niuta_s
29.12.08, 15:32
mojego męża zatrzymali dzisiaj w szpitalu, siedzę i ryczę... ja z chorą nogą i
Basiną w domu.
Od 6 m-cy leczą mojego męża, ma bardzo rzadką chorobę, która w jego przypadku
atakuje kości - teraz stopę, jest po 3 operacjach w tym po przeszczepie kości,
i zdaje się że ostatnia operacja gówno dała, bo stan zapalny się odnowił, nie
spał cała noc z bólu, leki przeciwbólowe nie działają... znowu nie rozpoczną
leczenia bo ma świeże rany pooperacyjne a wtedy nie można podawać sterydów a
bez nich nie ma co próbować leczyć....
czeka mnie gówniany sylwester i znowu koszmary co zrobić z Basią... przecież
po niedzieli muszę iść do pracy... mąż jest na wychowawczym...