Mam 30 lat.Urodzilam sie z wrodzona wada serca 2 stopnia.Rodzice chowali mnie
bardzo pilnujac abym sie nie przemeczala,dlugo nie przebywala na sloncu itp.
Od 3 lat zaczelam aktywnie uprawiac sporty-plywac i biegac. Czuje sie
swietnie!!!

Oczywiscie nie forsuje sie ,caly czas pamietajac o moim
sercu.Niekiedy mecze sie szybciej wiec przestaje.Chcialabym sie dowiedziec
czy ktos ma podobne doswiadczenia. Czy przy wadzie serca takie aktywnosci sa
wskazane?Czy sobie nie szkodze?