Dodaj do ulubionych

9 miesięczny histeryk

18.05.09, 21:35
?jak poradzic sobie z atakami histerii i wymuszaniem u niemowlaka,
który własnie skonczył 9 miesięcy? niemożliwe a jednak... nie wiem
co robic syn najchetniej chcialby zebysmy go nieustannie nosili na
rękach kiedy go odkładamy jest płacz. Dodam,że umie już sam chodzić.
Jezeli nastepuje taka sytuacja, kładzie sie na podłodze i krzyczy
wpedzając siebie w histerie i nawet kiedy go przytulam i zagaduje
odpycha mnie, kiedy go zostawiam placze i czeka aż po niego przyjde.
Ostatnio czekałam, aż sam podejdzie, płakał, krzyczał przesunął się
tylko o tyle zeby mogł mnie widziec i płakał, albo podejdzie na
odległość metra i odwraca sie plecami i placze, czeka... i co
zrobic, byc konsekwentnym i czekac az przyjdzie, podejsc i wziąć go
na rece, od razu by przeszedl placz ale czy to go czegos nauczy? jak
ja go odzwyczaje od piersi nie mowiąc już o spaniu w swoim łożeczku:
( pomozcie!!! moze jakas fachowa literatura?
Obserwuj wątek
    • kanga_roo Re: 9 miesięczny histeryk 22.05.09, 09:49
      właśnie uświadomiłam sobie, że mówisz o dziecku półtora miesiąca
      starszym o mojej córki. zmyliło mnie to, że umie chodzić, jeśli
      umie, to naprawdę zaczął bardzo szybko. i wiesz, dla mnie to ciągle
      jest niemowlak, jeśli chce, żeby nosić - noszę. ja bym na Twoim
      miejscu zaopatrzyła sie w chustę i po prostu nosiła. no ale ja
      zakładam, że takie małe dziecko nie wymusza i nie histeryzuje, tylko
      płaczem komunikuje swoje potrzeby. a jeśli jakieś przyzwyczajenie
      dziecka nam nie odpowiada, to dobrze robi świadomość, że to my
      jesteśmy za to przyzwyczajenie odpowiedzialni (ostatnio córka śpi z
      nami w łóżku i zdecydowanie woli to, niż swoje łóżeczko.
      przyzwyczaiła się w dwa dni i koniec smile ale to ja zaczęłam ją brać
      do łóżka, bo tak mi było wygodniej)
    • mruwa9 Re: 9 miesięczny histeryk 22.05.09, 11:14
      czy mnie oczy nie myla? Twoj nick to sniezka_krolewna, a nie
      zla_krolowa?
      Twoje dziecko to niemowle. Zapewne w okresie lekow separacyjnych.
      Zaden histeryk, raczej ofiara Twoich niezrozumialych eksperymentow
      wychowawczych sad
      Kup chuste i nos dziecko w chuscie. Zapewnisz je o swojej bliskosci
      i o tym, ze moze na Ciebie liczyc, naladuje baterie i ufniej samo
      ruszy w samodzielnosc. Takie znecanie sie nad niemowlakiem niczemu i
      nikomu nie sluzy.
      • sniezka-krolewna Re: 9 miesięczny histeryk 26.05.09, 21:34
        trochę mnie nie zrozumiałaś, moze zle sie wyraziłam i moze to moja
        wina... ja mam na mysli,ze musze go odłozyć bo np. bo gotuje obiad
        albo muszę umyć ręce czy cokolwiek innego do czego potrzebuję dwóch
        rąk. poza tym to tez nie tak, że jak chodzi to go nie biore na ręce.
        Nie róbcie ze mnie wyrodnej matki i nie oceniajcie po kilku
        zdaniach. Ja wiem, że ja go do tego przyzwyczaiłam ale to nie w tym
        problem tylko w tym że jak cos nie jest po jego mysli to sam nakreca
        sobie histerie i nie reaguję jak ja go wolam, porzytulam czy usiąde
        kolo niego, albo pokazę inną zabawkę to go bardziej rozwściecza,
        drze sie tak długo aż osiagnie swoj cel w tym wypadku były
        to "ręce". I moje pytanie jest takie jak na to reagowac, brac go na
        rece odrazu jak tylko zaplacze a ja usmaze te swoje kotlety, czy co?
        podkreslam że inne formy zajecia go na dany moment nie przynoszą
        skutku? i uwiezcie mi on sie na mnie obraza.... hmmm a i nad nikim
        się nie znęcam a juz na pewno nad swoim dziecku, czasem zastanow sie
        co piszesz!
        • camel_3d Re: 9 miesięczny histeryk 28.05.09, 17:21
          no twoje dziecko jest starsz o 2 miesiace od mojego..zastanawiam sie jak to
          bedzie za 2 miesiace. ale jedno jest pewnoe..jestem paskudnym wyrodnym ojcem i
          na pewno na histeri enie bede reagowal. zreszta moj maly nie hosteryzuje. chce
          byc na rekach..wiec czasm go biore na 2.-3 minuty...ale ogolnie 99% dnia spedza
          na podlodzesmile i w chuscie na spacerach. nigdy nei byl zbyt wiele noszony.

          czesem bywa niezadowolony..i marudzi. wtedy siadam na ziemi i poprzytulam go tak
          zeby stal na podlodze. potem wstaje a misiek jest szczesliwysmile

          • atenette Re: 9 miesięczny histeryk 23.06.09, 23:13
            Hmmm akurat nie ma się czym chwalić. Czy zdajesz sobie sprawę, że
            takie małe dziecko najbardziej na świecie potrzebuje właśnie
            kontaktu cielesnego z inną osobą, a dla mózgu takiego dziecka
            niezbędne jest kołysanie? Jak nie wierzysz to przypominam Ci o
            chorobie sierocej, która występuje nawet u dzieci wychowywanych w
            pełnych rodzinach.
          • wiu Re: 9 miesięczny histeryk 07.07.09, 14:36
            Camel_3d, chcę cię tu wesprzeć - wcale nie jesteś paskudnym,
            wyrodnym dzieckiem. Prezentujesz wyjątkowo zdroworozsądkowe
            podejście do dziecka. Niektórzy natomiast zdają się zapominać, że są
            różni rodzice i różne dzieci co niekoniecznie oznacza że jedni są
            źli a drudzy dobrzy. Ci ludzie nie potrafią wyjrzec poza rabek
            świata własnych przekonań i nieustannie próbują kogoś "nawracać na
            swoje". A teorii wychowawczych tyle, ile ludzi/dzieci. Świat jest
            różnorodny i z czasem samo życie najlepiej uciera niektórym nosa.
            • wiu Re: 9 miesięczny histeryk 07.07.09, 14:37
              ups, miało być "wcale nie jesteś paskudnym wyrodnym OJCEM"
    • jola_ep Re: 9 miesięczny histeryk 22.05.09, 12:09
      >jak
      > ja go odzwyczaje od piersi nie mowiąc już o spaniu w swoim łożeczku

      Sam dorośnie do rozstania z piersią, o ile oczywiście pozwolisz mu na to.
      Sam dorośnie do spania w swoim łóżku (niekoniecznie takim ze szczebelkami), o ile cierpliwie na to poczekasz.

      Każda nauka samodzielności przychodzi dużo, dużo łatwiej, i bez łez dziecka, jeśli tylko wybierz odpowiedni na to moment. Innymi słowy: gdy będzie na tę naukę gotowy.

      Każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Na jedne rzeczy jest gotowy wcześniej, na inne później. Jedno wcześnie zaczyna samo chodzić, inne wcześniej potrafi przez chwilkę samo się bawić.

      Każde dziecko ma nieco inne potrzeby. Nie porównuj go z innymi. Jedne potrzebuje więcej Twojego ciepła i bliskości, inne nieco mniej.

      Nie żałuj mu swojej bliskości, nie bój się, że go do tego przyzwyczaisz. Jeśli męczy to Ciebie, spróbuj delikatnie, czy da się wyszukać jakiś kompromis. Ja nosiłam bardzo mało. Podnosiłam, troszkę ponosiłam, przeniosłam itp. ale reszta zabawy/przytulania była już np. na podłodze. Chusta też jest niezłym rozwiązaniem.

      Z moich doświadczeń wynika, że jeśli darujemy dużo siebie dziecku, to tym chętniej zlezie z naszych kolan i popędzi na zdobycie świata. Tylko początkowo oczywiście dość szybko wraca wink

      Moja przylepa, którą nosiłam, przytulałam, pozwalałam być przy mnie nawet w nocy, karmiłam bardzo długo piersią itd. wyrosła na bardzo samodzielne dziecko. Gdy miała 2 lata jej opiekunka mówiła mi z zazdrością, że chciałaby, aby jej dziecko potrafiło tak samo się bawić smile

      Pozdrawiam
      Jola
    • semi-dolce fachowa literatura 23.05.09, 00:23
      Tu ebook: www.loveindustry.pl//files/book.pdf
      oraz "mądrzy rodzice" Margot Sunderland.
    • szarsz Re: 9 miesięczny histeryk 23.05.09, 11:15
      Twoje dziecko oczekuje od Ciebie po prostu tego, do czego go
      przyzwyczaiłaś, chce funkcjonować tak, jak go nauczyłaś, że
      funkcjonuje świat. Że mama nosi.

      I jeśli teraz jakieś jego przyzwyczajenie Ci nie pasuje, to po
      pierwsze musisz mieć świadomość, że to nie jego wina, że Ty go tego
      nauczyłaś, a po drugie, że to da się zmienić.

      Ja jestem wielkim zwolennikiem maleńkich niemowlęcych kroczków przy
      zmianie. Jeśli Twoje dziecko jest przyzwyczajone do noszenia, to
      odkładaj je na moment, mówiąc mu, dlaczego to robisz i że za chwilę
      go weźmiesz z powrotem. A potem znowu. Żeby się nauczył, że jak mama
      nie trzyma na rękach - dalej jest bezpieczny. Potem może być to
      dłuższa chwilka, może uda Ci się zrobić coś innego, w jego
      towarzystwie, ale bez jego udziału, nie wiem, poskładać ciuchy z
      prania, a jemu daj coś innego, chusteczki w pudełku czy ręcznik
      papierowy do rozwijania smile Wiesz, tak żeby Cię widział, ale żebyście
      zajmowali się sobą oddzielnie.

      No i tak krok po kroku, możesz spróbować wyjść z pokoju, na sekundę,
      mówiąc cały czas do niego, żeby Cię słyszał.


      Pamiętaj cały czas, że Twoje dziecko ma 9 miesięcy, jest w fazie
      lęku separacyjnego, dopiero co uświadomił sobie, że jest osobnym od
      Ciebie człowiekiem, i że Ty... możesz go zostawić. On się tego
      panicznie boi, jakkolwiek irracjonalnie by to dla nas nie brzmiało.
      Więc jeśli go upewnisz, że mama jest, a nawet jak znika to tylko na
      chwilę i ZAWSZE pojawia się z powrotem, będzie pewniejszy i będzie
      Cię puszczał na dłużej.

      > podejsc i wziąć go na rece, od razu by przeszedl placz ale czy to
      > go czegos nauczy?

      Niekoniecznie musisz brać na ręce, żeby przytulić smile Można na
      siedząco, na leżąco, jakkolwiek bądź...
    • jakw Re: 9 miesięczny histeryk 23.05.09, 13:11
      Acha, tzn jak już umie chodzić to nie ma prawa chcieć na ręce?
      Litości, masz w domu niemowlę, nie 9-latka. I zapewniam, że
      odzwyczai się i od piersi, i będzie spał w swoim łóżku, a za parę
      lat to nawet pewnie będzie: "mama, tylko nie całuj mnie na
      pożegnanie, bo to obciach".
    • magda149-4 Re: 9 miesięczny histeryk 26.05.09, 23:43
      moj synek ma 14 mscy i tez tak czasami robi szczegolnie jak nie chce dac mu do zabawy zelazka albo nie pozwalam mu przelaczac programatora w pralce(to jego ulubione zabawy)zaczyna plakac i nie pozwala sie przytulic ,jak chce go wziac na rece to staje sie bezwladny i rzuca sie na ziemie z placzem ale ja mam na to metode,zostawiwm go samego (odchodze tak zeby mnie nie widzial ale zebym ja widziala jego)macham mu na pozegnanie i mowie ze teraz zostanie sam bo jest nie grzeczny i nie chce sie z nim bawic dopoki on placze,to dziala bo po chwili histerycznego placzu w samotnosci bez widzow podnosi sie z podlogi i szuka mnie albo zaczyna sie bawic jakby nic sie nie stalo.mozesz sprobowac tylko twoj synek jest mlodszy od mojego wiec nie jestem pewna czy to nie za wczesnie na takie rozwiazanie.zycze powodzenia
    • ik_ecc Re: 9 miesięczny histeryk 27.05.09, 02:49
      Rzeczywiscie okropne. Domyslam sie tez, ze jeszcze sie domaga zeby mu
      tylek podetrzec po wizycie w kibelku? Albo zeby mu kanapki zrobic?

      Twoje dziecko to niemowlak. Robisz na nim jakies dziwne eksperymenty.
      To ze umie chodzic, nie znaczy ze bedzie od teraz juz chodzil - do
      tego przyzwyczic musza sie i miesnie i mozg - a 9 mies to bardzo,
      bardzo, bardzo wczesnie na to! 9-mies powinien byc w chuscie i swiat
      poznawac blisko mamy. Nie powinien JUZ musiec walczyc o milosc i
      uwage mamy... powinien to dostac bezwarunkowo.
      • sniezka-krolewna Re: 9 miesięczny histeryk 27.05.09, 10:06
        mam prosbę czytajcie ze zrozumieniem proszę!!! Nie wiem po co te
        wszystkie złosliwości. ja go nosiłam w nosidle ale moj kręgosłup
        siadł a chodzi mi o ... a zreszta juz niewazne o co mi chodzi.
        Faktycznie internet jest miejscem gdzie kazdego można opluć.
        Dziekuję i tematu nie bylo.
        • magda149-4 Re: 9 miesięczny histeryk 27.05.09, 10:28
          nie denerwuj sie tymi wszystkimi zlosliwosciami ,to chyba pisza ludzie ktorzy nie mieli nigdy takiego problemu.jesli twoje dziecko kazdego dnia histeryzuje i placze to trzeba z tym cos zrobic bo i ty sie meczysz i ono na pewno tez ,warto sprobowac temu zaradzic zeby zycie bylo lzejsze.twoje dziecko to jeszcze niemowlak ale mysle ze powoli mozesz probowac wprowadzac jakies zakazy i rygor-oczywiscie bardzo delikatnie i z umiarem.glowa do gory
        • jola_ep Re: 9 miesięczny histeryk 27.05.09, 10:30
          1. Nie porównuj nosidła do chusty (także jeśli chodzi o kręgosłup)
          2. Wiemy o Tobie tylko to, co napisałaś.
          3. Ty też widzisz tylko napisany tekst.

          Pozdrawiam
          Jola
        • ciociacesia Re: 9 miesięczny histeryk 28.05.09, 13:10
          sniezko. ja mam 8 misieczna dziewczynke. od dwóch tygodni 'pokazuje pazurki' -
          dotychczas tyko płakała teraz zdarza sie jej po prostu złoscic jak cos idzie nie
          po jej mysli (np mama kladzie na plecy zeby pieluche załozyc) i tez troche sie
          boje ze rozpuszcze smile
          przy tak duzym dziecku poleciłabym ci Mei taja na plecy - szybsze i łatwiejsze w
          obsłudze, mi udaje sie w ten sposób pozmywac, kiedy mała akurat przezywa dramat
          bo mama z pracy wróciła i trzeba sie do niej przykleic smile
          jakie nosidło uzywałas, bo wiesz, sa nosidła i nosidła smile
        • agazuchwa Re: 9 miesięczny histeryk 29.05.09, 07:14
          po przeczytaniu pierwszych odpowiedzi..zgłupiałam, kurka flak
          dziewczyna pisze o tym że nie moze dziecka nosić cały czas!!! i że
          ma dośc kiedy ono odłożone drze się w niebogłosy!!a nie że nie chce
          go przytulać!!!! nie odmawia prawa do czułości, próbuje wyegzekwować
          swoej prawo do wolnych rąk
          matko jedna
    • camel_3d Re: 9 miesięczny histeryk 28.05.09, 17:17
      konsekwancja konsekwancja i konsekwencja.... i jakos pojdzie. i nie specjalnei
      reagowac na te ataki krzyku.
      • kanga_roo Re: 9 miesięczny histeryk 03.06.09, 10:48
        śnieżko, Twoje opisy pasują do dwu-trzylatka, nie
        dziewięciomiesięczniaka, po prostu. histeria, wymuszanie,
        manipulowanie - czy Ty czasem nie przypisujesz swojemu dziecku
        złożonych zachowań właściwych starszym dzieciom i dorosłym? może
        spróbuj nie kombinować, tylko odebrać wprost przekaz "chcę się
        przytulić". moje dziecko też nie jest zainteresowane niczym innym,
        kiedy chce się przytulić. i tylko przytulenie pomaga na płacz.
        ostatnio niemal codziennie pakuję małą marudę w chustę na plecy i
        pozwalam jej tak pojeździć i pospać. wiem nawet dokładnie, o której
        mogę ją zostawić samą, a o której będzie płacz. żeby nie było, osoby
        postronne dziwią się, jakie mamy spokojne i pogodne dziecko,
        natomiast mój mąż często dopytuje "czego ona tak ciągle ryczy". więc
        może zainteresuj się, jak oceniają Wasze dziecko osoby trzecie. bo
        my tu widzimy tylko Twój, było nie było stronniczy, opis. i wiadomo,
        ile jest osób, tyle metod postępowania. mnie osobiście wygodniej
        poczekać, aż dziecko dojrzeje do zmian, niż pilnować się na każdym
        kroku, żeby nie przyzwyczaić, żeby konsekwentnie uczyć/oduczać.
        dotyczy to większości pojawiających się problemów, od przytulania,
        przez zasypianie, po nocnik i samodzielne ubieranie.
      • kasiak37 Re: 9 miesięczny histeryk 03.06.09, 21:00
        Camel glupoty wypisujesz i tyle Ci powiem jako matka trojki dzieci.
        • camel_3d Re: 9 miesięczny histeryk 19.06.09, 12:21
          a ja jako ojciec jednego mam w nosie histerie. Maly kiedy histeryzowal ladowal w
          drugim pokoju. kiedy sie uspokoil bralem go na rece, przytulalem i juz. Teraz
          nei histeryzuje. Co najwyzej marudzi..ale wrzaskow nie urzadza. ma 9 miesiecy.
          • atenette Re: 9 miesięczny histeryk 23.06.09, 23:18
            No brawo! Nauczyłeś go, że nie ma prawda domagać się tego, czego
            akurat potrzebuje, bo i tak tego nie dostanie. Ciekawe czy chciałbyś
            żeby wyrósł z niego taki właśnie człowiek niczego nie domagający się
            od życia, przekonany, że i tak mu się to nie należy. Swoją drogą co
            to znaczy histeria u takiego niemowlaka? W takim wieku dziecko
            płacze zazwyczaj kiedy jest głodne, śpiące lub chce się przytulić
            czego Ty mu konsekwentnie odmawiasz.
            • camel_3d Re: 9 miesięczny histeryk 06.07.09, 16:39
              atenette napisała:

              > No brawo! Nauczyłeś go, że nie ma prawda domagać się tego, czego
              > akurat potrzebuje, bo i tak tego nie dostanie.

              dokladnie, nie dostanie wszytskiego czego w tam momencie chce..a juz na pewno
              nie dostanie jezeli bedzie wrzeszczal...
              co w tym zlego? wrzaskiem nic nie wymusi..przykro mi.


              >W takim wieku dziecko
              > płacze zazwyczaj kiedy jest głodne, śpiące lub chce się przytulić
              > czego Ty mu konsekwentnie odmawiasz.


              dziecko nie musi byc caly czas przytulane... glod nie jest caly czas i spiace
              tez nie. Mozna nosic caly czas dzeicko na rekach lub w chuscie..ale sa momenty
              kiedy musimy zrobic cos bez dzeicka i wrzak w tym momencie nie jest oznaka ze
              bnagle potrzebuje milosci..a moez masz inne zdanie??
      • nangaparbat3 Wielbladzie 06.07.09, 13:03
        O ile pamietam, masz male dziecko. Prosze Cie, przeczytaj uwaznie co troche
        wyzej napisala Jola_ep - to naprawde bardzo madra osoba - i rozważ to.Proszę.
        • camel_3d Re: Wielbladzie 06.07.09, 16:47
          przeczytalem..i fajnie...
          popieram. i uwazam, ze dziecko uczy sie od pierwszego dnia zycia. rozwija sie,
          zauwaza rzeczy, zaczyna raczkowac itd... ale potrebuje tez samodzielnosci... a
          tego nie nauczy sie kiedy po kazdym polozeniu na ziemi zaczyna histerytzowac i
          mama przybiega i podnosi. Problem w tym, ze kiedys w jednym domu bylo wiele
          dzieci, ktore sie z maluszkiem zabawialy, nosily itd... matki mial yczas dla
          siebie , na ugotowanie itd..byly bybie i dziadkowie w mieszkaniu. Teraz mamy w
          mieszkaniu mame tate i bobasa... i koniec. Jasne ze dzeicko domaga sie uwagi,
          ale matka tez musi miec chcile bez dzeicka..nie musi go bezustanku nosci , tulic
          i przytulac..i zabawiac.. (jezu..maluch ma juz 9 miesiecy!!!).
          • mruwa9 Re: Wielbladzie 06.07.09, 17:09
            Ale do samodzielnosci trzeba tez dorosnac, pozwalanie dziecku na
            samnodzielnosc jest ok, pod warunkiem, ze jest to samodzielnosc
            adekwatna do wieku. Nie zostawiasz noworodka samego w domu, liczac
            na to, ze sam sie soba zaopiekuje, tak , jak nie oczekujesz od
            dwulatka, ze sam trafi do zlobka/przedszkola i z powrotem. I
            paradoksalnie, pisze z wlasnego , rodzicielskiego doswiadczenia, im
            lepiej zaspokaja sie potrzeby niemowlecia (rowniez poprzez owo, jak
            to okreslasz, rozpieszczanie), tym, chetniej i odwazniej dziecko
            zdobywa sie na samodzielnosc, bo ma stworzona stabilna, pewna baze,
            swiadomosc, ze w razie potkniecia moze liczyc na wsparcie i pomoc
            rodzicow. Wlasnie dzieci przymuszane do samodzielnosci nieadekwatnej
            do wieku (pozostawiane same do wyplakania) sa bardziej labilne,
            bojazliwe i mniej chetne do puszczenia maminej kiecki, zeby zaczac
            samodzielnie stapac po swiecie.
            • camel_3d Re: Wielbladzie 06.07.09, 17:35
              byc moze, ja po prostu obserwuje swoje dziecko... nie jest i nie byl jakos
              wyjatkowo rozpieszczany. Spal na sofie, rzadko byl kolysany do snu. Zasypial
              sam. Noszony byl w chuscie, prawie nie plakal, nigdy nie przeplakal wiecej niz
              10 minut w ciagu calego dnia). Teraz ma 8 miesiecy, wlasnei zaczal sie pusczac
              mebli i robic 1-2 kroki. Nie boi sie innych dzieci. Na placu zabaw pozwalam mu
              odchodzic bez ganiania za nim. Wszytsko go interesuje, ale caly czas oglada sie
              czy jestem smile)) Jak czuje sie niepweni po prostu czybko dyrda do mnie.
              Byl okres, kied ypolozony na podlodze zaczynal sie krzywic i plakac. Ale wtedy
              nigdy nie byl podnoszony..a staralem sie go zajac czyms na podlodze.
              Treza czuje sie dobrze zarowno na rekach , jak i na podlodze. Po prostu maly
              organizm nauczyl sie, ze podloga nie jest czyms zlym i ze maluch nie zostal
              zostawiony samemu sobie.
              • nangaparbat3 Re: Wielbladzie 07.07.09, 11:47
                >>>>Byl okres, kied ypolozony na podlodze zaczynal sie krzywic i plakac. Ale wtedy
                > nigdy nie byl podnoszony..a staralem sie go zajac czyms na podlodze.
                > Treza czuje sie dobrze zarowno na rekach , jak i na podlodze. Po prostu maly
                > organizm nauczyl sie, ze podloga nie jest czyms zlym i ze maluch nie zostal
                > zostawiony samemu sobie.


                No i własnie o to chodzi - zeby czul, ze nie zostaje porzucony.
                Ale mozna porzucac dziecko trzymajac je na rekach i kolysząc - jesli sie marzy,
                zeby juz sie to wreszcie skonczyło i zeby mnie zostawiło w spokoju, dało odetchnac.
                To bardzo ciekawe, ze Ty bardzo sensownie postepujac troche niedorzeczne poglady
                wyglaszasz (mam ten mysli ten o konsekwencji wobec niemmowlecia). Swoja droga
                nie jestes pierwsza osoba, ktora znam, która tak ma. Sa tez takie, ktore maja na
                odwrót: przy bardzo sensownych pogladach popełniaja glupoty.
                To bardzo ciekawe.
                • kanaryjka Re: Wielbladzie 07.07.09, 12:46
                  Nie wmowicie mi drogie mamy (o ojcu nie wspominam, bo rozsądnie w
                  tej kwestii pisze), ze jak uniemozliwiam wzięcie do ręki lub
                  zabieram dziecku przedmiot którym może zrobic sobie krzywdę, a ono
                  zaczyna histerycznie plakać, to sygnalizuje tym samym głęboką
                  potrzebę bawienia się akurat tym przedmiotem. Dla mnie jest to
                  ewidenty ryk z powodu niezadowolenia. On to chce i koniec, i zdarza
                  mu sie położyć na podłodze, ale jak widzi brak reakcji z mojej
                  strony, to od razu przestaje.
                  Żeby było jasne, żadna krzywda mu się nie dzieje. Maluch jest często
                  noszony, przytulany, usypiany jest na rękach i karmiony piersią.
    • melodi1 Re: 9 miesięczny histeryk 04.06.09, 14:26
      sniezka ja ciebie doskonale rozumiem i nie dowierzam kiedy czytam te
      wszystkie komentarze,wlasnie weszlam na to forum bo szukalam
      odpowiedzi na podobny problem,mianowicie moja corka,wlasnie
      skonczyla 9 miesiecy i od kilku dni reaguje tak jak twoj syn na jaka
      kolwiek probe odebrania jej czegos co moze zrobic jej krzywde,np
      okulary mojej mamy ktore notorycznie chce jej zdjac,badz wyciaga
      smoczek z buzi swojej kuzynce i kiedy ja jej zabraniam ona wpada w
      histerie,krzyk jest niesamowity,polaczony z prezeniem itd,a kiedy
      jest zmeczona to sie nasila i nie ma mowy o uspokojeniu wiec
      zastosowalam technike nie zwracania uwagi i faktycznie to dziala po
      chwili sie uspokaja,ale nie wiem co robic zeby w przyszlosci nie
      wyroslo z niej dziecko ktore rzuci sie w sklepie na ziemie bo mama
      nie bedzie chciala jej czegos kupic(a takie przypadki juz widzialam)
      aaaaaaaaa...........
      • jola_ep Re: 9 miesięczny histeryk 04.06.09, 17:36
        > od kilku dni reaguje tak jak twoj syn na jaka
        > kolwiek probe odebrania jej czegos co moze zrobic jej krzywde

        1. Zastanowić, czy się, czy ten przedmiot rzeczywiście może wyrządzić jej
        krzywdę lub czy ona może go zniszczyć.
        2. Co się da - uprzątnąć z pola widzenia
        3. Spróbować zamiast zabierać, wymienić na coś równie ciekawego (niekoniecznie
        zabawkę, to, czym bawi się tata lub mam jest fajniejsze wink )
        4. Można spróbować odwrócić uwagę, najlepiej przenieść w inne miejsce.

        jak się szybko zareaguje, jest spora szansa na sukces smile A jak nie, to spokojnie
        pozwalamy się dziecku wyżalić. Np. w naszych ramionach.

        > ale nie wiem co robic zeby w przyszlosci nie
        > wyroslo z niej dziecko ktore rzuci sie w sklepie na ziemie bo mama
        > nie bedzie chciala jej czegos kupic

        No i co? To takie straszne? Każde dziecko ma prawo choć raz w życiu rzucić się z
        takiej okazji na podłogę. Będzie problem, będziesz go rozwiązywać.

        Pozdrawiam
        Jola
        • dzikiedzieci Re: 9 miesięczny histeryk 18.06.09, 23:26
          takie małe dziecko (9 miesięcy) nie planuje swoich działań, bo jest
          na to za małe
          nie działa intencjonalnie

          kiedy płacze, ze smutku, złości czy frustracji nie manipuluje, tylko
          komunikuje swoje uczucia
          zadaniem "wystarczająco dobrego rodzica" nie jest uczenie takiego
          dziecka, aby nie okazywało uczuć

          chodzi bardziej o to, żeby pomóc dziecku w poradzeniu sobie z
          trudnymi uczuciami

          takie małe dziecko nie potrafi się uspokajać, może się tylko poddać i
          dojść do wniosku "nie warto krzyczeć bo na mamę nie można liczyć, nie
          pomaga kiedy proszę ją o pomoc"

          czy na pewno to jest komunikat, który chcecie przekazać swoim
          dzieciom?

          poczytajcie "Mądrzy rodzice", to jest książka, która opisuje co
          dzieje się z mózgiem małego dziecka i dlaczego zachowuje się tak a
          nie inaczej
          • camel_3d Re: 9 miesięczny histeryk 06.07.09, 16:56

            > takie małe dziecko nie potrafi się uspokajać, może się tylko poddać i
            > dojść do wniosku "nie warto krzyczeć bo na mamę nie można liczyć, nie
            > pomaga kiedy proszę ją o pomoc"


            skoro piszesz, ze dzeicko nie ropbi czegos "specjalnie" to prosze nie pisz, ze
            dochodzi do wniosku. Nie..male dzeicko nie dochodzi do tak skomplkowanych
            wnioskow. Ono sie dopiero uczy. Ale jezeli si enauczy, ze po polozeniu wytsraczy
            zaczac wrzeszczec i mama podniesie to to jeszcze ppotrwa.
        • camel_3d Re: 9 miesięczny histeryk 06.07.09, 16:53

          > No i co? To takie straszne? Każde dziecko ma prawo choć raz w życiu rzucić się
          > z
          > takiej okazji na podłogę.


          SORY; ALE TU CHYBA NADAJEMY NA ROZNYCH FALACH:::
          dziecko ma prawo poprosci lub zasy<gnalizowac, ze cos chce. Rodzic ma prawo
          zdecydowac czy kupi dziecku to cos, czy nie...a dziecko musi odmowe
          zaakceptowac. Dziecko, ktore nauczylo sie, ze czasem mu sie odmawia z jakiegos
          powodu nie rzuca sie po podlodze. Innym razem o cos poprosi i to dostanie. Zyci
          eto nie tylko odmowy, ale i "pozytywne" odpowiedzi.

          Mam 8 miesiecznego malucha.
          Gazeta lezaca na stole czesto pada jego ofiarasmile ale ksiazki nie ruszy. Czasem
          dostaje do podarcia jakies reklamysmile Natomiast ksiazki zawsze zabieralem mu z
          reki. Nie wiem jaki i kiedy zalapal roznice..ale zalapal.
    • morekac Re: 9 miesięczny histeryk 19.06.09, 11:16
      Nawet jeśli 9-miesięczne dziecko stawia ktoki, to nie znaczy, że
      umie chodzić - może się czasem bać przejść te kilka kroków. Takie
      małe dzieci nie wymuszają i nie mają intencji obrażania sie na
      ciebie, i histeryzowania etc - one dbają o swoje dobre samopoczucie
      co najwyżej, jak każdy organizm.
      Jeśli potrzebujesz zrobic coś, czego nie możesz zrobić z dzieckiem -
      umieść go w bezpiecznym miejscu typu kojec, powiedz co musisz zrobić
      i smaż kotlety, myj ręce etc - pewnych rzeczy nie przeskoczysz i
      czsem musisz zaakceptowac, że mały będzie płakał. Małe dzieci często
      płaczą - jak inaczej mają pokazać, że im źle?
      Co do piersi - mądrość ludowa zalecała rok i 6 niedziel, można i
      dłużej - ale jeśli cię to strasznei wyczerpuje, odstaw go teraz, bo
      po prostu będziesz zła na niego (już pewnie jesteś...). A do swojego
      łóżeczka dzieci same dojrzewają - moje córki dojrzały w wieku ok 2-3
      lat i jakoś nie zauważyłam negatywnych konsekwencji spania z
      rodzicami. Osatecznie wszystkie małe ssaki uwielbiają spać z kimś i
      nie bardzo rozumiem, dlaczego ludzie mają obsesję na temat spania
      niemowląt we własnych łóżkach...
    • agusa79 Re: 9 miesięczny histeryk 23.06.09, 11:59
      moja rada - ale tylko to jest mój pogląd :
      powinnaś być konsenkwentna, wychodzi na to , że Twój synek ma
      charakterek i powinien już teraz wiedzieć że nie wszytko może dostać
      bo potem zupełnie nie zapanujesz nad nim. Wiem, że może to być
      przykre i bolesne (dla Ciebie też) ale jak masz taką sytuację to
      wytłumacz mu dlaczego nie i odejdź a jak będzie płakał to musisz TY
      go przeczekać a nie jak jest teraz , że to on wygrywa. Może takl być
      kilka razy może kilkanaście ale zaskoczy, zobaczysz. Tylko jedna
      sprawa pamiętaj , że to musi dotyczyć konkretnych sytuacji, żeby
      synek wiedział , że jak chce na ręce bo chce sie poprzytulać to
      wtedy Ty przyjdziesz do Niego. powaodzenia smile
      • malinova14 Re: 9 miesięczny histeryk 24.06.09, 21:26

        9mies dziecko to nie histeryk a maly czlowieczek po
        prostu ,wymagajacy wiecej niz np inne dziecko no bo kazde jest inne.
        Skoro placze to jest mu zle wiec zajmij sie nim ,uspokoj i nie
        pozwol plakac bo taki placz wlasnie przechodzi do fazy histerii i
        wtedy jest trudno.Zajmij czyms ,odwroc uwage,przytul a zobaczysz po
        pewnycm czasie bedziesz miec inne dziecko.
    • bb997 Re: 9 miesięczny histeryk 06.07.09, 12:43
      Ufff jak bardzo nie lubie takiej uszczypliwej krytyki. Chcecie
      wmówic dziewczynie że nie kocha swojego dziecka, jest gorsza matka
      od Was bo malucha cały dzien nie nosi i w chuste nie
      zainwestowała!!! Ejjj bez przesady
      Mam 9 miesieczna córeczke, jest super grzecznym maluchem, nie
      wymusza, tak tak dzieci pragna miłosci, przytulania, spiewania,
      kołysania. Wtedy kiedy tego chca oczywiscie a nie wtedy kiedy to my
      mamy ochote poprzytulac sie z takim szkrabem. ja tule dzieci, kocham
      swoja dwujke do szaleństwa ale to nie znaczy ze pozwole nnawet 9
      miesiecznemu szkrabowi wejsc na głowe! Swój czas staram sie dzielic
      jakos pomiędzy prace, 4 letniego synka , meza, dom- kolejnośc
      przypadkowa. Sorry ale jak bym o 16 wpadła do domu, chwyciła chuste
      i biegała z nia z odkurzaczem czy przy garkach pichciła!!! A gdzie
      czas dla innych nie wspomne o sobie. Dzieci są dla mnie sensem życia
      i radościa, cisze sie każda chwila z nimi spedzona ale nie wariuje i
      daje nawet 9 miesiecznej Miluni do zrozumienia, że sa inni poza nia.
      Nie z wyrachowania i zrobienia jej na złosc. Staram sie zajac ja
      czyms innym, jezeli nie moge spełnic w danej chwili jej checi na
      noszenie. Skutkuje!!! Zycze niektórym mamusiom wiecej dystansu, może
      jak troche odpuścicie to Wasze wypowiedzi przestana byc przepełnione
      jadem i krytyką. Ja zawsze wychodziłam z załozenia ; szczesliwa i
      zadowolona mama to szczesliwe i zadowolone dzieciaki!!!! Nie
      zamierzam sie dać zwariować, a tobie śniezko radze usmiechac sie
      czesto do synia i z tym, usmiechem tłumaczyc mu,, teraz nie'' a
      późnioej ze spokojem i bez wymuszonej nerwówki poswiecic mu czas i
      nosic wtedy do upadłego. Powiedz mu tez ze ma super mamę!!! Bo kazda
      z nas jest super mamą chociażby za samo to że znajduje czas by tutaj
      zajrzecsmile
      • mruwa9 Re: 9 miesięczny histeryk 06.07.09, 13:25
        Zjadliwosc nie wynika z tego, co autorka robi czy nie robi ale z
        tego, jak interpretuje, jakie intencje przypisuje niemowlakowi.
        Oczywiscie, ze rodzic ma swoja ogranizona wydolnosc psychofizyczna i
        czasowa i ze czasem kazde dziecko musi poplakac, bo nie zawsze da
        sie w ciagu sekundy znalezc przy dziecku. Tylko czym innym jest
        swiadomosc, ze dziecko sygnalizuje jedynie swoje potrzeby, ktore w
        danym momencie jestem lub nie jestem w stanie zaspokoic, a czym
        innym podejrzewanie niemowlecia o zlosliwosc i histerie.
        • camel_3d Re: 9 miesięczny histeryk 06.07.09, 17:01
          wiesz mruwa..dla mnie nie jest sygnalizajc potrzeby, kiedy dzeicko noszone przez
          ostatnio godzine, nagle zaczyna krzyczec bo polozone zostalo na ziemi.
          Dla mnei to kwestia przyzwyczajenia. Dopoki bylo malutkie i lekkie bylo noszone,
          kolysane, lulane.. nagle przychodzi czas, ze staje sie wieksze, ale mimo to hce
          byc caly czas noszone, lulane, przytulane itd...

      • camel_3d Re: 9 miesięczny histeryk 06.07.09, 16:58
        popieram. nic dodac nic ujac.

        roznica polega na tym, ze kiedys bnyly w mieszkaniu babcie ( inne dzieci), ktore
        sie maluchem zajmowaly, a teraz jestesmy zdani na siebie.
        • verdana Re: 9 miesięczny histeryk 06.07.09, 18:01
          Mam wrazenie, ze każdy pisze o czym innym. oczywiscie, 9-miesięczne
          dziecko nie "manipuluje", ale potrafi zadbać o siebie. Jesli wie, ze
          placz powoduje, ze rodzice wezma na rece, płacze. Na pewno dziecku w
          tym wieku potrzebna jest czulość, przytulanie, uwaga - ale na pewno
          nie jest porzebne noszenie caly czas, chocby dlatego, ze noszone
          stale dziecko nie ma szans rozwijać wielu potrzebnych umiejętnosci -
          chodzenia, raczkowania, manipulowania przedmiotami. jesli dziecko
          naprawde chce być cały czas na rękach zaczęłabym od zbadania , czy
          jest zdrowe - moze zabkuje (bardzo prawdopodobne) i chce być z kims,
          bo go boli? Moze ma inne, nieprzyjemne dolegliwości?
          W rzypadku, gdy dziecko jest zdrowe nie bylabym jednak aż tak
          ustepliwa. Trudno - nie da sie dziecka nosić caly czas. Najlepiej,
          zaby dziecko mialo caly czas mame "na widoku", można mu pospiewac,
          pogadać do niego - ale nie zawsze trzeba brac na ręce.
          • bb997 Re: 9 miesięczny histeryk 07.07.09, 11:22
            Dokładnie tak!!!
          • camel_3d Re: 9 miesięczny histeryk 07.07.09, 11:28
            > Najlepiej,
            > zaby dziecko mialo caly czas mame "na widoku", można mu pospiewac,
            > pogadać do niego - ale nie zawsze trzeba brac na ręce.

            no..najlepiej tak..ale jak wsadze miska do kojca, to zebym nie wiem na jakim
            widoku byl to bedzie marudzil i stekal.. no ale niestet ymusi tam siedziec, bo
            mam kuchnie i salon w jednym..i nie chce zeby sie pod nogami paletal bo sie moze
            poparzyc..
          • morekac Re: 9 miesięczny histeryk 07.07.09, 13:27
            Myślę, że po prostu trzeba zaakceptowac dwie rzeczy:
            1. że małe dzieci często płaczą i nie da się tego uniknąć. Tylko w
            ten sposób potrafią zakomunikowac swoje potrzeby i odczucia.
            2. że rodzić tez czasem musi pewne rzecy zrobić bez udziału dziecka.
            Musi i już.
            W związku z tym dziecko odstawione do kojca np. na czas gotowania
            obiadu pewnie będzie płakało i należy się z tym pogodzić. To, że
            dziecko płacze, nie oznacza, że mamusia czy tatuś są z definicji do
            kitu.
    • kanaryjka Re: 9 miesięczny histeryk 07.07.09, 12:49
      Szkoda tylko, że dzięki waszym złośliwościom, a nie konkretnym
      radom, autorka wątku nie przeczytała późniejszych odpowiedzi, które
      mogłyby jej pomóc.
      Po co tyle epitetów i szufladkowania w waszych wypowiedziach, rety
      dajcie sobie na wstrzymanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka