dzolinek
28.01.09, 11:38
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad jedną sprawą: jak rozwiazywać
sytuacje, w których młodsze jest za małe na coś tam. Jak starszy syn
był sam, albo jeszcze jak młodszy był malutki, wprowadzałam pewne
ograniczenia ze wzgledu na wiek, np. nie ogladał niektórych bajek,
nie jadł lizaków itd. Niektóre sprawy zaplanowałam, tzn. świadomie
na cos pozwalałam, wiedząc że przy drugim ograniczenia nie da się
utrzymać. Ale są rzeczy, których nie potrafię rozwiazać. Czy młodsze
może ogladać bajki, których starszemu w tym wieku zabraniałam? czy
starszy ma być poszkodowany - tzn. jest zakaz dla nich obu, choc
starszy mógłby to ogladać? to oczywiscie tylko przykład, żeby
zobrazowac sytuację.
p.s. przepraszam, że tak rozwlekle - nie umiem pisać w trzech słowach