Dodaj do ulubionych

ssanie palca - PORADY PROSZĘ!

29.12.08, 15:53
Witam
jestem mamą 2,5 letniego chłopca, który - jak temacie - ssie palca -
lewego kciuka. Nie możemy sobie dać z tym rady - przed zaśnięciem
smarujemy gorzkim paluszkiem i to pomaga, ale tylko na chwilę.
Zwracanie uwagi nie pomaga - ani prośbą, ani groźbą, ani żartem!
Czy macie jakieś inne (lepsze!) sposoby?
Pomóżcie
Magda
Obserwuj wątek
    • mama-123 Re: ssanie palca - 29.12.08, 21:25
      W Polsce prawie kazdy uwaza ssanie kciuka za barbazynstwo. Jedne
      dzieci maja smoczki, inne kciuki. Poniewaz synek ssie kciuka, to
      znaczy, ze tego potrzebuje. Ssanie po prostu uspakaja dziecko.
      Wczesniej czy pozniej kazde prawie dziecko juz tego nie potrzebuje.
      MOze sprobuj polozyc sie z maluchem i przytulic mocno i nie rob z
      tego zbyt duzego problemu.
      • 0olka Re: ssanie palca - 29.12.08, 21:40
        ..ale to w dzień czy w nocy? W dzień po prostu trzeba pilnować a w nocy
        najlepszy sposób to kupić dużą przytulankę, która zajmie mu rączki (sprawdzone
        na najmłodszym) a poza tym jest malutki i w jego wieku to nic dziwnego a tym
        bardziej zdrożnego smile Mój średni synek jest dużo, dużo starszy i jeszcze czasem
        w nocy śpi z kciukiem w buzi wink Każde dziecko wyrasta z tego w innym wieku wink
      • novanka Re: ssanie palca - 01.01.09, 19:19
        Nie zgadzam się. Mam ten sam problem z, prawie już 3-letnią,
        dziewczynką. Ssanie paluszka spowodowało dużą wadę zgryzu. Niestety,
        mimo różnych sposobów (smarowanie czymś niedobrym, obklejanie
        paluszków plastrem, wyciąganie za każdym razem na siłę, tłumaczenie
        itp)córka ssie nadal. Mam nadzieję, że w końcu jej to samo minie, bo
        nie mogę patrzeć na jej krzywe ząbki. Jednak smoczki nie czynią aż
        takich spustoszeń i bardzo żałuję, że byłam za mało konsekwentna w
        przestawieniu jej z kciuka na smoczek jak miała 3 miesiące i zaczęła
        go ssać....
    • gpat Re: ssanie palca 30.12.08, 08:36
      Moja córeczka niedługo skończy 5 lat i dopiero teraz odchodzi od ssania palca.
      Zawsze to robiła gdy leżała. Nigdy w wózku na spacerze ani w trakcie zabawy.
      Tylko gdy była nieco zmęczona i przed spaniem. O smoczku nie było mowy. Też
      smarowaliśmy, upominaliśmy aż w koncu daliśmy spokój. Zęby ma na razie w
      porządku. Z tego co wiem problem jest wtedy, gdy dzieciak ssie palucha jak już
      stałe zaczną wychodzić.
      A tak to może tylko trochę głupio wygląda ale to odstresowuje i uspakaja. Prawdę
      mówiąc nic nie wskórasz. Daj dziecku spokój.
      • 0olka Re: ssanie palca 01.01.09, 23:28
        @gpat ma bardzo dużo racji co do tego, że to dziecko bardzo uspokaja i
        odstresowuje ponieważ sama pamiętam jak mój najmłodszy syn jeszcze jako 6 latek
        reagował w ten sposób gdy coś bardzo go zdenerwowało a teraz ma 7 i zamiast ssać
        to obgryza paznokcie sad
        • mruwa9 Re: ssanie palca 02.01.09, 01:29
          a ja znam co najmniej dwie dziewoje, ssace kciuka (takze w ciagu
          dnia) w wieku 14-16 lat! Z przewidywalnymi konsekwencjami dla zgryzu
          i z pretensjami do ortodontow, ktorzy absolutnie nie chca podjac sie
          leczenia, dopoki nawyk nie zostanie wyrugowany.
          Nie ma to jak zapobiegac i nie dopuscic do utrwalenia nawyku...
    • maggda Re: ssanie palca - cd. 02.01.09, 15:21
      Sssanie palca a ssanie smoczka to dwie zuuuupełnie inne kwestie - w
      sensie ortodontycznym oczywiście - smoczek jak to ktoś już napisał
      wcześniej nie czyni takich spustoszeń, ssanie palca owszem. I wiem
      co mówię bo starszy syn działał ze smoczkiem i zęby ma oko, a
      Młodszy już teraz tragedia. Czy mu to potrzebne, czy go to uspokaja?
      Na pewno!! ale musi nauczyć się uspokajać w inny sposób, a nie dowie
      się jaki to sposób bo ten, którym teraz dysponuje jest - prostszy i
      na wyciągnięcie ... palca.
      Jeśli nie znacie innych sposobów to idę dalej w gorzkie - wolę to
      niż za kilkanaście lat osteotomię szczęki!
      Pozdrawiam
      Magda
      • mruwa9 Re: ssanie palca - cd. 02.01.09, 15:35
        z ta osteotomia szczeki to mocno przesadzasz, wady kostnej raczej
        kciuk nie spowoduje, a wady zebowe da sie wyprowadzic leczeniem
        ortodontycznym. A przeciez kiedys jednak ten kciuk sie skonczy. W
        dawnych podrecznikach ortodoncji zalecano rekawiczki bez palcow na
        noc , przyszyte do rekawow pizamki (moga tu posluzyc chocby
        skarpetki), albo sztywne plastikowe mankiety na lokcie (wykonane np.
        z plastikowej butelki), uniemozliwiajace zgiecie konczyny gornej.
        Aczkolwiek ta ostatnia metoda wydaje mi sie bardzo drastyczna i nie
        mialabym odwagi proponowac jej komukolwiek. To, co ja bym probowala
        zrobic, to zwrocenie uwagi, w jakich momentach dnia kciuk wedruje do
        buzi: z nudow? Postepowanie:terapia zajeciowa, atrakcyjne zajecia
        dla rak, odwracajace uwage od palca. wyciaganie lapki z ust bez
        slowa, bez komentarzy, zawstydzania, zwracania uwagi na te czynnosc.
        Zamiast tego-interesujace zajecie,zabvawa z dzieckiem. Jesli kciuk
        wedruje do buzi wieczorem , przy zasypianiu, nie zostawialabym
        dziecka wowczas samego, tylko zostala z nim do zasniecia, trzymajac
        za rece, albo pokazujac jakies zabawy z raczkami (warzyla sroczka
        kaszke , idzie rak). Nawet spalabym z dzieckiem, zeby w nocy
        wyciagac lapke z buzi. Ssanie kciuka/smoczka uspokaja i daje dziecku
        poczucie bezpieczenstwa, wiec te zabiegi maja na celu przywrocenie
        dziecku poczucia bezpieczenstwa ze strony rodzicow, na miare potrzeb
        malucha.Jesli takie metody sa dla Ciebie nie do zaakceptowania,
        pozostaje zalozenie funduszu ortodontycznego, konta czy swinki
        skarbonki, zeby zaczac juz oszczedzac kase na przyszle leczenie.
        • bafami Re: ssanie palca - cd. 02.01.09, 17:41
          moja 3 letnia córka ssie kciuka od 3 miesiąca życia, smoczka nie
          chciała. Zasypiam z nią, próbuję przytrzymać łapki ale
          bezskutecznie, zaczyna płakać i nici ze spania. Kciuka ładuje do
          buzi, kiedy jest zmęczona, nudzi się albo chce spać. Zajmuję jej
          rączki na ile to możliwe. W przedszkolu i przy ludziach panuje nad
          tym, tylko w domu sobie pozwala. Zgryz na razie ok, jej tatuś oraz 2
          wujkowie (bracia tatusia) też ssali kciuki i mają zgryzy ok. Nie
          jest powiedziane, że skończy się u ortodonty. U nas gorzki paluszek
          się nie sprawdził.
        • maggda Re: ssanie palca - cd. 03.01.09, 19:42
          z osteotomią nie przesadzam - sama miałam taki zabieg i to tylko
          dlatego, że ssałam kciuka!! Było to parę lat temu i na pewno teraz
          metody są znacznie mniej inwazyjne.
          Kciuk wędruje do pyszczka głównie w nocy i w okresach chwilowej
          nudy - ale z tym drugim łatwo "walczyć".
          Zobaczymy co będzie - świnka skarbonak ... hmmm do rozważenia smile
          • mruwa9 jeszcze mi sie przypomnialo 03.01.09, 21:30
            co moze pomoc, zwlaszcza, ze dziecko potrafi sie kontrolowac w ciagu
            dnia: plytka przedsionkowa, prosty i tani aparat ortodontyczny,
            przypominajacy smoczek, ktory dziecko moze uzywac, przy okazji
            plytka uniemozliwia wkladanie kciuka do buzi. Rozmiar plytki i
            wskazania ustala stomatolog (ortodonta), bo nie zawsze mozna jej
            uzywac. Mozna sprobowac, jesli dziecko da sie umotywowac, dlaczego
            tak ma byc.
          • gpat Re: ssanie palca - cd. 03.01.09, 23:05
            No to rzeczywiście, u was problem jest poważniejszy. Mały ma po prostu
            skłonności po Tobie. U nas ani ssanie kciuka niem zdeformowało szczęki ani picie
            mleka z butelki(starsza to 5 lat tak miała) nie spowodowało próchnicy
            butelkowej. A co nam to nie znaczy wam.
            Szkoda że nie mogę nic sensownego doradzićsad
            Życzę sukcesów na tym polu walki.
    • annama_ria Re: ssanie palca 02.01.09, 21:55
      Już kiedyś o tym pisałam, mój syn ssał palca do 3 roku, tez nic nie
      pomagało, aż w końcu podczas wizyty u stomatologa pani doktor
      powiedziała mu, że będzie miał "świński ryjek" jesli nie
      zaprzestanie ssania; w pierwszej chwili byłam oburzona, uważałam, że
      to za brutalne, ale mój syn nigdy więcej palca do buzi nie wziął,
      więc w sumie dobrze się stało; dodam, że obecnie syn ma 10 lat i
      lekką wadę spowodowaną właśnie ssaniem kciuka - to zdanie ortodonty,
      byłam u dwóch i twierdzą, że na granicy normy, można coś z tym
      robić, ale niekoniecznie, sama nie wiem.... wracając do tematu:
      metoda jak widać skuteczna, ale pewnie nie kazde dziecko tak
      zareaguje jak mój synio, tak czy siak powodzenia!
    • novanka Re: ssanie palca 02.01.09, 22:52
      A ja jeszcze chciałam dodać, że w naszej walce z ssaniem kciuka na
      chwilę (ale niestety, tylko na chwilę) pomogło zaklejanie na noc
      opuszków palców plastrami. Najpierw tylko kciuka, ale córcia szybka
      odkryła, że może ssać również inne. Doszliśmy więc do zaklejania
      wszystkich. Przez krótki czas obyło się bez ssania, ale potem
      zaczełą zrywać te plastry i ssanie wróciło.
      Od 2 dni - nowa metoda: smarujuemy jej dookołoa ust kremem i mówimy,
      ze tak kazała robić pani doktor i nie wolno teraz wkładać palca do
      buzi. Na razie skutkuje drugą noc.
      W ciągu dnia odwracamy jej uwagę lub wyciągamy palca siłą. Najgorsze
      jest to ssanie nocne, i mam wrażenie, że w ogóle jej to nie
      uspokajało - wręcz przeciwnie - sprawiała wrażenie, jakby z jednej
      strony czuła przymus ssania (i pewnie jakąś przyjemność z tego też),
      ale z drugiej - przeszkadzało jej to i denerwowało, że musi ssać a
      jednocześnie nie mogła przestać. Nie potrafię tego wytłumaczyć,
      wyglądało to, jak bezskuteczna walka z uciążliwym nałogiem smile Bardzo
      niespokojnie zasypiała, w nocy, za każdym razem jak się przebudziła
      palec wędrował do buzi, a ona rzucała się na wszystkie strony,
      wybudzała. Nas też przy okazji. Od tych dwóch dni, jak nie ssie,
      zasypia bardzo spokojnie i szybko. W nocy na razie nie zauważyłam,
      co się w tej kwestii dzieje. Dzisiaj spróbuję zaobserwować smile
      • marminia Re: ssanie palca 07.01.09, 21:41
        Dwulatek może być jeszcze na to za mały, ale często skuteczna jest
        metoda paradoksalnego wzmocnienia nawyku. Umawiamy się z dzieckiem,
        że w ciągu dnia dwa, trzy, lub cztery razy przez 30 minut ssie
        kciuk. W tym czasie nie zwracamy na niego uwagi, pilnujemy tylko,
        żeby nie przestawało przez określony czas. W ten sposób przyjemność
        może być zastąpiona uciążliwym obowiązkiem. A kto lubi obowiązkismile
        Możesz też zwrócić uwagę w jakich okolicznościach ssie kciuk i
        jakie potrzeby dzęki temu zaspokaja i w inny sposób mu pomóc je
        zaspokoić. Innymi słowy ważne jest żebyś odkryła, czy to jest tylko
        nawyk, czy symptom jakichś problemów. Może być i tak, że samo minie
        (gdy nie będziesz zwracała na to uwagi-bo to działa jak
        wzmocnienie). Dwulatki często mają skłonność do popadania w
        zachowania stereotypowe, rozładowujące napięcie rozwojowe (bunt
        dwulatka).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka