jul.nik
22.05.10, 21:21
cześć dziewczyny,
jestem na siebie wściekła jak sto dwadzieścia Jestem u mojej rodziny gdzie
mają kota i strasznie pilnuję dzieciaka, żeby czasem nie zainteresował się
kuwetą kota... Niestety chwila mojej nieuwagi doprowadziła do grzebania w
kuwecie przez syna i (chyba) przyłożenia przez niego TEJ ręki do ust Pisze
CHYBA bo był odwrócony do mnie tyłem i widziałam tylko rękę przy jego buzi, a
czy naprawdę dotknął ust to nie wiem na 100% Wprawdzie jest to kot szczepiony,
od urodzenia nie mający kontaktu z innymi kotami "obcymi", kot z blokowiska,
który cały czas spędza w domu, ewentualnie wyjdzie na balkon... Ale teraz się
obawiam, żeby mi się dzieć toksoplazmozy nie nabawił... Miałyście podobny
przypadek ze swoimi dzieciakami??? jak się objawiało zakażenie i kiedy w ogóle
wykonać badania, żeby wynik był wiarygodny Dzięki za odpowiedzi