czekam7
16.09.08, 15:00
Witam,
Mam pytanie do mam, jako że sama jeszcze nią nie jestem. Mamy kilku znajomych
z małymi dziećmi - w wieku 1-4 lat. Jak przychodzą do nas, to najczęściej z
dziećmi. I tutaj cały problem, większości dzieci biegają, trzaskają, tłuką,
polewają, brudzą. Dbamy o swoje mieszkanie, a po każdej takiej wizycie mamy w
domu total. Dla porównania jedni znajomi mają córkę, która ma wyznaczone
granice i wie, czego jej nie wolno, i jest super, bawi się, ogląda bajki itp.
Na każdą uwagę moją czy męża znajomi się obrażają, i zawsze jest ten sam
komentarz "jak będziecie mieli swoje to zrozumiecie" albo "dziecko nie usiedzi
na miejscu". Czy to naprawdę jest taki problem pilnować dziecka, żeby nie
demolowało domu u kogoś? Powiedzcie jak wygląda sprawa z Waszej strony? Po
ostatniej wizycie mam kanapę do prania, bo córeczka wylała patrząc nam w oczy,
swoje picie. Staramy się z mężem o dzidziusia, i mam wrażenie, że znajomi
przychodzą do nas często z dziecmi dlatego, że wiedzą że my ich nie mamy, tak
trochę dla podbudowania swojego "ja". Doradźcie, podwpowiedzcie, skrytykujcie.
Czekam na rady. Pozdrawiam.