gosianati
17.09.09, 22:07
witam, moja 2-miesieczna córcia ma straszne zaparcia z którymi
się borykamy od 2 tyg. wszystko sie zaczeło od tego że podałam
bebiko, przestałam karmić piersią w wyniku utraty pokarmu. najpierw
podawałam bebilon a potem zmieniłam mleko.. niepotrzebnie.
od 1,5 tygodnia stosuję debridat - przepisany przez pediatrę -
2,5ml*2 , do tego dicofort, wiadomo do tego masaż brzuszka i
przykładanie nózek do brzuszka, dziś podałam też espumisan ale
narazie od ponad tygodnia nie widzę żadnych efektów... bebilon
comfort nic nie pomógł nawet chyba było po nim gorzej a teraz
stosuję bebilon pepti 1 jest to lekkie mleko ponoć. potem jak mała
wyzdrowieje chce przejść na bebilon ha bo oboje z narzeczonym
jesteśmy alergikami.
wracająć do problemu okropnych zaparć... .. dzień wygląda tak że
mała albo śpi albo płącze, jak śpi to stęka, jak sie obudzi jest
płacz i krzyk ciagle, macha nóżkami, pręży się tak mocno że na buzi
robi się całą czerwona.. przy karmieniu nawet stęka i się pręży..
potem zmęczona tym wszystkim zasypia, brakuje nam tej córci która
była wcześniej, pogodna spokojna i mało płaczliwa.. poza tym już nie
mogę patrzeć na to jak cierpi.. zamierzam jej kupić też wode
koprową, słyszałam że pomaga. ale martwi mnie jedno, juz 2tyg mała
cierpi na zaparcia, kupki robi co 12 lub 24 lub 36 godzin, są
zielonkawe i wodniste (ale to nie biegunka)
zastanawia mnie ile
jeszcze mamy czekać na jakąkolwiek poprawe.. bo już nam jest szkoda
jej że sę tak męczy
( może któraś z mam miała podobne doświadczeni
a.. ??