Dodaj do ulubionych

Nie deptać stokrotek

21.03.08, 17:10
Bardzo mądry i piękny artykuł.

Powinien być wydrukowany na przystankach, w miejscach publicznych, na kartach kredytowych, tam, gdzie oczy często spoglądają.

I tak samo często, jeśli nie jeszcze częściej, być respektowany i przestrzegany.
Obserwuj wątek
    • antrop Re: Nie deptać stokrotek 21.03.08, 17:28
      Piękna idea ale nie do przyjęcia w kraju katolickim gdzie pierwsyzm
      przykazaniem Biblii jest niszczenie i mordowanie wszystkiego co się
      rusza.
      Najpierw trzeba zreformować czarnych i poprawić Biblię. Nie moze byc
      tam zdania aby czynić Ziemię poddaną - to nieekologiczne!
      Ziemia czarnych nie obchodzi, tylko KASA i Niebo (bo nic nie
      kosztują obiecanki)
    • krabkrab Nie deptać stokrotek 21.03.08, 17:38
      Może bym się wzruszył tym tekstem, gdyby Gazeta Wyborcza była
      konsekwentna w szacunku dla WZYSTKICH istot żywych, w tym również
      człowieka. Ale niestety, standardem na stronach Gazety Wyborczej
      jest straszliwe, brutalne chamstwo wobec prawdziwych i domniemanych
      przeciwników, wszystko jedno, czy politycznych, czy obyczajowych,
      czy społecznych czy jeszcze innych. W takim medium, jeśli nagle
      pojawia się tekst napisany w duchu św. Franciszka z Asyżu, wygląda
      totalnie niewiarygodnie. Podejrzewam, że znalazł się tam przez
      jakieś niedopatrzenie.
      • ziutek_z_gigaci Re: Nie deptać stokrotek 21.03.08, 18:20
        krabkrab napisał:

        > Może bym się wzruszył tym tekstem

        Tu nie o to chodzi, by się tym tekstem wzruszyć, ale o to, by wedle wyłożonych w
        nim zasad wychowywać młode pokolenie. Panująca w polskim społeczeństwie pogarda
        dla starych, słabych, kalekich, chorych, niedorozwiniętych i w ogóle różniących
        się od normy wynika z braku wrażliwości. I właśnie do kształtowania tej
        wrażliwości zachęca autorka tego mądrego i pięknego artykułu.
        A normą u nas jest młodość biologiczna, zdrowie i siła. Nic nie dały
        ogólnonarodowe rekolekcje prowadzone przez JP2 podczas pielgrzymek do kraju.
        Ewangeliczne ziarna padły na bardzo skalisty grunt. Gdy papież umierał, wszyscy
        się zachwycali, że polska młodzież tak bardzo przeżywa śmierć starego, chorego
        człowieka, i mówili, że to dobrze wróży na przyszłość. Niestety to nie działa.
        Dlatego artykuły takie jak ten są na wagę złota.
        • krabkrab Re: Nie deptać stokrotek 21.03.08, 19:08
          Artykuł propaguje bardzo słuszne idee i nie musisz mi tego
          tłumaczyć. Mój post był o czymś innym - mianowicie o wiarygodności
          pouczającego. Sam patrzyłbyś podejrzliwie na osobnika, o którym
          wiesz, że jest nieokrzesanym chamem, gdyby nagle zaczął Ci wykładać
          zasady dobrego wychowania. Albo na bandytę, który nagle zacząłby Cię
          pouczać o konieczności przestrzegania prawa i szanowania innych
          ludzi. Właśnie dlatego artykuł nawołujący do poszanowania życia,
          wydrukowany w znanej z dziennikarskiego chuligaństwa gazecie,
          wygląda dość niezwykle.
          • ziutek_z_gigaci Re: Nie deptać stokrotek 21.03.08, 19:39
            Nie przekonałeś mnie.
          • goska275 Re: Nie deptać stokrotek 21.03.08, 21:08
            Tak, masz rację. Tylko że jeżeli już uznamy, że rzeczywiście GW
            postępuje tak, a nie inaczej, to za jej pczynaniami nie stoi zwykły
            dziennikarz, a ktoś, kto stoi nad nim, ktoś, kto zarządza, kto
            decyduje, jaką taktyke obrac, co w gazecie pojawić się może, a co
            nie. Nie można uosabiać całej GW z jednym, nieznanym dziennikarzem,
            autorem tekstu.
          • a.nancy Re: Nie deptać stokrotek 22.03.08, 14:24
            > Sam patrzyłbyś podejrzliwie na osobnika, o którym
            > wiesz, że jest nieokrzesanym chamem, gdyby nagle zaczął Ci wykładać
            > zasady dobrego wychowania. Albo na bandytę, który nagle zacząłby Cię
            > pouczać o konieczności przestrzegania prawa i szanowania innych
            > ludzi.

            ale podejrzliwosc nie zmienia faktu, ze przekaz jest sluszny. czy zasady dobrego
            wychowania przestaja obowiazywac w momencie, kiedy glosi je "nieokrzesany cham"?
            nie wydaje mi sie.

            > wygląda dość niezwykle.

            a niech sobie wyglada jak chce. jesli jest sluszny, jest wart propagowania.
            zreszta - kwestia charakteru odbiorcy smile ty, slyszac chama wykladajacego zasady
            dobrego wychowania, zwracasz uwage na... chama. ja zwracam uwage na przekaz.
            osobe chama moge zignorowac, a przekaz zachowac w pamieci. uwazasz gazete za
            "chuliganska", przez co deprecjnujesz wydrukowany w niej tekst - zamiast cieszyc
            sie, ze opublikowala cos pozytywnego.
    • mark.parker Re: Nie deptać stokrotek 21.03.08, 23:47
      Dodałbym do Twojej wypowiedzi i to, że amerykańscy Indianie uważają wszystkie
      owady za "braci mniejszych", honorując w ten sposób skomplikowane
      współzależności w przyrodzie. Czy Indianin nie zabije komara? Zależy - może go
      wypuścić na dwór, ale jak mu bardzo doskwiera, to go zatłucze uderzeniem dłoni,
      lecz nie będzie go torturował.

      sniperslaststand napisał:

      > Bardzo mądry i piękny artykuł.
      >
      > Powinien być wydrukowany na przystankach, w miejscach publicznych, na kartach k
      > redytowych, tam, gdzie oczy często spoglądają.
      >
      > I tak samo często, jeśli nie jeszcze częściej, być respektowany i przestrzegany
      > .
    • tele_log Przeważnie 22.03.08, 10:59
      Takie są dzieci, jacy ich rodzice (przeważnie.)
      Jeśli rodzice akceptują zjadanie zabitych zwierząt, to dzieci ich naśladują
      (przeważnie) i kółko sie kręci sad
      vege.pl/plik_zdj/842.jpg
    • mlody-inwestor Jak wychowac malego lewaka. 22.03.08, 14:26
      "Jak wychowac malego lewaka." Gazeto ! poprawilem tytul artykulu bo poprzedni byl zly.

      A potem wyrosnie taki na glupiego lewaka kochajacego pedalow i chcacego zwrocic "wolnosc" krowom i kurczakom przeznaczonym na rzez...

      A jak sie skoncza krowy i kurczaki, to swoje uczucia przeniosa na Tybetanczykow albo foki...
      • te_rence Re: Jak wychowac malego lewaka. 22.03.08, 15:33
        No jassne! Trza bachory napierdzielać ile wlezie i wszystko co żywe tępić! Wtedy
        wyrośnie nam... no właśnnie kto? Hitlerek Stalinek?
        Ale lepsze jest to według ciebie niż miałby wyrosnąć na mądrego dobrego
        Człowieka... grunt żeby pedałów nie lubił albo nawet nienawidził amen

        forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=423
        • mamamamba te_rence 03.04.08, 12:18
          szkoda czasu na zolci wylewanie na biedaka, co wrazliwosci zero ma.
    • te_rence Re: Nie deptać stokrotek 22.03.08, 15:11
      Chłop żywemu nie przepuści... chłop żywemu nie przepuści... jak sie żywe
      napatoczy niepożyje se a jużci...

      • beti222 Re: Nie deptać stokrotek 01.04.08, 23:39
        Bardzo dobry artykuł. Bardzo mądrze napisane. Cieszę się, że ten temat zaistniał
        w mediach, że wrażliwości i szacunku do przyrody powinno się uczyć od
        najmłodszych lat. Pozdrawiam.
    • krwawakornelia pomimo tego, ze bardzo 02.04.08, 22:30
      lubie i szanuje p. Mutor, ten artykul uwazam za tendencyjny,
      nietrafiony i kiepski.

      bardzo mi sie nie podobal.
      • glider6 Re: pomimo tego, ze bardzo 03.04.08, 11:55
        Można spytać dlaczego? wink
        • mamamamba Re: pomimo tego, ze bardzo 03.04.08, 12:17
          no wlasnie? czy to dlatego,ze Twoje dziecko meczy zwierzeta? moj Maly z luboscia
          np. zabija mrowki i pozwalam mu na to,bo sa one u nas w chacie!big_grin nie cierpie
          tych wedrujacych kordonow. mrowkofon nie dziala
          • krwawakornelia przeczytajcie artykul. 03.04.08, 12:33
            Mowi sam za siebie.
            Moj syn nie ma problemow z agresja. smile
            • glider6 Re: przeczytajcie artykul. 03.04.08, 13:10
              Ten artykuł ma rodziców na coś uczulić, zwrócić im uwagę. Nie
              rozumiem w jaki sposób mógłby nie być tendencyjny. Ja myślę, że to
              są ważne rzeczy i taki artykłu ma nam nas nakłonić do refleksji nad
              naszym stosunkiem do żywych istot. Krwawakornelio, naprawdę ciekawi
              mnie o co Ci chodziło?
              • mamamamba Re: przeczytajcie artykul. 04.04.08, 14:11
                no przecie przeczytalam. dlatego napisalam czemu tak uwazasz? owszem, jest to
                takie pitu-pitu tam sobie o czyms oczywistym , ale niech se rodzice z tego
                czerpia inspiracje jesli nie maja z czego. ja nie musze
                wink
      • rikol Re: pomimo tego, ze bardzo 25.06.08, 20:46
        A to niby czemu tendencyjny? Co jest w nim zlego? To, ze kazde zwierze chce zyc?
        Ze tortury sa zle? Konkrety, prosze. Ten artykul jest znakomity, szczegolnie w
        kraju, gdzie bije i zabija sie bezdomne psy i bezdomnych ludzi. Jesli ktos nie
        szanuje psa, nie bedzie szanowal czlowieka. Nie znam ludzi dobrych, ktorzy by
        znecali sie jednoczesnie nad zwierzetami. Dobroc i uczciwosc obejmuje cala
        nature, nie tylko ludzi.
    • monkamaj Re: Nie deptać stokrotek 03.04.08, 22:54
      heh to ja jestem ta idealna mama bo moje dziecko 2-letnie już jest uczone, ze
      drzewa boli, że komarów się nie zabija, że mrówek się nie depcze, szkoda, ze to
      wciąż nieczęsta postawa
    • dorota.konowrocka Re: Nie deptać stokrotek 04.04.08, 16:14
      "Każde, absolutnie każde traktowanie żywych istot jak rzeczy jest
      niedopuszczalne - nie ma krzywdy cięższej i lżejszej, bardziej i mniej
      dopuszczalnej."

      Dobre intencje ma autor tekstu, ale artykuł głupiutki. Dlaczego? Bo łatwo jest
      być takim miłym i dobrym dla przyrody, jak się mieszka w mieście. Na wsi
      bezdomne psy się goni, bo zjadają kury. I ja też je gonię, i zdarza mi się
      rzucić w psa jakimś kawałkiem patyka, żeby poszedł precz. Mam na działce żmije.
      Jak daję radę, to wywożę daleko do lasu. Jak nie, to tłukę łopatą i w nosie mam,
      że chroniona. W zeszłym roku żmija ukąsiła moje trzyletnie dziecko, było ciężko,
      zagrożenie życia. Na wsi są muchy, dużo much, smaruje się okna taką substacją,
      żeby zdychały, potem zmiata się z parapetów. To niezbyt miłe w stosunku do nich,
      nie? Regularnie tłucze sie różne zwierzęta domowe, z kurami na czele, żeby je po
      prostu zjeść w rosole. Tłucze się również szkodniki w uprawach, bo inaczej nic
      by nie urosło. Wyliczać mogę w nieskończoność. Większość ludzi je mięso, nosi
      buty i torby ze skóry. I co, jak robi się to poważnie, maszynowo, dla dorosłych
      celów, w akceptowany społecznie sposób, to jest OK, tak? Jak facet głuszy
      świnię, to jest OK? A jak dziecko zabija konika polnego, to nie jest ok, tak?
      Jak kombajn jedzie po polu, to giną zwierzęta. Ale kto będzie krzyczał na
      kombajnistę? Chlebek każdy lubi w sklepie kupić i zjeść.

      Rozumiem, że idea jest taka, że nie niszczyć bez sensu, dla rozrywki. Ale to
      dalej nie jest takie proste. Kiedy student kroi żabę, to to jest dla dobra
      nauki. Kiedy dziecko kroi żabę, to jest bestialstwo, nie naukowa ciekawość. Mogę
      zrozumieć, że nie należy podpalać kotów i łamać gałęzi drzew. Ale pochylanie się
      nad gąsienniczką to gruba przesada i widzę tu różnice i granicę. Autorom i
      zwolennikom tez artykułu radzę udać się na najbliższą budowę, by wytłumaczyć
      operatorowi koparki, że jego działalność naraża te niewinne stworzenia na
      śmierć. A potem proszę czepiać się, ewentualnie, dzieci.

      Z pozdrowieniami ze wsi
      Dorota
      • 123redomino Re: Nie deptać stokrotek 26.06.08, 23:16
        dorota.konowrocka napisała:

        > "Każde, absolutnie każde traktowanie żywych istot jak rzeczy jest
        > niedopuszczalne - nie ma krzywdy cięższej i lżejszej, bardziej i
        mniej
        > dopuszczalnej."
        >
        > Dobre intencje ma autor tekstu, ale artykuł głupiutki. Dlaczego?
        Bo łatwo jest
        > być takim miłym i dobrym dla przyrody, jak się mieszka w mieście.
        Na wsi
        > bezdomne psy się goni, bo zjadają kury. I ja też je gonię, i
        zdarza mi się
        > rzucić w psa jakimś kawałkiem patyka, żeby poszedł precz. Mam na
        działce żmije.
        > Jak daję radę, to wywożę daleko do lasu. Jak nie, to tłukę łopatą
        i w nosie mam
        > ,
        > że chroniona. W zeszłym roku żmija ukąsiła moje trzyletnie
        dziecko, było ciężko
        > ,
        > zagrożenie życia. Na wsi są muchy, dużo much, smaruje się okna
        taką substacją,
        > żeby zdychały, potem zmiata się z parapetów. To niezbyt miłe w
        stosunku do nich
        > ,
        > nie? Regularnie tłucze sie różne zwierzęta domowe, z kurami na
        czele, żeby je p
        > o
        > prostu zjeść w rosole. Tłucze się również szkodniki w uprawach, bo
        inaczej nic
        > by nie urosło. Wyliczać mogę w nieskończoność. Większość ludzi je
        mięso, nosi
        > buty i torby ze skóry. I co, jak robi się to poważnie, maszynowo,
        dla dorosłych
        > celów, w akceptowany społecznie sposób, to jest OK, tak? Jak facet
        głuszy
        > świnię, to jest OK? A jak dziecko zabija konika polnego, to nie
        jest ok, tak?
        > Jak kombajn jedzie po polu, to giną zwierzęta. Ale kto będzie
        krzyczał na
        > kombajnistę? Chlebek każdy lubi w sklepie kupić i zjeść.
        >
        > Rozumiem, że idea jest taka, że nie niszczyć bez sensu, dla
        rozrywki. Ale to
        > dalej nie jest takie proste. Kiedy student kroi żabę, to to jest
        dla dobra
        > nauki. Kiedy dziecko kroi żabę, to jest bestialstwo, nie naukowa
        ciekawość. Mog
        > ę
        > zrozumieć, że nie należy podpalać kotów i łamać gałęzi drzew. Ale
        pochylanie si
        > ę
        > nad gąsienniczką to gruba przesada i widzę tu różnice i granicę.
        Autorom i
        > zwolennikom tez artykułu radzę udać się na najbliższą budowę, by
        wytłumaczyć
        > operatorowi koparki, że jego działalność naraża te niewinne
        stworzenia na
        > śmierć. A potem proszę czepiać się, ewentualnie, dzieci.
        >
        Rewelacja! Jaśniej tego wytłumaczyć nie można było. Artykuł niby
        piękny ale jak końska mucha mi zacznie koło dziecka krążyć to zanim
        zostawi mu ten okropny trójkątny ślad to na jego oczach ubiję ją. A
        choćby i gazetą gdybym miała pod ręką akurat...I naprawdę w tym
        momencie nie będę się zastanawiać co czuła ta mucha. Będę za to
        uczyć dzieci, że przyrodzie należy się szacunek ale o własne
        przetrwanie trzeba czasem walczyć - po prostu.
      • pantheraleo Re: Nie deptać stokrotek 14.07.08, 12:35
        Z tymi zwierzętami na wsiach, to wstyd i hańba. Bywam tam w lato i w głowie mi
        się nie mieści, jak można być tak okrutnym. Strzelanie z wiatrówki do bezdomnych
        psów - dlaczego nie, doskonała zabawa. Że obok stoją dzieci i patrzą - co to
        komu przeszkadza (tylko moja 4-letnia córeczka dostała histerii i uciekłyśmy
        stamtąd, nie wiedziałam, co jej powiedzieć ...)Że te dzieci kopią potem pieska
        dla zabawy, ciągną za ogon, podnoszą za uszy - nikt złego słowa nie powie (a
        matka jednego z nich jest przedszkolanką, sic!). Moje uwagi puszczały mimo uszu.
        Dlaczego ludzie na wsiach nie wysterylizują swojego psa, czy kota, tylko patrzą,
        jak co pół roku rodzą się małe, zakopywane potem żywcem w ziemi... Dlaczego
        podrzucają swoje niechciane już psy działkowiczom? Przecież wzięli kiedyś za ich
        życie (psów, nie działkowiczów)odpowiedzialność - nikt ich do niczego nie
        zmuszał. Dlaczego nie potrafią ponieść konsekwencji swoich wyborów. Dlaczego
        wyrzucają śmieci do lasu, jak można być tak krótkowzrocznym, co pozostawią po
        sobie swoim dzieciom - śmietnisko???
        Sorry, że piszę to jako odpowiedź na Twojego posta, to zupełnie inna sytuacja,
        też bym nie chciała żmii w swoim ogródku, a w obronie swoich dzieci potrafiłabym
        pewnie zabić nawet psa. Nie wiem, kim jesteś, ani jakim jesteś człowiekiem.
        Piszesz o wsi, więc to mój komentarz na temat traktowania zwierząt na wsiach. Na
        podstawie obserwacji własnych, większość ludzi ze wsi, którą regularnie
        odwiedzam, nie zasługuje na miano Człowieka.
    • e-ftalo Re: Nie deptać stokrotek 18.04.08, 12:49
      Nie ma co się oburzać na gazeta.pl że pisze taki artykuł,bo nie wszystko musi
      być związane z polityką,szczególnie kwestie wychowania w nowoczesnym państwie.
      Bardzo mądry artykuł.Jakże wiele jest dzieci ,które nie mają zielonego pojęcia
      jak traktować naturę,wystarczy wyjść w czerwcu na plac zabaw i zabawy
      chrabąszczami,jaszczurkami,slimakami,itd.
      To tak powszechne,że aż sie wirzyć nie chce,jak prymitywnych musza miec
      rodziców,którzy niczego nie potrafią ich naczucyć.Jakże beznadziejne szkoły
      które nie uczą dzieci podstaw funkcjonowania pośród natury.
      Kiedyś widząc takie zachowania poczułem się w misji masowej edukacji
      przyrodniczej tychże dzieci.Szkoda że jakoś nie znalazłem zrozumienia u
      znajomych.Bo przecież ludziom obojętne co dzieciaki wyprawaiją pod blokami.A
      przecież powinny byc w miastacg jakieś stowarzyszenia ludzi którym nie jest
      wszystko jedno i chca aktywnie działać na rzecz jakiejś idei,np wymienionego
      szacunku do przyrody.
      Ale cóż,czasy mamy tak beznadziejne,że machina obojętności i tak jest silniejsza
      od wszelkich nawet najbardziej szczytnych idei i pomysłów czy to dotyczących
      wychowania dzieci czy innych spraw.
      • tymozeja Re: Nie deptać stokrotek 13.07.08, 14:25
        Machina obojętności dotyka tylko co poniektórych, na szczęście. Myślę, że
        kolosalna większość rodziców uczy swoje dzieci wrażliwości i artykuł nie jest im
        do tego potrzebny. Choć nie zaszkodzi na pewno! W miastach jest wiele akcji,
        które mają na celu naukę dzieci szacunku do przyrody. Zabawa chrabąszczami,
        ślimakami-z jednej strony może wyglądać na barbarzyńską, z drugiej... sama
        pamiętam jak łapałam ślimaki do słoików i trzymałam je nie wypuszczając
        tygodniami. Ktoś mógłby zarzucić moim rodzicom, że się znęcam i oni na to
        przyzwalają. A dla mnie było to wspaniałe pole do obserwacji! Może m. in. dla
        tego zajęłam się zwierzętami? Bo kiedyś ktoś pozwolił mi się "poznęcać"...
    • vharia Re: Nie deptać stokrotek 14.07.08, 11:58
      No cóż, miałam ostatnio ściecie z paniusią, której syn wskakiwał mi
      w środek grupki karmionych przeze mnie gołębi. Jak dla mnie gołab
      też ma prawo najeść sie spokojnie- dla pańci zdecydowanie jest to
      kwestia na dalszym planie a na pierwszy wysuwa się zachcianka
      synusia, by ptaki akurat poganiać. Kobieta nie była w stanie
      zrozumieć dlaczego jej dziecku miałoby nie być wolno robić tego, co
      sobie akurat zechciało. Taka mentalność i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka