Dodaj do ulubionych

4 latek bije rodziców

21.07.08, 19:43
Czy Wasze dzieci też podnoszą na Was ręce. Moj 4 letni synek coraz
częściej jak mu się coś nie spodoba bije mnie. Dziś wystarczyła
sytuacja, że zaczęłam rozmawiać przez telefon i dostałam w twarz
torebką z zabawkami.
Jak radzicie sobie z takimi sytuacjami?
Ja oczywiście tłumaczę, ale to niestety już nie pomaga.

Obserwuj wątek
    • salommea Re: 4 latek bije rodziców 21.07.08, 19:57
      No niestety w takich sytuacjach pomaga tylko dużo cierpliwości,
      silne nerwy i powtarzanie w kółko tego samego.
      Mały musi się nauczyć, że biciem nic nie załatwi (jak bije, nie
      otrzymuje tego, czego chce, siedzi w kącie czy inna kara), jednak
      trzeba pamietać, że najważniejsze są wzmocnienia pozytywne, zatem za
      każde "proszę", każde dobre zachowanie, wykazanie przez niego
      cierpliwości i zrozumienia co do Twoich zajęć powinien być
      nagradzany (teraz jestem zajęta, ale za 10 minut będziemy robić to,
      na co masz ochotę/ bawić się/ pójdziemy bna spacer itp.)
      Zawsze kiedy dajesz dziecku karę za złe zachowanie musisz wyraźnie
      wytłumaczyć dlaczego ją dostało: nie wolno bić nikogo, przemoc jest
      zła, mozna zrobić krzywdę, gdy się bije, to drugą osobę boli i jest
      jej przykro (to już czas na naukę empatii). Za każdym razem tłumacz
      też, że siłą nic się nie zdziała, ale gdy ładnie poprosi, będzie
      grzeczny, poczeka chwilę, wtedy osiągnie cel.
      No i warunek konieczny - sama nie bądź agresywna (słownie też -
      krzyk wyzwala agresję).
      • jl75 Re: 4 latek bije rodziców 21.07.08, 21:52
        Masz rację, że krzyk wyzwala agresję. Ja niestety jestem osobą
        nerwową. Staram się jak moge opanowywać swoje emocje, ale to nie
        zawsze działa.
        Powiem krótko. Jak ja zaczęłam podnosic na niego głos to on też już
        krzyczy.
        Dzieki za podpowiedź.
        • salommea Re: 4 latek bije rodziców 22.07.08, 12:06
          tez byłam kiedyś osobą nerwową. Postaraj sie mysleć, ze to małe
          dziecko, które reaguje w najprostszy dla niego sposób na coś, co mu
          się nie podoba.
          To od Ciebie zalezy, czy nauczy się bardziej zsocjalizowanych form
          okazywania niezadowolenia (ma prawo okazywać złosć, niezadowolenie i
          wszystkie negatywne emocje. Ważne tylko, żeby robił to w sposób
          niezagrażający innym i sobie).
          pozdrawiam i życzę cierpliwości smile
    • mw144 Re: 4 latek bije rodziców 22.07.08, 08:21
      Nie mam takich sytuacji, bo jak próbował na nas podnieść rękę jak
      miał 1-1,5 roku to dostał po łapach i na 2-3 razach się skończyło.
      Zapamiętał, że rodziców się nie bije.
      • salommea Re: 4 latek bije rodziców 22.07.08, 12:03
        agresja wyzwala agresję. Może i nie bije Was, bo wie, ze jestescie
        silniejsi.. Jednak kiedyś jakieś młodsze, słabsze dziecko może
        zostać przez niego uderzone, bo przecież mamusia też uderzyła.
        Zupełnie i w żadnym przypadku nie popieram bicia dzieci, nawet jeśli
        jest to pojedynczy klaps czy "danie po łapach".
        • scher Re: 4 latek bije rodziców 24.07.08, 10:19
          salommea napisała:

          > agresja wyzwala agresję. Może i nie bije Was, bo wie, ze jestescie
          > silniejsi.. Jednak kiedyś jakieś młodsze, słabsze dziecko może
          > zostać przez niego uderzone, bo przecież mamusia też uderzyła.

          Stara, ograna, głupawa teoryjka. Dzieci mają więcej inteligencji,
          niż sądzisz. Klaps rodzicielski w umyśle prawidłowo wychowywanego
          dziecka musi być kojarzony jako zupełnie wyjątkowe uprawnienie -
          przynależne właśnie i tylko rodzicom.
          • mama303 Re: 4 latek bije rodziców 24.07.08, 19:29
            scher napisał:

            > Klaps rodzicielski w umyśle prawidłowo wychowywanego
            > dziecka musi być kojarzony jako zupełnie wyjątkowe uprawnienie -
            > przynależne właśnie i tylko rodzicom.

            Powiem tak - bardzo stara głupawa i ograna teoryjka smile
            • scher Re: 4 latek bije rodziców 24.07.08, 22:15
              Nie teoryjka. Znam ludzi, którzy jako już dorośli mówią, że tak to
              właśnie rozumieli, nie mieli nigdy pretensji do rodziców o kilka
              zasłużonych klapsów.

              Nie słyszałem natomiast o żadnym człowieku, który jako dziecko
              rozumowałby w sposób wymyślony przez salommeę. To są głupawe wymysły
              psychologów.
              • mama303 Re: 4 latek bije rodziców 25.07.08, 21:26
                scher napisał:

                > Nie teoryjka. Znam ludzi, którzy jako już dorośli mówią, że tak to
                > właśnie rozumieli, nie mieli nigdy pretensji do rodziców o kilka
                > zasłużonych klapsów.

                Tak sobie przetłumaczyli juz jako dorośli.
                Wiesz Scher byłam kiedyś na pewnym spotkaniu z psychologiem
                dziecięcym. To było spotkanie na temat karania. Były takie
                ćwiczenia - ludzie dorośli mieli sobie przypomnieć jakieś
                klapsy/lania z dzieciństwa i powiedzieć bardzo szybko /bez zbytnich
                analiz, pierwsze skojarzenie/, co wtedy czuli. Ludziska mówili różne
                rzeczy - strach, złość, poniżenie, brak zrozumienia ze strony
                rodziców, poczucie niesprawiedliwości, chęć odwetu, odrzucenie itd
                itp.
                Nikt nie powiedział np. wdzięczność, zrozumienie, skrucha czy cos
                innego pozytywnego. Ta psycholog powiedziała wtedy że prowadzi
                często to ćwiczenie i tak jest zawsze.

                > Nie słyszałem natomiast o żadnym człowieku, który jako dziecko
                > rozumowałby w sposób wymyślony przez salommeę. To są głupawe
                wymysły
                > psychologów.
                >
                • scher Re: 4 latek bije rodziców 26.07.08, 09:15
                  mama303 napisała:

                  > > właśnie rozumieli, nie mieli nigdy pretensji do rodziców o kilka
                  > > zasłużonych klapsów.
                  > Tak sobie przetłumaczyli juz jako dorośli.

                  Skoro twierdzą, że klapsy były zasłużone i sprawiedliwe i że nie
                  mają do rodziców o nie pretensji, to nie ma powodu negować tych
                  wypowiedzi. Więcej zaufania do ludzi!
                  • mama303 Re: 4 latek bije rodziców 26.07.08, 09:37
                    scher napisał:
                    > Więcej zaufania do ludzi!

                    W tej kwestii nawet specjaliści nie maja pełnego zaufania do ludzi,
                    gdyż przeważnie mamy tendencje do "wybielania" wszystkiego co z
                    rodzicami związane.


                    • scher Re: 4 latek bije rodziców 26.07.08, 12:07
                      mama303 napisała:

                      > gdyż przeważnie mamy tendencje do "wybielania" wszystkiego co z
                      > rodzicami związane.

                      W każdym razie ja w zasłużonym klapsie nie widzę nic
                      niesprawiedliwego i traumatycznego. Dziecko musi wiedzieć: "extremis
                      malis extrema remedia".
                      • tika.1980 Re: 4 latek bije rodziców 02.09.08, 11:00
                        Dziecko musi znać granice i wiedzieć czego robić nie wolno. Kiedy moja dwuletnia
                        córeczka uderzyła mnie w twarz zwróciłam jej uwagę podniesionym głosem. Sytuacja
                        jednak się powtórzyła i mała uderzyła mnie rączką. Ponieważ kilkakrotnie
                        upominałam ją i nie skutkowało, pewnego razu oddałam jej. Dostała po łapach w
                        taki sam sposób jak potraktował mnie. Od tamtej pory nigdy nie podniosła na mnie
                        ręki. W podobny sposób poradziliśmy sobie z gryzieniem - też ją ugryźliśmy. Może
                        to śmieszne, a dla innych straszne, ale działa.
                        Jetem z tych wyrodnych rodziców, którzy w sytuacjach ekstremalnych dają
                        dzieciakowi klapsa. To zawsze stawia do pionu, bo jak np. dyskutować ze
                        zbuntowanym dwulatkiem na środku ulicy, który właśnie tam padł plackiem bo nie
                        dostał lizaka?
        • bszumilo Re: 4 latek bije rodziców 09.08.08, 20:05
          Myślę podobnie, klaps to nie jest rozwiązanie, można skutecznie stosować inne
          kary. dziecko uczy się od nas agresji, dziś nie bije, jest mały bezbronny i
          kocha nas mimo wszystkich swoich złości, ale za 20 lat jak nabierze siły może
          się odwdzięczyć i uderzyć matkę czy ojca. Mój syn w wieku 8 miesięcy zaczął w
          złości wykładać się na podłodze, ignorowałam i odchodziłam - ma 1,5roku nie
          stosuje już tej metody bo nie działa. Bił mnie po twarzy i szczypał, wówczas
          mówiłam zawsze stanowczo że boli i jeśli był na rękach - zdejmowałam go za karę
          z rąk, jeśli nie szedł do kojca na 1min. Zadziałało. Teraz wystarczy powiedzieć,
          że jeśli będzie robił to czy owo będzie miał karę i spytać, zaznaczam spytać czy
          chce posiedzieć w kojcu, odpowiada nie, ja na to - to nie szczyp mnie bo jak to
          zrobisz będziesz musiał posiedzieć za karę w kojcu! Nie trzeba uruchamiać nerwów
          tylko konsekwentnie karać dotrzymując wypowiedzianego słowa. Chwalić jak
          najwięcej za dobre zachowanie, wciągać do prac domowych - odkurzanie,
          zamiatanie, wycieranie podłogi, kurzy.
    • marzeka1 Re: 4 latek bije rodziców 22.07.08, 09:19
      Ważny jest ton, jakim powiesz "nie wolno"-to nie może być płaczliwy ton "zobacz, co zrobiłeś mamusi, nie wolno".Po drugie, gdy moi synowie mieli zapędy do bicia, zawsze przytrzymywałam im rękę, nie pozwalałam się fizycznie dotknąc, gdy chciał uderzyć- przeszło.
    • gaja78 Re: 4 latek bije rodziców 22.07.08, 10:45
      Łapię za rękę i patrząc prosto w oczy śmiertelnie poważnym głosem mówię: "nie
      wolno bić, nigdy nikogo nie wolno bić".
      • jl75 Re: 4 latek bije rodziców 24.07.08, 08:46
        Ja też tak robiłam. Przytrzymywałam rękę i mówiłam śmiertelnie
        poważnie, że nikogo nie można bić, ale niestety mój synek nie dawał
        za wygraną. Ogólnie jest spokojnym dzieckiem, ale czasem takie
        wyciąganie rąk ma miejce. Ostatnio pomyślałam sobie, że takie bicie
        nawzajem do niczego dobrego nie doprowadzi.
        Powiedziałam, że za każde wyciągnięcie ręki zabiorę mu jedną jego
        zabawkę. Narazie mam spokój z biciem.
        • scher Re: 4 latek bije rodziców 24.07.08, 10:27
          jl75 napisał:

          > Powiedziałam, że za każde wyciągnięcie ręki zabiorę mu jedną jego
          > zabawkę. Narazie mam spokój z biciem.

          Obojętnie jaką metodą (choćby klapsem), dla mnie jest oczywiste, że
          dziecku nigdy przenigdy nie wolno podnieść ręki na ojca, matkę.

          Pozwól jednak, że zapytam: tak w ogóle to dobra jesteś dla niego? Bo
          może w niektórych sytuacjach traktujesz go niesprawiedliwie, może
          mnożysz setki bezsensownych zakazów, może nieustannie gderasz, będąc
          przy tym niekonsekwentną w postępowaniu wobec dziecka? Może to
          dziecko jest przez ciebie nie dość uważnie słuchane i z tego powodu
          narasta w nim frustracja? Może nie widzi sposobu, jak inaczej niż
          biciem zasygnalizować ci swoje zdanie i swój sprzeciw?

          A może odwrotnie: może jesteś dupowata i pozwalasz dziecku sobą
          rządzić, traktować się bez szacunku? Może spełniasz jego każdą
          zachciankę, może czuje się jak pępek świata, któremu wszystko się
          należy.
          • fogito Re: 26.08.08, 21:32
            a dlaczego rodzicom wolno 'podnieść rękę' na dziecko a dzieciom juz
            nie...
            walisz dziecko w tyłek i mówisz - 'bic nie wolno' - zabawnie to musi
            wygladać surprised
            • tika.1980 Re: 05.09.08, 11:52
              Rodzc nie bije dziecka dla przyjemności, czy dla udowodnienia kto tu rządzi.
              Klaps to najczęściej ostateczność, gdy inne sposoby zawiodą. Podam ci przykład -
              w czerwcu urodziłam synka. Moja starsza córka miała wtedy 2,5 roku. Poszłam z
              nimi do sklepu. Nagle na środku ulicy ( na przejściu dla pieszych) moje starsze
              dziecko położyło się i oświadczyło, że nigdzie nie idzie. Czy twoim zdaniem
              miałam na środku ulicy prowadzić z nią dyskusję. Stanowczym tonem poprosiłam
              żeby wstała, a ona nic. Podniosłam ją za rękę a ona zaczęła machać rękami i
              nogami. Ja prowadzę wózek z noworodkiem ,a panna na środku ulicy sobie leży.
              Dałam jej klapsa, podniosłam i zaciągnęłam na drugą stronę. Następnie usiadłam
              na ławce i porozmawiałyśmy o jej zachowaniu. Przeprosiła, bo dobrze wiedziała,
              że posunęła się za daleko. Na szczęście taka sytuacja nie powtórzyła się.
      • camel_3d Re: 4 latek bije rodziców 18.10.08, 11:11
        zawsze mi sie to podobalobig_grin takei rady..smile


        > Łapię za rękę i patrząc prosto w oczy śmiertelnie poważnym głosem mówię: "nie
        > wolno bić, nigdy nikogo nie wolno bić".
        >
    • fantastic.sikorka Re: 4 latek bije rodziców 09.08.08, 10:07
      moja córeczka ma niecałe dwa latka, też bije i to po twarzy, nie tylko mnie ale
      i swoje parę lat starsze rodzeństwo cioteczne. jak reagować na to? jak te
      starsze dzieci powinny reagować? oczywiście tłumaczę że nie można, przytrzymuję
      za rękę, czasami się złoszczę i wychodzę , ona przychodzi głaszcze mnie po
      głowie i całuje.
      z góry dziękuję za porady
      • alika77 Re: 4 latek bije rodziców 11.08.08, 06:30
        moja dwuletnia corka bije dla odmiany swojego tate, mnie nie. a
        wytlumaczenie tego jest bardzo proste: kiedy probowala bic mnie
        przytrzymywalam ja za reke i mowilam stanowczo "nie wolno, to boli",
        a kiedy bila tate on zamienial to w zabawe. teraz zdarza jej sie
        podniesc reke na mnie, ale wystarczy, ze spojrze na nia i raczka
        opada. raz za uderzenie poszla do kąta - kara ktora stosuje
        ekstremalnie rzadko, do dzisiaj to pamieta i jak za bardzo
        przymierza sie do bicia to pytam "chcesz isc do kąta?" i to zamyka
        sprawe. aczkolwiek mimo wszystko uwazam, ze powinno sie uczyc
        dziecko, ze nie wolno bic bo to boli, bo to uczy empatii, a nie
        straszyc je karami, bo wtedy dzieci nie bija, bo chca uniknac kary,
        a nie dlatego, ze nie chca kogos skrzywdzic - chociaz niestety
        czasami trzeba uciec sie do kar.
        co do tlumaczenia to w przypadku dwulatkow nie ma co wdawac sie w
        jakies dyskusje czy wywody, dziecko w tym wieku polowy nie zrozumie
        a druga polowe zapomni zanim dobrniemy do konca. dziecko ma dostac
        komunikat "nie wolno bic, bo to boli" - koniec kropka.

        > jak reagować na to? jak te
        > starsze dzieci powinny reagować?

        w przypadku starszych dzieci to radzilabym porozmawiac z nimi, zeby
        w przypadku bicia powiedzialy malej, ze jesli je bedzie bila nie
        beda sie z nia bawic - ale wtedy musza sie do tego konsekwentnie
        stosowac. jesli to nie pomoze, to po prostu powinny powiedziec
        Tobie, ze mala bije, a Ty powinnas wyciagnac konsekwencje, bo to Ty
        jestes od tego a nie one.
    • dora.27 Re: 4 latek bije rodziców 15.08.08, 20:29
      Mam ten sam problem. Mój 4-letni synek kiedy jest za coś wsciekły
      też podnosi na mnie piąstki. Łapię go za rękę i powtarzam "nie wolno
      bić". Niestety to na niego nie działasad Panie w przedszkolu też
      mówią ze zdaża mu sie bić inne dzieci, ale nie tylko jemu, bo czasem
      wraca do domu z siniakami lub ugryzieniami. My z mężem go nie
      bijemy, już w wieku 3 lat przekonaliśmy się, że klapsem uczymy go
      takiego samego traktowania innych. Tłumaczymy w kółko i karamy np.
      nie oglądaniem bajek czy odwoływaniem wizyt u babci czy innych
      dzieci. płacze wtedy i przeprasza, wydaje się że zrozumiał, ale
      niestety tylko do następnego razu. Nie jesteśmy doskonali, ale ze
      wszystkich sił staramy sie zachować spokój i opanowanie i
      tłumaczymy. I co? Dalej nic! Mały przy kolejnym ataku złości, kiedy
      mu się czegoś odmówi zabiera sie do rękoczynów. Jak długo mamy mu
      tłumaczyć że nie wolno? Metody powyżej opisane działaja owszem, ale
      tylko przez krótki czas. To już trwa zbyt długo. Tłumaczenie nic nie
      daje! Czy ktoś z Was taką metodą oduczył uparciucha bicia raz na
      zawsze?. Ja już nie mam sił, jestem ZAŁAMANAsad
    • dora.27 Re: 4 latek bije rodziców 15.08.08, 21:31
      Mam ten sam problem. Mój 4-letni synek kiedy jest za coś wsciekły
      też podnosi na mnie piąstki. Łapię go za rękę i powtarzam "nie wolno
      bić". Niestety to na niego nie działasad Panie w przedszkolu też
      mówią ze zdaża mu sie bić inne dzieci, ale nie tylko jemu, bo czasem
      wraca do domu z siniakami lub ugryzieniami. My z mężem go nie
      bijemy, już w wieku 3 lat przekonaliśmy się, że klapsem uczymy go
      takiego samego traktowania innych. Tłumaczymy w kółko i karamy np.
      nie oglądaniem bajek czy odwoływaniem wizyt u babci czy innych
      dzieci. płacze wtedy i przeprasza, wydaje się że zrozumiał, ale
      niestety tylko do następnego razu. Nie jesteśmy doskonali, ale ze
      wszystkich sił staramy sie zachować spokój i opanowanie i
      tłumaczymy. I co? Dalej nic! Mały przy kolejnym ataku złości, kiedy
      mu się czegoś odmówi zabiera sie do rękoczynów. Jak długo mamy mu
      tłumaczyć że nie wolno? Metody powyżej opisane działaja owszem, ale
      tylko przez krótki czas. To już trwa zbyt długo. Tłumaczenie nic nie
      daje! Czy ktoś z Was taką metodą oduczył uparciucha bicia raz na
      zawsze?. Ja już nie mam sił, jestem ZAŁAMANAsad

    • dora.27 Re: 4 latek bije rodziców 16.08.08, 20:40
      Mam ten sam problem. Mój 4-letni synek kiedy jest za coś wsciekły
      też podnosi na mnie piąstki. Łapię go za rękę i powtarzam "nie wolno
      bić". Niestety to na niego nie działasad Panie w przedszkolu też
      mówią ze zdaża mu sie bić inne dzieci, ale nie tylko jemu, bo czasem
      wraca do domu z siniakami lub ugryzieniami. My z mężem go nie
      bijemy, już w wieku 3 lat przekonaliśmy się, że klapsem uczymy go
      takiego samego traktowania innych. Tłumaczymy w kółko i karamy np.
      nie oglądaniem bajek czy odwoływaniem wizyt u babci czy innych
      dzieci. płacze wtedy i przeprasza, wydaje się że zrozumiał, ale
      niestety tylko do następnego razu. Nie jesteśmy doskonali, ale ze
      wszystkich sił staramy sie zachować spokój i opanowanie i
      tłumaczymy. I co? Dalej nic! Mały przy kolejnym ataku złości, kiedy
      mu się czegoś odmówi zabiera sie do rękoczynów. Jak długo mamy mu
      tłumaczyć że nie wolno? Metody powyżej opisane działaja owszem, ale
      tylko przez krótki czas. To już trwa zbyt długo. Tłumaczenie nic nie
      daje! Czy ktoś z Was taką metodą oduczył uparciucha bicia raz na
      zawsze?. Ja już nie mam sił, jestem ZAŁAMANAsad
      • dora.27 Re: 4 latek bije rodziców 18.08.08, 20:47
        Chciałam przeprosić wszystkich za moją potrójną wypowiedź. Po
        napisaniu postu nie pokazywał się w dialogu tematu, powtórzyłam
        wiec, ale bez rezultatu. Po 2 dniach znów weszłam na forum i kiedy
        dalej nie widziałam mojej wypowiedzi postanowiłam zamieścić ją
        jeszcze raz. W rezultacie moja wypowiedź pokazuje się x3. Niestety
        nie umiem tego wykasować więc pozostaje mi przeprosić za
        zamieszanie. Wybaczcie, gapa ze mniesmile Dora
    • agava00 Re: 4 latek bije rodziców 26.08.08, 12:06
      pakiet dla mojego dziecka: klaps w dupsko i krotkie, acz dosadne kazanie
      zadne tam "widzisz, mamusi jest smutno jak bijesz mamusie, mamusia teraz placze
      i inne rzewne teksty"

      dziecko ma wiedziec kto tu rzadzi
      najprostrzy przekaz jest najbardziej skuteczny

      mojemu synkowi zdazylo sie 2 razy, w napadzie zlosci i juz doskonale wie, ze
      takie akcje nie sa tolerowane
      • mmaupa Re: 4 latek bije rodziców 26.08.08, 15:05
        Fajnie jak cie za 20 lat strzeli w pysk, zeby pokazac kto teraz rzadzi w domu.
        • trocheprawdy Re: 4 latek bije rodziców 26.08.08, 15:55
          mmaupa napisała:

          > Fajnie jak cie za 20 lat strzeli w pysk, zeby pokazac kto teraz
          rzadzi w domu.

          Tak samo w pysk dostaniesz ty jak nie nauczysz gowniarza,ze na
          rodzicow i innych reki sie nie podnosi.
          • mmaupa Re: 4 latek bije rodziców 26.08.08, 17:05
            Jasne. U nas w rodzinie przynajmniej od trzech pokolen nikt nigdy dzieci nie
            bil. Doroslych tez nie. Zyjemy, mamy sie dobrze.
        • agava00 Re: 4 latek bije rodziców 26.08.08, 17:25
          nie ma takiej opcji
          choćby dlatego, ze moje rządzenie w domu jest dożywotnie

          moje dziecko juz jest nauczone tego, ze nie moze mnie bic tak jak np. tego, ze
          ma sobie wycierac tylek jak zrobi kupsko

          KPW?

          ---------
      • fogito Re: 26.08.08, 21:27
        pozazdrościć skutecznej tresury...
        tez tak w domu miałam i do tej pory nie mogę tego matce wybaczyć
    • mhr-cs Re: 4 latek bije rodziców 05.09.08, 12:30
      4 lata juz za pozno
      co robilas do tego czasu
      dziecko wychowuje sie od pierwszego dnia,
      dziecko to najlepszy psycholog
      rozumie i wie z kim ma do czynienia
    • miszkolc1 Re: scher 17.10.08, 00:09
      dalabym ci solidnego klapsa!!!!!
    • camel_3d i ty na to pozwalasz??? 18.10.08, 11:08
      wychowalas malego "januszka"...
      a. skads sie tego nauczyl.
      b. dobra kara bylaby na miejscu...nie napisalas co zrobilas.
    • camel_3d tate tez bije? 18.10.08, 11:14
      takei pytanie ..z ciekawosci..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka