effaw
27.01.05, 14:00
Mój syn właśnie skończył 4 miesiące od ponad 2 tygodni ma zatkany nos -
przynajmniej tak mi się wydaje <charczy jakby mu ślina się zebrała - jest
obecnie bardzo śliniącym bajglem, a jak próbuję gruszką nos oczyścić to sucho
więc nie jestem pewna czy to katar ale "dziwne dzwięki" pochodzą z nosa>.
To bardzo dziwny "katar" - bo tylko około godz. 5-7.00 rano potem jakoś
przechodzi. Mały się dławi krztusi, ciężko mu się oddycha i nie może spać.
Nie wiem czemu.. w pokoju jest nawilżenie wystarczające, mały nie marznie.
Myślałam ze to przez marchewkę bo w tym czasie kiedy zaczęłam mu ją
podawać "katar" wystąpił ale nie dajej jej już od soboty - a katar jak był
tak jest. Może to po kleikach ryżowych słyszałam, że też uczula.
Już sama nie wiem co mam myśleć lekarz przepisał leki ale czy podawanie
kropli Nasivin czy innych już od 2 tyg. nie jest przesadą?
Poradźcie proszę, ja już nie wiem czego mam się uczepić.