Dodaj do ulubionych

stópki szpotawe

27.05.04, 12:22
Witajcie!
Szukam rodziców dzieci ze stópkami szpotawymi, chciałabym wymienić
doświadczenia.
Obserwuj wątek
    • szoti0 Re: stopki szpotawe 27.05.04, 12:24
      szoti0 napisała:

      > Witajcie!
      > Szukam rodziców dzieci ze stopkami szpotawymi, chciałabym wymienić
      > doświadczenia.
      • anek.anek Re: stopki szpotawe 27.05.04, 12:46
        Nasz synek miał przywiedzenie przodostopii - czyli rodzaj stóp szpotawych, ale
        problem dotyczył wyłacznie palców (staw skokowy był prosty). Rozpoznanie
        nastapiło bardzo póxno, bo dopiero kiedy młody zaczął chodzić - czyli kiedy
        miał 15 m-cy! Im póxniej tym gorzej.Ale wcześniej pomimo moich pytań żadne
        ortopeda, pediatra, a nawet rehabilitantka (mieliśmy też nieprawidłowe napięcie
        mięśniowe) nie zwracała uwagi na wykrzywione stopy do środka! a kiedy mały
        zaczął chodzić i poszliśmy po raz kolejny do ortopedy, ten nas opieprzył, że
        tak późno i chciał wysłać na natychmiastową operację. Na szczęście trafiliśmy
        na innego ortopedę - specjalistę włąsnie w zakresie wad stóp dzieci, który
        założył na stopy mojego syna gipsy i po pół roku udało się wadę zniwelować do
        niemal zupełnie niewidocznej.
        Chętnie pomogę, wesprę - jeśli tylko mogę. Napisz co cię interesuje,skąd jesteś
        i w jakim wieku jest Twój maluch.
        • szoti0 Re: stopki szpotawe 27.05.04, 15:23
          Nasz maluszek ma prawie 3 miesiące. Urodził się ze stopkami końsko-szpotawymi.
          Dzięki dobrze poinformowanemu personelowi szpitalnemu trafiliśmy do profesora w
          Poznaniu. Mały miał 2 miesiące założone gipsiki a teraz ma buciki na szynie.
          Właśnie o tę szynę mi chodzi. Mały ją czasami zrzuca, trudno go położyć na boku
          itp. chciałabym wiedzieć jak radzą albo radzili sobie inni rodzice.
          Czy po tych gipsikach wasz mały jest już wyleczony, czy potrzebna jest jeszcze
          rechabilitacja?
          Pozdrawiam.
          • anek.anek Re: stopki szpotawe 28.05.04, 10:23
            Nie stety z szynami nie mieliśmy doczynienia. Po gipsowaniu, które w naszym
            przypadku ze względu na wiek dziecka i uformowane już kości (15 mcy!) trwało aż
            pół roku (zmiana gipsów najpierw co tydzień, póxniej co dwa tygodnie)
            zrobiliśmy tylko specjanle "łupki" na nóżki, z gipsu sztucznego (taki
            plastikowy bandaż, który po namoczeniu bardzo szybko zastyga, jest kolorowy,
            można się w nim myć! a przede wszystkim jest super lekki)., które zakładaliśmy
            na noc. Ale to jest rozwiążanie dosyć drogie, bo to też trzeba zmieniać w
            zalęności od ustawienia i korekty stopy, a niestety NFZ nie refunduje tego
            rodzaju gipsów. Jedna opaska tego sztucznego gipsu kosztuje w W-wie ok 50 zł -
            my zużywaliśmy na obydwie łupki 4 szt, więc co dwa tygodnie wydawaliśmy 200 zł.
            Zakładaliśmy to tylko na noc, bo kiedy dziecko miało już 21 m-cy to za nic nie
            chciało chodzić w ciągu dnia w gipsie na nogach. Pod tym - i wieloma innymi -
            względami Wasz synek ma dużo lepiej, bo jeszcze nawet nie myśli o chodzeniu.
            Te łupki wyglądały jak wymodelowana podeszwa od butów od góry otwarta, tak żeby
            można było włożyć nóżkę - przymocowana na noc była po prostu bandażem
            elastycznym. dziecko tego nie ściągało.
            Po kolejnych dwóch m-cach odstawiliśmy też te łupki. I teraz, kiedy dziecko ma
            prawie 3 lata mamy tylko zalecenie noszenia butów na odwrót. Poza tym nadal
            masuję stopy dziecku (niech lekarz pokaże Ci w jaki sposób to trzeba robić) -
            ale sama w domu, w tym wieku trudno jest prowadzić normalną rehabilitację -
            dziecko nie toleruje dotyku obcych osób, które mu wykręcają stopy i robią
            dziwne rzeczy, ale ponieważ to nie boli, pozwala robić to mi w domu - i mamy z
            tego niezła zabawę.
            Trudno mi cokolwiek oceniać jak jest w Twoim przypadku, ale wiem, że im
            mniejsze dziecko tym większa szansa na wyleczenie, łatwiej prowadzić
            rehabilitację itd.
            Jeśli maluchowi przeszkadzają szyny metalowe, może zapytaj o gipsowe łupki
            (ale z tego plastikowego gipsu) - oczywiście jeśli was stać, bo niestety to
            jest wydatek z własnej kieszeni.
            Niestety mogę polecić tylko lekarzy z w-wy (tutaj mieszkamy), jeśli chodzi o
            Polskę, to wiem tylko, że w Krakowie jest chyba najlepsza Klinika ortopedyczna,
            która ma nawet chyba wyspecjalizowany oddział dla dzieci ze szpotawymi
            stópkami. O Poznaniu nie wiem nic.
            I nie martw się - powinno być dobrze. W ostateczności będziecie musieli przejść
            operację, ale myślę, że lekarze już by Ci to zasugerowali, a jeśli zamiast tego
            zalecili szyny, to znaczy, że jest znacząca poprawa.
            Za tydzień, we wtorek, będziemy na kontroli u naszego ortopedy, podpytam czy są
            jakieś inne sposoby na szynę, co można doradzić, co zasugerować Twoim lekarzom.
            Napiszę na priva. Powodzenia!
          • anek.anek Re: stopki szpotawe 28.05.04, 10:26
            Coś mi się jeszcze przypomniało: kiedy jeżdziliśmy po lekarzach, jeden z nich
            (chirurg ortopeda, który w Polsce przeprowadził najwięcej operacji takich
            dziecięcych nózek z tą właśnie wadą), proponował też zamiast gipsów buty z
            wkładką metalową, albo buty uformowane z żywicy. My zdecydowaliśmy się n ten
            sztuczny gips, bo byo to najszybsze, najłatwiejsze i najwygodniejsze dla
            naszego dziecka.
            • szoti0 Re: stopki szpotawe 28.05.04, 11:03
              Bardzo Ci dziękuję za zainteresowanie. Z tego co wiem to profesor do którego
              jeździmy jest najlepszy w Polsce, on jeździ też do Warszawy i tam przyjmuje.
              Może jeździmy do tego samego lekarza. Zanim trafilismy do niego to
              dowiadywaliśmy się kto jest najlepszy. My mieszkamy we Wrocławiu, tutaj też są
              specjaliści ale nie takiej klasy. Ten nasz habilitował się właśnie z tej
              przypadłości co ma nasz synek czyli "wrodzonej stopy końsko-szpotawej".
              Jeździmy do niego prywatnie. Najpierw 5 tygodni co tydzień na zmianę gipsików
              (każda wizyta 250 zł) potem było przecięcie ścięgna Achillesa (niby jakaś
              nowsza metoda), dwa razy po dwa tygodnie w gipsikach no i teraz ta szyna z
              bucikami (bagatela 350zł).
              Ten profesor nir mówił nic o łuskach, będę musiała go zapytać. Widzę, że nasz
              synek już się powoli przyzwyczaja do tej szyny, ale czasami w nocy nóżka mu
              wyjdzie z bucika.
              Czekam na wiadomości od Ciebie jak porozmawiasz ze swoim lekarzem, zapytaj go
              czy zna profesora w Poznaniu.
              Pozdrawiam.
    • adanita Re: stópki szpotawe 30.05.04, 22:01
      Cześć! Mam ten sam problem co ty. Mój synek za dwa tygodnie skończy 10 m-cy. Na
      początku leczyliśmy go tutaj gdzie mieszkamy ale niestety bez efektu. 1 grudnia
      trafiliśmy z polecenia koleżanki do dr.Napiontka w Poznaniu ( o nim chyba
      piszesz)i lepiej trafić nie mogliśmy. Synek miał ciężki przypadek stópek końsko-
      szpotawych gdzie jednak na pierwszej wizycie dowiedzieliśmy się o operacji,
      która niestety go czeka. Jednak po pierwszym założonym gipsie przez pana
      doktora jego nóżki się wyprostowały. Trwało to "tylko" 3 tygodnie, później
      znowu gipsy aż po 3 m-cach też miał zabieg nacinania ścięgien Achillesa. Od 24
      marca mamy te buciki z szyną i ten sam problem ciągle spada mu prawy bucik. Na
      początku płakałam razem z nim ale po paru dniach sie przyzwyczaił i nie było
      problemu. Od 10 maja mały nosi te buty tylko nocą, bo w dzień zaczyna już po
      mału wstawać i trochę deptać, choć jeszcze mu to nie wychodzi tak jak powinno.
      Ale jesteśmy bardzo cierpliwi bo wiemy, że się nauczy chodzić tylko trochę
      później, no cóż 8 miesięcy jednak miał nóżki w gipsie. W dzień nosi normalne
      buciki tylko założone odwrotnie(prawy na lewy). Pomimo tego, że mały miał
      przewidzianą operację na razie udało się jej uniknąć, wszystko rozstrzygnie się
      w momencie jak zacznie chodzić jak będzie miał ułożoną stópkę.Do Poznania mamy
      przeszło 300km i na początku jeździliśmy tam co dwa tygodnie, "spłukaliśmy" się
      finansowo ale dla synka zrobimy wszystko. Następną wizytę mamy 21 czerwca bo
      teraz jeździmy co 6 tygodni i jestem pełna nadziei że wszystko będzie
      dobrze.Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to napisz na GG 1311441.
      Pozdrawiam Anita.
      • szoti0 Re: stópki szpotawe 31.05.04, 09:28
        Cieszę się, że napisałaś. Jak spotkamy się na gg to sobie porozmawiamy więcej.
        Oczywiście pisałam o Napiątku. Czy to on zalecił Ci te buciki prawy na lewy?
        My do niego jedziemy dopiero 12 lipca.
        Pozdrawiam
        • agaa5 Re: stópki szpotawe 03.06.04, 13:53
          Moja córcia ma 6 tyg. Zauważyłam u niej wyraźne odwodzenie stópek (a raczej
          paluszków) do środka. Czy cos z tym trzeba robić na tym etapie..tj leczyć,
          gipsować itp. Dodam że mała była kilkakrotnie oglądana przez ortopedę (choc pod
          kątem stawów biodrowych) i nic nie zauważył. Uwagę zwróciła natomiast
          rehabilitantka.
          Pozdrawiam Aga
    • kajami1 Re: stópki szpotawe 03.06.04, 18:46
      Witam Was wszystkie bardzo serdecznie!
      Dla nas stópki końsko - szpotawe to już tylko wspomnienie! I to dzięki
      docentowi Napiontkowi. Jesteśmy już ponad rok po operacji a na ostatniej
      wizycie doc Napiontek oficjalnie uznał stópki Misiaka za zdrowe!!!
      Jeśli chciałybyście się czegoś dowiedzieć albo poprostu pogadać to moje gg
      8786850 (czasami niestety szwankuje). Ale będę też tutaj zaglądać.

      Pozdrawiam bardzo serdecznie
      Kasia mama Misia
    • adanita Re: stópki szpotawe 03.06.04, 21:15
      Przepraszam, że tak długo nie pisałam ale nie miałam łącza z internetem, dziś
      je dopiero naprawili. Tak, to dr.Napiontek zalecił nam odwrotne zakładanie
      bucików. Podobno taka metoda jest stosowana powszechnie w leczeniu - jeżeli np.
      dziecku uciekają stópki do środka, a co najważniejsze zdaje rezultaty a małemu
      w ogóle nie przeszkadza, tylko trochę dziwnie wygląda(w związku z tym na
      spacery ubieramy buty prawidłowo ażeby uniknąć głupich komentarzy)
    • kamila_6 Re: stópki szpotawe 05.06.04, 12:43
      Hej,
      Przeczytalam watek i chcialabym dorzucic co nieco o naszych doswiadczeniach. Mamy 3 miesiecznego synka ze stopa konsko-szpotawa. Do ciezkie znieksztalcenie, widocczne nawet dla laika golym okiem. Do niedawna propronowano tylko leczenie operacyjne takich stop. Ale rok temu doc. Napiontek zaczal stosowac metode Ponsetiego. (w polskim internecie nic o tym nie ma ale jesli ktos chce poczytac niech szuka na stronach swiatowych hasla Ponseti). Otoz ta metoda daje szanse na wyleczenie bez operacji. Najpierw co tydzien zmienia sie od 5 do 7 gipsow a potem idzie ta szyna z bucikami. W tej chwili jestesmy na etapie szyny. Czy to wystarczy zobaczymy jak maly zacznie chodzic. Nadmienie, ze nie slyszalam, zeby ktos w Polsce jeszcze tak leczyl. My jezdzimy z Warszawy do Poznania do doc. Napiatka.
      I jeszcze slowko o Warszawie. Na poczatku trafilismy do dr Oklota. I to nie jest wybor ktory polecam w przypadku twardych stop konsko-szpotawych. Dr jest juz na emeryturze i teraz operuje tylko w prywatnych szpitalu. Niestety zatrzymal sie na metodach operacji sprzed 10 lat. Kiedys byc moze byl swietnym specjalista w tej sprawie, ale teraz radzilabym sie dobrze zastanowic jesli zdecydujecie sie operowac. Nam od razu zaproponowal operacje w wieku 3 miesiecy. Jak dobrze, ze trafilismy do doc. Napiontka...
      • sunga27 Re: stópki szpotawe 05.06.04, 15:57
        Witam mam synka w wieku 22 miesiecy i zauwazyłam ze ostatnio lewa nóżka zaczęła
        mu uciekac do srodka , mama pytanie co to są konkretnie stópki szpotawe.Oprócz
        tego mój synek długo nie chodził zaczął w wieku 16 miesiecy,a w tej chwili nosi
        pieluche ortopedyczna w związku z dysplazja lewego bioderka.
        • anja.t Re: stópki szpotawe 05.06.04, 23:21
          No własnie, co to sa stópki szpotowate? Córeczka mojej koleżanki ma 1 rok i dwa
          miesiące i jeszcze nie chodzi. Nie dziwiloby mnie to gdyby nie to, że jej
          stópki dziwnie skierowane sa do środka i to dość znacznie. Gdy byli u na
          wizycie kontrolnej ortopeda który ją badał nie skomentował dziwnego ulożenia
          stópek. Może powinna iść do jeszcze jednego lekarza?
          • kajami1 Re: stópki szpotawe 06.06.04, 12:24
            Zobacz na
            www.ortop.com.pl/
            w "moje ciekawe przypadki" przypadek nr 7.

            Pozdrawiam
            Kasia
    • gracja111 Re: stópki szpotawe 09.06.04, 17:47
      hej moja corka miala stope prawo skosno-szpotawa w tej chwili jest rok po
      operacji jest widoczna poprawa ale wiadomo taka stopa nigdy niebedzie w 100%
      prosta caly czas chodzi na rehabilitacje i nosi buty MEMO albo ortopedyczne
      • kajami1 Do gracja111 09.06.04, 19:17
        Stopa po operacji powinna być w 100% prosta. Młody miał operowane obie stopy i
        obie są idealnie proste. Michał ma zdrowe nogi. Na tym właśnie polega różnica
        pomiędzy "specjalistami" a specjalistami.
        Po operacji nigdy nie chodziliśmy na rehabilitację (jedyna rehabilitacja to
        chodzenie), nigdy też nie nosił Misiak butów ortopedycznych! Przez pół roku po
        zabiegu musiał mieć butki ze znakiem zdrowa stopa, a teraz może nosić wszystkie
        (rok i 4 m. po zabiegu).
        Założę się, że Twoja córeczka ma nóżkę ciętą pod kostką i do połowy łydki (tak
        wygląda metoda sprzed jakiś 20 lat). Michaś ma cięcia tylko pod kostką, choć z
        tego co czytałam doc Napiontek zaczyna się już skłaniać ku nowszej metodzie.
        Mam wizytę na jesień to się go spytam jak teraz leczy stopy końsko-szpotawe.

        Pozdrawiam
        Kasia
        • gracja111 Re: Do kajami 09.06.04, 21:27
          zgadzam sie z toba ale to wszystko zalerzy od wady i stopnia jej zaawansowania
          konstancja niedosc ze miala stope skosno-szpotawa to jeszcze do tego uciekala
          jej kosc piety przed operacja chodzila dotykajac wewnetrzna kostka podlogi a
          teraz stawia stope prawidlowo i tylko jak ktos wie ze byla operowana to widzie
          ze troche ja koslawi,niestety czeka nas operacja stopy lewej ktora "wygiela
          sie" calkowicie do srodka i tej operacji boje sie jeszcze bardziej niz tamtej
          ale pozyjemy zobaczymy
          • kajami1 Re: Do gracja111 10.06.04, 11:22
            Michaś od urodzenia miał obie stopki tak "podwinięte", że jego nóżki "kończyły"
            się zewnętrzną kostką. Przemieszczenie kości śródstopia było znaczne i do tego
            nietypowe dla tej wady (dla operatora trudniejsze).
            Nie dziw się, że buntuję się przeciwko zdaniom, że nóżki nie będą proste.
            Poprostu znam przypadek dziecka, które miało wadę dużo mniej nasiloną niż
            Misior a po spartaczonym zabiegu ma zanik mięśnia i operowana stópka rośnie 3
            razy wolniej niż zdrowa. Nie mogę się pogodzić, że za ignorancję niektórych
            pseudospecjalistów płacą niewinne dzieci.

            Trzymamy za Was kciuki.
            Pozdrawiam
            Kasia
        • gracja111 Re: Do kajami 09.06.04, 21:30
          ciecie jest tylko pod kostka ma 4 szwyi miala stope skosno-szpotawa tzn
          wykrzywiona w druga strone niz konsko-szpotawe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka