29.10.07, 20:26
      najlepiej tym samym sposobem tez go ugrys tylko delikatnie ale zeby troszke
      bolalo moze jak poczuje co to jest to przestanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka