moje dziecko ukradlo

14.11.03, 09:31
Wlasnie wczoraj mialam po raz pierwszy ta "przyjemnosc" odebrac moja 13
letnia corke z policji. Poinformowano mnie ze probowala cos ukrasc ze sklepu.
Czuje sie jak zbity pies i nie wiem jak mam dalej postepowac. Nigdy nie bylo
z nia zadnych wychowawczych problemow troche pyskata jak kazdy nastolatek
ale nic wielkiego. W rozmowie uslyszalam po raz kolejny o jej kolezance z
klasy najpierw byly papierosy i alkohol teraz chwali sie tym ze kradnie i nie
miala jeszcze problemow i nie bedzie miala bo jest jeszcze za mloda tez 13
lat. Ta dziewczynka wywiera bardzo silny wplyw na cala klase mojej corki,
Doszlo do tego ze jak sie obie poklucily to cala klasa nie odzywala sie do
mojego dziecka i trwalo to pare miesiecy. Pomimo prob nawiazanie kontaktow
odpowiadaly zawsze ze Sandy nie moze sie o tym dowiedziec ze ktos rozmawial z
z moim dzieckiem bo Sandy nie da zyc tej osobie. Wczoraj byly razem na
zakupach i stalo sie moje dziecko ukradlo. Boje sie i nie wiem co robic. Ta
Sandy jest do tego bardzo dobra uczennica ze srednia ocen 6,0 w 8 klasie nie
wiem jak przekonac moje dziecko zeby sie nie poddalo temu terrorowi. Porosze
o jakies porady Johana
    • jogo2 Re: moje dziecko ukradlo 14.11.03, 09:50
      Johano,

      Witaj, przepraszam, że tak krótko, nie mam dziecka w wieku Twojej córki, tylko
      dużo młodsze, więc doświadczeniem nie mogę Ci służyć. Jednak po przeczytaniu
      Twojego posta pierwsza myśl jaka się nasuwa, to to, że jest jakiś problem z tą
      Sandy, z całą klasą, no i z Twoją córką. Piszę moje refleksje w wielkim
      skrócie, na pewno dobry (podkreślam: dobry, niestety nie jest o to łatwo)
      psycholog mógłby tu pomóc. Nie wiem czy i na ile jest sens prosić o pomoc
      wychowawczynię i dyrekcję szkoły, być może nie ma to wcale sensu i jest to
      ostateczność. Ta Sandy jest jakąś dominującą osobą i nie rozumiem jak udało jej
      się podporządkować całą klasę, ale bywają takie przypadki. Niestety jej wpływ
      wcale nie jest pozytywny. To że ma tak wysoką średnią ocen wcale nie przemawia
      na jej korzyść, co z tego, jeżeli jej moralność pozostawia wiele do życzenia.
      Najwyraźniej sprawia jej przyjemność manipulowanie mniej sprytnymi ludźmi,
      takimi jak Twoje dziecko i cała klasa, przecież kradły obie, tak? I gdzie jest
      teraz ta Sandy? To Twoja córka miała problemy, a tamta otrzepała ręce. Może
      udałoby się ale delikatnie pokazać Twojej córce, że tamta lubi wodzić ludzi za
      nos i czy Twojemu dziecku sprawia przyjemność wciąż się podporządkowywać
      kaprysom jakiejś idiotki, która sama ma ze sobą problemy i musi je w ten sposób
      leczyć, że całe stadko jej słucha.
      Podkreślam, że to naprawdę, z braku czasu garść chaotycznie zapisanych
      refleksji, niestety czas mi nie pozwala w tej chwili na więcej.
      Ja też jak byłam nastolatką miałam podobne problemy. Byłam zapatrzona jak w
      słońce w koleżankę o bardziej zdecydowanym charakterze i bardzo się wzorowałam
      na jej zachowaniu. Niestety nie było nikogo, kto by mi wytłumaczył nie raniąc
      mnie przy tym, że sama w ten sposób krzywdzę siebie.
      Natomiast co do kradzieży, to sam fakt (nie sprawczynię) trzeba surowo potępić
      jako obrzydliwy, to pomaga.

      Serdecznie pozdrawiam i trzymaj się Johano,
      Joanna
    • mader1 Re: moje dziecko ukradlo 14.11.03, 11:49
      Mam corke w wieku Twojej i trudno mi cos radzic.Naa pewno potrzebne jest
      potepienie tego , co zrobila i to niezaleznie od udzialu kolezanki - bo twoje
      dziecko weszlo juz w wiek, kiedy kazdy odpowiada za swoje czyny. Czyli, ze
      jezeli ona ukradnie, to ja spotkaja konsekwencje, nie jej kolezanke. Potem -
      potrzeba wielu, wielu rozmow, bo taka rzecz nie bierze sie znikad.Trzeba
      wiedziec, czy to taki wybryk czy jeden element jakiegos szerszego
      zachowania.Duzo piszesz o Sandy, a nic nie wiadomo o twoim dziecku, oprocz
      tego, ze ukradlo... O co poklocila sie z Sandy ? Moze przeniesc ja do innej
      klasy, moze porozmaawiac z nauczycielem... Nie wiem, gdzie mieszkasz, bo system
      oceniania jest z polskiej szkoly, aa u nas nie ma 8 klasy.Nauka konczy sie na
      klasie 6...Poradz sie jakiegos fachowca...
    • mama_wiktora Re: moje dziecko ukradlo 14.11.03, 12:31
      Ja też nie mam doświadczenia z tak "dorosłą" córką. Ale i ja myślę że trzeba
      wielu szczerych rozmów z córką przede wszystkim, żeby dociec dlaczego tak się
      stało, dlaczego daje się zdominować. Sądzę też, że to musza być spokojne,
      rzeczowe rozmowy, powinnaś pokazać córce jak bardzo cię to zmartwiło, że
      troszczysz się o nią i dlatego ta sprawa i dobro córki leży ci na sercu. Dobry
      psycholog mógłby pomóc w porozumieniu. Może to naiwne co powiem, ale może jeśli
      twoja córka będzie miała pewność i oparcie w Tobie, to razem znajdziecie jakieś
      rozwiązanie. Tyle mogę powiedzieć z doświadczeń córki, nie matki...

      Pozdrawiam
      Gosia
    • johana2 A ja w innej sprawie 14.11.03, 12:45
      Żałuję, że spotykają Cię takie problemy Johano, ale ja w innej sprawie. Logując
      się i zakładając konto na tym serwerze musiałaś się dowiedzieć, jeśli nie
      natknęłaś się wczesniej na moje posty, że już tu na tym forum jest osoba o
      nicku Johana i Johana2 (oba moje, ale używam Johana2). Niedobrze się stało, że
      przybrałaś sobie to samo imię. Niepodoba mi się to, ponieważ wypowiadamy się tu
      na różne tematy, nnie zawsze te wypowiedzi się wszystkim podobają i po prostu
      inne forumowiczki będą nas traktować ( co jest wysoce prawdopodobne) jako jedną
      osobę> Stąd moja prośba: zmień swój nick i podpisuj się inaczej,przez co
      unikniemy nieporozumień. Będę wdzięczna. Johana
      • e.beata Re: A ja w innej sprawie 14.11.03, 15:28
        Obiecuję obu johanom, że będę je rozróżniała wink
    • diddl2 Re: moje dziecko ukradlo 07.12.03, 15:27
      Miałam podobny problem w poprzednim roku szkolnym, przeniosłam córkę do innej
      klasy i wszystko się zmieniło na lepsze .Nie było to łatwe (mówię o poprzednim
      roku).
      Życzę powodzenia..
    • mamongabrysi Re: moje dziecko ukradlo 07.12.03, 16:56
      Johano,
      Myślę ,że problem jest większy niż sama kradzież. Chodzi o Twoje dziecko,
      którym ktoś manipuluje i myślę, że niekoniecznie jest wtym wina Twojej córki
      (mam na myśli manipulowanie a nie tą kradzież). Prawdopodobnie Twoja córka już
      nie ukradnie, ale trudno jej bedzie znaleźć sobie miejsce w tej klasie w
      której jest. Często się zdarza, że jedno dziecko staje się kozłem ofiarnym i o
      ile u chłopców przeważnie chodzi o bicie,to wśród dziewczynek problem jest o
      tyle trudniejszy do zauważenia i naprawienia, że w zasadzie nic się nie
      dzieje.... Ot kłócą się nastolatki i tyle... Tylko, ze czasami dochodzi do
      daleko posuniętego ostracyzmu wobec ofiary ( klasa nie odzywala się do twojego
      dziecka przez długi czas) naśmiewania się itp co jest u dla nastolatki która
      jest właśnie na drodze znalezienia sobie miejsca w świecie bardzo bolesne.
      Nastolatki, czy tego chcemy czy nie, widzą siebie poprzez pryzmat akceptacji
      przez rówieśników. Spróbuj porozmawiać z wychowawczynią (chociaż skutek bywa
      odwrotny do oczekiwanego bo prześladowca niby przeprosi ale potem stosuje
      bardziej wyrafinowane metody, trudniejsze do wykrycia)i dobrym psychologiem.
      Trzeba pomóc własnemu dziecku. Czasami nie ma wyjścia tylko trzeba zmienić
      klasę a może nawet i szkołe.
      Czyn (kradzież ) należy jak najbardziej potępić a dziecku pomóc - znależć
      prawedziwą przyczynę zachowania i starać się ją usunąć
      Ania
      • mika.r Re: moje dziecko ukradlo 07.12.03, 18:23
        Mam dwójkę dzieci w tym wieku, i pierwszą rzeczą jaką bym zrobiła to zmiana
        szkoły. Dowiedz się o dobrą, spokojną szkołę i natychmiast zabierz z tamtąd
        swoją córkę. Oczywiście rozmowa na temat uczynku, ale to chyba logiczne. Poza
        tym Spróbuj dowiedzieć się co się dzieje w tej klasie, bo jeżeli wszyscy są pod
        wpływem jednej dziewczynki, to napewno nie od wczoraj, tylko to trwa już długo.
        dzięki temu będziesz wiedziała na co zwrócić uwagę w nowej szkole. Moim zdaniem
        zmiana środowiska to najleprze lekarstwo (jeszcze w tym wieku, bo później nic
        to nie da). Jeśli będziesz zwlekać i próbować cos załatwić z wychowawczynią czy
        dyrektorem, stracisz cenny czas, a córka będzie buntować się coraz bardziej,
        szczególnie że będzie wiedziała o twoich interwencjach. W klasie jaką
        opisujesz, napewno będzie dodatkowo piętnowana, bo matka lata i kabluje po
        szkole. Dzieciaki w tym wieku potrafią być wobec siebie okrutne.
        Pozdrowionka
        Monika
    • alicjaso Re: moje dziecko ukradlo 10.12.03, 12:29
      Do jakiej szkoły chodzi Twoja córka? Po reformie oswiaty nie ma już
      ośmioletnich szkół.
      Alicja
Pełna wersja