Dodaj do ulubionych

pszczoła :-(

04.04.10, 22:27
Dziś naszą 13 miesięczną córeczkę użądliła pszczoła jak byliśmy na placu zabaw. Akurat mała zjeżdżała na zjeżdżalni (oczywiście przy mojej i męża pomocy) i nagle zobaczyłam jak ma na paluszku owada. Zabrałam go szybko i ścisnęłam paluszek, żądło wyszło bo chyba było bardzo płytko.
Szybko wróciliśmy do domu, paluszek owinęłam wacikiem z octem, potem smarowałam Fenistilem. Na szczęście paluszek spuchł tylko troszkę. Bałam się o jakiś wstrząs bo moja teściowa na przykład jest uczulona i parę razy jechała już na pogotowie po użądleniu osy albo meszki. U nas na strachu się skończyło na szczęście.

W taki sposób zapoczątkowaliśmy sezon na owady. Nie sądziłam że tak szybko jakieś paskudy zaczną żądlić. Kobiety napiszcie co robicie w takich sytuacjach? Może macie jakieś sprawdzone sposoby na użądlenia?
Pamiętajcie- uważajcie na wszystkie latające i żądlące !
Obserwuj wątek
    • tym08 Re: pszczoła :-( 04.04.10, 22:33
      w zeszlym roku mialam to samo, dziecku palec spuchl jak balonik,
      przykladalam tez wode z octem i smarowalam fenistilem - po kilku
      dniach bylo ok
      a wstrzas moze wystapic dopiero po drugim uzadleniu, wiec niestety
      nie mamy sie co cieszyc na zapassad
      • only-madziorek Re: pszczoła :-( 04.04.10, 22:39
        No właśnie też dopiero doczytałam że po 1 użądleniu może się uczulićsad Mam nadzieję że uda nam się takich przygód unikać w przyszłości.

        Znalazłam parę praktycznych rad o udzielaniu pierwszej pomocy
        poczytajcie- zawsze dobrze wiedzieć więcej. www.babyboom.pl/rodzina/zdrowie/udziel_pierwszej_pomocy.html
      • genie.in.the.bottle Re: pszczoła :-( 04.04.10, 22:46
        tym08 napisała:

        > a wstrzas moze wystapic dopiero po drugim uzadleniu, wiec niestety
        > nie mamy sie co cieszyc na zapassad

        Lepiej jest sie martwic na zapas ? Bo co gorsza,uczulenie moze
        pojawic sie po 2 ,3 czy 15 uzadleniu.Uczelenia na wszelkie
        substancje,mozna nabawic sie w kazdym momencie zycia.
        Wiec moze nie przesadzajmy z tym marwtieniem sie,bo w niczym to nie
        pomoze.Na pewne rzeczy wplywu nie mamy.
        Nie pierwszy i nie ostatni raz, dziecko zostalo przez jakiego owada
        uzadlone.Fenistil,cos p.histaminowego ( np.loratydyna) posiadac w
        domu i tyle.A jak cos sie bedzie dzialo niepokojacego to do lekarza.
        • only-madziorek Re: pszczoła :-( 04.04.10, 23:09
          genie tu nie chodzi o przesadę i że martwimy się na zapas tylko o rzeczowe
          podejście do tematu i świadomość jak działać w takiej sytuacji na przyszłość.
          Czytaj dokładnie.
        • tym08 Re: pszczoła :-( 04.04.10, 23:42
          bynajmniej nie naleze do tych martwiacych siewink raczej odwrotnie.
          doskonale wiem, ze alergia moze sie objawic po ktoryms tam razie
          kontaktu z alergenem.
          a jeszcze co do ugryzien owadow (dodam ze sama jestem alergiczka) -
          z pszczolami/osami mialam do czynienia kilka razy, w tym uzadlila
          mnie pieronica w szyje/krtan i na szczescie nic mi nie bylo. z kolei
          po ataku komarow na moje nogi - przez kilka lat chodzilam z
          przebarwieniami/plamami ciemnymi na lydkach.
      • lenka273 Re: pszczoła :-( 04.04.10, 23:27
        a jak mnie uzadli pszczola to sie czuje swietnie,co prawda 2 razy mi
        sie tylko przytrafilo ,ale w obydwoch przypadkach czulam sie jak bym
        zarzyla cos na poprawe samopoczuciabig_grin
    • mamgabi Re: pszczoła :-( 04.04.10, 23:41
      Mnie osobiscie pszczoła użarła w palec jak latem grzebałam na targu
      w skrzynce z winogronami. Sprzedawczyni poszukała szybko cebuli i
      kazała mi kawałek przyłożyć. Pomogło.
    • joshima Re: pszczoła :-( 05.04.10, 10:51
      only-madziorek napisała:

      > Kobiety napiszcie co robicie w takich sytuacjach?
      Można jeszcze na wszelki wypadek próbować odessać. Na dziecku jeszcze nie
      próbowałam tego stosować, ale na mnie to działa, a jestem uczulona na ukąszenia
      owadów.
      • only-madziorek Re: pszczoła :-( 05.04.10, 21:43
        joshima ty mi przypomniałaś o pewnym urządzeniu do odsysania jadu, reklamowali to w jakichś gazetkach o tematyce dziecięcej.
        to było chyba to
        www.grabieniec.pl/pokaz_artykul.php?id_artykulu=613
        Czy któraś z was tego urządzenia używała? Jeśli tak to napiszcie jak się to u was sprawdziło. Czy jest to coś warte czy tylko ładnie opisano. Cena nie jest zastraszająca bo 7 zł ale jak ma być byle co to i te 7 zł szkoda wink
        Co prawda piszą że powyżej 3 lat więc u maluchów odpada.
        pozdrawiam
        • joshima Re: pszczoła :-( 05.04.10, 21:50
          To chyba tylko w sytuacji, kiedy się brzydzisz odsysać ustami. Mnie to jakoś na
          kolana nie powaliło (od razu podkreślę, że nie używałam). Wygląda trochę jak
          strzykawka i trzeba by to chyba dwoma rękoma obsługiwać, tylko jak wtedy trzymać
          dziecko? No i trzeba by to mieć przy sobie zawsze. Ja tam bardziej ufam ustom
          jeśli chodzi o wysysanie jadu.
    • babsee Re: pszczoła :-( 06.04.10, 08:31
      Alergia na ukąszania owadow nie jest dziedziczna!to ze ma ktos w
      rodzinie, o niczym nie świadczy.
      Jestem silną alergiczką na ukąszenia i nie czekam nawet na pierwszy
      objaw czyli opuchlizne,tylko jade na pogotowie.
      Ale zebyscie wiedzialy,ze bardzo czesto nie ma opuchlizny a
      pojawiają się wymioty!!!to tez reakja alergiczna i nalezey jechac na
      pogotowie.
      • only-madziorek Re: pszczoła :-( 06.04.10, 23:06
        babsee
        a wiesz ze nie wiedziałam że to nie jest dziedziczne? Fajnie że to napisałaś. Dla mnie to cenna informacja. Bo wiem że takie alergie wziewne czy pokarmowe to na pewno się w jakimś stopniu dziedziczy.
        Dzięki za podanie dodatkowych objawów jak wymioty. Podobnie też ma się rzecz z biegunką. Moja teściowa też nigdy nie czekała, zawsze w szybkim tempie jechała z kimś do najbliższego szpitala. Nosiła zawsze w torebce leki odczulające.

        joshima to wysysanie to faktycznie najszybsza metoda przy ukąszeniu. nie zawsze da się mieć to urządzenie przy sobie. Ale ono to chyba bardziej na kleszcze, których się nie jest tak łatwo pozbyć nieraz.
        • tym08 Re: pszczoła :-( 07.04.10, 01:16
          mialam kleszcza- na pogotowiu lekarz usunal go za pomoca wosku -
          zapalil swieczke i krople stopionego wosku wylal na kleszcza. nie
          wiem dokladnie jak go wyciagnal bo dzieckiem bylam i raczej mnie to
          przerazalosad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka