hankam
29.07.09, 17:04
POwiem szczerze, ze nie wiem, co znaczy dla większości forumowiczów.
Co chwila czytam zdania "dzieciak chowany bezstresowo", "nie jestem
zwolennikiem bezstresowego wychowania". Mam wrażenie, że jest to
wytrych, za którym się kryje - nie wiem co.
Brak wychowania w ogóle?
Brak kompetencji wychowawczych?
Wychowanie dziecka w taki sposób, że nie szanuje innych i jego
racja, prawa, muszą być najważniejsze?
W oryginalnym rozumieniu to chyba jednak nie było to.
Co to dla Was znaczy, tak naprawdę?