cora 2l 3m. syn 7m. wlasnie zauwazylam jak zaczeli sie razem
bawic!
najpierw mala bawila sie w 'trykanie koziolkiem" -
polega na "trykaniu" pluszowym koziolkiem i wolaniu TRYK

maly byl zachwycony!! zanosil sie rechotem i byl przeszczesliwy!
drugi raz, maly siedzial w kojcu a cora robila mu "a kuku"
- efekt podobny, mlody rozbawiony na maxa!
to pierwsze momenty, gdzie widze, jak sie soba ciesza.
jest pieknie!