Mam 11 letniego bratanka, chłopiec mówi do mnie "cześć", mówi mi na
Ty. Mam oczwiście trochę więcej lat niż 11 ( tak 3 x więcej

).
Nigdy nie umawialiśmy się, że będzie tak do mnie mówił, gdy był
mniejszy to wiadomo małe dziecko nie zwraca mu się uwagi, ale
własnie moje pytanie brzmi gdzie leży ta granica, w końcu chłopak
jest już duży , formy grzecznościowe dawno powinny być mu znane,
wydaje mi się, że samoistnie powinien przejść ze mną na ciociu,
ewentualnie ja mogę wyrazić zgodę na mówienie po imieniu. A jak Wy
uważacie? Pytam trochę w kontekście wychowania własnych, na razie
sporo młodszych dzieci