Dodaj do ulubionych

co za horror...

04.02.08, 16:01
tak, moja wina wyrobilam u dziecka nawyki a teraz sie mecze.
Mati do tej pory na drzemke popoludniowa zasypial w wozku, i spal tak sobie w
salonie ale ostatnio lekki sen ma, halasy go czasem wybudzaja a poza tym
doszlismy do wniosku ze czas najwyzszy zeby spal w lozeczku (nocne spanie
poszlo wspaniale) bo my dupy wolowe nauczylismy go tak nooooo w ciagu dnia spi
w wozku a wieczorem zasypia w wozku i sie go niesie do lozka.
lenie smierdzace dla wlasnej wygody zeby nie latac 100 razy jak sie obudzi.

no wiec dzis w polsnie R zaniosl go na gore a ten otworzywszy slipia zobaczyl
ze lozko i w ryk.
no straszny.......
poszlam do niego, cichutko glaszcze po glowie, rozebralam go do bodziaka,
dalam kota ktorego zawsze mietosi, i pieluche ktora tez zawsze mietosi a
przewaznie zaklada sobie na glowe smile
a ten ryyyyczy. ale nic mu sie nie dzieje przeciez, najedzony, nic go nie boli
ino histeria straszna na maxa a jak sie rozkrecil to po prostu na dole sluchac
nie moglam i serce mi sie krajalo.
R twardziel mowi "nie idz jak cie zobaczy to bedzie glosniej, Monia nic mu sie
nie dzieje zmeczy sie to zasnie"
ja wiem to wszystko cholera jasna ale sluchac tego placzu to jakby mnie ktos
na kawalki rozdzierał....
ale nie poszlam chociaz 3 czy 4 razy stalam juz na schodach, siedzialam na
nich, lub krecilam sie w poblizu...

po 20 minutach lamentu zasnal........

jutro mnie czeka to samo?
jezu ja umre
Obserwuj wątek
    • nuna27 Re: co za horror... 04.02.08, 16:37
      jutro prawdopodobnie bedzie tak jak dzis....dramatycznie, ale
      powinno byc krocej smile))) w przeciagu tygodnia mlody powinien dojsc
      do "nowego porzadku" i sie przyzwyczaic, ale jak nie bedziesz
      konsekwentna, to apiac od nowa trzeba bedzie zaczynac. Badz silna,
      jemu naprawde sie nic nie dzieje wink. Powodzenia!
      • utunia dokładnie!. 04.02.08, 17:14
        jutro jeszcze pojęczy, pojutrze tylko trochę poskomli a potem będziesz miała
        święty spokój!
        • ziegula Re: dokładnie!. 04.02.08, 19:12
          spoko Mona.. przy nastepnym dziecku tak nie postapisz.. big_grin
    • kamila_21 Mona!! 04.02.08, 21:01
      Od kilku miesiecy mam problem z Mikolajem-ze spaniem w nocy.
      Potrafil sie budzic co godzine albo nie spac wcale od 1-6 rano sad
      Chodze do pracy wiec lekko nie bylo.
      W akcie desperacji postanowilam ze bedzie zasypial sam w pokoju (spi
      sam od urodzenia). Zauwazylam ze przez to budzil sie w nocy i byl
      ryk bo bylam daleko.
      Dzis jest 6 dzien "szkolenia". Pierwszy - ryczal 13 minut, zasnal, w
      nocy obudzil sie 5 razy - za kazdym zasypial sam, po kilkuminotywym
      darciu sie.
      Na drugi dzien ryczal 6 minut, w nocy obudzil sie 3 razy. Trzeciego
      dnia ryk 2 minutowy, w nocy zero pobudek, wczoraj to samo. Dzis
      zasnal bez placzu i marudzenia, zobaczymy jaka bedzie noc ale jestem
      dobrej mysli.
      Aaaaaaaaaa chyba w koncu bede spac!!!!
      Rozpisalam sie ale chcialam zebys wiedziala ze to czasami trwa. U
      nas kilka dni, czasami tygodnie lub miesiace.
      Metoda ta nie do konca mi sie podoba ale bylam juz na prawde
      zdesperowana sad
      Nie chce zapeszac ale chyba odnosze sukces!
      Powodzenia!
      • gimel4 twardzielki jesteście! 04.02.08, 21:07
        ja bym tak nie potrafiła, bo jestem za mientka. A wiecie, że kto ma mientkie
        serce, to ma twardy zadek, niestety, co się u mnie sprawdza w stu procentachsmile
        • kamila_21 Gimel 04.02.08, 21:28
          Dla mnie to byla ostatnia deska ratnku! Myslalam o tej metodzie od
          dawna ale nie umialam sie na nia zdobyc.
          Ostatnio zemdlalam w pracy z przemeczenia - przez 3 miesiace
          przespalam w sumie okolo 20 godzin.
          Uwiez mi - tez jestem mietka.
          • gimel4 Re: Gimel 04.02.08, 21:40
            łomatko! Kamila, toż mówię, żeś twardzielka. Przez 3 miesiące 20 godzin - że też
            wiesz jeszcze, jak się nazywasz! Chylę czoła. Ja w takiej sytuacji nadal bym nie
            mogła znieść płaczu szkodnika, ale też znosić bym nie musiała, bo bym już dawno
            spała, choćby na stojąco!
    • mala300 Re: co za horror... 04.02.08, 23:20
      zacisnij zeby i wytrwaj. wiem, ze serce sie kraje, mam podobnie.

      dasz rade!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka