Dodaj do ulubionych

hej, prosze o pomoc

24.12.04, 21:18
cześć,
jest wigilia a ja jakoś w mało światecznym nastroju a wszystko za sprawa
mojego 6-cio miesięcznego synka.Zaczęło się banalnie katearem, ponieważ
należę do tych panikujących mam wezwaliśmy lekarza ( bardzo dobrego lekarza)
Obejrzał małego i stwierdził ,że to tylko wirusówka kazał nawadniać, czyścić
nosek solą i przepisał syrop mukosolvan. Już następnego dnia mały zaczą
kaszleć jak szalony taki wilgotno szczekający ten kaszel. Strasznie się
wystraszyłam zadzwoniłam do lekarza a on mi mów żebym nie panikowała bo to
pewnie po tym mukosolwanie kazał tylko zmniejszyć dawkę, tłumaczyła ,że mały
kaszle cały czas nawet w nocy a wydzielina z noska zrobiła się żółtawa a
lekarz swoje żebym nie panikowała bo chłopakowi nic nie jest.
A ja tak nie myślę ......Martwię sie cholernie o to dziecię bo już się swoje
w życiu wycierpiał( w wieku 5 tygodni przeszedł zapalenie opon mózgowych ,
miesiac walczyliśmy w szpitalu) a teraz na samą myś o szpitalu ryczec mi się
chce, mąż uważa mnie za wariatkę i twierdzi że skoro mały oprócz kaszlu czuje
się oki to nic mu nie jest. A ja już nie mogę słuchac jak się męczy, to
nienormalne ,że wciąż tak strasznie kaszle, boże jakie te święta są okropne a
tak bardxo na nie czekałam. Dziewczyny co ja mam zrobić przecież tu chodzi o
dziecko, może panikuje a co jeżeli nie. napiszcie co o tym sądzicie
pozdrawiam was
załamana marta.
Obserwuj wątek
    • mysiam1 Re: hej, prosze o pomoc 24.12.04, 21:59
      Masz w domu jakieś wapno w syropie? Powieś na kaloryferach mokre ręczniki i
      często zmieniaj. Możesz też zagotować wodę i taki garnek z wrzątkiem postawić w
      pokoju, w którym śpi dziecko, oczywiście z daleka od niego, ale tak, żeby woda
      parowała, a ta para już ochłodzona dolatywała do dziecka. Gdyby ten kaszel
      nasilił się w nocy, to albo takie nawilżanie (ew. można wejść z dzieckiem do
      łazienki i odkręcić kurek z ciepłą wodą, żeby trochę zaparowało - to
      ułatwia "oderwanie się" wydzieliny, albo można zrobić coś odwrotnego - otulić
      dziecko ciepło i otworzyć okna - i stanąć przy oknie (dziecko bardziej do
      pionu, bo wtedy też łatwiej odkrztusić). W razie ataku takiego szczekającego
      kaszlu można podać wapno w syropie (nie wiem,jaka jest dawka dla takiego
      malucha, ale musiałoby to być więcej niż "profilaktycznie"), diphergan, jeśli
      masz i powinno się skontaktować z lekarzem - czyli w nocy to pewnie
      przynajmniej telefon do dyżurującego szpitala, albo poproś pogotowie (przyjadą,
      pewnie zrobią mu zastrzyk zmniejszający obrzęk krtani - nie bój się tego, to
      naprawdę pomaga). Być może jest tak, jak powiedział Twój lekarz - ten kaszel to
      wynik stosowania Mucosolvanu i trzeba go albo odstawić, albo zmniejszyć dawkę
      (np. dawać tylko rano). Jednak takie stany zapalne krtani, ze szczekającym
      kaszlem mogą u małych dzieci b.szybko zmieniać się w stan poważnego zagrożenia.
      Nie piszę Ci tego, żeby Cię straszyć, ale po to, żebyś w razie czego nie wahała
      się wzywać pomocy - żaden zdrowo myślący pediatra nie wyśmieje Cię, że boisz
      się o niemowlaka ze szczekającym kaszlem.
    • monika_5 Re: hej, prosze o pomoc 24.12.04, 22:50
      Oscillococinum(najlepiej na początku) 1/2 fiolki, na katar Euphorbium spray
      homeopatyczny. Nic innego Ci nie podam bo za mało objawów podałaś. Pozdrawiam.
    • kasiula.m Re: hej, prosze o pomoc 25.12.04, 03:09
      Jeśli chodzi o zdrowie - nigdy za wiele "paniki". Ja przechodziłam to samo z
      rocznym dzieckiem rok temu: straszny, szczekający kaszel i taka chrypka, że nie
      mógł biedaczek płakać nawet. Wezwałam pogotowie i miałam szczęście, bo
      przyjechała starsza, doświadczona i na mój gust mądra lekarka. Powiedziała, że
      to wirus i trzeba leczyć objawowo i się nie przjmować, bo nie taki diabeł
      straszny... Tak więc nie zawsze taki kaszel jest powodem do wielkich zmartwień.
      Z tym, że jeśli Twoje dziecko już miało takie przejścia... musisz być ostrożna,
      szczególnie jeśli (wys.)gorączkuje.
      A pogotowie jest dla Ciebie i nie wahaj się dzwoń, jeśli czujesz, że musisz!!
      Mając nadzieję, że trafisz na rozsądnego lekarza...
      Pozdrawiam!!!!!!
    • rzasia Re: hej, prosze o pomoc 27.12.04, 00:34
      Cześc Marto.
      Ja byłabym już na oddziale laryngologii, by zbadać Maluszka i spać spokojnie,
      (nawet gdybyś jedną noc z nim w szpitalu musiała być). Ja ze swoim dwulatkiem
      jechałam choć nawet się nie dusił, ale bardzo boję się skurczu krtani. Dali mu
      inhalacje z hydroxyziny i puścili na drugi dzień.
      Albo po prostu nie śpijcie tylko cały czas obserwujcie Małego.
      Pozdrawiam.
      • kasiula.m do moniki_5... 27.12.04, 10:53
        Oj, jaką ja dzisiaj miałam noc!! Piszę o tym tutaj, bo zastosowałam się na
        szczęście do Waszych rad.
        Maluszek (2-latek) w nocy nie mógł oddychać, parę dni temu miał w nocy
        temperaturę do 38,5 i myślę, że to może mieć związek, bo kilka dzieci naszych
        znajomych miało podobne objawy. Od tamtej nocy nie miał gorączki.
        O 3:00 pojechaliśmy na Oddział Ratunkowy do szpitala, skierowano nas na
        laryngologię. No i tak, jak przypuszczaliśmy - zapalenie krtani.
        Dostał zastrzyk Dexavenu (sterydy) oraz 10 min.inhalację z Mucosolvanu. Ma też
        dostać Augmentin i jeszcze jakieś leki, nie mogę odczytać (chyba Oxalin, ...)
        ale będę to dziś po południu konsultować z naszą lekarką. Ostatnio ona
        przepisała na zapalenie krtani (rok temu): Engystol przez 3 dni, Fenistil 10-10-
        0 kropli, Zyrtec 10 kropli na noc, syrop Bronchicum 3-4 razy dziennie i ładnie
        się wyleczył.
        Piszę to wszystko, bo może monika_5 miałaby jakieś sugestie?
        Jeśli ktoś miałby mi za złe, że śmiem podważać opinię i zalecenia lekarza, to
        przepraszam, taka już jestem.
        Mam nadzieję, że Marty dzidziuś już się lepiej czuje?
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka