kobiece narządy płciowe

02.06.09, 15:53
pytanie do mam dziewczynek. jak uczycie swoje małe córeczki nazywać vaginę
("pupę z przodu"), spotkałam się z używaniem, jako słowa ogólnie przyjętego,
ale dla mnie wciąż wulgaryzmu, - c..a bądź zdrobniale c..ka nie przejdzie mi
przez gardło, ani nie zamierzam tak uczyć córeczki. ale jak w takim razie
wyjść z tej sytuacji? próbuję po prostu vaginka. a WY?
    • panda32 Re: kobiece narządy płciowe 02.06.09, 17:05
      psipsia, psipka, bułeczka, kasia, pisia itp ; ) Byle nie "pupa z przodu"! a
      waginka brzmi jakoś nie po polsku
    • kammik Re: kobiece narządy płciowe 02.06.09, 17:25
      Wagina to pochwa, na pupę też mówisz jelito?
    • tym08 Re: kobiece narządy płciowe 02.06.09, 17:42
      siusia/siuska
      • ochotka69 Re: kobiece narządy płciowe 02.06.09, 18:12
        Pipka i dupka. Nie widzę w tym nic gorszącego.
    • mrs.solis Re: kobiece narządy płciowe 02.06.09, 18:14
      Pelno jest takich watkow na malym dziecku. Jak nie moze ci przejsc
      przez gardlo cipka to moze sikulinka albo pisia bedzie lepsze.
    • ga-ti Re: kobiece narządy płciowe 02.06.09, 18:45
      Niedawno czytałam bardzo podobny wątek! Bardzo dużo pomysłów zarówno dla dziewczynek i dla chłopców.
      My mówimy cipuszka, cipcia albo siusioszka, siusiucha.
    • kanna Re: kobiece narządy płciowe 02.06.09, 21:18
      Zanim córeczka sie urodziła sadziłam, że będe uzywac słowa "siuśka"
      (prtzez analogie do siusiaka).
      Ale potem w praniu wyszło, że mała ma cipeczkę.
      • aduerin Re: kobiece narządy płciowe 02.06.09, 21:30
        >mała ma cipeczkę
        rozumiem ze skoro corka ma cipeczke to przez analogie ty jestes
        posiadaczka C.I.P.Y? I tego uczysz dziecko? brawo! Jaka elegancja i
        kultura!
        • aduerin Re: kobiece narządy płciowe 02.06.09, 21:33
          uprzedze wypowiedzi tych, do ktorych owa analogia nie dotrze: cip.a
          jest slowem wulgarnym. Tak samo pozostaje wulgarnym zdrobnienie od
          owego slowa, ktorym to tak chetnie sie poslugujecie w rozmowach z
          dziecmi. Sprobujcie sobie porownac: czy uczycie dzieci slowa:
          chu.jek? albo kur.ewka?
        • wieczna-gosia Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 06:59
          no ja np. mam cipe. Pochwe oraz wagine miewam wylacznie u lekarza, o ile pochwe
          jeszcze trawie to na wagine jeze sie wewnetrznie. I przykro mi bardzo ale c.ipa
          nie jest analogia do ch.... czy kur....., gdyz jest nia p.izda.
          • angazetka Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 09:32
            > I przykro mi bardzo ale c.ipa
            > nie jest analogia do ch.... czy kur....., gdyz jest nia p.izda.

            "Ci..." także jest wulgaryzmem, sprawdź w słowniku.
            • kammik Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 10:22
              "Kobieta" też kiedyś była wulgaryzmem.
              • angazetka Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 10:26
                Z naciskiem na kiedyś. Jakieś pięć wieków temu. Za pięć wieków
                może "ci..." przestanie nim być...
        • ga-ti Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 12:35
          aduerin napisała:

          > >mała ma cipeczkę
          > rozumiem ze skoro corka ma cipeczke to przez analogie ty jestes
          > posiadaczka C.I.P.Y? I tego uczysz dziecko? brawo! Jaka elegancja i
          > kultura!
          Spokojnie, Aduerin!
          Możesz mówic do swojej córki jak chcesz i o sobie również.
          W mojej rodzinie kobiety nie mają ci... tylko cipki tongue_out I jakoś nikomu to nie przeszkadza. To nie my jesteśmy C..py (takie określenie kobiety uważam za wulgaryzm), tylko między nogami mamy cipki.
          No ja jestem wyjątkiem, mąż twierdzi, że mam brzoskwinkę smile
        • kanna Re: kobiece narządy płciowe 04.06.09, 22:28
          Ja mam raczej cipkę big_grin

          Pochwa brzmi dośc medycznie, choc oczywiście córeczka zna ta
          nazwę smile Jak równiez cały cykl rozmnażania (tak, równiez słowo penis
          oraz siusiak; jak tez plemnik) czym wprowadza w zakłopotanie panie w
          przedszkolu smile
        • wana Re: kobiece narządy płciowe 19.06.09, 15:41
          Nie, to nie tak, ja nie widzę powodów, dla których dorosła kobieta w
          oczach dziecka nie może mieć tego samego... U nas mąż i syncio mają
          siusiaki smile
    • chalsia Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 00:02
      jest takie ładne polskie słowo: łono
      • wieczna-gosia Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 09:01
        alternatywnie memlon smile
        • aurita Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 09:12
          oplulam monitor!!!!!!!!!!!!!
          zadam satysfakcji!!!!!!!!!!!!!
        • nangaparbat3 Gosia! 03.06.09, 14:19
          A ja myślałam, ze "memłon" to nasze rodzinne - a moze my rodzina????????
          • angazetka Re: Gosia! 03.06.09, 15:39
            Moje rodzinne też wink Widać jesteśmy jakas rodziną memłona.
            • nangaparbat3 Re: Gosia! 03.06.09, 18:08
              wink wink wink
          • wieczna-gosia Re: Gosia! 03.06.09, 17:49
            to byl dialog z jakijs ksiazki
            - racz spoczac na mem lonie.
            - a co to jest memłon?

            czy cos w tem guscie.
            • nangaparbat3 Re: Gosia! 03.06.09, 18:07
              Ta ksiazka to chyba Hamlet.
              Ale u mnie opowiada się, że ciocia będąc dzieckiem pytala: a co to "memłon"?
              • wieczna-gosia Re: Gosia! 03.06.09, 18:23
                czekaj wyobrazasz sobie kwestie w "Hamlecie" "a co to jest memłon?"- bo ja wiem
                ze szekspir byl facet z jajami ale chyba nie az takimi. Acz nie wykluczam ze w
                ksiazce o ktorej wspominam "hamleta" mogli czytac smile
                • nangaparbat3 Re: Gosia! 03.06.09, 18:45
                  Wydaje mi się, ze w pewnym momencie Hamlet moiw do Ofelii: spocznij na MEM ŁONIE
                  (pisownia przedwojenna).
                  • wieczna-gosia Re: Gosia! 03.06.09, 20:34
                    tak ale w dialogu bylo " a co to jest memłon"- dlatego memłon jest taki
                    rozpowszechniony smile
    • angazetka Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 00:51
      Nie ma w Polsce w sprawach seksualności języka między medycznym a
      wulgarnym uncertain Wolę więc medyczny - wagina to wagina. Jakieś "pusie"
      by mnie śmieszyły infantylizmem, "cipka" czy "pipka" są wulgarne.
      • bi_scotti Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 03:00
        Zawsze byl penis i wagina (przez "w" rzeczywiscie wyglada dziwnie
        ale to pewnie skrzywienie anglo, ktore mnie otacza wink ). Podobnie
        zreszta zawsze byly piersi (jak slysze lub czytam o "cycuszkach" to
        tak jakby ktos skrobal widelcem po szkle - brrr!), posladki (pupa
        wylacznie w odniesieniu do gomrobwiczowskiego "upupiania"!) i
        zadnych innych wymyslow jezykowych. Ale ja nawet jak dzieci byly
        male to unikalam "raczek", "nozek", "zabeczkow" i "buziaczkow" - o
        ile cenie bogactwo polskich zdrobnien, tak "dziubdzianie" przy
        dzieciach zawsze jakos mi nie lezy smile
        • aurita Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 09:14
          wagina to pochwa, widze, ze do niektorych nie dociera. Powinnas mowic "wargi
          sromowe" ?

          Ja mowie cipka... nie mam lepszego pomyslu
          • angazetka Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 09:29
            > wagina to pochwa, widze, ze do niektorych nie dociera. Powinnas
            mowic "wargi sromowe"?

            No tak. Tak to się właśnie nazywa.

            > Ja mowie cipka...

            A na penisa mówisz "chuik"?
            • aurita Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 10:03
              > A na penisa mówisz "chuik"?

              no co Ty maz by sie obrazil!!!. Mowie "Henio" smile (ewentualnie "mega super
              magnum", sa rzeczy na temat ktorych lepiej w obecnosci chlopow nie zartowac )suspicious

              A na powaznie, masz bledne zalozenia ze cipka i chuik sa odpowiednikami
              • angazetka Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 10:08
                > A na powaznie, masz bledne zalozenia ze cipka i chuik sa
                odpowiednikami

                Nie jest ono błędne. "Ci..." - "wulgarnie: żeński organ
                płciowy", "ch..." - "wulgarnie: członek męski" (za słownikiem PWN).
                Oprócz tego jedno i drugie jest wyzwiskiem. No sorry, nie widzę
                róznic semantycznych.
                • donkaczka Re: kobiece narządy płciowe 04.06.09, 14:05
                  no ja bym inaczej sparowala
                  ci..pa - fi..ut
                  pi.a - ch.j

                  i cipka przestaje byc az tak wulgarne, nie?
          • lila1974 Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 13:34
            Również mówię "cipka" i nigdy nie odbierałam tego słowa wulgarnie.
          • bi_scotti Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 15:56
            aurita napisała:

            > wagina to pochwa, widze, ze do niektorych nie dociera. Powinnas
            mowic "wargi
            > sromowe" ?
            >
            www.nlm.nih.gov/medlineplus/ency/images/ency/fullsize/17050.jpg

            W moim "swiecie" labia fatycznie jest uzywana wylacznie w gabinecie
            lekarskim - na codzien jest penis & vagina - i KAZDY wiec o co
            chodzi smile Komunikacja i porozumienie wymykaja sie najczesciej
            SCISLYM definicjom!
      • lila1974 Wygląda na to, że nie ma dobrego rozwiązania 03.06.09, 13:32
        synonimy: (1.1) wulg. wulgarnie pipa, wulg. wulgarnie pi..., wulg. wulgarnie
        kapa, wulg. wulgarnie kapsko, daw. dawniej ciupa[1], kuciapa, kuciapka, psita,
        dziura, piczka, eufem. eufemistycznie muszelka, eufem. eufemistycznie
        brzoskwinka, eufem. eufemistycznie myszka
        • wieczna-gosia Re: Wygląda na to, że nie ma dobrego rozwiązania 03.06.09, 15:28
          Ja pamietam ze dowcip o Kapturku znalam w wersji "o ja glupia pipa zapomnialam
          kapturka" smile

          no coz jesli okreslenia niewulgarne zaczynaja sie od brzoskwinki to trudno bede
          trendem postepowym i nie bede czekac 500 lat smile
        • wieczna-gosia Re: Wygląda na to, że nie ma dobrego rozwiązania 03.06.09, 15:30
          znamienne jest ze poza p.izda wszystko przez cenzure gazety przeszlo smile ze
          smiechu boli mnie kuciapka smile
          • gusia_30 Re: Wygląda na to, że nie ma dobrego rozwiązania 10.06.09, 12:02
            Poprostu ubawiłam się popachy a ta kuciapka mnie powaliła
    • mustardseed Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 09:18
      Ale przecież wagina to narząd WEWNĘRZNY. To co widać to wargi
      sromowe. To dzięki za takie nazewnictwo.
      To rzeczywiście tak, jakby zamiast pupa mówić jelito grube.
      Uważam, że siuśka i siusiak na potrzeby dzieciece jest jak
      najbardziej ok.
      • mruwa9 Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 09:58
        Pochwa/vagina jest wystarczajaco ukryta, zeby dziecko moglo nie
        miec pojecia o jej obecnosci wink Okolice narzadow plciowych
        zewnetrznych to krocze lub srom. Brzmi okropnie, nie? U nas jednak
        funkcjonuje okreslenie pupa z przodu i pupa z tylu, jest neutralne.
        Cipka w moich okolicach jest dosc silnym wulgaryzmem, to nie jest
        slowo, ktorego zyczylabym sobie w codziennym slowniku przedszkolaka,
        siuski itp. slowa brzmia, moim zdaniem, infantylnie i glupio.
    • magda762 Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 11:53
      U mnie w rodzinie od zawsze wszystkie dziewczyny (babcia, ciocie,
      moja mama, ja) mają rodzynkę.
      Teraz nawet mój mąż nie powie inaczejsmile
      Może dla innych brzmi to trochę dziwnie, ale dla mnie miło.
      • ga-ti Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 12:29
        Bardzo sympatycznie! smile
    • paszczakowna1 odwulgaryzować 'cipkę' 03.06.09, 14:09
      > ale dla mnie wciąż wulgaryzmu, - c..a bądź zdrobniale c..ka nie przejdzie mi
      > przez gardło, ani nie zamierzam tak uczyć córeczki.

      Mi też nie przechodziło, ale się przemogłam. Po paru miesiącach nie ma problemu.
      Bo, jak widać, jest konieczność. Potrzebne jest ogólnie przyjęte ('brzoskwinki'
      i 'rodzynki' odpadają w przedbiegach ze względu na ten punkt), neutralne, i nie
      medyczne określenie. Zatem 'cipkę' trzeba odwulgaryzować, i sądząc chociażby z
      wypowiedzi na tym forum, proces jest w trakcie.
      • nangaparbat3 Re: odwulgaryzować 'cipkę' 03.06.09, 14:23
        Mnie sie "cipka" jakoś w ogole nigdy wularnie nie kojarzla, zawsze miło, ciepło
        i z czułością, tak tez sie zwracalam do będącej jeszcze niemowleciem corki: no,
        córuniu, dawaj tu cipkę, mama ci namasci - to w czasie przewijania.
      • angazetka Re: odwulgaryzować 'cipkę' 03.06.09, 15:41
        Chyba wolę brzoskiwinię, rodzynkę czy myszkę. Potrzby
        odwulgaryzowania cipki nie widzę wink
        • wieczna-gosia Re: odwulgaryzować 'cipkę' 03.06.09, 17:48
          i przyjdzie dziewczynka do przedszkolanki i powie- "boli mnie myszka" a pani
          gryzonia bedzie szukac. W nurcie zwierzecym pozostajac czy "boberek" jest wulgarny?
          • angazetka Re: odwulgaryzować 'cipkę' 03.06.09, 18:02
            > i przyjdzie dziewczynka do przedszkolanki i powie- "boli mnie
            myszka" a pani gryzonia bedzie szukac.

            A to pani musiałaby być tępawa. Zwłaszcza że dziewczynka chyba umie
            pokazać, gdzie ją boli. Ewentualnie: uczmy dziecko nazw medycznych,
            nikt nie będzie miał watpliwości.

            > W nurcie zwierzecym pozostajac czy "boberek" jest wulgarny?

            Nie. Ale kojarzy mi sie niesmacznie z akcją "Studentko, ogól bobra"
            z UJ - wtedy pierwszy raz usłyszałam to okreslenie.
            • paszczakowna1 Re: odwulgaryzować 'cipkę' 03.06.09, 22:16
              > > i przyjdzie dziewczynka do przedszkolanki i powie- "boli mnie
              > myszka" a pani gryzonia bedzie szukac.
              >
              > A to pani musiałaby być tępawa. Zwłaszcza że dziewczynka chyba umie
              > pokazać, gdzie ją boli. Ewentualnie: uczmy dziecko nazw medycznych,
              > nikt nie będzie miał watpliwości.

              Yyy, "bolą mnie wargi sromowe"? Niby można, ale myślę, że wywołałoby to większą
              sensację niż "cipka", a i tak stwarzałoby pole do nieporozumień.

              A na hermetyczne słownictwo w tym zakresie mam osobiste uczulenie. U mnie w
              domu, nie wiedzieć czemu, nie używało się terminu "chcę kupę", a "chcę puka". I
              do tej pory pamiętam moje potworne zakłopotanie, gdy jako 4 czy 5-latka
              usiłowałam zakomunikować to koleżance mamy, która się mną chwilowo zajmowała, i
              natknęłam się na barierę komunikacyjną.
              • wieczna-gosia Re: odwulgaryzować 'cipkę' 04.06.09, 09:24
                paszczakowka chcialas stolec oddac po prostu a nie kupe smile

                ja tutaj akurat nauczylam uniwersalnego "musze do toalety". Zasadniczo dziecko
                moze tez mowic boli mnie TAM na dole z przodu lub z tylu i tez przezyje.
            • phi.phi Re: odwulgaryzować 'cipkę' 10.06.09, 19:32
              angazetka napisała:

              > Nie. Ale kojarzy mi sie niesmacznie z akcją "Studentko, ogól bobra"
              > z UJ - wtedy pierwszy raz usłyszałam to okreslenie.

              smile Z tego, co pamiętam, studenci apelowali o NIE golenie bobra <LOL>
              i.lawka.pl/graf/zdjecia/org/2278.jpg
          • kammik Re: odwulgaryzować 'cipkę' 03.06.09, 20:41
            > czy "boberek" jest wulgarny?

            Zależy od stopnia wilgotności i rozdziawienia smile
          • aduerin przychodzi dziewczynka do pani a pani pedofil 03.06.09, 23:17
            a to ta pani by jakims pedofilem musiala byc, zeby dziecku w myszce
            czy jak to nazwiecie grzebac. Do wszystkich zwolenniczek i
            posiadaczek malej c.ipy- to, ze wy uwazacie te slowa za normalne,
            nie oznacza, ze takowe sa. Znam dzieci kilkuletnie, ktore nagminnie
            uzywaja slowa ku.wa i uwazaja je za takie same slowa jak np gazeta i
            jabłko. Ale dzieci nie rozumieja, ze to tzw brzydkie wyrazy, bo w
            ich domach funkcjonuja jako normalne "przerywniki". Widocznie z
            takich domow pochodzicie...
            • wieczna-gosia Re: przychodzi dziewczynka do pani a pani pedofil 04.06.09, 09:22
              sluszny wiosek. Nie wiem czy dalej mozesz sie brukac, ja na twoim miejscu
              zabralabym odbyt gdzie indziej. Razem z waginka.
              • donkaczka Re: przychodzi dziewczynka do pani a pani pedofil 04.06.09, 14:07
                i dlatego jestem przeszczesliwa mieszkajac za granica, bo moje dzieci beda znaly
                soczyste wiazanki, ktorych urody na szczescie nikt nie doceni smile
              • aurita Re: przychodzi dziewczynka do pani a pani pedofil 05.06.09, 18:29
                > zabralabym odbyt gdzie indziej. Razem z waginka.

                yes yes yes big_grin
          • chalsia Re: odwulgaryzować 'cipkę' 04.06.09, 00:21
            > gryzonia bedzie szukac. W nurcie zwierzecym pozostajac czy "boberek" jest
            wulgarny?


            "boberek" nie jest "nasz", więc nie jest wulgarny. A przede wszystkim dla
            większości jest niezrozumiały.
    • gabrysia_online Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 15:50
      DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA ZAANGAŻOWANIE W TEMAT, OSTATECZNIE STANĘŁO NA PIPUSI. może
      nie wszystkim to przypadnie do gustu, ale dla mnie słowo na c jest i będzie
      wulgaryzmem, wagina to głupi pomysł - dziękuję za wytknięcie, że przeciez to
      narząd wewnętrzny. fakt. mam nadzieję, że nie zgorszyłam Was swoim pierwszym
      postem, forum jest w końcu od tego żeby się radzić lub czegoś dowiedzieć.
      pozdrawiam.
      • wieczna-gosia Re: kobiece narządy płciowe 03.06.09, 17:46
        pipusia to tez wulgarzm na zasadzie ze cipeczka jako zdrobnienie od slowa
        wulgarnego to tez wulgaryzm. Ja tam bym dziureczke rozwazyla albo kuciapke jednak.
      • kanna Re: kobiece narządy płciowe 04.06.09, 22:35
        Pipa...hmm.. tez mi brzmi wulgarnie big_grin ci... - pipa... hmmm... pewnie
        przez analogie wink

        Waginka mi sie spodobała smile ale chyba przy cipeczce zostaniemy.
        • bi_scotti Do niechetnych waginie (?) ;) 05.06.09, 17:34
          Od kiedy to wagina NIE JEST kobiecym narzadem plciowym?
          Pytanie z poczatku watku bylo jak nazwac owe - wagina jak
          najbardziej odpowiada na to pytanie smile
          A tak w ogole to ktora czescia kobiecych narzadow plciowych jest
          ci..., pipa czy zdrobnienia o tychze? Sorry za uzycie tych slow, dla
          mnie tez brzmia (i wygladaja na pismie) one dosc oblesnie.
          • monika19782 Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 05.06.09, 18:30
            Mu mówimy po prostu pupcia, mujemy pupcię z przodu lub z tyłu.
            • nangaparbat3 Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 08.06.09, 22:37
              No nie.
              U mnie w rodzinie (mama, babcia) tez tak było, ale pupa to pupa, i do czego
              innego sluzy. Poza tym pupe ma kazdy - a cipke czy jak to zwac (byle zwac) -
              tylko dziewczynki i panie. Nie odbieraj corce tego przywileju.
          • aurita Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 05.06.09, 18:48
            Wagina jest czescia kobiecego narzadu plciowego. Mysle jednak ze corka forumki
            nie wsadza sobie palcow do pochwy (wagina?)
            Na zewnatrz mamy wargi sromowe (urocze w ustach dziecka) i łechtaczke (wolalabym
            aby sie nie koncentrowala na tej czesci anatomii).

            Zadne ogolu nie okresla. Cipka dla mnie to wlasnie caloksztalt.
            Mozesz uczyc dziecko: "boli mnie narzad moczowo-plciowy", grzecznie, milo i bez
            skojarzen

            (Brzoskwinki, meloniki i inne jadalne nie przeszlyby mi przez gardlo)

            • angazetka Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 05.06.09, 22:43
              > łechtaczke (wolalabym
              > aby sie nie koncentrowala na tej czesci anatomii).

              Chyba nie rozumiem. Nazwa jak nazwa.

              > Cipka dla mnie to wlasnie caloksztalt (...) (Brzoskwinki, meloniki
              i inne jadalne nie przeszlyby mi przez gardlo)

              Nawet ciekawe, że eufemizm nie przejdzie przez gardło, a słowo
              przynajmniej mocno nacechowane potocznoscią - tak.

              > "boli mnie narzad moczowo-plciowy"

              Mamy jakiś wspólny narząd moczowo-płciowy? Zawsze myslałam, że to
              dwa odrębne układy narządów.
              • bi_scotti Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 06.06.09, 02:28
                No nie chce sie czepiac ale gdzie jest ta definicja jakas
                potwierdzona naukowo/lingwistycznie/ginekologicznie (?), ze owa
                nieszczesna CIPKA/PIPKA (fuj - ochyda!) to, jak
                piszesz "caloksztalt". Znaczy co - to jest caly zestaw od wzgorka
                lonowego po macice i jajniki? Czy moze jednak jakos wybiorczo: tylko
                wargi sromowe, lechtaczka i pochwa? A niby dlaczego tylko tyle?
                Sorry, ale to ja juz zdecydowanie wole wagine jako "reprezentanke"
                lub wrecz "ambasadorke" owego "caloksztaltu" wink Long live healty
                vaginas!
                wink wink wink
                • mruwa9 Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 06.06.09, 08:26
                  Tu nie chodzi o niechec wagionie (zreszta po polsku vagina to
                  pochwa i skoro istnieje polskie slowo, okreslajace ten narzad, to
                  powinno sie go uzywac , wagina brzmi pretensjonalnie i
                  importowanie wink, ale o to, ze pochwa to inny narzad, ktorego ni
                  widac na zewnatrz (chyba, ze sie cierpi na wyladanie pochwy, ale w
                  wieku naszych corek raczej mowy o tym ie ma..), wiec nazywanie
                  okolicy krocza czy sromu wagina/pochwa nie odpowiada prawdzie.
                  Bo rejon ciala, o ktorym jest tu mowa nazywa sie wlasnie sromem lub
                  kroczem, A na uzytek moich dzieci- pupa ( z przodu, z tylu), bo jest
                  to okreslenie, ktore jasno uzmyslawia dziecku rejon ciala, w sposob
                  zrozumialy dla dziecka, nie ucieka sie do wulgaryzmow (cipki,
                  pipki), ani okreslen zastepczych, niemajacych zwiazku z anatomia, za
                  to brzmiacych jakos tak, jakby sie chcialo uniknac wlasciwego
                  okreslenia (te rodzynki i brzoskwinki-??? ).
                  • paszczakowna1 Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 06.06.09, 10:49
                    > A na uzytek moich dzieci- pupa ( z przodu, z tylu), bo jest
                    > to okreslenie, ktore jasno uzmyslawia dziecku rejon ciala, w sposob
                    > zrozumialy dla dziecka

                    Hmm... Chłopiec z tyłu ma pupę, a z przodu siusiaka/penisa. Dziewczynka z tyłu
                    ma pupę, a z przodu co? A, też pupę. Upośledzona jakaś istota.
                    • 0golone_jajka Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 06.06.09, 11:30
                      Zgadzam się. Wmawianie dziewczynce że ma dwie pupy to jakaś porażka. Ja mówię dziurka, choć pupa to niby też dziurka, ale jednak dzieciaki widzą różncę. Bo ta różnica istnieje, a pupa z przodu i pupa z tyłu to kompletna pomyłka.
                    • nangaparbat3 Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 08.06.09, 22:40
                      No własnie - z przodu pupa, z tylu pupa, po prostu jedna wielka pupa, zeby juz
                      nie wyciagac bardziej drastycznych wnioskow.
                • aurita Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 06.06.09, 17:14
                  > piszesz "caloksztalt".
                  zadnej definicji nie ma , dla mojego dziecka "cipka" to to z przodu (wargi,
                  lechtaczka). O jajnikach, macicy i pochwie raczej nic jeszcze nie wie
                  > Sorry, ale to ja juz zdecydowanie wole wagine jako "reprezentanke"
                  alez nie przepraszaj smile
                  a dlaczego nie po polsku "pochwa" ?
              • aurita Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 06.06.09, 17:38
                > Chyba nie rozumiem. Nazwa jak nazwa.

                nie rozumiesz rzeczywiscie bo nie o nazwe tu chodzi tylko o czesc anatomii, jak
                wyraznie napisalam, cytuje jeszcze raz "wolalabym aby sie nie koncentrowala na
                tej czesci anatomii".

                > Nawet ciekawe, że eufemizm nie przejdzie przez gardło

                dla opornych: brzoskwinka jest do lizania (jedzenia) lechtaczka mojej 4 letniej
                corki nie jest. KPW?

                > > "boli mnie narzad moczowo-plciowy"
                > Mamy jakiś wspólny narząd moczowo-płciowy?

                Dyskusja dotyczy jak nazwac "to z przodu" u dziewczynek: niewatpliwie
                dziewczynki maja tam oprocz sromu ujscie narzadu moczowego.
                Ujscie cewki moczowej zaliczamy do narzadow plciowych zewnetrznych.

                • nangaparbat3 Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 08.06.09, 22:42
                  aurita napisała:

                  "wolalabym aby sie nie koncentrowala na
                  > tej czesci anatomii".

                  a coz Ty tu masz do "wolenia"?
                  jej łechtaczka, jej sprawa, nawet jak ma cztery lata.
                  • aurita Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 09.06.09, 15:43
                    > jej łechtaczka, jej sprawa, nawet jak ma cztery lata.

                    no niestety nie Jej sprawa, Jej sprawa bedzie jak bedzie wiedziala do czego to
                    sluzy i jak tego madrze uzywac.
                    (chyba znowu pisze Jej z duzej... nie moge sie opanowac smile)
                    • nangaparbat3 Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 09.06.09, 21:25
                      Zapewniam Cie, ze niejedna mała dziewczynka swietnie wie, do czego służy.
                      • aurita Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 09.06.09, 21:32
                        tylko niestety nie zawsze wie ze publicznie nie za bardzo wypada.
                        • nangaparbat3 Re: Do niechetnych waginie (?) ;) 09.06.09, 21:49
                          No tak. I o tym warto ją poinformowac smile
    • zawilec1 Re: kobiece narządy płciowe 06.06.09, 11:09
      Moim zadniem warto nauczyc dzieci, że chłopcy maja penisa, a
      dziewczynki srom, że są to nasze miejsca intymne, których nikt nie
      moze ogladać lub dotykać w sposób, który sprawia, że dziecko czuje
      sie nieswojo.
      Niektóre dzieciaki w szkole na lekcjach biologi czy wdż w klasie IV,
      V,VI dostają głupawki nie do opanowania, kiedy słysza penis, srom,
      okres, moszna itp, albo robi sie im słabo /dziwczynkom/, myślę, że z
      zażenowania, aby ukryć zmieszanie. Po dzieciach od razu widac jaką
      wiedzę i jaki stosunek do intymności wynosza z domu rodzinnego. A to
      dom, nie szkoła sa najlepszym miejscem do wychowywania w tym
      obszarze.
      • aurita Re: kobiece narządy płciowe 06.06.09, 17:18
        > V,VI dostają głupawki nie do opanowania, kiedy słysza penis, srom,

        Wiesz moje niespelna 4 letnie dziecko ma glupawke na slowo "kupa"
        Uczyc warto ale moze odpowiednio do wieku?
      • nangaparbat3 Re: kobiece narządy płciowe 08.06.09, 22:43
        "Srom" - czyli "wstyd" to ohydne, odrażajace słowo. Ponizajace.
        Chłopiec ma penis, ktorym sie chwali, dziewczynce z gory narzuca sie wstyd, ze
        ma taka a nie inną budowe ciala.
        koszmar.
    • uullaa A 'żabka'? 06.06.09, 14:42
      Ciekawe, że w wątku nie padło to popularne określenie. Jak dla mnie
      nie ma ono cech wulgarnych, infantylizujących ani erotycznych. Jest
      sympatyczne. Co wy na to?
      • bi_scotti Re: A 'żabka'? 06.06.09, 17:05
        Zabka jest sliska i zielona z wybaluszonymi oczkami albo
        przytrzymuje firanke - bo ja wiem czy to oddaje istote kobiecych
        narzadow plciowych - chyba jednak zbyt wysoki stopien abstrakcji wink
        • aurita Re: A 'żabka'? 06.06.09, 17:16
          > Zabka jest sliska i zielona z wybaluszonymi oczkami

          hihihihih

          na powznie nigdy tego nie slyszalam ;D
        • chalsia Re: A 'żabka'? 06.06.09, 23:16
          > Zabka jest sliska i zielona z wybaluszonymi oczkami albo
          > przytrzymuje firanke - bo ja wiem czy to oddaje istote kobiecych
          > narzadow plciowych - chyba jednak zbyt wysoki stopien abstrakcji wink

          zupełnie jak "boberek", ktory nie wiedziec czemu jednak się przyjął u
          anglojezycznych
          • bi_scotti Re: A 'żabka'? 07.06.09, 01:32
            chalsia napisała:

            > zupełnie jak "boberek", ktory nie wiedziec czemu jednak się
            przyjął u
            > anglojezycznych

            No ale "beaver" odnosi sie WYLACZNIE to owlosienia lonowego stad te
            wszystkie idiomatyczne okreslenia "fryzjersko-stripteaserskie" wink
            Beaver (podobnie jak dla facetow "monkey") to bardzo konkretnie
            uzyte zwierzatko wink
            • phantomka Re: A 'żabka'? 08.06.09, 09:16
              U nas funkcjonuje cipka (za slownikiem j.pol.: (pieszczotliwie o
              małej kurze, drobnej kobiecie lub żeńskim organie moczowo-płciowym)
              lub pipka. Nie widze absolutnie nic zdroznego w tych slowach. Co wy
              takie wstydliwe i zgorszone? Slowo jak slowo.
              Z ust lekarzy rowniez padaja te slowa (zarowno u pediatry, jak i
              nefrologow, do ktorych chodze co jakis czas z corka)
              • aurita Slownik PWN 08.06.09, 17:55
                az sprawdzilam , niektore panie twierdzily ze "cipka" jest wulgarna? Moge
                wiedziec na jakiej podstawie?

                sjp.pwn.pl/lista.php?co=cipka
                o zadnej wulgarnosci nic nie ma !

                • rubia88 Re: Slownik PWN 08.06.09, 22:21
                  no sorry, ale śmiem twierdzić że dla wielu ludzi 'cipka' to wulgaryzm
                  dla mnie teżjest to słowo wulgarne, no i już. na pewno nie będę używać tego
                  określenia w stosunku do dziecka
                  • edyta341 Re: Slownik PWN 08.06.09, 22:46
                    U nas jest cipulinka lub cipcia.
              • bi_scotti Re: A 'żabka'? 09.06.09, 04:57
                phantomka napisała:

                > cipka (za slownikiem j.pol.: (pieszczotliwie o
                > małej kurze, drobnej kobiecie lub żeńskim organie moczowo-
                płciowym)

                Oh jak to dobrze, ze nie jestem "drobna kobieta", bo nawet
                pieszczotliwie nie chcialabym byc nazywana "cipka"! No i jeszcze
                ktos by mnie mogl pomylic z mala kura albo zenskim organem moczowo-
                plciowym. To by dopiero bylo wink
                ... chodzi mi o to aby jezyk gietki powiedzial wszystko, co pomysli
                glowa ... wink
            • mshyde Re: A 'żabka'? 21.06.09, 00:51
              To moze "norka'? Tez futerkowe zwierze wink
        • mallard Re: A 'żabka'? 10.06.09, 14:17
          bi_scotti napisała:

          > Zabka jest sliska i zielona z wybaluszonymi oczkami albo
          > przytrzymuje firanke

          Albo odkręca się rurę przy jej pomocy... wink
    • e_mu Re: kobiece narządy płciowe 09.06.09, 12:40
      Ja używam na co dzień sformułowań "ciupka" "pupa" "siusiak",córka (6
      lat)poznała też inne poważne okreslenia,choć nie wiem czy je
      pamiętasmile myślę że za rok,dwa przyjdzie czas na odejście od tego
      dziecięcego nazewnictwa na rzecz...no właśnie czego? czy w swobodnej
      rozmowie trzeba uzywać terminów medycznych?
    • camel_3d Re: kobiece narządy płciowe 09.06.09, 16:00
      no dobra..ja mam synka..ale moja kuzynka (majaca corke) mowila "pisia" albo
      "psipsia".
      no apotem dla zartow cipocha smile


    • marghe_72 Re: kobiece narządy płciowe 10.06.09, 00:27
      Pupa i pupina vel pupinka smile
      • camel_3d Re: kobiece narządy płciowe 10.06.09, 22:14
        > Pupa i pupina vel pupinka smile


        czy ty pewna jestes ze ty o narzadach plciowych piszesz??
    • mama303 Re: kobiece narządy płciowe 11.06.09, 09:11
      gabrysia_online napisała:

      Jak Ci pasuje waginka, to OK. Kazda rodzina ma jakiś swój język
      do "tych rzeczy" U nas sprawdza sie c.i.p.k.a wink
      • camel_3d Re: kobiece narządy płciowe 11.06.09, 13:15
        > do "tych rzeczy" U nas sprawdza sie c.i.p.k.a wink

        c.kropka.i.kropka.p.kropka.k.kropka.a.kropka????

        o kurde..dlugi ten wyraz smile
    • odet-taa Re: kobiece narządy płciowe 12.06.09, 00:23
      od małego uczyłam córkę używać zwrotu wagina, a syna penis. Nie widzę w tym
      problemu.
      • bi_scotti Re: kobiece narządy płciowe 12.06.09, 04:00
        odet-taa napisała:

        > od małego uczyłam córkę używać zwrotu wagina, a syna penis. Nie
        widzę w tym
        > problemu.

        To jest nas tu dwie - hurra! Bo juz myslalam, ze Stronnictwo
        Cipki/Pipki jest nie do pokonania wink I jeszcze te zabki...
        boberki... myszki - cale ZOO smile
    • wana Re: kobiece narządy płciowe 19.06.09, 15:40
      Kiedyś wpadł mi w oczy tekst "lyteracky": "... i obdarzyła mnie
      widokiem swojej pięknej siusi" - w kontekście mocno wulgarnym,
      oczywiście - od tamtego czasu czuję obrzydzenie do takich określeń.
      U mojaj córki (11) jesy cipcia/cipciuś, u syna siusiak (5,5), a
      zapewniam, oboje są wyedukowani w dwufunkcujności tychże smile
      A pupa z przodu to mnie powala... A chłopcy to mają co, drugi nos?
      wink
    • ada828 Re: kobiece narządy płciowe 23.06.09, 11:52
      A moja córeczka ma nie tylko pisię, ale też małego siusiaczka. Siusiaczka
      odkryła przez analogię do siusiaka brata. To jest dopiero bogactwo. Nie
      prostuję, bo ma trochę racji. Wargi sromowe (co za ohydne słowa) to pisia, a to
      czym robi siusiu to siusiaczek.
      • may-xi Re: kobiece narządy płciowe 05.07.09, 18:51
        stawiam na muszelkęwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja