Pracuję z sześciolatkami i co roku patrzę z przerażeniem na te duże już
przecież dzieci, które nie chodziły do przedszkola. Niestety większość z nich
pierwszy raz ma w rękach farby, nożyczki, że o plastelinie i
innych "wynalazkach" nie wspomnę. Dzieci dostają (jeśli w ogóle) w domu tylko
kredki bo tak najprościej i najbezpieczniej, bo przecież kredką nie potnie
się firanek czy nie wdepta się jej w dywan

Lubię to forum i naprawdę cieszy mnie że są matki, które starają się
efektywnie pracować ze swoim dzieckiem od maleńkości i mało tego chce się im
wymyślać coraz to coś nowego.
Drogie mamy dziecko najwięcej uczy się przez zabawę i widzę że wy chyba o tym
wiecie.
Pozdrawiam serdecznie!!!