Mięczak zakaźny

30.06.04, 11:56
Moja córcia łapnęła takie świństwo. Powiedziano mi, że to popularne wśród
dzieci, a jedyną forma leczenia jest łyżeczkowanie. Wyłyżeczkowali jej to bez
znieczulenia (!!!) i pionformowali, że może wrócić. Już znalazłam 2. Ma ktoś
takie doświadczenia? Ile nawrotów może nastąpić?
    • patyk.od.zosi Re: Mięczak zakaźny 30.06.04, 14:44
      A lekarka nie zaproponowala Ci zamiast bolesnego lyzeczkowania przysuszanie
      krostek jodyna? Nasza radzila od tego zaczac i na szczescie na tym sie
      skonczylo.
      ________________________
      pozdrawiam,
      Patyk, mama Zosi 2001 smile
      • t.nina Re: Mięczak zakaźny 30.06.04, 16:03
        Dzięki za odpowiedź.

        Jedna lekarka nieśmiało przebąkiwała, ale się wycofała twierdząc, że to mało
        skuteczne. Jak często smarowałaś to jodyną i jak prędko zniknęło? Może
        wypróbuję na tych dwóch malutkich.

        Pozdrawiam
        • patyk.od.zosi Re: Mięczak zakaźny 01.07.04, 13:55

          Smarowalam Zosi krostki w sumie jakies 2-3 tygodnie. Jedne przysychaly, a inne
          sie pojawialy. Od jakis paru miesiecy nie ma juz po nich sladu. Obylo sie bez
          lyzeczkowania. A co u Was? Jakie decyzje?
          ________________________
          pozdrawiam,
          Patyk, mama Zosi 2001 smile
          • t.nina Re: Mięczak zakaźny 01.07.04, 14:16
            Jodyna jest na receptę? Wystepuje w jakimś stężeniu czy tylko w jednej postaci?
            Coś mi się wydaje,że podejmę leczenie na własną rękę, tym bardziej, że są za
            male na łyżeczkowanie. Jaka jest technika smarowania? Wystarczy np. nasączonym
            wacikiem do uszu smarować kropeczki czy jakoś inaczej?
            Pozdrawiam,mama Leny
            • patyk.od.zosi Re: Mięczak zakaźny 01.07.04, 14:20

              Jodyna jest bez recepty. Chyb anie ma roznych stezen. My smarowalismy wlasnie
              wacikiem nasaczonym w buteleczce, codziennie na wieczor, po kapieli. Czasami
              tez przed spaniem dziennym.
              A potem Zosia malowala sobie wzorki na brzuszku i nozkach smile

              A w jakim wieku jest Lena?

              Powodzenia smile
              ________________________
              pozdrawiam,
              Patyk, mama Zosi 2001 smile
              • t.nina Re: Mięczak zakaźny 01.07.04, 15:08
                Pięknie dziękuję za informację.Będziemy się smarować, mam nadzieję,że z dobrym
                rezultatem.Za wszelką cenę chcę uniknąć łyżeczkowania.Bardzo plami, czy jak
                przyschnie nie ma problemu?
                Lena jest z 31 maja 2003

                Pozdrawiamsmile

                • patyk.od.zosi Re: Mięczak zakaźny 01.07.04, 15:10

                  Nie ma problemu smile

                  Zosia tez maja smile
                  ________________________
                  pozdrawiam,
                  Patyk, mama Zosi 2001 smile
    • beti36 Re: Mięczak zakaźny 01.07.04, 21:10
      Witam!Moja starsza córka 4,5lat gdy miała 3latka tez to miała.Najpierw jedna
      krosta ,która dość szybko rosła potem druga obok i skończyło się na
      łyżeczkowaniu.Dermatolog powiedziała mi,że malutką krostę można samemu zdrapać
      i posmarować spirytusem,tak też póżniej zrobiłam i mamy spokój.U młodszej 1,5-
      mcy wczoraj pozbyłam się jednego przez sterylny gazik i spirytus.Pozdrawiam
      • t.nina Re: Mięczak zakaźny 02.07.04, 10:45
        Znalazłam kolejnego. Co za cholerstwo! Czym to zdrapywałaś?
    • iwonaw2 Re: Mięczak zakaźny 02.07.04, 08:29
      Własnie wyczytałam w necie że można to leczyć ciekłym azotem.

      Pozdrawiam

      Iwona
    • beti36 Re: Mięczak zakaźny 02.07.04, 22:02
      Potraktowałam to jak krostę,gazik na paznokieći zdrapałam potem posmarowałam
      spirytusem.Musisz wydrapać małą twardą białą kuleczkę(nieciekawie to brzmi)
      trochę krwawi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja